piątek, 24 lutego 2017

Hygge.Duńska sztuka szczęścia - Jak cieszyć się z przebłysków codzienności?

Drogie moje, w poprzednim poście pisałam Wam o tym, że w mojej przydomowej biblioteczce bardzo chętnie widziałabym dwie pozycje książkowe - Hygge. Duńska sztuka szczęścia oraz Hygge. Klucz do szczęścia. Mimo, że jeszcze wczoraj pozostawało to w fazie planów, to dziś mogę Wam powiedzieć, iż jestem już w posiadaniu ich obu. Mało tego, książkę Hygge. Duńska sztuka szczęścia zdążyłam już nawet przeczytać. A właściwie to pożarłam ją w ekspresowym tempie wczorajszego wieczoru. Druga z książek - Hygge. Klucz do szczęścia czeka jeszcze na swoją kolej. A tymczasem nadeszła pora bym mogła podzielić się z moimi wrażeniami, co do pozycji - Hygge. Duńska sztuka szczęścia. 



Jakiś czas temu zrobiło się o niej głośno. Długo biłam się z myślami, czy powinnam ją kupić, zwłaszcza, że nie jest to typowa książka, jakiej możecie się spodziewać. Ostatecznie jednak uległam. Wczoraj odnalazłam ją na sklepowej półce i dziś już mogę zdradzić Wam czy było warto. Jeśli więc podobnie jak jeszcze do niedawna ja, wahacie się czy ją kupić zapraszam Was do czytania. Zanim jednak przejdziemy dalej pozwólcie, że wyjaśnię Wam czym jest właściwie "hygge".

czwartek, 23 lutego 2017

Moi ostatni ulubieńcy

Drogie moje, choć wydawać by się mogło, że nadal powinna towarzyszyć nam zimowa aura to ta lubi płatać figle. Meteorolodzy co prawda informują o rychłym powrocie zimy, jednak to co widać za oknem przypomina zdecydowanie jesienny klimat. A skoro o nim mowa to, spróbuję przekonać Was, że tę porę roku da się lubić, o czym świadczy jeden z moich tekstów - o 6 powodach, dla których lubię jesień. 



Mam nadzieję, że będzie on dla Was takim miłym wstępem i wprowadzi w klimat posta, który przygotowałam na dzisiaj. Jesień bowiem jest takim przedsmakiem nadchodzącej zimy i pozwala nam się powoli przyzwyczaić do tego, co nieuniknione: opadów śniegu, marznącego deszczu oraz temperatur spadających poniżej zera. Przy okazji dzisiejszego posta chcę Wam opowiedzieć trochę więcej o moich ulubieńcach, którzy pomagają mi przetrwać ten zimowy czas. Jeśli więc jesteście ciekawe, co skradło moje serce i bez czego nie wyobrażam sobie codziennego funkcjonowania, zapraszam Was do czytania. 

sobota, 18 lutego 2017

Odrobina lata zimą: Zmysłowe wody toaletowe DAGMAR - Świt Pharma

Drogie moje, co prawda kilka dni minęło od ostatniego postu ale zapewniam Was, że nie próżnuję i nie ma mowy o nudzie. Czas wypełniają mi domowe i zawodowe obowiązki, oraz znacznie zwiększona aktywność, polegającą na coraz częstszych wizytach na miejskim lodowisku. Dziś wreszcie mam odrobinę spokojniejszy dzień, więc po pracy znalazłam trochę czasu by usiąść i podzielić się z Wami, kolejnymi nowościami, jakie otrzymałam do testowania od Świt Pharmy, zajmującej się produkcją i dystrybucją kosmetyków, przeznaczonych do pielęgnacji twarzy i ciała. Wykorzystuje ona wieloletnie doświadczenie i stale rozwija ofertę, jednocześnie dostarczając kosmetyki najwyższej jakości i w atrakcyjnej cenie.


Do mnie tym razem trafił najpiękniej zapakowany upominek, jaki mogłam sobie wymarzyć. W przeźroczystym celofanie, ozdobionym ogromną, zieloną kokardą znalazłam trzy opakowania wód perfumowanych w otoczeniu aromatycznych, suszonych ziół. To właśnie ta mnogość aromatów stała się inspiracją do stworzenia nowej linii zapachów DAGMAR, która jest lekka, kwiatowa a przede wszystkim niezwykle kobieca. Nowa kolekcja, którą mam ogromną przyjemność stosować na rynku pojawiła się z początkiem sierpnia i nie powstała bez powodu. Jest to bowiem ukłon w stronę historii Świt Pharmy, kiedy to w latach 80 w ofercie firmy znalazła się woda perfumowana Dagmara.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Kakaowa aromaterapia w domowym zaciszu z masłem kakaowym (Fitomed)

Drogie moje, na zewnątrz utrzymuje się przez cały czas zimowa aura, co w konsekwencji bardzo niekorzystnie wpływa na kondycję skóry. O tej porze roku szczególnie narażona jest ona na niekorzystne działanie czynników atmosferycznych, przyczyniających się do drastycznego spadku wilgotności powietrza. Nie bez znaczenia się też wysokie temperatury w pomieszczeniach, skutkujące bardzo suchym powietrzem, odpowiedzialnym za szybką utratę wody z naskórka. O tej prze roku zatem powinnyśmy sięgać po kosmetyki, które ograniczą odwadnianie. Świetnym rozwiązaniem jest tu zatem masło kakaowe.


Znane jest ono pod łacińską nazwą Theobroma Cacao i określane mianem oleju kakaowego lub tłuszczu kakaowego, pozyskiwanego z dojrzałych nasion kakaowca. W każdym owocu znajduje się kilkadziesiąt takich drobniutkich nasionek, zanurzonych w czerwonawym miąższu. Te z kolei poddaje się pięciodniowemu procesowi fermentacji, a następnie oddziela od nich nasiona. Ziarna ponownie się fermentuje, a następnie suszy i praży. Na sam koniec są one mielone na gęstą masę i i wytłacza się z niej olej na ciepło. Powstały wówczas produkt uboczny służy do produkcji kakaowego proszku.

niedziela, 12 lutego 2017

Jak dbać o delikatną skórę pod pachami z produktami marki NIVEA?

Drogie moje, dzisiaj postanowiłam poświęcić post różnicy pomiędzy dezodorantami a antyperspirantami  oraz temu, jak wybrać odpowiedni dla siebie. Dla wielu z nas zadanie to wydaje się dość proste i nie nastręczające najmniejszych problemów. Najważniejsze jest tu to, by spełniał wyłącznie jedno zadanie, polegające na zapewnieniu ochrony przed nadmiernym poceniem przez cały dzień. Prawda jednak jest taka, że współczesnym kobietom zależy na czymś więcej. Bardzo poważnie podchodzą do spraw związanych z pielęgnacją oraz higieną, dlatego tak bardzo istotne jest by prócz funkcji pielęgnacyjnych był także delikatny dla delikatnej skóry pod pachami. Mimo, że różnica pomiędzy antyperspirantami oraz dezodorantami wydaje się być oczywista to nadal są kobiety, które nie do końca ją dostrzegają. Mam nadzieję zatem, że uda mi się nie tylko rozwiać pojawiające się wątpliwości, ale również zaprezentować Wam produkty, po które sama sięgam.


Antyperspirant zatem jest takim produktem, który zdecydowanie lepiej radzi sobie z problemem nadmiernego pocenia, działając u źródła problemu, eliminując nieprzyjemny zapach i przeciwdziałając namnażaniu się bakterii. Dezodorant z kolei nadaje skórze przyjemny zapach i maskuje problem pocenia, jednak go nie neutralizuje. Co może być dla nas nie do końca przyjemne i komfortowe. Jeszcze do niedawna pojęcia te używano zamiennie, co z czasem mogło doprowadzić do pewnego rodzaju dezorientacji. Jak zatem dobrać odpowiedni produkt do swoich potrzeb? To na co powinnyśmy zwrócić szczególną uwagę to jego skład. Najlepiej by łączyły w sobie produkty o naturalnym składzie bez zawartości aluminium, które nie tylko zapewnią ochronę przed poceniem ale także będą pielęgnować delikatną skórę pod pachami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...