DESIGN - sobota, 5 kwietnia 2014

Pierwsze miejsce na woskowej liście

Teraz nadeszła pora na to by podzielić się z Wami moim faworytem wśród ostatnio otrzymanych wosków Yankee Candle. Dla przypomnienia powiem Wam jak plasowała się moja woskowa lista. Miejsce czwarte przypadło tartaletce noszącej nazwę Salted Caramel. Pozycję trzecią zajął wosk Sicilian Lemon a drugą Vanilla Lime


Niekwestionowanym zwycięzcą w zestawieniu została urocza, fioletowa tartaletka. Zapach ten nosi nazwę Garden Sweet Pea ( Pachnący Groszek) i pochodzi z kolekcji Classic. Łączy w sobie aromat pachnącego groszku, gruszki, brzoskwini, frezji oraz drzewa różanego. 

TU kupisz woski Yankee Candle

Na stronie sklepu internetowego Goodies.pl, gdzie zazwyczaj zaopatruję się w woski zapach tartaletki scharakteryzowany jest jako:

"Pachnący groszek romantycznie pnący się po drewnianych, sielskich sztachetach ugiętego pod ciężarem mchu płotka to cudownie ciepły obrazek kojarzący się ze spokojnym życiem na cichej prowincji. A kiedy do tego rysunku dorzucimy dostojną frezję, dojrzałą, kuszącą słodkim nektarem brzoskwinię, zapach gruszkowego miąższu i esencję wyciekającą wprost z kwiatów różanego drzewka - wtedy otrzymamy portret aromatu idealnego: przytulnego, kwiatowego, ogrodowego! Tak właśnie rysuje się kompozycja Garden Sweet Pea - kusząca mnogością składników cudem zamkniętych w małej, woskowej tartaletce."


Zdjęcia: Źródło

Tartaletka o zapachu pachnącego groszku od samego początku najbardziej przypadła mi do gustu, bowiem ma naprawdę uroczy słodki aromat. Wąchając go  trudno jest mi wyodrębnić każdy z pojawiających się w nim akcentów zapachowych. Pozostaje mi więc uwierzyć na słowo iż prócz wspomnianego pachnącego groszku występuje gruszka, brzoskwinia, frezja oraz drzewo różane. Ma on w sobie coś takiego, że mogłabym go wąchać, wąchać i wąchać ...


domyślam się, że sentyment ten zrodził się wraz z powrotem do chwil dzieciństwa. Wówczas to wokół mojego rodzinnego domu mama hodowała piękne pachnący groszek, który roztaczał wokół aromatyczny zapach. Pamiętam, że czułam się wtedy bezpiecznie i pewnie przechadzając się w jego pobliżu. 


Nic więc dziwnego, że teraz po wielu latach kiedy poczułam zapach groszku wróciły wspomnienia dzieciństwa. Dzięki niemu czuję się pewnie i swojsko. Wszystko dzięki temu że wosk jest delikatny, subtelny i lekko słodki. Naprawdę bardzo trudno jest mu się oprzeć. Cieszę się, że uległam pokusie i wybrałam go spośród wielu dostępnych zapachów. Polecam Wam go bardzo gorąco. Jestem pewna, że jeśli też się zdecydujecie - nie będziecie tego żałować. 

A Wy znacie ten zapach? Jak go oceniacie? Przypadł Wam do gustu? Jakie inne tartaletki polecacie?

  1. zamówiłam sobie teraz m.in ten wosk bo najbardziej lubię kwiatowe zapachy, już nie mogę się go doczekać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)