KULTURA - sobota, 10 maja 2014

Kolejna książka - " Niewolnica pornobiznesu..."

Kilka dni temu przy okazji sporządzania listy książek, które w najbliższym czasie chciałabym przeczytać natknęłam się na pewną pozycję wartą według mnie uwagi. Mówię w tym momencie o publikacji pod tytułem " Niewolnica pornobiznesu. Burzliwa historia gwiazdy filmu Głębokie gardło" autorstwa Lindy Lovelace oraz Mike'a McGrady'ego. 

Zdjęcie: Źródło


Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która czuje się w domu  stłamszona i nadmiernie kontrolowana przez agresywną matkę. Potrzebuje odciąć się od rodziców i poczuć się wolną. Idealnym rozwiązaniem staje się dla niej znajomość z mężczyzną imieniem Chuck, który proponuje jej by zamieszkała wraz z nim. Początkowo jej życie wygląda jak w bajce. Chuck Traynor obsypywał ją prezentami, spełniał niemal wszystkie jej zachcianki i spędzał z nią całe mnóstwo czasu. Czasem zabierał ją do prowadzonych przez siebie barów, które jak się później okazało pełniły też inne nieco odmienne role. Gdy jego lokale przestały przynosić korzyści Chuck postanowił wrócić do zajęcia, jakim się zajmował w przeszłości - sutenerstwa. Praktycznie z dnia na dzień jej bajkowe życie prysnęło niczym bańka mydlana. Chuck przestał być miły. Stał się za to bardzo agresywny i nieustępliwy. Zaczął zmuszać ją do seksu. Często wbrew jej woli. Twierdził przy tym, że jest jego własnością i musi wykonywać jego wszystkie polecenia. Początkowo chciał by zajmowała się organizacją pracy prostytutek, które werbował na co dzień. Kiedy odmówiła, powiedział że będzie sama pracowała jako prostytutka. Zmusił ją wówczas do stosunków seksualnych z kilkoma partnerami naraz, grożąc jej przy tym śmiercią. Od tamtego momentu było tylko gorzej... Pojawiły się początkowo sesje zdjęciowe, które z czasem przerodziły się w filmy porno. Chuck zupełnie odjechał na ich punkcie i za punkt honoru postawił sobie zrobienie z Lindy gwiazdy filmów porno. Zmuszał ją do najobrzydliwszych rzeczy, jakie tylko zrodziły się w jego głowie. Z czasem musiała także zawrzeć z nim związek małżeński, by miał pewność że nic przeciwko niemu nie zrobi. Wówczas rozpoczęły się prawdziwe obrzydlistwa - seks, grupowy, wszelkie możliwe perwersje, seks z udziałem zwierząt. Choć niejedna z nas zastanawia się dlaczego na to wszystko się godziła. To czytając kolejne strony widać, że była ona zastraszana, bita, hipnotyzowana i gwałcona. Chuck potrafił stać przy niej grożąc bronią i zmuszać do wykonania swoich poleceń. Jedynym wyjściem wówczas dla dziewczyny było to, by godzić się na wszystko byle tylko przeżyć. Prawdziwą popularność przyniósł jej film pornograficzny, w którym zagrała noszący tytuł " Głębokie gardło". Dzięki niemu stała się rozpoznawalna. Jeśli jesteście ciekawi jak potoczyły się dalej jej losy? Czy zyskała sławę i pieniądze? A co najważniejsze czy udało jej się uwolnić od agresywnego i niezrównoważonego Chucka? Koniecznie przeczytajcie.

To kolejna przeczytana przeze mnie ostatnio książka, która porusza temat seksu, sutenerstwa, prostytucji i filmów dla dorosłych. Nieco więcej o poprzedniej pozycji książkowej dotykającej tych kwestii możecie przeczytać TUTAJ. Książka pt. " Niewolnica pornobiznesu..." wywarła na mnie duże wrażenie. Momentami nie mieściło mi się w głowie, że istnieją ludzie pokroju Chuck'a. Jak można pastwić się tak brutalnie nad kobietą - bić ją, gwałcić, zmuszać do seksu z innymi i spokojnie się temu przyglądać a przy tym mówić, że kocha. A ona? Czemu nie odeszła? Czemu nie zostawiła go, kiedy jej życie przybrało taki obrót? Początkowo była zakochana, chciała uwolnić się od apodyktycznej i agresywnej matki później bała się o swoją rodzinę, bowiem groził że zabije jej bliskich...

Niemal z każdą przeczytaną stroną książki moje oczy stawały się coraz szersze ze zdziwienia, że ludzie mogą w taki sposób traktować kobietę. Chuck bowiem czerpał jak się potem okazało niebywałą przyjemność ze sprawiania Lindzie bólu. Ale Ci wszyscy, którzy brali udział w tym precederze? Klienci? Fotografowie? Ekipa podczas produkcji filmu? Czy oni naprawdę nie widzieli tragedii dziewczyny? A może nie chcieli jej widzieć...

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)