NEW IN - piątek, 3 maja 2013

Z serii new in

Pomimo, że w mojej szafie okryć wierzchnich nie brakuje to jednak wychodzę z założenia - od nadmiaru głowa nie boli. I choć wisi juz nie jedna kurtka, niejeden płaszcz i trencz to stwierdziłam, że co jak co ale nowa kurtka musi być. A że jedna czarna już jest w moim posiadaniu to pora o czymś w innej barwie pomyśleć. I jak pomyślałam tak zrobiłam. Wczoraj udało mi się po wielu przymiarkach kupić to o co mi chodziło. Na wstępie kilka fotek kurtki ze strony sklepu, który bardzo lubię i często do niego zaglądam ( nie tylko do sklepu online ale również do stacjonarnego).
Na wstępie powiem Wam, że model który wybrałam dostępny jest w trzech wariantach kolorystycznych: brązowym, zielonym i granatowym. A prezentuje się tak:

w wersji blue

w wersji green

Jako, że ja zdecydowanie wolę tradycyjne kolory. Zdecydowałam się na brąz. 
Jak widać na zamieszczonych poniżej zdjęciach jest to kurteczka wykonana z tworzywa imitującego sztuczną skórę. Pod szyją znajduje się stójka. Jest zapinana na zamek błyskawiczny a jej fason przylega idealnie do sylwetki. Kieszenie zapinane również na zamki błyskawiczne. Na ramionach i w talii jak widać ma drapowanie. 


kurteczka w całości prezentuje się tak jak na zdjęciu powyżej


Zamek błyskawiczny przy kieszeni




Kurteczka została przeceniona ze 199,90 na 159,90
Ona oraz wiele innych pięknych ubrań i akcesorii do obejrzenia na stronie www.sklep.prettygirl.pl
A teraz wykonane przeze mnie zdjęcie kurteczki, które znacznie różni się (jakością przede wszystkim) od tych znajdujących się na stronie sklepu. 

A teraz zupełnie z innej beczki. Na jednym z czytanych przeze mnie blogów znalazłam bardzo interesującą ofertę sklepu z biżuterią ( choć nie tylko). W przystępnych cenach i w ciekawym designie. Nie mogłam się oprzeć żeby czegoś stamtąd nie zamówić. Mówię tu o sklepie granahop, którego wizytówkę zamieszczam poniżej. 

Obawiałam się trochę, że ze względu na wypadające w nadchodzących dniach święta majowe na zamówioną paczkę będę musiała długo czekać. Toteż tym większe było moje zaskoczenie, kiedy wczoraj po powrocie do domu czekała na mnie paczuszka. A w niej co?
Kto czytał jeden z moich wcześniejszych postów ten napewno wie... 
Ale same spójrzcie:



Tak oto prezentuje się mój nowiutki zegareczek. Jak Wam się podoba?
Zachęcam do zapoznania się z ofertą sklepu. Naprawdę warto.
A to przedsmak tego, co znajdziecie na stronie sklepu W postaci ulotki dołączonej do mojego zamówienia. 




-->

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)