KULTURA - wtorek, 1 lipca 2014

"Czarownica" - warto czy nie?

Wczoraj późnym wieczorem, leżąc już w łóżku zastanawiałam się jak to jest że jak dotąd nie znalazłam w ostatnich latach ani jednego filmu, który tak naprawdę by mnie zachwycił - Czy to ja jestem aż tak wymagającym odbiorcą czy też poziom powstających produkcji jest aż tak niski? Po poprzednim poście wiecie już jaki film oglądałam i jakie zrobił na mnie wrażenie. Dzisiaj moi drodzy również chcę skoncentrować się na kolejnej już produkcji i tym co, mi się podobało a co nie. 

Otóż, wczorajsze popołudnie spędziłam oglądając "Czarownicę" czyli jak najbardziej aktualny obraz filmowy. Opowiada on historię najsłynniejszego czarnego charakteru w historii Disneya. Wspomniana czarownica po raz pierwszy pojawiła się w 1959 r. w klasycznym filmie Śpiąca Królewna. W momencie, kiedy poznajemy główną bohaterkę jest ona piękną i łagodną dziewczyną żyjącą w spokojnym królestwie. Pewnego jednak dnia jej ojczyzna zostaje zaatakowana przez najeźdźców. Wówczas staje ona w jej obronie. Doznaje także okrutnej zdrady w wyniku, której zostaje pozbawiona skrzydeł typowych dla wróżki. Skutkuje to tym, że jej serce staje się twarde niczym skała, a tym samym poprzysięga zemstę na swym oprawcy - w konsekwencji rzucając klątwę na nowo narodzoną córkę władcy. Z biegiem lat jednak, kiedy Aurora dorasta Czarownica zdaje sobie sprawę że zaprzepaściła szansę na to by w królestwie zapanował pokój i ład.

Czarownica - zdjęcie Źródło

Wróżki - zdjęcie Źródło

Aurora - zdjęcie Źródło

Pamiętam jak dziś, ten dzień kiedy po raz pierwszy moim oczom ukazał się zwiastun tegoż oto filmu. Zjawiskowa kreacja Angeliny Jolie w roli Czarownicy oraz równie piękne, tajemnicze krajobrazy zadecydowały o tym, że wiedziałam iż muszę go obejrzeć gdy zagości na ekranach kin. Już w pierwszych minutach filmu można zobaczyć jak błogie życie wiodą wróżki, podczas gdy to ludzie zaburzają porządek. Choć początkowo byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do tego filmu, to przyznam Wam szczerze, że nie spełnił on moich oczekiwań. Sama fabuła jest dla mnie dość spłycona, przez co dotyka jedynie powierzchownie pojawiających się tam wątków. Za jego zalety uznać mogę efekty specjalne i kreację Angeliny Jolie, która w roli Czarownicy odnajduje się wspaniale. Jej powierzchowność idealnie bowiem pasuje do postaci pięknej i wyniosłej wiedźmy.

Jeśli podobnie jak ja macie kilkadziesiąt minut czasu wolnego, z powodzeniem możecie poświęcić go na obejrzenie tejże produkcji. Jednakże jeśli sobie odmówicie tej przyjemności nie będzie to aż nazbyt wielka strata. Reasumując - produkcja jak wiele innych, niestety nie powala. Ale zawsze jakieś urozmaicenie. Tak więc jak zawsze pozostawiam decyzję Wam - czy uważacie że warto obejrzeć czy też nie.

Kończąc tego posta chcę Wam jedynie nadmienić, że zostałam ambasadorką marki Le Petit Marseillais i wkrótce podzielę się z Wami nieco większą ilością informacji na ten temat, informując  Was - co otrzymałam, jak i dlaczego.

Zdjęcie: Źródło

Póki co, jednak proszę Was o nieco cierpliwości i połączenie się ze mną w oczekiwaniu na mającą wkrótce nadejść paczkę ;)

A Wy jak oceniacie ten film? Podobał się? Chętnie poznam Wasze opinie. 

  1. Niestety w ostatnim czasie nie mogę pozwolić sobie na taką formę rozrywki jaką jest oglądanie filmów. Nie często też można trafić na coś naprawdę dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tym filmie słyszałam ale nie widziałam. Gratuluję paczki od rekomenduj

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie na dniach mam zamiar go obejrzeć. Też jestem Ambasadorką LPM :) z niecierpliwością czekam na paczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czekam. Ponoć po niedzieli już mamy je dostać.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)