KULTURA - czwartek, 8 maja 2014

"Pod niemieckimi łóżkami" - cała prawda o naszych niemieckich sąsiadach...

W jednym z poprzednich postów podzieliłam się z Wami kilkoma propozycjami książkowymi, które w przyszłości chciałabym przeczytać. Wśród nich znalazła się także publikacja pt. " Pod niemieckimi łóżkami " autorstwa kobiety piszącej pod pseudonimem Justyna Polanska. Opuściła ona Polskę w wieku 20 lat i wyruszyła do Niemiec, które według niej uchodziły za kraj z perspektywami. Tam podjęła pracę jako pani do sprzątania na czarno. Jak się nieco później okazało życie tam nie było usłane różami. Pojawiły się nieprzyjemności ze strony mieszkających w sąsiedztwie starszych Niemców, którzy utrudniali jej egzystencję podrzucając worki wypełnione po brzegi śmieciami, byle by tylko wpłynąć na jej decyzję o wyprowadzce z dala od nich. Przez 11 lat pracy w Niemczech spotkała się z różnym przekrojem klientów. Pozwoliło jej to jednocześnie poznać całą prawdę o niemieckim narodzie i obalić teorię dotyczącą dyscypliny, porządku i czystości. 

Zdjęcie: Źródło

Autorka w swojej książce przytacza całe mnóstwo sytuacji, jakie spotkały ją w momencie opuszczenia rodzinnego kraju. Często podczas rozmów o pracę traciła tę możliwość, kiedy zdradzała skąd pochodzi. Zyskiwała od razu etykietkę złodziejki, spotykała się z przejawami jawnej dyskryminacji, propozycjami seksualnymi w zamian za pieniądze oraz wielokrotnym, bezpodstawnym obcięciem pensji. Wieloletnie doświadczenie pozwoliło autorce książki na umieszczenie na jej łamach wielu pomocnych rad dotyczących sposobu sprzątania i używanych przez nią metod. 

W książce poruszany jest również temat dotyczący traktowania jej przez pracodawców. Często spotykała się z poniżaniem i traktowaniem jej jako podczłowieka. Nie zauważano jej potrzeb, nie proponując chociażby po ludzku szklanki wody podczas pracy w upalne dni. 

Wieloletnia praca w wielu gospodarstwach domowych owocowała nie tylko stworzeniem przez Justynę Polanską listą prezentów jak i tą dotyczącą zestawienia "TOP - TEN" - rzeczy, które znalazła pod niemieckimi łóżkami: " Miejsce 10. Dwa opakowania mleka. Jedno puste, drugie do połowy pełne ( mleko skisło). Miejsce 9. Ćwiartka spleśniałej pizzy. Miejsce 8. Połowa kurczaka. Miejsce 7. Zużyte tampony z oznakami rozkładu. Miejsce 6. Prezerwatywa - zużyta. Miejsce 5. Kupka kocich wymiocin. Miejsce 4. Cały paznokieć, który odpadł z dużego palca u nogi. Miejsce 3. Dwa świeżo usunięte zęby mądrości. Z poprzedniego dnia. Miejsce 2. Żywa żmija. Uciekła... Miejsce 1. Zmumifikowane szczątki chomika zaginionego przed paroma tygodniami." - fragment książki "Pod niemieckimi łóżkami".

Do przeczytania tej książki skłoniły mnie pochlebne opinie na blogach jak i interesujące opisy na stronach sklepów, oferujących pozycje książkowe. Sama publikacja zawiera tylko 200 stron, więc jej przeczytanie nie zabiera zbyt wiele czasu. Dodatkowo napisana jest ona w sposób lekki i przyjemny toteż czyta się szybko. Po jej przeczytaniu mogę stwierdzić, że spodziewałam się czegoś znacznie innego. Nie spotkałam się tam z niczym co, byłoby dla mnie jakimś zaskoczeniem.Można powiedzieć, że po wielu opowieściach znajomych, pracujących za granicą pojawiające się tam zachowania były dla mnie dość przewidywalne. Tematyka zawarta w niej nie do końca trafia w moje gusta i momentami czułam się nieco znudzona. Postawiłam sobie jednak za punkt honoru, by dobrnąć do końca toteż pokonywałam niejednokrotnie z niemałym trudem co nudniejsze dla mnie fragmenty czytałam dalej. 

Co niektórzy z Was, śledzący dość systematycznie mojego bloga pewnie zdążyli zauważyć że jest to już kolejna opinia, w której nie do końca jestem zadowolona z przeczytanej książki. Przyznam Wam - ostatnio naprawdę bardzo trudno jest sprostać moim oczekiwaniom zarówno pod względem wszelakich publikacji jak i kinematografii. Zdaję sobie sprawę, że im więcej ludzi tym więcej przeróżnych opinii - pozytywnych i negatywnych. Toteż ja każdorazowy mój post traktuję jako swoisty drogowskaz, wskazujący Wam kierunek, z którym oczywiście możecie się nie zgadzać. 

A Wy czytałyście tę książkę? Podobała Wam się?

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)