DESIGN - wtorek, 22 kwietnia 2014

Margarita Time - Goodies

Jeszcze nie tak dawno, bo zaledwie kilka dni temu dzieliłam się z Wami wybranymi przeze mnie wielkanocnymi inspiracjami. Dziś natomiast po świętach zostało jedynie wspomnienie. Tak więc i ja wracam do codzienności. 

Tym razem mam dla Was kolejną moją recenzję dotyczącą wosku Yankee Candle - Margarita Time. Jak wszystkie posiadane przeze mnie woski, ten również pochodzi ze sklepu internetowego Goodies.pl. Wosk zakwalifikowany został do linii owocowych tartaletek z serii classic. Sam zapach natomiast określony został jako: " Pyszny, orzeźwiający, bardzo letni drink, który - mimo że nie zawiera w sobie ani grama alkoholu - potrafi na długo zawrócić w głowie! Specjalna propozycja od Yankee Candle, przygotowana na zbliżające się wakacje i zamknięta w formie uroczej tarty z naturalnego, jasnego wosku. Miesza się w niej duża porcja soku wyciśniętego właśnie z limetki z odrobiną morskiej soli. Kompozycja inspirowana smakiem legendarnej, bardzo rześkiej Margarity przenosi nas w upalne tropiki. Czując ciepło rozgrzanego do czerwoności piasku pod stopami i chłodną, muskającą twarz bryzę, możemy naprawdę odpocząc i uzupełnić do maksa nadwyrężone baterie. Idealnym towarzyszem takiego letniego, egzotycznego relaksu jest aromatyczna Margarita Time - wyjątkowa tartaletka od Yankee Candle, która udowadnia, że zapachowi czarodzieje potrafią zamknąć w wosku naprawdę naturalistyczne nuty. "




Margarita jest koktajlem na bazie tequili rodem z Meksyku. Jest on łatwy i szybki w przygotowaniu, bowiem wystarczy zmieszać ze sobą w shakerze lód, tequilę, triple sec i sok cytrynowy. Mieszankę tę podaje się w płaskim, okrągłym pucharku, którego brzegi zanurzone są w soli. 


A jaka według mnie jest ta tartaletka? Pierwsze to, co rzuca się w oczy to niewątpliwie jej kolor - jasny, limonkowy i delikatny. Przywodzący na myśl nic innego jak właśnie skórkę owocu limonki. Zapach jak się więc łatwo można domyślić jest orzeźwiający i w sam raz na lato. Obecność zapachu owocu limonki, sprawia że tartaletka ta napełnia optymizmem i chęcią do działania. Idealnie sprawdza się nie tylko latem ale również jesienią i zimą kiedy to dopada nas depresja. 


Zapach ten niewątpliwie zwraca uwagę. Ja sama wyczuwam tam coś charakterystycznego jak się domyślam dla drinka o nazwie margarita. Dopiero później pojawia się aromat owocu limonki. Jest on orzeźwiający i przyjemny dla nosa. Stanowi swoiste urozmaicenie, po wszystkich innych słodkich zapachach. 

A Wy znacie ten zapach? Przypadł Wam do gustu?

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)