LIFESTYLE - niedziela, 11 maja 2014

Ombre - tak czy nie?

Po kilku postach zupełnie nie związanych z kosmetykami i pielęgnacją, dziś przyszła pora na skupienie się  nad tym co od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie. Otóż, po tym jak dość dawno zdecydowałam się na pofarbowanie włosów na czarno, noszę się z zamiarem jakiejś radykalnej zmiany - a dokładniej ombre czyli połączenia brązu z blondem, tak by rozjaśnić końcówki i nadać włosom naturalny kolor. Trend ten na dobre zadomowił się w zeszłym roku i nadal jest hitem. Metoda ta ma wiele zalet, przede wszystkim odmładza jak również jest swoistym sposobem na poradzenie sobie z panującą na głowie nudą, jeśli zależy nam na zmianie a boimy się radykalnej zmiany. Mnie na pierwszy rzut oka ombre bardzo przypadło do gustu. Z czasem jednak pojawiły się wątpliwości czy będę tak naprawdę dobrze się czuła w takiej fryzurze. Tak też zaczęłam drążyć temat - pytać o ceny przeprowadzenia zabiegu, czas jego wykonania oraz możliwe sposoby. Poszukując dodatkowych informacji w sieci natknęłam się na wskazówki, które należy znać zanim zdecyduje się na ombre hair. 


Zdjęcia: 12

Na początek trzy żelazne zasady:
  1. Ombre hair doskonale sprawdzi się na włosach kręconych i falowanych.
  2. Wygląda perfekcyjnie jedynie na długich i raczej gęstych włosach o niezniszczonych końcówkach.
  3. Ombre hair wygląda efektownie jedynie na rozpuszczonych włosach. Nie ma sensu wykonywać zabiegu jeśli w pracy konieczne jest związywanie lub upinanie włosów.
Jeśli nadal jesteś zdecydowana na ombre to czytaj dalej...

  1. Podstawą każdego ombre jest dobre strzyżenie. Włosy normalne lub gęste przed zabiegiem powinny zostać odpowiednio wycieniowane. W przypadku włosów gęstych zabieg ten powinien zostać przeprowadzony tak, by dodać fryzurze lekkości. Włosy normalne powinny być wycieniowane delikatnie, techniką która doda objętości. Przy ombre hair zdecydowanie nie sprawdzają się proste linie włosów, proste, ciężkie grzywki.
  2. Ombre hair nie jest odpowiednie dla posiadaczek włosów cienkich i delikatnych, dlatego że dodatkowo rozjaśnione końce będą wyglądać smętnie i bez życia. Metoda ta nie jest również odpowiednia dla posiadaczek włosów przetłuszczających się, bowiem kontrast pomiędzy ciemną nasadą a jasnymi końcówkami spowoduje optyczne uwypuklenie przetłuszczania się włosów przy nasadzie. 
  3. Nie każde włosy dobrze wyglądają po rozjaśnieniu. Ombre najlepiej wygląda na blondach lub brązach. Przy włosach czarnych lub siwych należy dobrze się zastanowić przed wykonaniem zabiegu. 
  4. Ombre wygląda dobrze jedynie na włosach zadbanych i nawilżonych. Po jego wykonaniu konieczne jest zaopatrzenie się w dobrą odżywkę zapobiegającą blednięciu koloru i wysuszaniu włosów, ponieważ rozjaśnianie niszczy ich strukturę.
  5. I co najważniejsze, nie wykonuj tego zabiegu samodzielnie...

Po dokładniejszym poszukiwaniu informacji dotyczących ombre, doszłam do wniosku że chyba zabieg ten nie jest tak naprawdę dla mnie. Mam włosy cienkie i delikatne, z tendencją do przetłuszczania się. Pierwsze moje farbowania włosów wykonywałam w salonach fryzjerskich. Obecnie robię to samodzielnie w domu. Po wykonaniu ombre konieczne jest odwiedzanie fryzjera minimum raz w miesiącu w celu uzupełnienia farby na odrostach, tak więc można zapomnieć o własnoręcznym farbowaniu. Przeprowadzenie wspomnianej koloryzacji nie należy też do najtańszych. Ceny wahają się w granicach od 90 - 180 zł. 

A teraz pozostawiam Was z moimi zdjęciami, tuż po ostatniej wizycie w salonie fryzjerskim.





A Wy co myślicie na temat ombre hair? Podoba Wam się taka metoda? A może same macie je na głowie?

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)