KOSMETYKI - sobota, 7 grudnia 2013

Recenzja Eveline: PEELING - MASAŻ POD PRYSZNIC

Jakiś czas temu, kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu stałam się posiadaczką zestawu kosmetyków Eveline , obiecałam sobie i Wam że podzielę się swoją opinią na ich temat. Po recenzji koncentratu antycellulitowego dziś przyszła pora na peeling - masaż pod prysznic.
 Jego zadaniem według producenta jest: 
* wzmocnienie działania kuracji wyszczuplającej,
* wygładzenie i ujędrnienie;
* pobudzenie mikrokrążenia.
Peeling dzięki innowacyjnej formule opracowanej w laboratorium Eveline Cosmetics - zapewnia optymalną pielęgnację skóry, zwiększa skuteczność kuracji wyszczuplającej i antycellulitowej. Masaż przy jego użyciu rozgrzewa i pobudza ukrwienie skóry, jednocześnie poprawiając jej jędrność i elastyczność. Znajdujące się w nim mikrogranulki mają za zadanie złuszczenie zrogowaciałego naskórka, jednoczesne oczyszczenie skóry oraz wygładzenie jej powierzchni. Preparat ten jest doskonałym uzupełnieniem działania produktów antycellulitowych takich jak serum antycellulitowe czy wspominany przeze mnie już koncentrat. Peeling w odpowiedni sposób przygotowuje skórę do przyjęcia składników aktywnych zawartych w kosmetykach z serii Slim  Extreme 3D. 









W składzie produktu znajduje się między innymi:
* Lipocell- Slim TM ( Isocell Slim, Centella asiatica, kofeina, wyciąg z imbiru), który stymuluje mikrokrążenie, wspomagając redukcję cellulitu.
* Miłorząb japoński, który działa uelastyczniająco i ujędrniająco, jednocześnie pobudzając krążenie i wzmacniając strukturę skóry.
* Minerały wód termalnych Północnej Bretanii oraz wyciąg z alg laminaria, które głęboko nawilżają, łagodzą i odświeżają skórę.
* Proteiny jedwabiu, które w połączeniu z witaminą A, E i F odżywiają skórę, sprawiając że staje się ona aksamitnie gładka i elastyczna.
*Alantoia i d-panthenol, które koją i łagodzą wszelkie podrażnienia,przyspieszając regenerację. 
Peeling stosuje się w niezwykle prosty sposób. Należy nałożyć produkt na wilgotną skórę, wmasowując go okrężnymi ruchami do momentu uzyskania piany.  Po czym dokładnie spłukać oraz zastosować odpowiedni preparat z serii Slim Extreme 3D.

SKŁADNIKI/ INGREDIENTS (INCI): Aqua/Water, Sodium Laureth, Cocamidopropyl Betaine , PE, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Xanthan Gum, Zingiber Offcinale (Ginger) Root Extract, Water/Butylene Glycol/Laminaria Hyperborea Extract, Ginkgo Biloba Extract, Propylene Glycol/Water/Hydrolyzed Silk, Polysorbate 20/PEG-20 Glyceryl Laurate/Water/Tocopherol/Linoleic Acid/Retinyl Palmitate, Centella Asiatica, Coffeine, Lactose/Cellulose/Hydroxypropyl Methylcellulose/ CI 77289/ Tocopheryl Acetate, Allantion, Panthenol, Maris Sal, Caffeine/ Sodium Salicylate / Lecithin/ Silica, Methylchloroisthiasolinone/ Methylisothiasolinon, Fragrance, CI 77288.

Peeling znajduje się w poręcznej tubce z wygodnym zamknięciem typu clik - clik. Idealnie mieści się w dłoni, przez co można go używać bez obaw, że wyśliźnie się z wilgotnej ręki. Kosmetyk znajduje się w tubeczce o pojemności 250 ml, z czego 50 ml jest tzw. gratisem. Choć używam go już dość długo i wcale nie oszczędzam, to nie zauważyłam widocznego zużycia. Przez to śmiało mogę zaryzykować stwierdzenie iż jest to preparat wydajny. Już jego nawet najmniejsza ilość sprawia, że ma dobroczynny wpływ na kondycję skóry. Staje się ona wówczas odpowiednio oczyszczona, odżywiona, elastyczna i niebywale gładka. Zasługą tu są drobne mikroskopijne zielone drobinki, umieszczone w przeźroczystym żelu, które odpowiadają za masaż skóry podczas wykonywania peelingu. Po jego zastosowaniu skóra staje się idealnie przygotowana do przyjęcia kolejnej dawki kosmetyków w postaci serum lub koncentratu antycellulitowego. Po dłuższym stosowaniu daje się zauważyć widoczne efekty w postaci wygładzenia, uelastycznienia i odżywienia. Produkt ten stosuję nie po raz pierwszy wobec tego, sięgając po niego teraz wiedziałam czego mogę się po nim spodziewać. Nie mogłam nie wspomnieć, że kosmetyk ten ma bardzo ale to bardzo przyjemny zapach, który od pierwszego użycia przypadł mi do gustu. Jak dotąd nie zawiódł mnie i chętnie po niego sięgałam, sięgam i sięgać będę - toteż fakt że go otrzymałam bardzo mnie ucieszył. Kończąc moje rozkminki na temat tego produktu nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do jego, kupna i wypróbowania. Gorąco polecam!

A Wy znacie ten produkt? A może podobnie jak ja już od dawna go używacie?

  1. Świetny blog:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie.Lovely by Angie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)