wtorek, 29 lipca 2014

FOTO MIX

Drogie moje, w dzisiejszym poście po bardzo długiej przerwie chce pokazać Wam mój mix foto. Dotychczas przez długi czas jedynie przyglądałam sie tym przygotowywanym przez Was podczas gdy ja sama po raz ostatni zamieściłam wpis z tego cyklu klika dobrych miesięcy temu. Uznałam jednak ze najlepiej pisać o rzeczach dobrze sobie znanych toteż temat ten jest dla mnie jak znalazł.

Mam nadzieje, ze post ten przypadnie Wam do gustu na tyle byście z niecierpliwością wyczekiwały na kolejny.

Ja sama widząc Wasze wpisy przedstawiające foto mixy chętnie się nad nimi pochylam i śledzę, przyglądając się dokładnie każdemu ze znajdujących się tam zdjęć. Nie chcąc jednak dłużej już się rozpisywać, zamieniając post zdjęciowy w tekstowy zapraszam Was do oglądania. 

Na początek jak przystało na okres wiosenno - letni oczywiście całe mnóstwo kwitnących kwiatów, którym po prostu nie potrafiłam się oprzeć. 

















" Kiedy jestem sam
Przyjaciele są daleko, daleko, ode mnie, ode mnie
Gdy mam wreszcie czas dla siebie

Kiedy sobie wspominam 
Dawne, dobre czasy,
Czuję się jakoś dziwnie, dzisiaj noc jest czarniejsza

Oprócz błękitnego nieba
Nic mi dzisiaj nie potrzeba
Oprócz błękitnego nieba
Nic mi dzisiaj nie potrzeba"

fragment piosenki zespołu Golden Life



Z serii Ambasadorką być - Always & Le Petit Marseillais







Biżuteryjnie a więc skromny upominek w postaci bransoletki z kosteczkami dla mojej Mamy 
oraz kolejna tym razem już dla mnie.




A tu naszyjnik zakupiony w H&M




Trochę słodkości  - tort szwarcwaldzki kupiony w pobliskiej cukierni. Słodki upominek z okazji imienin dla mojej Mamy.



Nie może też zabraknąć kosmetyków:
* perfumy - upominek imieninowy, otrzymany przez moja Mamę
* wygrzebana gdzieś z pudełka zapomniana paletka cieni 
* nowy różowy błyszczyk - Loreal Paris


 


A na koniec uzupełnianie braków ubraniowych:

* koszula h&m 
* koszulka na grubszych ramiączkach - NO NAME




To było by na tyle. Mam nadzieję ze dotrwałyście do końca tego posta. 
Jak podoba Wam się taka tematyka na blogu?

poniedziałek, 28 lipca 2014

Nowości z Organique

W poście dotyczącym bogatej gamy kosmetyków Organique obiecałam Wam, że już wkrótce pokażę co kupiłam podczas mojej ostatniej wizyty w sklepie firmowym. Uważam wobec tego, że nadeszła odpowiednia pora by spełnić daną Wam obietnicę. Jak już nadmieniłam moje pierwsze spotkanie z kosmetykami tej marki miało miejsce w momencie, gdy otrzymałam wraz z Glossy swoją pierwszą piankę do kąpieli. Zauroczona jej działaniem, nie potrafiłam się oprzeć pokusie w sklepie i właśnie po ten rodzaj kosmetyku sięgnęłam. Wybrałam dwie wersje. Jedną przeznaczoną dla kobiet, drugą w męskim wydaniu. 




Kosmetyk dla mnie to pianka do mycia ciała - milk.Wariant w męskim wydaniu nosi nazwę pianki o zapachu kolonialnym. Jest to zaskakująca konsystencja ptasiego mleczka, zniewalające aromaty i nieocenione walory pielęgnacyjne. Dzięki zawartości gliceryny organicznej / powyżej 30% / skóra pozostaje długotrwale nawilżona i jedwabiście gładka. 



Pianki do mycia ciała dostępne są w kilku wariantach zapachowych. Wśród nich znalazły się takie nuty zapachowe jak: 
  • Afryka
  • grecka 
  • kolonialna
  • mleko 
  • pomarańcza.

 Na obu opakowaniach produktu producent umieścił następującą informację: 

"Delikatna dla skóry pianka do mycia ciała z gliceryną organiczną, która pielęgnuje skórę podczas kąpieli. Specjalnie dobrane olejki zapachowe, w zależności od ich rodzaju, koją lub pobudzają zmysły".

Do tej pory miałam okazję poznać już trzy spośród pięciu zapachów. Pierwszym jak już wiecie była pomarańcza. Jako następne dołączyły wspomniana mleczna wersja oraz kolonialna. Wariant dla kobiet ma kremowo białą barwę i konsystencję w formie lekkiego musu. Zapach jest przyjemny jednak nader intensywny. Już niewielka ilość umieszczona na myjce sprawia, że powstaje wystarczająco dużo myjącej pianki.




Co do wersji typowo męskiej a więc tej o zapachu kolonialnym to ma ona intensywnie zieloną / turkusową barwę. Po odkręceniu wieczka wydobywa się piękny, niezwykle męski aromat. Kiedy tylko powąchałam go w sklepie wiedziałam, że koniecznie muszę go kupić. 

Wariant mleczny mieści 100 ml produktu natomiast kolonialny jest jego dwu-krotnością.  Tak więc wystarczy na dwa razy dłużej. 




Na tym jednak nie koniec moich kosmetycznych zakupów w sklepie Organique. Ostatnią, trzecią rzeczą którą kupiłam był olej do kąpieli i masażu - owocowy koktajl. 

Producent umieścił na nim taką oto informację: 

" Olejek skomponowany na bazie oleju słonecznikowego, bogatego w kwasy tłuszczowe i witaminy, który wzmacnia, zmiękcza, normalizuje i nawilża skórę. Esencjonalny aromat soczystych owoców, uwalniany w trakcie kąpieli lub masażu, wprawia w dobry nastrój, pobudza zmysły i wydzielanie endorfin. Polecany do stosowania w zaciszu domowego SPA oraz w zabiegach pielęgnacyjnych".

Zakupiony przeze mnie produkt umieszczony jest w brązowej, przeźroczystej buteleczce o pojemności 125 ml, zamkniętej za pomocą nakrętki z przyciskiem "PRESS". Takie zabezpieczenie jest wygodne i sprawia, że nie grozi ryzyko że produkt wydostanie się na zewnątrz bez naszej wiedzy. 




Jedyne, co jak dotąd mogę o nim powiedzieć to to, że ma bardzo owocowy zapach oraz nie tłustą konsystencję. Jako, że jeszcze nie stosowałam go jeszcze ani do kąpieli ani do masażu trudno jest stwierdzić jak się w obu tych sytuacjach zachowa. 

Pokrótce scharakteryzowałam Wam jak zachowuje się pianka do mycia ciała na przykładzie tej w wersji milk. Podobnie rzecz ma się w przypadku kolonialnej. Na moje spostrzeżenia odnośnie olejku niestety będziecie musiały jeszcze poczekać, do momentu kiedy go wypróbuję.

Jak wiadomo oleje wykorzystywane są w zabiegach pielęgnacyjnych od wieków. Mają właściwości kojące i wyciszające, utrzymują skórę w napięciu i jędrności, dodatkowo nawilżają ją i odmładzają. Przypominają w swoim składzie naturalne składniki warstwy tłuszczowej skóry - wzmacniają zatem efekt bariery ochronnej. 

Oleje do masażu i kąpieli są mieszanką olejów naturalnych: sojowego, z pestek winogron i słodkich migdałów połączoną z aromaterapeutycznym działaniem olejków eterycznych. Doskonale pielęgnują, nawilżają i natłuszczają skórę, wzmacniając jej barierę ochronną. Zawarte w nich olejki eteryczne pobudzają zmysły i wzmacniają działanie olejków o swoje terapeutyczne właściwości. Oleje mogą być używane do masażu, codziennej pielęgnacji, kąpieli i pielęgnacji skórek oraz paznokci.



Przy okazji zakupów w sklepie firmowym otrzymałam kartę stałego klienta. Za każde wydane 20 PLN otrzymuje się jedną pieczątkę. Po zebraniu 10 pieczątek - otrzymujemy pachnący upominek To jednak nie jedyne oferty promocyjne dostępne w sklepie. Jest ich jednak aż tak wiele, ze nie sposób było mi je wszystkie zapamiętać a co dopiero teraz Wam powtórzyć.

Jeśli jesteście ciekawe, co przygotowała marka Organique dla swoich klientów zachęcam Was do odwiedzenia jednego ze sklepów firmowych zlokalizowanych w Białymstoku, Bielsku - Białej, Bydgoszczy, Gdańsku, Gdyni, Gorzowie Wielkopolskim, Grudziądzu, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łomiankach, Olsztynie, Poznaniu, Puławach, Radomiu, Rumii, Rybniku, Szczawnie Zdroju, Szczecinie, Tarnowskich Górach, Toruniu, Warszawie, Wejherowie, Wrocławiu i Zielonej Górze. 


Znacie te produkty? Jak je oceniacie? Przypadły Wam do gustu? A może dopiero zamierzacie po nie sięgnąć?

niedziela, 27 lipca 2014

5 stylizacji do pracy na upalne dni

Witajcie w ten upalny lipcowy dzień. Przed nami, jak twierdzą synoptycy mega wysokie temperatury.  Zdaje sobie sprawę, ze nie wszystkie z Was mogą sobie pozwolić na spędzenie tych najgorętszych chwil, gdzieś w zacienionym miejscu bo czeka praca. Stąd też zrodził sie u mnie pomysł na dzisiejszy post czyli kilka stylizacji do pracy, które mam nadzieje pomogą przetrwać te najgorsze chwile. Oczywiście wpis ten, żeby była jasność adresowany jest do tych z Was, które nie musza wkładać żadnego uniforma a mogą śmiało eksperymentować z ubraniami.

Dzisiejszy wpis jest swego rodzaju nowością, ponieważ wszystkie dotychczasowe, pojawiające się na blogu stylizacje powstawały w oparciu o aplikacje allani.pl. Tym razem jednak, sięgnęłam po kolejną- www.polyvore.com

Zastanawiałyście sie pewnie, co jest takiego szczególnego w letnich zestawach do pracy, że aż postanowiłam poświęcić tej tematyce osobny post. Otóż, co na siebie włożyć idąc latem do pracy? To pytanie niejednokrotnie zadaje sobie mnóstwo kobiet. Stąd też pomysł by przygotować stylizacje, które zainspirują Was do stworzenia Waszych propozycji.

Latem sprawdzają się przede wszystkim jasne kolory. Wręcz idealnym rozwiązaniem są białe spodnie, które dowolnie łączyć można z nieco odważniejszymi barwami. Mimo że piszę tu o mocniejszych kolorach to na pierwszy plan wyłania się tu propozycja z delikatnymi i subtelnymi barwami. Co tu dużo mówić po prostu nie mogłam odmówić sobie przyjemności stworzenia stylizacji z udziałem tej właśnie barwy.

W poniższym zestawie wykorzystałam delikatną pastelową bluzkę, której od momentu gdy tylko ją zobaczyłam nie mogłam się oprzeć. Moją uwagę zwrócił tu nie tylko delikatny, przewiewny materiał wręcz idealny na upalne dni ale również nietypowy krój. Dekolt w kształcie litery V sprawia, że można pozwolić sobie na sięgnięcie po nieco bardziej bogaty naszyjnik, który doda mu charakteru.

Zestawienie z białymi spodniami daje elegancki efekt a powstały w ten sposób zestaw pasuje doskonale na wyjście do pracy. Dobrana do stylizacji torebka jest mieszanką bieli, czerni oraz mięty, przez co komponuje się zarówno z górą jak i z dołem zestawu.

Tym razem jednak zrezygnowałam z eleganckich szpilek czy też sandałów na obcasie a zastąpiłam je znacznie niższymi i wygodniejszymi butami w kolorze zdecydowanej zieleni, które są jedynym mocniejszym akcentem całego zestawu.

W stylizacji nie mogło również zabraknąć zegarka, który jest nieodzowny każdej kobiecie i nadaje charakteru każdej nawet najprostszej stylizacji.


Bez tytułu #8







Kolejny zestaw jest odzwierciedleniem tego o czym mówiłam a więc połączeniem bieli z odważną pomarańczową barwą. Tutaj głównym akcentem całego zestawu jest kopertowa bluzka z niewielkim kołnierzykiem. Pozostałe natomiast są stonowane: białe spodnie, szpilki w odcieniu nude oraz chanelka.

Jako że jedyną odważniejszą cechą bluzki jest jej kopertowe zapięcie pozwoliłam sobie na dobranie do niej bardziej widocznych dodatków w postaci nieco większego naszyjnika oraz zegarka.

Bez tytułu #6





Żadnej z Was nie muszę przypominać ze klasyka jest ponadczasowa i bezkonkurencyjna. Świetnie więc odnajdzie się w zestawie dobrze skrojona sukienka ( dodatkowo może posiadać optycznie wyszczuplające elementy w postaci pionowych ciemniejszych pasów bo bokach). Doskonale prezentuje sie wówczas z czółenkami i klasycznymi dodatkami. Nie eksperymentowałam wobec tego zbytnio i dobrałam jedynie niewielki złote kolczyki, dyskretną bransoletkę oraz czarną torebkę.



Bez tytułu #5






W tym sezonie ubrania w kratkę są absolutnym must have, toteż i w moich propozycjach nie mogło zabraknąć propozycji z tym deseniem. Sięgnęłam po kraciastą, elegancką i przesiewaną bluzeczkę, którą zestawiłam z czarną spódnicą i sandałami na obcasie. Do tego oczywiście modne dodatki w postaci torebki i biżuterii.



Bez tytułu #7








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...