KULTURA - niedziela, 25 sierpnia 2013

w filmowym klimacie

Pozostając w tematyce filmowej, postanowiłam dodać kolejny post - nawiązujący do poprzedniego. Moje upodobania filmowe są dosyć szerokie. Lubię niemal wszystkie gatunki. Chętnie oglądam historie oparte na faktach, komedie przy których można popłakać się ze śmiechu, dramaty, melodramaty jak i mrożące krew w żyłach  thrillery i horrory. Post, ten dotyczy tego ostatniego gatunku, zastanawiałam się wobec tego czy powinnam go zamieszczać. Ostatecznie jednak jak widzice się zdecydowałam. 
Jak wspominałam czasami lubię poczuć odrobinę trwogi, śledząc losy bohaterów. Sięgam wówczas po jakiś mrożący krew w żyłach film. Ostatnio zdecydowałam się na produkcję hiszpańsko - kanadyjską  w reżyserii Andresa Muschiettiego zatytułowaną - "Mama". Jest to można powiedzieć nowość, bo premiera w Polsce miała miejsce 22 lutego 2013 r. a na świecie 17 stycznia.
Jest to opowieść można powiedzieć osadzona w dwóch połączonych ze sobą światach - tym ludzkim i tym rządzonym przez duchy. Wszystko zaczyna się od momentu kiedy ojciec zabija swoją żonę i uprowadza córki, by gdzieś na odludziu podzieliły los matki. Kiedy widz już, gotów jest obejrzeć makabryczna scenę zastrzelenia jednej z dziewczynek, pojawia się jakaś bliżej niezidentyfikowana istota i pozbawia mężczyznę życia. Wówczas niespełna pięcioletnia dziewczynka i jej młodsza siostra, pozostają w leśnej głuszy z dala od cywilizacji i rodziny a pod opieką czegoś co nazywają " MAMĄ". Choć ślad za nimi zaginął brat ojca, nie ustaje w dążeniach do odnalezienia bratanic. Po upływie długich pięciu lat, wreszcie natrafia na trop. Jednak wychowywane w głuszy zdecydowanie różnią się od cywilizowanych istot. Mimo to wujek postanawia zabrać je do siebie i zająć się nimi wraz ze swoją życiową partnerką. Choć nie czuje ona instynktu macierzyńskiego to z czasem zostaje zmuszona zająć się dziewczynkami, co niestety napawa ją lękiem. Pełna obaw zwierza się miejscowemu doktorowi, który prowadzi obserwację zachowań obu odnalezionych. Odkrywa on wówczas coraz to nowe fakty i łączy je z wydarzeniami sprzed wielu, wielu lat.
Jesteście ciekawe jak potoczyły się losy głównych bohaterów? Co skrywa mroczna historia sprzed lat? I czy zakończenie filmu można nazwać happy endem? ( o ile w horrorach można w ogóle o czyms takim mówić?) 


Te z Was, które nie są amatorkami tego typu filmów od razu informuję, że nie jest to coś na podobieństwo prawdziwych filmów grozy chociażby tych Alfreda Hitchcocka. Zachęcam więc do sięgnięcia po coś odmienego niż oglądałyście do tej pory i podzielenia się opinią.
Czy któraś z Was widziała już film? Przypadł Wam do gustu czy wręcz przeciwnie?

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)