NEW IN - wtorek, 29 kwietnia 2014

Mój nowy nabytek i wiosenne klimaty...

Wszyscy Ci z Was, którzy prowadzą swoje blogi wiedzą, że wymaga to dobrej organizacji a także poświęcenia nieco czasu. Teraz kiedy na zewnątrz zrobiło się trochę cieplej, u mnie posty pojawiają się ze znacznie mniejszą częstotliwością. Obiecałam sobie jednak, że zrobię co tylko w mojej mocy by mimo mnóstwa różnych obowiązków mój blog na tym nie ucierpiał. 

W dzisiejszym poście chcę podzielić się z Wami moim ostatnim nabytkiem. Nosiłam się z myślą by wspomnieć Wam o tym już wcześniej, kiedy to złożyłam zamówienie w sklepie internetowym granashop.pl, jednak postanowiłam poczekać aż będę mieć je w garści. Dzisiaj  gdy zamówiona przeze mnie paczka wreszcie dotarła - śmiało mogę pokazać Wam co ona zawierała. Otóż, jakiś czas temu na tej stronie zamówiłam swój pierwszy zegarek. Zachęcił mnie atrakcyjny design oraz przystępna cena. A już przy pierwszej okazji, kiedy go włożyłam wywołał duże zainteresowanie. 


Tym razem pozazdrościłam wielu blogerkom i również zaopatrzyłam się w zegarek Geneva. Jednak nie skusiłam się na typowy, klasyczny na prostej bransolecie tylko na coś znacznie bardziej kobiecego, co według mnie może zastąpić biżuterię. Po takim wstępie pewnie zastanawiacie się o jakim modelu mówię. Otóż, nie będę Was dłużej trzymać w napięciu i powiem Wam ze mój nowy nabytek to nic innego jak pleciona Geneva. Wykonany jest on ze stali nierdzewnej i metalu oksydowanego w srebrnym kolorze. Koszt zakupu wynosi 33,90 + koszty przesyłki. 








Na pierwszy rzut oka zegarek robił wrażenie dość delikatnego i lekkiego. Jak się okazało w praktyce jest on naprawdę precyzyjnie wykonany. I dosyć ciężki. Kiedy pokazałam go moim bliskim i spytałam na ile szacują jego wartość, posypały się propozycje sięgające nawet ponad 100 złotych. Gdy zdradziłam im, ile rzeczywiście za niego zapłaciłam większość dosłownie "zbierała szczęki" z podłogi. 

Na tym jednak nie koniec mojego dzisiejszego wpisu. Pogoda za oknem jest naprawdę śliczna dlatego też postanowiłam uwiecznić kilka pięknie kwitnących roślinek, świadczących o tym że wokół na dobre zadomowiła się wiosna. Nie chcąc jednak zbytnio tego przedłużać zapraszam Was do obejrzenia zrobionych przeze mnie zdjęć. Mam nadzieję, że nieco przybliżę Wam otaczającą mnie scenerię.  









I co myślicie o moim nowym nabytku? Podoba Wam się? Zdecydowałybyście się na jego kupno? Wy również nie możecie oprzeć się pokusie by nie uwiecznić otaczających Was roślin?

  1. zegarek mi się podoba :D i to bardzo

    kwiatkowo podobnie u mnie na podwórku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)