poniedziałek, 22 września 2014

Z odrobiną pieprzu...

Drogie moje, z napisaniem tego posta noszę się od dawna. Zawsze jednak pojawiał się inny pomysł na wpis i ten bądź co bądź ustępował mu miejsca. Jako, że post ten dotyczyć miał kosmetyku to nie nie było to niczym straconym. Jestem bowiem zdania, iż im dłużej dany kosmetyk testuję tym więcej  jestem w stanie o nim powiedzieć.



W dzisiejszym wpisie chcę Wam zaprezentować mój nowy nabytek, z którym już zdążyłam się nieco lepiej poznać. Kilka dni temu będąc w drogerii zapragnęłam zmienić trochę coś w swoim wyglądzie i sięgnęłam po kolejny błyszczyk do ust. Wcześniej byłam raczej zachowawcza w swoich wyborach - wybierałam raczej odcienie nude, unikając czerwieni, różów czy innych zdecydowanych barw. Choć z czasem przełamałam się i do mojej kolekcji dołączyły bardziej ogniste kolory.




Błyszczyk, który kupiłam ostatnim razem również ma w sobie to coś i dodaje smaczku delikatnemu makijażowi. Spicy Lip Gloss ( wibo) zdecydowanie różni się od tych, których używałam dotychczas. Zawiera w sobie ekstrakt z papryczki chili. Nadaje on ustom zmysłowy efekt szklistych ust, filtry UV chronią przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym i ma delikatną konsystencję z migoczącymi multirefleksami świetlnymi.



Na stronie producenta znalazłam informację, że: " zawiera ekstrakt z papryczki chili, działający stymulująco i pobudzająco na krążenie krwi. Powoduje seksowne uwydatnienie i powiększenie ust. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Delikatna konsystencja, nadaje efekt szklistych ust, dzięki refleksom, które migoczą tęczą kolorów. Kolorystyka zgodna z najnowszymi trendami".




Błyszczyk znajduje się w przeźroczystym opakowaniu o pojemności 3 ml z czarną nakrętką. Opatrzony jest numerem 18. Ma przyjemny zapach i delikatną konsystencję. Idealnie się rozprowadza, ponieważ wyposażony jest w wygodny aplikator. Na ustach naprawdę ładnie się prezentuje - zyskują one "zmysłowy efekt szklistych ust", przez co mienią się refleksami świetlnymi. Ze względu na zawartość w nim papryczki chili, po bezpośredniej aplikacji daje się odczuć delikatne pieczenie. Jak zapewnia producent ma on za zadanie seksownie powiększyć i uwydatnić wargi. Ja sama mam dość pełne usta przez co nie zauważyłam zbyt spektakularnego rezultatu powiększającego. Osobiście mimo to jestem z niego zadowolona, ponieważ świetnie podkreśla mój wizerunek. Nieodzownym plusem tegoż oto kosmetyku jest także jego niska cena, która mieści się w granicach ok 10 zł. Jest to pierwszy tego typu kosmetyk, który miałam okazję wypróbować. Myślę, że nie jest to jednak moje ostatnie spotkanie z tym kosmetykiem.

A Wy znacie ten kosmetyk? Jakie macie zdanie na jego temat? 

21 komentarzy:

  1. Bardzo lubię lakiery z tej firmy, błyszczyk widzę po raz pierwszy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, w przeciwieństwie do Ciebie lakierów nie znam ale moze warto wypróbować😃

      Usuń
  2. Rewelacyjne zdjęcia, wszystko tak fajnie dobrałaś kolorystycznie! Lubię efekt szklistych ust ale z reguły jest nietrwały dlatego używam głównie szminki. Moje usta są średniej wielkości, nie miałabym nic przeciwko aby były pełniejsze. 10 zł. to nie majątek, można wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie uzywalam tego typu kosmetykow :(
    Obserwujemy?
    http://kasjaa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat tego nie używałam, ale fajnie że jesteś z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Formuła powiększająca usta ohh,troszkę bym się bała bo ja również mam swoje "dość pełne" usta,ale kolorek śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez obaw u mnie jakiejś wielkiej różnicy nie było jesli chodzi o rozmiar.

      Usuń
  6. kolorek całkiem fajny, jestem ciekawa jak wygląda na ustach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam pokazać na ustach ale efekt był trudny do sfotografowania a jakość zdjec pozostawiała wiele do życzenia.

      Usuń
  7. Wydaje się, że daje ładny, transparentny kolor. Jestem na tak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest najgorzej. Za te cenę mozna nawet zaryzykować.

      Usuń
  8. Bardzo ładny kolorek,podoba mi się,pomimo tego,że wolę pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez często długo testuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie przepadam za błyszczykami i ten efekt "mrowienia" mnie zawsze odrobinę przerażał :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorek bardzo fajnie się prezentuje. Mam już tyle błyszczyków, że nie skuszę się na żaden kolor, chyba że będzie to mat ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...