piątek, 28 lutego 2014

Moje doświadczenia z Sample City

Jakiś czas temu zarejestrowałam się na Sample City. Dzięki niemu do tej pory zakwalifikowałam się do kilku organizowanych tam akcji. 

Pierwszym produktem, który otrzymałam do testowania był rozjaśniający krem pod oczy z linii Skincode Essentials. Jest to delikatny kosmetyk, sprawiający że skóra pod oczami staje się intensywnie nawilżona i odzyskuje komfort a dzięki specjalnie dobranym wyciągom zyskuje gładkość i delikatność. Zawarta w nim kofeina oraz ekstrakt z arniki, sprawia że znikają wszelkie obrzęki, reguluje nadmierną pigmentację a delikatne drobinki odbijają światło. W efekcie skutkuje to rozjaśnieniem cieni pod oczami, redukcją opuchlizny oraz pełnym blasku spojrzeniem. Znacznie więcej miejsca poświęciłam wspomnianej serii kosmetyków w oddzielnym poście, który znajdziecie tutaj.



Kolejnym produktem był GUAM FANGHI D'ALGA - koncentrat wyszczuplający i antycellulitowy. Błotny koncentrat zawierający ekstrakty roślinne oraz w 100 % naturalne składniki pochodzenia morskiego  ( algi, glinki, sole mineralne). Produkt ten jest przeznaczony do systematycznej i skutecznej walki z cellulitem i tkanką tłuszczową. Jednocześnie wywiera dobroczynny wpływ na skórę. Dzięki niemu staje się ona jędrna, nawilżona i wygładzona. Koncentrat ten doskonale uzupełnia kuracje odchudzające. Również i on znalazł swoje miejsce na moim blogu i poświęciłam mu jednego z moich postów, którego przeczytać możecie tutaj.

Potem przyszła kolej na magazyn Glamour - kompleksowy przewodnik dla każdej nowoczesnej kobiety, który dostarcza w dynamiczny i zachwycający sposób całego mnóstwa  informacji o modzie, urodzie i innych ważnych sferach życia. 

Następnie w moje ręce wpadły kosmetyki z serii Skarb Matki, stworzone z myślą o najmłodszych. Wśród nich znalazła się oliwka pielęgnacyjna z olejkiem ze słodkich migdałów oraz delikatne mydełko oczyszczające skórę. Oliwka na tyle przypadła mi do gustu, że poświęciłam jej oddzielny post w formie recenzji.

Ostatnio nie miałam tak wiele szczęścia. Jak się domyślam mój profil nie spełniał wymagań. Jednak nie poddawałam się i usilnie zgłaszałam chęć testowania. Aż w końcu znów się udało. 

Tym razem przedmiotem testów jest magazyn HOT MODA - osobisty doradca po świecie mody i urody.  Teraz pozostaje mi jedynie czekać aż listonosz dostarczy paczkę. Od razu przyznam, że nie miałam dotąd przyjemności poznać tego magazynu, jednak dzięki Sample City będę miała ku temu okazję.

Zdjęcie: Źródło

A Wy znacie Sample City? Miałyście okazję na własnej skórze wypróbować jakiś produkt? Które z nich jak dotąd trafiły w Wasze ręce?

środa, 26 lutego 2014

Kosmetyki z BingoSpa

Jak zapewne co niektórzy z Was pamiętają nie tak dawno stałam się posiadaczką swoich pierwszych kosmetyków BingoSpa oraz bonu rabatowego o wartości 50,00. Nie mogłam, więc z niego nie skorzystać wobec tego dziś wybrałam kilka produktów, które niebawem będę miała w zasięgu ręki.
 Wśród nich znalazły się m.in.:
  1. Delikatnie złuszczający krem z kwasami AHA
  2. Maska do włosów ze spiruliną i keratyną
  3. Szampon minerały z Morza Martwego z odżywką keratyna i spirulina
  4. Kolagenowe mydełko do stóp
  5. Kolagenowa kąpiel do skórek i paznokci z żeńszeniem
  6. K"oncentrat L- karnityna z ekstraktem z czerwonej herbaty
  7. Jedwab mleczko do mycia twarzy i szyi.



Pierwszą pozycję na mojej zakupowej liście zajął delikatnie złuszczający krem z kwasami AHA. Zasugerowałam się nie tylko jego opisem ale również tym, że miałam okazję przekonać się jak działa. Jest to produkt złuszczający, który redukuje zaskórniki, zmniejsza rozszerzone pory oraz reguluje wydzielanie sebum. Krem z kwasami AHA zalecany jest do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej i trądzikowej z tendencją do powstawania zaskórników. Jego właściwości złuszczające ograniczają ilość wyprysków i blizn potrądzikowych. Krem przyczynia się do znacznej poprawy stanu skóry, która to przejawia się zmniejszeniem zanieczyszczenia oraz porowatości. Dodatkowo nadaje skórze gładkość, dzięki czemu skóra zyskuje piękny, promienny wygląd. 



2) Maska do włosów ze spiruliną i keratyną. Przeznaczona jest ona do pielęgnacji włosów cienkich i łamliwych. Zawarta w niej keratyna odpowiada za wygląd, kondycję oraz jakość włosów. Przyczynia się również do poprawy ich połysku, gładkości i wrażliwości na działanie różnych szkodliwych czynników zewnętrznych. Zawarta w niej spirulina regeneruje włosy, zapobiega ich łamaniu i rozdwajaniu końcówek. Dodatkowo dodaje objętości oraz hamuje wypadanie włosów.











3. Szampon minerały z Morza Martwego z odżywką keratyna i spirulina przeznaczony jest do pielęgnacji włosów z tendencją do przetłuszczania i łupieżu. Minerały z Morza Martwego znane są ze swoich właściwości przeciwłojotokowych i przeciwłupieżowych. Dodatkowo zwężają pory skóry, zmniejszają wydzielanie łoju oraz osuszają skórę głowy. Szampon wobec tego sprawia, że włosy są zdrowe, bez śladów łupieżu i mniej się przetłuszczają, dzięki czemu stają się puszyste, lśniące i miękkie w dotyku.









4. Kolagenowe mydełko do stóp, które posiada kremową, lekką konsystencję i orzeźwiający zapach łączący w sobie kolagen, ekstrakt z alg morskich oraz olejek miętowy. Zawarty w kosmetyku kolagen wygładza skórę, wspomaga regenerację, utrzymuje elastyczność i łagodzi podrażnienia. 
Ekstrakt z alg morskich natomiast pomaga zachować właściwy poziom nawilżenia oraz ochrania przed działaniem wolnych rodników. 
Olejek miętowy zapewnia równowagę i zmniejsza skłonność stóp do pocenia. Produkt przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji. 




5. Kolagenowa kąpiel do skórek i paznokci z żeńszeniem
  • zmiękcza zrogowaciały naskórek wokół paznokci;
  • intensywnie nawilża;
  • uelastycznia; 
  • regeneruje płytkę paznokcia;
  • stymuluje odnowę naskórka;
  • przywraca skórze równowagę;
  • zapewnia paznokciom zdrowy wygląd;
  • zapewnia doskonały połysk.




6. Koncentrat L- karnityna z ekstraktem z czerwonej herbaty
  • pomocny w walce z cellulitem;
  • ułatwia spalanie nadmiaru tłuszczu;
  • ułatwia usuwanie produktów ubocznych przemiany materii.
Zalecany jest dla osób uprawiających sport czy inny rodzaj aktywności fizycznej. 















  7. Jedwab mleczko do mycia twarzy i szyi 
  • pomaga zachować wilgoć na powierzchni skóry;
  • daje efekt przyjemnego i długotrwałego uczucia świeżości i gładkości;
  • sprawia, że skóra staje się przyjemna w dotyku i jedwabiście gładka;
  • tworzy cienki filtr ochronny, hamujący utratę wody;
  • chroni przed szkodliwym wpływem środowiska. 


To już wszystkie wybrane przeze mnie kosmetyki. Teraz pozostaje mi jedynie czekać na kuriera a potem oczywiście na własnej skórze przekonać się jak działają, by podzielić się z Wami opinią na ich temat. 




Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony sklepu: http://bingospa.eu


Co myślicie o produktach, które wybrałam? Stosowałyście któryś z nich? Czy sięgnęłybyście po jakiś produkt z mojej listy?

Pielęgnacja paznokci kruchych i łamliwych

W dzisiejszym poście skoncentruję się na pielęgnacji paznokci, ponieważ sama ostatnio postanowiłam zadbać o swoje, toteż temat ten jest u mnie na tzw. '' tapecie". Na początek oczywiście kilka słów wstępu. 

Otóż, jak zapewne wiecie wzrostowi paznokci sprzyja lato. Przyczyn takiego stanu należy dopatrywać się w fakcie, iż pijemy wówczas znacznie więcej wody, która wypłukuje z organizmu toksyny. Ponadto towarzyszące nam słońce stymuluje produkcję wit. D, odpowiedzialnej za stan paznokci. Spowolnienie wzrostu natomiast powodują chociażby niskie temperatury i nałogi takie jak palenie. 

Nie bez znaczenia jest również to, co jemy. Obecnie występuje większa świadomość w przestrzeganiu zasad zdrowego żywienia a także swobodny dostęp do produktów zawierających budulec paznokci, obecny w rybach, jajkach czy drobiu. 

Mnie osobiście towarzyszą problemy z paznokciami w postaci kruchości i łamliwości, co w konsekwencji prowadzi do niemożności posiadania paznokci o słusznej długości. Po części przyczyn dopatruję się właśnie w diecie, z której wykluczyłam mięso ( również drób). Jem natomiast nabiał, jaja i ryby. 

Jednak nie tylko tu tkwi problem, bowiem kłopoty z kruchymi paznokciami spowodowane są brakiem ich właściwego nawilżenia. Jak dowodzą prowadzone przez kosmetologów badania, formą walki z nazwijmy to " dolegliwością" ogranicza się do odpowiedniego nawilżenia.Niezastąpiona może być wówczas wazelina, którą najlepiej nałożyć na noc a dłonie zabezpieczyć bawełnianymi rękawiczkami. Innym równie skutecznym sposobem jest moczenie dłoni przez 30 min. w mieszance wody z olejem ( oliwą z oliwek, olejkiem do kąpieli, słonecznikowym lub migdałowym). Dobrze również sięgnąć po balsamy do rąk na bazie składników alfa- hydroksylowych oraz unikać substancji wysuszających płytkę - aceton i formaldehyd - występujące w zmywaczach do paznokci.

Zdjęcie paznokci z posta dotyczącego Regenerum (tutaj)

Jak oczywiście każda z Was wie jest całe mnóstwo metod, które mogą zregenerować paznokcie: wizyty u kosmetyczki, wszelakie odżywki czy suplementy diety. Ja natomiast w dzisiejszym poście przedstawię póki co, domowe sposoby.

1.oliwa z oliwek.
Sposób ten jest  ponoć dość popularny. Polega on na 20 min. kąpieli w oliwie z oliwek z dodatkiem cytryny. Oliwa ma za zadanie wzmocnić je a cytryna wybielić. W celu uzyskania widocznych rezultatów wskazane jest codzienne wykonywanie zabiegu. Należy pamiętać, by przed zanurzeniem dłoni lekko podgrzać oliwę. 

2. skrzyp polny
Pół szklanki oliwy z oliwek w połączeniu ze skrzypem polnym korzystnie wpływa na wygląd rozdwajających się paznokci. Należy jednak wcześniej przez godzinę gotować wywar do kąpieli. Potem tylko wystudzić i trzymać w nim paznokcie. Warto powtórzyć raz w tygodniu. 

3. Witaminy
W formie płynnej - do kupienia w aptece. Połączenie wit. A i E. Należy wcierać w płytkę paznokcia.

4. Krem do rąk 
Po każdym myciu rąk należy go stosować w myśl zasady : Nawilżone dłonie = Nawilżone paznokcie. Zawiera bowiem w swoim składzie witaminy .

5. Gumowe rękawiczki
Choć niektóre z Was mogą pomyśleć że kpię w tym momencie, to nic bardziej mylnego. Otóż nie wszystkie zdajemy sobie sprawę z faktu, jak szkodliwy wpływ na formę paznokci mają wszelakie detergenty. A metoda jest wręcz banalna. Wystarczy sięgnąć po rękawiczki, by uchronić się przed ich działaniem.

Jak już wspomniałam Wam, dieta ma istotne znaczenie. Toteż by zadbać o paznokcie należy przyjmować wit. z grupy B, A oraz żelazo. 

Co do mojej pielęgnacji to jak wiecie. skoncentrowała się na stosowaniu Regenerum do paznokci, o którym miałyście okazję czytać w jednym z wcześniejszych postów. (Tutaj). Ostatnio również dołączył nowy produkt w postaci diamentowej wzmacniającej odżywki do paznokci - SENSIQUE PRO NAILS. Polecana jest do kruchych i słabych paznokci. Zawiera pył diamentowy i kompleks polimerów. Jej rola polega na wzmocnieniu i utwardzeniu paznokci oraz nadaniu i m trwałości i elastyczności. 

Skład odżywki






Może być stosowana w dwojaki sposób: 
  • jako podkład pod lakier - pojedyńcza cienka warstwa;
  • jako lakier - podwójna cienka warstwa. 
 Dostępna jest w drogerii NATURA.

Ujęcie pierwsze  - paznokcie 26.02.14 r.
Stan paznokci na dzień 26.02.2014 Ujęcie drugie

 A Wy jak dbacie o swoje paznokcie? Czy podobnie jak ja macie problemy z kruchością i łamliwością? Jak sobie z tym radzicie?

poniedziałek, 24 lutego 2014

Recenzja brzoskwiniowego kremu pod prysznic - BingoSpa

W dzisiejszym poście chcę podzielić się z Wami opinią na temat Brzoskwiniowego kremu pod prysznic z witaminą A. Te z Was, które śledzą mojego bloga wiedzą w jakich okolicznościach stałam się posiadaczką tego kosmetyku. Odkąd znalazł się on w moich rękach upłynęło już kilka dni, toteż śmiało mogę podzielić się spostrzeżeniami. 

Kosmetyk od pierwszej chwili zwrócił moją uwagę. Przyczyn dopatruję się w jego optymistycznej, słoneczno- żółtej barwie. Trudno bowiem odwrócić od niego wzrok, kiedy przez przezroczystą butelkę przebija wspomniana zawartość. 




Pierwsze co zazwyczaj robię, sięgając po kosmetyk, to sprawdzenie jego zapachu. Nie ukrywam, że jest to dla mnie niezwykle ważne i jak się domyślam dla Was również. Co do tego produktu to nie zawiodłam się. Ma on bowiem niezwykły, owocowy zapach. 

Producent pisze o nim w taki oto sposób: '' Delikatny krem pod prysznic BingoSpa nakarmi Twoją skórę słodko orzeźwiającą brzoskwinią, a Ciebie napełni radością i chęcią do działania.

Lekka, puszysta piana zmysłowo otuli Twoje ciało, a zapach soczystych brzoskwiń wyzwoli pozytywną energię. Dzięki zawartości witaminy A odzyskuje młodzieńczy wygląd i blask.

Na cały dzień pozostawi uczucie radości i słodkiego ukojenia."

Jak nadmieniłam produkt dostępny jest w przezroczystej, plastikowej butelce z wygodnym zamknięciem typu klik - klik o pojemności aż 500 ml. Kosmetyk ten ma apetyczny, brzoskwiniowy zapach i barwę również typową dla tego owocu. Jego konsystencja nie jest gęsta - a wręcz powiedziałabym - lejąca. Należy pamiętać wobec tego, by szczelnie zamknąć opakowanie a tym samym uniknąć wydostania się produktu. 


Choć wydawać by się mogło, że jego płynna konsystencja w znacznej mierze odbije się na wydajności  - to nic bardziej mylnego. Otóż, już niewielka jego ilość wystarcza do wytworzenia odpowiedniej piany. 




Produkt w zadowalającym stopniu oczyszcza skórę podczas kąpieli a jego niezwykle aromatyczny i orzeźwiający zapach sprawia przyjemność, napawa optymizmem i chęcią do działania. Choć zapach wydaje się być dość intensywny to na skórze pozostaje delikatny, subtelny i prawie niewyczuwalny. Wiem, że dla niektórych może to uchodzić za wadę. Dla mnie jednak jest to swoista zaleta, ponieważ tak czy tak sięgam po kąpieli po różnorodne balsamy i perfumy, toteż w tym przypadku nie mam obaw że będą się "gryzły".

Kosmetyk sprawia, że skóra staje się miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Przekonała się również do niego moja Mama, która to w ostrożny sposób dobiera wszelakie kosmetyki, ponieważ większość z nich powoduje objawy alergiczne. Ten jednak jak najbardziej się sprawdził. Póki co, kosmetyk zyskał naszą pozytywną opinię zarówno pod względem działania jak i przystępnej ceny wynoszącej zaledwie 10 zł ( a na promocji 6,90) - ceny pochodzą ze strony: http://www.bingospa.eu. Mam tylko nadzieję, że z czasem nie sprawi nam jakiejś niemiłej niespodzianki. 

A Wy znacie produkty BingoSpa? Spotkałyście się z brzoskwiniowym kremem pod prysznic z wit. A? Jakie macie o nim zdanie?

niedziela, 23 lutego 2014

Zabawa kolorem...

Za oknem pogoda iście wiosenna o czym świadczą wpadające przez okno promienie słońca. Ja natomiast wyjątkowo skoncentrowałam się na zabawie najnowszą paletką, która dołączyła do mojej kolekcji. Mam jednak nadzieję, że spojrzycie na moje próby nieco przychylnym okiem i wybaczycie brak profesjonalizmu, który spowodowany jest faktem iż są to moje pierwsze kroki w tej materii. 

Na wstępie czuje się w obowiązku by podzielić się z Wami całą gamą kosmetyków, użytych do wykonania dzisiejszego makijażu. Wśród nich znalazły się:

Baza pod podkład - Kobo Professional Smooth Make -Up Base
Podkład idealnie dopasowujący się do koloru skóry - Loreal Paris the foundation True Match N1
Puder - Smooth Pressed Powder - Miss Sporty 001 Light So Matte Perfect Stay
Bronzer - Ohh! Tan So Fine Bronzing Powder - Miss Sporty 001 Sun Kissed
Baza pod cienie - Kobo
Maskara Vamp - Pupa
kredka do oczu - Maybelline New York expression kajal - black
Eyeliner - DEEP BLACK - Wibo
 Paleta cieni do powiek Pupart 
Błyszczyk Miss Sporty 118 Sweet Dance


Na zdjęciu poniżej różowymi gwiazdkami zaznaczyłam te kolory cieni, które użyłam wykonując dzisiejszy makijaż. 


Teraz, kiedy już wiecie po jakie kosmetyki sięgnęłam malując się dziś rano nie pozostaje mi nic innego jak pokazać Wam ostateczny efekt. Mam jednak do Was gorącą prośbę byście nie były zbyt krytyczne zarówno w stosunku do samego makijażu jak i prezentujących go zdjęć. 



 

Co myślicie o takim połączeniu kolorów? Zdarza Wam się malować wybierając właśnie takie barwy? A może preferujecie coś zupełnie innego? A na koniec najważniejsze - przypadła Wam do gustu taka tematyka posta czy wolicie jakąś inną?

Wnętrza w stylu pop art

Dzisiejszy post jest powrotem do tematyki wnętrzarskiej, która od jakiegoś czasu można powiedzieć traktowana jest "po macoszemu". Dotychczas, pisząc o konkretnych stylach wnętrzarskich skupiałam się głównie na charakterystycznych elementach każdego z nich. Dziś będzie nieco inaczej. Styl pop art, któremu chcę poświęcić ten wpis narodził się w Anglii i Stanach Zjednoczonych na początku lat sześćdziesiątych XX w.  Jego twórcy szukali inspiracji w kulturze masowej. Wzorcami artystycznymi stały się przedmioty codziennego użytku a do rangi dzieł sztuki urosły zdjęcia gwiazd filmowych pochodzące z magazynów. 

Styl pop art, jako jeden z nielicznych wprowadza do wnętrz wiele kolorów, mnóstwo kiczowatości, sztuczności oraz przerysowania - które to są jego głównymi cechami. Nikogo nie dziwi, więc wnętrze zaskakujące różnorodnością form, kolorów czy bezsensownymi z pozoru połączeniami. 

Zdjęcie: Źródło
Zdjęcie: Źródło
Zdjęcie: Źródło

Niewątpliwym plusem pop artu jest to, że nie trzeba sztywno trzymać się zasad przy doborze mebli i wyposażenia. Można pozwolić sobie na nieco szaleństwa, dlatego też zarezerwowany jest on dla osób odważnych które to nie boją się niekonwencjonalnych połączeń. 

Zdjęcie: Źródło
Zdjęcie: Źródło

Charakterystycznymi cechami stylu pop art są:
  •  sztuczne materiały, plastik, tworzywo sztuczne;
  • żywe, jaskrawe kolory;
  • formy kuliste, wzory geometryczne;
  • niebanalne faktury i odważne formy;
  • wykorzystanie motywów z reklam i komiksów;
  • stylizacje karykaturalne, ciężkie lub subtelne wręcz cukierkowe. 
Podstawowym materiałem typowym dla stylu popartu jest plastik, guma, plexiglas, tworzywa sztuczne oraz akryl. Jeśli pojawia się drewno jest ono pomalowane na kolorowo i pokryte warstwą lakieru. 

Jak już wspomniałam styl ten jest tożsamy z barwnymi, wręcz krzykliwymi kolorami. Pojawiają się połączenia dość kontrowersyjne w postaci fioletów, zieleni i pomarańczy. Wszystkie nawiązują do  neonowych a zarazem kiczowatych reklam. Jak wspomniałam połączenie ze sobą tak odważnych barw, które to pojawić się może tylko i wyłącznie w tym stylu, by nie uchodzić za takie nie do zaakceptowania wprowadza do wnętrz mnóstwo pozytywnej energii i radości. Wskazane jest tu użycie tapet w duże geometryczne wzory jak i pozostanie przy typowo białych ścianach, których zadaniem ma być podkreślenie barwy mebli i dodatków. 

Zdjęcie: Źródło
Zdjęcie: Źródło
Zdjęcie: Źródło
Meble na ogół w tym stylu są proste, niskie, lakierowane, dmuchane lub futrzane siedziska i lampy jak również w kosmicznych kształtach. Popularny jest także motyw komiksowy oraz jednobarwne plastikowe krzesła i stoliki. Świetnie w tego typu wnętrzach sprawdzają się stare, odrestaurowane meble, które pomalowane na kolorowo zyskują nowe życie. 

W przypadku stylu pop art, chyba jako w jednym z nielicznych nie jest wskazana oszczędność w doborze dodatków. Wręcz przeciwnie, można pozwolić sobie na ich całe mnóstwo i wcale nie muszą być ze sobą w żaden sposób spójne. Nikogo nie zdziwią kolorowe wazony w różnych formach, dmuchane ramki, plakaty w stylu A.Warhola, wizerunki aktorów czy postaci z kreskówek. 

Zdjęcie: Źródło

Zdjęcie: Źródło

A Wam jak podoba się ten styl? Macie w sobie na tyle odwagi by zadomowił się w Waszym mieszkaniu czy wolicie nieco bardziej okiełznane wnętrza?  

piątek, 21 lutego 2014

Pielęgnacja za pomocą olejków ...

Jakiś czas temu dzieliłam się z Wami swoim sentymentem do olejków. Nic w tym dziwnego, bowiem są one prawdziwym hitem ostatnich miesięcy i wykorzystywane są na wiele sposobów. Podstawowe zastosowanie olejku arganowego, migdałowego i z kawasem hialuronowym sprowadza się do pielęgnacji skóry twarzy. Generalnie wszystkie tego typu preparaty są łagodne dla skóry a jednocześnie mają intensywne działanie odmładzające, ze względu na zawartość odpowiednio dobranych składników. 


Olejki i olejki-serum do twarzy - górny rząd: Nawilżający olejek do twarzy Replenishing Moisturizing Oil Phenome 145zł; Advanced Anti-Aging Repairing Oil Algenist 250zł; Suchy olejek Cellular Swiss Ice Crystal Dry Oil La Prairie 1149zł; Serum liftingujące z olejkiem z kwiatów dzikiej róży Rosehip Lifting Serum Lulu & Boo Organics 133zł; dolny rząd: Odbudowujący eliksir Neovadiol Magistral Elixir Vichy 149zł; Olejek do twarzy róża japońska i szafran Orientana 16,50zł; Regenerujący olejek do twarzy Świat Natury Soraya 18zł; Serum w olejku na noc Witamina E The Body Shop 79zł ; Olejek regenerująco-naprawczy Czarna Orchidea Mesotherapist Dermika 79,90zł; Olejek-serum silnie regenerujące Sephora 145zł
Zdjęcie: Źródło

Olejki sprawiają, że  skóra zachowuje witalność oraz optymalny poziom nawilżenia. Ich stosowanie sprawia, że zostaje odbudowana warstwa, która może być usuwana przez oczyszczanie twarzy i niekorzystne warunki atmosferyczne. 

Olejki można stosować w dwojaki sposób:
1) poprzez nałożenie na dłonie kilku kropli serum, rozgrzanie go pocierając dłonie o siebie. A następnie nałożenie na twarz i delikatne wmasowanie.
2) poprzez nałożenie na dłonie odrobiny kremu, dodanie 2-3 kropli serum a następnie wymieszanie i nałożenie na skórę. 

Olejki do pielęgnacji twarzy: Huile Orchidee Bleue Clarins 145zł; Roses & Diamonds Ray Simons 449zł; Little Miracle Rosehip Serum 68zł; Nourishing Face Oil Pukka 180zł; The Daily Herbal Oil Care Gamila 280zł; Argane Galenic 130zł; Essential Oil For Oily Skin Sundari 375zł; Chamomile Eye Oil Sundari 265zł
Zdjęcie: Źródło

Przy wyborze odpowiedniego dla siebie olejku należy kierować się typem skóry:

  • skóra sucha i przesuszona prócz nawilżenia potrzebuje także lekkiego natłuszczenia. Polecany jest gęsty Nourishing Face Oil marki Pukka (Nr 4) z organicznymi olejkami z wiesiołka, konopii i nasion granatu oraz lekki olejek L'Orchidee Bleue Clarinsa (Nr 1) z odżywczym olejkiem z orzecha laskowego.
  • skóra normalna i mieszana najlepiej reaguje na lekkie olejki z wyciągami roślinnymi regulującymi poziom sebum. Polecany jest olejek Essential marki Sundari (Nr 7 ) z retinolem i wyciągami z lawendy, rozmarynu, mięty, bazylii i goździków. Uniwersalny lekki olej arganowy Argane marki Galenic ( Nr 6) oraz olejek Little Miracle marki Balm Balm ( Nr 3), który intensywnie nawilża skórę i bardzo szybko się wchłania. 
  • skóra dojrzała doceni przede wszystkim działanie składników odżywczych, wygładzających i poprawiających koloryt. Polecany jest olejek Gamila ( Nr 5), zawierający kompozycję naturalnych, jadalnych olejów z pestek winogron i awokado, wzbogaconych mieszanką 15 aromatycznych ziół. Luksusowy olejek Roses & Diamonds marki Ray Simons ( Nr 2), który prócz olejku różanego i z pestek moreli zawiera także roślinny retinol oraz witaminy. 
  • Pielęgnacja okolic oczu wymaga nawilżenia delikatnej skóry oraz łagodzenia podrażnień. Polecany jest rozjaśniający cienie olejek Chamomile Eye Oil Sundari ( Nr 8), który zawiera nawilżający olejek z jojoby i słodkich migdałów, dodatkowo wzbogacony aloesem, rumiankiem i witaminą C. 
Olejki idealnie sprawdzają się także w pielęgnacji całego ciała. Wystarczy dodać kilka kropli do ulubionego balsamu, by uzyskać doskonałe nawilżenie. Szczególnie latem warto również pamiętać o silnie nawilżających właściwościach olejków. Zaledwie kilka kropli wystarcza by złagodzić podrażnienie wywołane lekkim oparzeniem słonecznym. 


Doskonale radzą sobie z przesuszonymi skórkami wokół paznokci. Najlepiej sprawdzają się te zawartością witaminy A i E, jak również każdy o właściwościach nawilżających i zmiękczających. Wystarczy do tego zaledwie jedna kropla. 


Olejki mogą sprawdzić się w roli środka do demakijażu. Należy pamiętać jedynie by nie usuwać makijażu z  oczu, bowiem może spowodować szczypanie i zaczerwienienie.


Olejki takie jak arganowy i migdałowy idealnie spisują się w pielęgnacji przesuszonych włosów. Ten używany do twarzy sprawdzi się jako preparat do wzmocnienia włosów a w szczególności ich końcówek. 


Odrobina olejku może również posłużyć jako baza pod makijaż. Nałożona przed aplikacją podkładu sprawia, że cera staje się gładka, a samo rozprowadzenie kosmetyku zdecydowanie prostsze. W przeciwieństwie jednak do typowych silikonowych baz, olejek nie zatyka porów dlatego jest bezpieczny także dla cery tłustej.    

A Wy stosujecie jakieś olejki? Po które sięgacie najczęściej i czy obserwujecie jakieś ich dobroczynne działanie?

Pielęgnacja różnego rodzaju cery: Cera tłusta

Dzisiejszy post jest drugim już z cyklu pielęgnacyjnego. Pierwszy z nich możecie znaleźć TUTAJ. Nie pozostaje mi wobec tego nic innego jak przejść do sedna. Otóż cera tłusta, o której dziś chcę pisać ma szarożółty kolor. Jest słabo ukrwiona, przez co zwykle rano bywa blada. Ma błyszczącą powierzchnię z widocznymi rozszerzonymi porami, z zaskórnikami. Dobrze reaguje na czynniki atmosferyczne oraz kontakt z wodą i mydłem. Za to niemal wszystkie czynniki zewnętrzne takie jak stres, gospodarka hormonalna, zaburzenia układu trawiennego odbijają się na jej wyglądzie. 

Plusem posiadania cery tłustej jest to, że znacznie później zaczyna się starzeć więc na długo pozostaje gładka i jędrna. Często boryka się z problemami trądzikowymi, spowodowanymi nadmierną aktywnością gruczołów łojowych. 

Skóra tłusta przetłuszcza się najbardziej w miejscach nazywanych obszarami łojotokowymi. Są to środkowa część twarzy czyli czoło, nos, broda ( tzw. strefa T) a także środkowa część klatki piersiowej i pleców. Za nadmierne wydzielanie sebum odpowiedzialne są zarówno czynniki wewnętrzne jak i zewnętrzne a wśród nich m.in.: wiek, zmiany hormonalne, płeć, cykl miesiączkowy u kobiety, temperatura otoczenia, dieta i długotrwały stres.


Zdjęcia: Źródło

W przypadku pielęgnacji cery tłustej najważniejszy jest "złoty środek" czyli zachowanie równowagi między wydzielaniem a usuwaniem nadmiaru sebum. Nie jest wskazane sięganie po bardzo agresywne środki myjące, antyseptyczne ani odtłuszczające, które to mogą zaburzyć naturalną florę bakteryjną.

W przypadku cery tłustej idealnie sprawdza się podczas demakijażu/oczyszczania - żel z zawartością związków powierzchniowoczynnych, który należy dokładnie spłukać.

Tonik nie tylko odświeża i oczyszcza skórę w ciągu dnia, ale także przygotowuje ją do przyjęcia kosmetyku pielęgnacyjnego. Preparat tonizujący usuwa resztki mleczka lub żelu, koi, nawilża a również przywraca kwaśne pH.  Wybór toniku nie powinien stanowić problemu. W przypadku cery tłustej stosuje się bowiem preparaty z zawartością alkoholu.   

Cerze tłustej nie wolno skąpić peelingu. Wskazane jest wykonywanie go 2 razy w tygodniu. Pomocne okazać się mogą również maseczki o działaniu głęboko oczyszczającym. Z oczyszczaniem nie można jednak przesadzać. Zbyt częste mycie nadmiernie wysusza. Podobne działanie ma zresztą stosowanie zbyt ciepłej wody. Nie wskazane jest jednak mycie twarzy częściej niż 2-3 razy dziennie. W celu oczyszczenia lub zmatowienia mogą posłużyć chusteczki lub tonik. 

Kuracje: 
  • demakijaż;
  • oczyszczanie manualne/ mikrodermabrazja/ peeling chemiczny;
  • mezoterapiabezigłowa/ elektromezoterapia/ ampułka z odpowiednio dobraną substancją aktywną;
  • maska algowa/ gipsowa/ kremowa/ glinki o działaniu normalizującym, wyciszającym, oczyszczającym;
  • krem na zakończenie zabiegu.
W przypadku cery tłustej wskazane jest:
  • używanie łagodnych środków myjących - olejków myjących ( rano ) i żeli myjących lub mleczek do demakijażu ( wieczorem );
  • stosowanie środków myjących maksymalnie 2 x dziennie, czyli rano i wieczorem;
  • stosowanie peelingów ( chemicznych i / lub delikatnych mechanicznych jednak max 1-2 x w tygodniu;
  • przestrzeganie diety bogatej w NNKT, zawierającej odpowiedni poziom wit. B2, B6 i A;
  • ograniczenie w diecie mleka i jego przetworów oraz produktów wysokowęglowodanowych.
Cera ta nie nastręcza większych trudności pod warunkiem doboru odpowiednich kosmetyków. Pielęgnacja natomiast nie musi wyłącznie skupiać się na drogeryjnych produktach. Równie dobrym rozwiązaniem jest sięgniecie po własnoręcznie przygotowane maseczki.

Do tego typu cery można z powodzeniem zastosować kilka ich rodzajów, wykorzystując jedynie dostępne w domu produkty. 

Pierwszą z nich jest maseczka z białka. By ja wykonać należy ubić białko na sztywno i równomiernie rozprowadzić na całej twarzy. Potem wystarczy zmyć ją ciepłą wodą, gdy całkowicie zaschnie. Maseczka ta ma zadanie napiąć i zmatowić skórę.

Kolejna z nich to maseczka z jabłkiem. Do jej wykonania potrzebne jest: 
  • ćwiartka lub połówka jabłka;
  • łyżeczka jogurtu naturalnego;
  • łyżeczka miodu;
  • łyżeczka drobnych płatków owsianych.
Jabłko należy zetrzeć na drobnej tarce, po czym połączyć z jogurtem, miodem i płatkami. Powstałą w ten sposób papkę należy nałożyć na twarz i zmyć letnią wodą po upływie 10- 15 minut. Maska ta ma za zadanie delikatnie usunąć martwy naskórek i sprawić by skóra była rozjaśniona i wyglądała świeżo.

Tak pokrótce wygląda temat cery tłustej. Mam nadzieję, że choć odrobinę udało mi się Wam go przybliżyć i okaże się dla Was pomocny. Zachęcam Was do podzielenia się swoją wiedzą o pielęgnacji tego typu cery i Waszych doświadczeniach w tej materii. Jak Wy dbacie o kondycję swojej skóry?

czwartek, 20 lutego 2014

Projekt DENKO - Reaktywacja

Wraz z początkiem 2014 roku obiecałam zarówno sobie jak i Wam, że na moim blogu pojawi się kontynuacja zapoczątkowanego jakiś czas temu cyklu "projekt denko". Długo jednak zwlekałam ze spełnieniem owej obietnicy, ponieważ jak pewnie się domyślacie brakowało mi po prostu zużytych kosmetyków. Bowiem mam ich tyle, że trudno mi jakiś do końca wykorzystać. Udało mi się na początek zebrać 5. 

Pierwszym z nich jest Szampon Timotei Wyrazisty Kolor, wzbogacony naturalnym ekstraktem z kamelii. Ma on za zadanie zapewnić skuteczną ochronę i odpowiedni poziom nawilżenia. Przeznaczony jest do włosów farbowanych, które dzięki niemu zachowują na dłużej intensywny kolor i blask. 





Szampon ten kupiłam jakiś czas temu w mniejszej bo zalewie 250 ml butelce. Do tej pory nie miałam okazji go wypróbować, wobec tego nie chciałam ryzykować - na wypadek gdyby miał okazać się kosmetycznym bublem. Ostatecznie jednak wykorzystałam całą butelkę i jestem nim zachwycona. Na pewno sięgnę po niego ponownie. Kosmetyk ten znajduje się w opakowaniu o wygodnym zamknięciu. Wystarczy jedynie je wcisnąć, by uwolnić produkt. Za minus co niektórzy mogą uznać białą barwę butelki, która uniemożliwia sprawdzanie na bieżąco zawartości. Dla nie osobiście nie stanowi to żadnego problemu. Doceniłam w nim całe mnóstwo pozytywnych cech. Produkt ten bowiem cudownie pachnie. Sprawia, że włosy są dokładnie oczyszczone, miękkie i przyjemne w dotyku. Nawet po wielu godzinach pozostają świeże i lśniące. Nie mam najmniejszych obaw , że będą wyglądały na niemyte nawet po całym dniu. 

Trzy kolejne produkty o których chcę Wam powiedzieć służą do mycia ciała. Dwa z nich pochodzą z serii Original Source. Jeden z nich pachnie kokosem, drugi natomiast to połączenie czekolady i pomarańczy. Początkowo byłam nimi zachwycona. Duży wpływ na moją decyzję o ich zakupie miały liczne posty na blogach kosmetycznych. Przy pierwszym kontakcie z nimi byłam pod dużym wrażeniem zapachu. Z czasem jednak, przy ich stosowaniu okazał się on dla mnie zbyt drażniący. 
Oba kosmetyki maja dość rzadką konsystencję, wobec czego na zbyt długo nie wystarczają. Dla niektórych może to być minus, dla mnie jednak swoisty plus. Bo podczas, gdy mi się już znudzi długo nie muszę się z nim męczyć. Żele te są miłą odmianą, jednak akurat te dwa nie zachwyciły mnie do tego stopnia bym sięgnęła po nie po raz kolejny. Więcej informacji o żelach znajdziecie tutaj i tutaj.



Trzeci produkt do mycia, o którym chcę wspomnieć to delikatne mydełko dla niemowląt i dzieci - Skarb Matki. Otrzymałam go do testów jakiś czas temu od Sample City. Na pierwszy rzut oka produkt wygląda bardzo atrakcyjnie. Umieszczony został w opakowaniu z uroczą etykietką i wygodnym dozownikiem. Zanim zdecydowałam się na wręczenie kosmetyku maluchowi, postanowiłam na własnej skórze przekonać się jak działa. Przy pierwszym użyciu zaobserwowałam delikatny efekt swędzenia i pieczenia, które na szczęście nie wywołały wysypki i z czasem ustąpiły. Zastanawiałam  się co mogło to wywołać i dla świętego spokoju sama z niego korzystałam. Na szczęście nie wywołał ponownego efektu. Kosmetyk wygodnie mogłam wydobyć za pomocą dozownika. Nie wytwarzał zbyt wiele piany, ale to chyba normalne w przypadku produktów dla dzieci i niemowląt. Jego niewątpliwym plusem jest przyjemny zapach i dość dokładne oczyszczenie skóry. Nie jestem jednak przekonana, czy używałabym tego kosmetyku w pielęgnacji delikatnej skóry niemowlęcia, z czasem kiedy dziecko było by starsze być może tak.
Więcej o produktach Skarb Matki - tutaj i tutaj



Ostatnim już produktem jest puder miss sporty w wersji light. W jednym z poprzednich postów pisałam Wam o jego odpowiedniku który pojawił się tym razem nie w granatowym a w różowym opakowaniu. Jak dotąd idealnie sprawdził się w moim przypadku. Sprawiał, że skóra była idealnie zmatowiona i gładka. Produkt chętnie kupowałam i kupuję nadal. 


Więcej o wybieranym przeze mnie pudrze znajdziecie w jednym z poprzednich postów - dostępnym tutaj
A Wy znacie, któryś z tych kosmetyków? Jakie macie o nich zdanie?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...