piątek, 23 września 2016

INVEO - hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs od Only You

Drogie moje, nie ma chyba takiej kobiety, która nie chciała by być posiadaczką pięknych i gęstych rzęs. Nie wszystkim z nas jednak dane jest je mieć. Z pomocą przychodzą przeróżne zabiegi i specyfiki. Jednym z nich jest przedłużanie i zagęszczanie rzęs. Budzi ono jednak wiele kontrowersji. Jedni twierdzą, że doklejanie syntetycznych włosków do naturalnych osłabia, drudzy nie widzą w tym żadnego problemu. Dla niektórych wyglądają nienaturalnie i szpecąco, podczas gdy dla innych nie ma lepszej metody na ozdobienie oka. Jeśli mimo wszystko zależy Wam na poprawie kondycji Waszych rzęs a nie chcecie zaraz ich zagęszczać i przedłużać to jest na to rada. Wystarczy że zaopatrzycie się w INVEO - Hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs.


Do niedawna jeszcze sama rozważałam zabieg przedłużania i zagęszczania rzęs. Kilka dni temu okazało się, że zakwalifikowałam się do testów kosmetyku w ramach Testu Klubu ONLY YOU. Dziś przesyłka jest już u mnie i niebawem rozpoczynam stosowanie. Na recenzję oczywiście będziecie jeszcze musiały poczekać, jednak mam nadzieję, że pisząc o nim teraz zainteresuję Was na tyle byście chętnie zajrzały tu wkrótce. Trudno mnie samej jeszcze powiedzieć o nim cokolwiek dlatego wystarczyć Wam musi na początek to, co znalazłam u producenta.

czwartek, 22 września 2016

Książka na jesienne wieczory: Dieta (nie) życia - K. Otwinowska, A. Mazur

Drogie moje, jakiś czas temu na blogu zapoczątkowałam serię postów, w których pisałam Wam o książkach godnych uwagi. Potem zostały one wyparte przez inne, wydawać by się mogło bardziej interesujące tematy. Teraz, kiedy zrobiło się znacznie chłodniej i niechętnie wychodzi się na zewnątrz, dobrze jest się zaszyć w domowym zaciszu z książką. Postanowiłam więc przy okazji dzisiejszego posta zwrócić Waszą uwagę na nietypową książkę - "dieta (nie) życia" K. Otwinowskiej i A. Mazur.


Dieta (nie) życia

"Wstrząsająca, autentyczna historia dziewczyny, która od dziesięciu lat walczy z anoreksją. Jako dwudziestolatka po sześciu hospitalizacjach i kilku próbach samobójczych postanowiła opowiedzieć o koszmarze choroby. Punktem zwrotnym okazała się śmierć bliskiej jej osoby, także chorującej na zaburzenia jedzenia. Aby ostrzec innych Karolina Otwinowska wyciągnęła na światło dzienne najintymniejsze szczegóły swego życia z chorobą i opisała z okrutną dokładnością kodeks wyniszczającej ciało i dusz anoreksji".

niedziela, 18 września 2016

GREY IS NEW WHITE - MY NEW ROOM

Drogie moje, przy okazji dzisiejszego posta chcę Wam nieco więcej opowiedzieć o metamorfozie, jaką przeszedł mój pokój. Nie jest to jednak radykalna zmiana a jedynie niewielkie odświeżenie wnętrza przy użyciu odpowiednich dodatków. Zadanie to zatem może wydawać Wam się banalnie proste. Z pewnością zmienicie zdanie, kiedy powiem Wam, że mój pokój to prawdziwe wyzwanie. Ma on bowiem zaledwie 9 m2. Trudno na takiej powierzchni zrobić coś sensownego, co nie będzie sprawiało wrażenia przepełnienia. Nie wiem oczywiście na ile mi się to udało, dlatego ocenę pozostawiam Wam.


Jeszcze do niedawna w moim pokoju dominował kolor niebieski. Obecnie postawiłam na znacznie bardziej stonowane szarości. Na ścianach niezmiennie pozostała klasyczna biel. Wybór nie był tu przypadkowy, ponieważ małe wnętrza takie jak moje wymagają szczególnej uwagi w doborze kolorystyki, by nie sprawiały wrażenia zamkniętego pudełka. Mogą one bowiem powodować dolegliwości a tym samym negatywnie wpływać na samopoczucie. W przypadku małych pomieszczeń warto więc zrobić wszystko, co możliwe by prezentowały się przestronnie i jasno. Świetnie więc tu sprawdza się wybrana przeze mnie tradycyjna biel. Jeśli ktoś z Was wolałby coś mniej oczywistego to polecam Wam delikatne błękity, zielenie, jasne róże i żółcie. Nałożenie tych barw zarówno na ściany jak i sufit dodatkowo optycznie powiększy pomieszczenie.

środa, 14 września 2016

Wishlista czyli o czym aktualnie marzę?

Drogie moje, mimo że pogoda ostatnio w ogóle z jesienią nie ma nic wspólnego, to niewątpliwie zbliża się ona do nas wielkimi krokami. Wystarczy spojrzeć na poranki i wieczory, które nie są już tak ciepłe, jak dotąd. Postanowiłam w związku z tym, zebrać w dzisiejszym poście wszystko to, co pozwoli mi odpowiednio się do jesieni przygotować. Nie będzie więc to nic innego, jak już dobrze Wam znany wpis z cyklu: wishlista czyli o czym aktualnie marzę? Jeśli śledzicie mojego bloga już jakiś czas to z pewnością rzuciły się Wam poprzednie posty. Jeśli nie, nic straconego. Znajdziecie tu linki, które przeniosą Was do poprzednich. A tymczasem pora zacząć dzisiejszy post. Jak wiecie lub nie od jakiegoś czasu stało się to swoistą tradycją, że dzielę go na trzy kategorie: ubrania & dodatki, kosmetyki oraz książki.

UBRANIA & DODATKI


Wraz z nadejściem jesieni w szafie nie może zabraknąć ciepłych ubrań, dlatego w dzisiejszym zestawieniu skoncentrowałam się wyłącznie na nich, pomijając dodatki. Bluzy nie zawsze były przeze mnie lubiane. Był czas, kiedy ceniłam sobie dużo bardziej klasyczną elegancję, po macoszemu traktując styl sportowy. Obecnie nie potrafię obejść się bez ciepłych, sportowych bluz. W mojej szafie na dobre zadomowiły się zarówno te z kapturem jak i bez niego (1)(2). Nie mogłam więc zapomnieć o nich i w dzisiejszej liście. Nic przecież tak świetnie nie sprawdza się w jesiennych stylizacjach, jak one. Wystarczy włożyć ją na siebie by cieszyć się komfortem, wygodą i oczywiście przyjemnym ciepełkiem. Bez tego ostatniego jesienią przecież ani rusz. Bezrękawnik (3) chodzi za mną już od dawna. Jestem zdania, że dobrze sprawdzi się zamiast kurtki, kiedy nie będzie ona jeszcze konieczna. Jest on na tyle dobrym rozwiązaniem, że może stanowić uzupełnienie codziennej stylizacji jak również może ochronić przed chłodem podczas jesiennych treningów na zewnątrz.

poniedziałek, 5 września 2016

Książki warte polecenia cz.2

Drogie moje, po dość długiej przerwie wracam do Was z postem z cyklu Książki warte polecenia. Po wielkim triumfie trylogii Stiega Larssona uległam fascynacji literaturą skandynawską i powoli zaczęłam kompletować moją małą kolekcję. Jeśli jeszcze do tej pory któraś z Was nie słyszała o Millenium, w co oczywiście szczerze wątpię to odsyłam Was do posta: Śladami Millenium i S. Larssona.


Do tej pory po przeczytaniu książki stały na półce, czekając na moment, kiedy ponownie do nich wrócę. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię sięgnąć po przeczytaną książkę ponownie po upływie czasu. Przy okazji dzisiejszego posta chcę zwrócić Waszą uwagę na kilka propozycji książkowych, które mnie przypadły do gustu. A kto wie, może i Wy znajdziecie pośród nich coś dla siebie. Jesteście ciekawe, co tym razem wybrałam? Zapraszam do czytania.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...