DESIGN - czwartek, 17 kwietnia 2014

Wedding Day- kolejny wosk od Goodies.pl

Dziś tak jak obiecałam mam dla Was kolejny post z recenzją wosku Yankee Candle. Do tej pory jak miałyście okazję się przekonać robiłam małe zestawienie w którym typowałam woski. Zazwyczaj się ono począwszy od miejsca poza podium lub tych znajdujących się na nim. Tym razem jednak dla odmiany postanowiłam pokazać Wam mojego faworyta spośród ostatnio otrzymanych tartaletek. Na tym jednak nie koniec, chcę bowiem pokazać Wam także pozostałe tartaletki, które dotarły do mnie. 

Na wielu Waszych blogach spotkałam się z pozytywną opinią tartaletki o nazwie Wedding Day, dlatego też sama również postanowiłam poznać go nieco bliżej. Jak sama nazwa wskazuje, łatwo można się domyślić, że tartaletka ma typową dla tego dnia barwę - nie żadną inną jak białą. Śmiało również mogę powiedzieć, że jego zapach zdecydowanie różni się od wosku, który miałam okazję opisywać Wam w poprzednim poście z tej serii.  Na stronie sklepu internetowego Goodies.pl, gdzie zaopatruję się w woski i inne akcesoria Yankee Candle zapach ten został scharakteryzowany jako:


TU KUPISZ WOSKI YANKEE CANDLE



" Długie oczekiwanie i jeszcze dłuższe przygotowania. Tygodnie ( a nawet miesiące!) spędzone na poszukiwaniu idealnej sukni i najbardziej gustownych dodatków. Żmudna praca nad ułożeniem listy gości, skomponowaniu menu i nakreśleniem oprawy tej najważniejszej w życiu ceremonii. Łzy szczęścia, wielkie wzruszenie i szczery śmiech - to wszystko zostało w zaczarowany sposób zamknięte w białym wosku Wedding Day, który (już delikatnie podgrzany) pachnie niezwykle dziewczęcą, bardzo wyjątkową i niewinną kompozycją składającą się na bukiet białych kwiatów i nuty szlachetnych, słodkich owoców."





Jest on zdecydowanie bardziej subtelny i delikatny. Jednakże mimo wielu godzin wąchania nie udało mi się jednoznacznie stwierdzić czym owa tartaletka pachnie. Dopiero sugestia dotycząca zapachu umieszczona na stronie sklepu uzmysłowiła mi czym wosk ten tak naprawdę pachnie. Początkowo bowiem mimo, że zapach jak najbardziej trafił w moje gusta nie potrafiłam zidentyfikować co też w nim czuje.  Czuć w nim ponoć nuty owocowe i kwiatowe. Ja jednak wyczuwam zdecydowaną przewagę akcentów kwiatowych, podczas gdy wspomniany owocowy aromat jest dla mnie niemal niewyczuwalny. Gdybym miała scharakteryzować ten właśnie wosk - określiłabym go jako łagodny i subtelny. Ale w żaden sposób nie mdły, nużący czy nudny.   Nie wątpliwie jednak nie można określić go jako płytki i bez wyrazu. Z każdą minutą zapach ulega zmianie, chociaż w dalszym ciągu nie potrafię określić jakie zapachy tu się mieszają.Ma w sobie coś takiego, co sprawia że można wąchać go godzinami.

A Wy miałyście okazję przekonać się jak pachnie ta tartaletka? Jakie macie zdanie na jej temat? Przypadła Wam do gustu?

  1. mnie podoba się ten zapach i nie miałabym nic przeciwko aby tak pachniał mój slub, miałam wosk i sampler

    OdpowiedzUsuń
  2. musi być super zapach;)
    lekki i subtelny czasem się przyda;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)