KOSMETYKI - środa, 8 stycznia 2014

Recenzja: Szampon L'oreal Elseve Fibralogy

Z wielkim zainteresowaniem czytam niemal wszystkie Wasze posty dotyczące pielęgnacji i zabiegów jakim poddajecie włosy. Niektóre z Was wręcz podziwiam za trud  i zaangażowanie jakie wkładają. Sama wiem, że na dłuższą metę nie zdołałabym tak skrupulatnie używać tych wszystkich mikstur. Oczywiście miewałam momenty, kiedy również sięgałam po wszelakie wcierki i inne specyfiki które to miały zagwarantować mi prawdziwą rewolucję na głowie. Z czasem, kiedy efekty nie były tak spektakularne jak oczekiwałam - kolejne butelki lądowały na zapomnianej przeze mnie półce. 
Ostatnio pojawiła się jednak myśl i pytanie - co zrobić by moje włosy wyglądały nieskazitelnie? By lśniły jak te z reklam szamponów? i nabrały objętości?
Jako, że ekspertem w tej dziedzinie nie jestem sięgnęłam do zasobów sieci. Sprawa nie jest aż nazbyt prosta, bo jestem posiadaczką cienkich i delikatnych włosów. Przez co niestety moja fryzura jest płaska i pozbawiona objętości. Wśród wielu rad, jak radzić sobie z tego typu problemem znalazłam między innymi propozycję by sięgnąć po szampon L'oreal Elseve Volume Non - Stop - szampon do włosów cienkich, płaskich, bez objętości. Miał on ujędrniać i unosić włosy od nasady, zapewniając dzięki temu długotrwałą objętość nawet do 18 godzin. Wczoraj więc skierowałam swoje kroki do drogerii Rossmann w celu zaopatrzenia się w ów kosmetyk. Po długich i mozolnych poszukiwaniach już miałam odejść z niczym gdy w ręce wpadł mi zupełnie inny produkt tej marki. Powiedziałam sobie wówczas - czemu nie spróbować i nie przekonać się jak działa? 

Co kupiłam? Otóż mój nowy nabytek to Elseve FIBRALOGY Szampon ekspansja gęstości. Jest to produkt, który według producenta:


* wyczuwalnie zwiększa grubość włosa;
* zapewnia długotrwały efekt dodanej struktury;
* zapewnia zachwycającą gęstość.




Włosy cienkie mają niestety to do siebie że są delikatne, pozbawione objętości i widocznej oraz wyczuwalnej gęstości. Codzienna stylizacja przynosi ich posiadaczkom raczej wymierne efekty. Bowiem z upływem czasu - wcale nie długiego stają się one płaskie, a fryzura traci kształt. 


Produkt ten jako jeden z nowej gamy kosmetyków L'oreal ma za zadanie temu przeciwdziałać. Wszystko dzięki najnowszej innowacji Filloxane, która zapewnia pogrubienie średnicy włosa poprzez: "... 1. Wzmocnienie struktury
"Filloxane" to wyjątkowa molekuła  o zdolności transformacji stanu skupienia z płynnego w stały. Wnika w głąb włosa i rozprzestrzenia się wewnątrz włókien.
2. Ekspansja gęstości
Filloxane tworzy multi połączenia i dobudowuje dodatkową strukturę we wnętrzu włosa - Natychmiastowe uczucie grubszych włosów.
3. Progresywne pogrubienie włosa. 
Dodana struktura pozostaje we włóknie włosa. Efekt ekspansji gęstości kumuluje się przy kolejnych zastosowaniach."

Co mogę w tej chwili już o nim powiedzieć?
Otóż produkt ten zdecydowanie wyróżnia się spośród innych za sprawą pięknego turkusowego opakowania o nie lada pojemności bo aż 400! ml. 
Jako, że pierwsze użycie mam już za sobą mogę stwierdzić iż jak przystało na kosmetyk marki L'oreal ma on bardzo przyjemny zapach. Jego konsystencja nie jest gęsta a wręcz lejąca jak zresztą na szampony przystało. Nie jest przezroczysty - ma biało - perłowe zabarwienie. 
Jego aplikacja to sama przyjemność. Już nawet niewielka ilość sprawia, że wytwarza się całe mnóstwo piany. Podczas mycia włosy stają się wyraźnie miłe i gładkie w dotyku. A po wysuszeniu nie są posklejane a wręcz lekkie i takie gładkie. Nie ma nawet mowy o jakimkolwiek obciążeniu. i oczywiście pięknie pachną.
Co do zwiększenia objętości, dzięki innowacji Filloxane nie mogę jeszcze zbyt wiele powiedzieć - ponieważ od niedawna go używam. Cieszy mnie jednak to, że tak jak niektóre szampony nie powoduje tzw. siana na głowie.


Pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne. Jestem przekonana, że z czasem moje wrażenia mogą być jedynie jeszcze bardziej na plus. 

A Wy znacie ten produkt? A może to Wasze pierwsze spotkanie? Macie jakieś doświadczenia odnośnie tego produktu?

  1. Nie miałam tego, ale na pewno kupię bo lubię Elseve:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam nigdy tego szamponu, więc nie wiem, jak by się u mnie sprawdzał, ale bardzo lubię odżywki z elseve :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze go nie używałam, ale kusi mnie ;) Ogólnie lubię szampony z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęcam do wypróbowania i podzielenia się opinią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie 400 ml to zdecydowanie za dużo, włosy szybko się przyzwyczajają i efekty z początku butli, a te z końca to niebo i ziemia, preferuję więc mniejsze ilości i ciągłą rotację.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)