środa, 29 października 2014

ProVoke - 230

Drogie moje, po tym jak zainwestowałam w kilka pędzli do makijażu nie mogłam nie pomyśleć o podkładzie, który spełniłby moje oczekiwania. Przez tych kilkanaście lat, od kiedy się maluję przetoczyło się przez moje ręce całe mnóstwo przeróżnych kosmetyków tego typu. Jedne z nich były lepsze, innym daleko było do ideału. Tym razem wybrałam podkład Dr Ireny Eris ProVoke Matt, z którym spotykam się po raz pierwszy. Do tej pory nie wiedzieć czemu omijałam tę markę. Teraz jednak śmiało podążyłam do Perfumerii i poprosiłam o polecenie mi najodpowiedniejszego dla mojej cery kosmetyku. 


 


Jako, że jestem posiadaczką cery mieszanej, z przetłuszczającą się strefą T najodpowiedniejszy dla mnie jest produkt matujący.

niedziela, 26 października 2014

Nominacja do Liebster Blog Award

Drogie moje, otrzymałam po raz pierwszy wyróżnienie jakim jest nominacja do Liebster Blog Award z bloga: Mój Mały Świat. Bardzo gorąco za nie dziękuję bowiem jest to dla mnie ogromna przyjemność, z którą nie spotykam się co dzień i jest swoistym uznaniem dla mojej pracy. 

Według zasad nominację do Liebster Award otrzymywana jest od innego blogera w ramach uznania. Jest ona przyznawana blogerom o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która nas nominowała. Następnie to blog nominowany a więc ja przygotowuję swój zestaw 11 pytań. I zadaję je kolejnym 11 osobom, które informuję o tym fakcie. Należy pamiętać, że nie można nominować osoby, która nas nominowała. 


A oto pytania, jakie otrzymałam:

środa, 22 października 2014

Autumn Party

Drogie moje, kilka dni upłynęło od mojej ostatniej wizyty na blogu. Dzisiaj, zainspirowana panującą  za oknem pogodą, postanowiłam skoncentrować się na jesiennych inspiracjach. Złota, polska jesień jest świetną okazją do tego, by pomyśleć o udekorowaniu swojego mieszkania. Kiedy, tylko pomyślę o tej porze roku, na myśl przychodzą mi przytulne wnętrza w których z przyjemnością chce się spędzać czas- zwłaszcza gdy za oknem plucha. Dominują w nich przede wszystkim ciepłe, miękkie tkaniny oraz kolory jesieni: czerwień, żółć, brązy czy zieleń. Dzisiaj jednak, chcę przekonać Was ku temu, że mimo płatającej nam figle jesiennej aury, nie musimy zaszywać się w domu a wręcz przeciwnie - możemy zaprosić znajomych i zorganizować party w ogrodzie. 

 

Zdjęcia: 12

Jesienne party, bo o nim mowa zdecydowanie różni się od tych które organizujemy w innych porach roku. Takich przyczyn należy dopatrywać się w panujących na zewnątrz warunkach atmosferycznych oraz temperaturach. 

niedziela, 19 października 2014

Nowości z mojej szafy...

Drogie moje, dziś po kilku dniach nieobecności na blogu, powracam do Was z kolejnym postem. Tym razem chcę pokazać Wam nowości, jakie w ostatnim czasie znalazły się w mojej szafie. Część z nich była zakupem z konieczności, pozostałe natomiast są efektem chwilowej zachcianki. Kupna żadnej z tych rzeczy absolutnie nie żałuję, a co ważniejsze świetnie się noszą i jestem bardzo zadowolona. Nie chcąc dłużej przeciągać tej chwili od razu przejdę do sedna.

Wraz ze zmianą pory roku koniecznością okazał się zakup kilku nowych rzeczy. Wśród nich znalazły się botki- sztyblety z imitacji wężowej skórki, pochodzące ze sklepu elilu.pl. Obuwie to od momentu, kiedy je zobaczyłam skradło moje serce. Długo biłam się z myślami dotyczącymi ich kupna. Ostatecznie uległam i nie żałuję. Jak dotąd nie spotkałam również nikogo, kto miałby identyczne a do tego świetnie pasują niemal do każdej jesiennej stylizacji.



Czarny sweterek, który możecie obejrzeć poniżej pochodzi ze sklepu stacjonarnego MOHITO. Potrzeba kupna zrodziła się w momencie, gdy zdałam sobie sprawę że tak naprawdę brakowało go w mojej codziennej garderobie. Idealnie sprawdza się w połączeniu ze spódnicą, o czym miałam już okazję już się przekonać podczas przymiarki

środa, 15 października 2014

Stewia - ...

Drogie moje, dzisiaj wreszcie po wielu dniach oczekiwania dotarła do mnie przesyłka a w niej produkty Cavalier - czekoladki: gorzka i mleczna oraz słodzik. Jak dotąd nie znałam ich i dziś spotkałam się z nimi po raz pierwszy. Zastanawiacie się pewnie, co jest w nich takiego niezwykłego. Otóż, moje drogie - czekolady Cavalier są produktami dla osób, które chcą lub z jakiegoś powodu muszą unikać cukru ale nadal zależy im by cieszyć się słodkim smakiem. W ich przypadku głównym źródłem cukru jest Stewia - roślina pochodząca z Paragwaju, która zawiera słodkie w smaku substancje (glikozydy stewiolowe). Są one ok. 300 razy słodsze od cukru, ale nie są przyswajane przez organizm człowieka i z tego względu mają zero kalorii. Prócz tego mają wiele innych właściwości prozdrowotnych. Stewia prawdziwą popularność zdobyła w Japonii i USA. Tam to używana jest m.in. do produkcji lodów, gum do żucia oraz słodyczy. 



Zaletami czekolady Cavalier jest:
  • wyborny smak i doskonała jakość belgijskiej czekolady
  • brak cukru, źródłem słodyczy jest stewia - roślina pochodząca z Ameryki Południowej ( w produktach nie ma sztucznych słodzików)
  • miejsce cukru zajął zdrowy błonnik - podczas kiedy w zwykłej czekoladzie jest go około 6g, w czekoladach Cavalier jest go nawet 37%
  • obniżona kaloryczność ( nawet 200 kalorii mniej od tradycyjnych produktów)
  • pierwsza nagroda na Międzynarodowych Targach Słodyczy w Kolonii w 2012 roku i wiele innych nagród
  • marka czekolad uznana w 53 krajach, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech i w krajach skandynawskich
  • certyfikat Fair Trade
  • wolne od GMO.

sobota, 11 października 2014

7 stylizacji na 7 dni tygodnia

Drogie moje, w dzisiejszym poście po raz kolejny mam dla Was kilka stylizacji. Tym razem jednak chcę Wam udowodnić, że tak naprawdę nie trzeba mieć pełnej szafy ubrań by stworzyć zestaw na każdy z siedmiu dni tygodnia. Podczas tworzenia stylizacji wykorzystałam wyłącznie ubrania, które niemal wszystkie kobiety posiadają w swojej szafie. Mają one klasyczny styl, więc tak naprawdę nie ma ryzyka że szybko wyjdą z mody. Post ten jak możecie się domyślić nie będzie obfitował w tekst, jego miejsce zajmą moje propozycje stylizacji, które mam nadzieję zainspirują Was do stworzenia własnych na każdy dzień tygodnia.


Bez tytułu #54

Znajdujemy tu zwyczajną basic-ową bluzkę, żakiet, kurteczkę a'la skórka, ołówkową spódniczkę, dżinsy, dzianinową sukienkę, szpilki oraz botki.

piątek, 10 października 2014

Chodź, pomaluj mój świat... Sleek MakeUp


Drogie moje, wielu kobietom wydaje się że do wykonania makijażu tak naprawdę wystarczą jedynie kosmetyki. Prawda jednak jest nieco inna. Każdy wizażysta Wam powie, że do wykonania profesjonalnego makijażu niezbędny jest zestaw pędzli. Większość z nas dysponuje pędzlem do nakładania pudru i różu lub opcjonalnie robi to przy użyciu tego samego narzędzia. 

Jednak chcąc uzyskać profesjonalnie wyglądający efekt, konieczne staje się tu posiadanie pędzli które ułatwią wykonanie starannego i naturalnego makijażu. Rzecz jasna nie mówię tu zaraz o kupnie zestawu dla profesjonalistów, gdzie ich ilość sięga kilkunastu sztuk. Do wykonania perfekcyjnego makijażu w warunkach domowych tak naprawdę potrzeba nam sześciu pędzli:


  1. pędzel do pudru - jego włoski układają się w płaski półokrągły kształt i jest dość gruby. Po bokach natomiast włosie jest lekko ścięte. 
  2. pędzel do różu - o półokrągłym ściętym kształcie. Jest płaski lub lekko zaokrąglony a najlepiej kiedy jest lekko ścięty.
  3. pędzel do brwi - jest sztywny, płaski i ukośnie przycięty by móc korygować ich kształt za pomocą cienia. Jego zadaniem  jest wyprofilowanie linii brwi, która stanowi podstawę dobrego makijażu. 
  4. pędzel do cieni - najlepiej dwa: pędzel o szerokości palca do nakładania cieni oraz nieco mniejszy do ich rozcierania - ten z kolei jest węższy i wyprofilowany by służył modelowaniu 
  5. pędzelek do korektora
  6. pędzelek do szminki - służy do nakładania szminki oraz obrysowywania konturu ust. Dzięki niemu oszczędzamy zużycie kosmetyku. Jest również niezastąpiony przy mieszaniu kolorów. Pędzelek do ust powinien być cienki i sztywniejszy od pędzelka do cieni. Krótki trzonek pędzelka daje lepsze wyczucie i możliwość kontroli każdego ruchu. Malowanie ust zaczyna się od środka i kieruje w stronę kącików warg. 

poniedziałek, 6 października 2014

Poczuj różnicę - Knorr

Drogie moje, dzisiaj po kilku dniach oczekiwania dotarła do mnie przesyłka od firmy Knorr a w niej dwie bulionetki x 2. Jedna z nich przeznaczona jest do duszonego kurczaka a druga do duszonych mięs. Prócz tego dołączono kilku stronicową mini - książeczkę z przepisami gdzie można je zastosować. Jak wiecie, nie jestem pasjonatką gotowania i nie często zdarza mi się coś upichcić więc produkty te dla mnie są nowością, z którą spotykam się po raz pierwszy. Nic więc dziwnego, że zastanawiacie się co to takiego właściwie jest i jak ją najlepiej scharakteryzować?



Na łamach kulinarnej mini publikacji pojawił się taki tekst:

" Teraz idealne doprawienie potraw masz na wyciągnięcie ręki. Wypróbuj Bulionetkę do duszonych dań i poczuj różnicę.

niedziela, 5 października 2014

Swetry, swetrzyska...

Drogie moje, wrzesień minął mi w ekspresowym tempie, nim się obejrzałam do drzwi zapukał październik a wraz z nim chłodne wieczory i poranki. Stąd też temat dzisiejszego posta, w którym to chcę pokazać Wam moje spojrzenie na jesienne stylizacje w nieco innej odsłonie.

O tej porze roku zazwyczaj sięgamy po żakiety, kurtki i płaszczyki - ja natomiast mam dla Was coś zupełnie innego. W całym tym gąszczu dostępnych rozwiązań, zapominamy o jeszcze jednej niezwykle pomocnej części garderoby: ciepłej i wygodnej. Właśnie w tym miejscu chcę zwrócić Waszą uwagę na przeróżne swetry i swetrzyska, które z powodzeniem mogą zastąpić okrycie wierzchnie, tworząc  przy tym niezapomniany zestaw. 

Na początek propozycja z golfem, swetrem który mnie samej najbardziej kojarzy się z jesienną porą. Nie tylko chroni przed chłodem ale również jest bardzo wygodny. Ja nie wyobrażam sobie, by o tej porze roku po niego nie sięgnąć. Tutaj, zestawiłam szary sweter z golfem z dżinsami. Pod niego, jako swoistą izolację przed podmuchami jesiennego, chłodnego wiatru dobrałam bluzkę bawełnianą w poziome paseczki. Charakteru nieco bardziej eleganckiego całemu zestawowi mają dodawać dodatki w postaci: torby, kapelusza oraz botków. 



Bez tytułu #45

Założeniem kolejnej mojej propozycji jest to, by czuć się przede wszystkim wygodnie i komfortowo. Dlatego też połączyłam kraciastą koszulę z jasnymi dżinsami i szarym kardiganem. Dopełnieniem całości są tutaj dodatki w postaci botków, torebki, okularów przeciwsłonecznych oraz komina w kolorze czerwonego wina.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...