środa, 30 grudnia 2015

Terravita zawsze ze mną - Czas relaksu, relaksu to czas

Drogie moje, święta skończyły się równie szybko jak się zaczęły. Najpierw przedświąteczne przygotowania, potem rodzinne spotkania i wreszcie trochę czasu dla siebie na odpoczynek i regenerację organizmu. Zwłaszcza, że panująca na zewnątrz aura przyczyniła się u mnie do znacznego spadku formy. Konieczny okazał się więc wypoczynek w domowym zaciszu i dokładanie wszelkich starań, by jak najszybciej stanąć na nogi, nie tracąc ani chwili ze świątecznego nastroju. Pomocna wówczas okazała się dla mnie czekolada Terravita 70 %, która zapewniała właściwą dawkę składników mineralnych.  Myli się jednak ten, kto sądzi że sprawdza się ona tylko w tej jednej sytuacji. Czekolada Terravita odkąd pojawiła się w sprzedaży, niemal codziennie jest ze mną.

NAJLEPSZE POŁĄCZENIA

BLOG & TERRAVITA 70 %

Propozycje sylwestrowych stylizacji ( part 3)

Drogie moje, tak jak pisałam Wam w poprzednim poście, dziś przychodzę z kolejnym, ostatnim już wpisem z sylwestrowymi stylizacjami. W dwóch poprzednich miałyście okazję zobaczyć propozycje z sukienką oraz spodniami w roli głównej. Dziś natomiast chcę pokazać Wam kilka zestawów dla dziewczyn, które wolą nosić spódniczki. Mam nadzieję, że pośród nich znajdziecie coś, co przypadnie Wam do gustu. Jeśli jeszcze nie widziałyście moich poprzednich propozycji, to gorąco Was zachęcam. 



STYLIZACJA #1

sylwester#4

Podstawą tej stylizacji jest biały top, który zestawiłam z błyszczącą, ołówkową spódnicą. Jako okrycie wierzchnie wybrałam ciemnozieloną kurteczkę ze stójką. Idealnie z nią komponuje się niewielka kopertówka z ciekawą ozdobą w formie wiązania. Sięgając po biżuterię, zdecydowałam się na srebrne kolczyki, naszyjnik, bransoletkę oraz zegarek. Dopełnieniem całości są zielono - srebrne szpilki na platformie. W przypadku makijażu sięgnęłam po inne kolory niż dotychczas. Czerwień zastąpiłam czernią, przez co zyskał on niepowtarzalny charakter, odpowiedni na ten wyjątkowy dzień roku. Podobne kolory zagościły na paznokciach. Tam czerń została nieco ożywiona za pomocą srebrnych akcentów.

wtorek, 29 grudnia 2015

Propozycje sylwestrowych stylizacji (part 2)

Drogie moje, tak jak Wam obiecałam dziś mam dla Was kolejny post z sylwestrowymi stylizacjami. W tym roku podzieliłam ten temat na trzy wpisy i tak, poprzednio mogłyście oglądać moje propozycje z sukienkami w roli głównej. Dziś natomiast mam dla Was stylizacje ze spodniami. Sama uwielbiam tę część garderoby aż tak bardzo, że mogłabym je nosić przy niemal każdej nadarzającej się okazji. Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Wam do gustu i chętnie zaczerpniecie z nich coś, do Waszych własnych. 

STYLIZACJA #1

sylwester styl1

Do pierwszej stylizacji wybrałam czarne, skórzane spodnie, które połączyłam z dość nietypowym topem. Na wierzch włożyłabym złotą narzutkę, mającą dodać całości sylwestrowego wydźwięku. Decydując się na biżuterię, sięgnęłam po złote dodatki w postaci naszyjnika, kolczyków oraz zegarka, które mają ożywić ciemny top i komponować się z narzutką. W doborze butów oraz torebki nie byłam zachowawcza, wręcz przeciwnie - sięgnęłam po przyciągające wzrok a zarazem lśniące. W makijażu - intensywna czerwień na ustach i paznokciach.

niedziela, 27 grudnia 2015

Propozycje sylwestrowych stylizacji

Drogie moje, już za kilka dni koniec roku a wraz z nim zabawy sylwestrowe. Uznałam więc, że to jest świetny moment, by pokazać Wam kilka moich propozycji, na tę właśnie okazję. W tym roku postanowiłam sobie, że pokażę Wam moje trzy różne spojrzenia na sylwestrowe stylizacje. Mam nadzieję, że każda z Was znajdzie pośród nich coś dla siebie. Na początek propozycje z sukienką w roli głównej. Potem mam w planach jeszcze stylizacje ze spódniczkami i oczywiście moimi ukochanymi spodniami. Póki co jednak mam nadzieję, że chętnie zerkniecie na sukienki jakie wybrałam do tego posta. Mimo, że ostatnio nie jestem zwolenniczką tego typu garderoby, to te chętnie bym włożyła. A tymczasem zapraszam Was do oglądania.

STYLIZACJA #1

sylwester


Na początek wybrałam sukienkę prostą pod względem formy, ale zwracającą uwagę intensywnym złotym kolorem i blaskiem. Jako okrycie wierzchnie wybrałam czarne, krótkie futerko. Jeśli chodzi o dodatki to postawiłam na pełen minimalizm - tylko czarne szpilki i niewielka kopertówka. Biżuteria - długie kolczyki, będące połączeniem złota i czerni oraz wyrazista bransoletka. Dopełnieniem całości ma być dość mocny, wieczorowy makijaż - podkreślone oczy, czerwone usta i paznokcie.

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt

Witam Was moje drogie, w tym niezwykłym dniu jakim jest Wigilia Bożego Narodzenia. Jest tu już ostatni moment, by złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia świąteczne. Zwłaszcza, że potem może już nie być okazji, w ferworze ostatnich świątecznych przygotowań. A zatem życzę Wam Wesołych Świąt. 

niedziela, 20 grudnia 2015

Propozycje świątecznych stylizacji

Drogie moje, już zaledwie kilka dni dzieli nas od momentu, kiedy wspólnie z rodzinami usiądziemy do świątecznego stołu. To zatem odpowiednia pora by, pokazać Wam propozycje stylizacji, które według mnie idealnie wkomponują się w panującą atmosferę. Nie tak dawno temu mogłyście zobaczyć stylizacje świąteczne w nieco mniej oficjalnej odsłonie. Wówczas pierwsze skrzypce grały połączenia spodni z typowymi dla tej okazji sweterkami. Jeśli więc, ktoś z Was ich jeszcze ie widział to oczywiście gorąco zachęcam. Bezpośredni link do nich znajdziecie poniżej.

Eleganckie spódnice z sieciówek od 20 złotych na święta Bożego Narodzenia
źródło



Nie o nich jednak ma być dzisiejszy post. Tym razem, przygotowałam dla Was tak jak mówiłam, coś bardziej dziewczęcego i jak sądzę nieco bardziej eleganckiego, jednak w rozsądnych granicach. Te z Was, które są ze mną od dłuższego czasu z pewnością wiedzą, że sukienki i spódnice wkładam na naprawdę wyjątkowe okazje. Nie jest jednak tak, iż jestem gotowa włożyć wszystko, byle by tą częścią garderoby było. Otóż nie we wszystkich sukienkach czy spódnicach czuję się dobrze. Niektóre odpadają od razu w przedbiegach, a jeśli któreś jakimś cudem przejdą tę mozolną selekcję, to istnieje duża szansa, że odpadną w dalszej części. Jak zatem możecie się domyślić w swoich dzisiejszych propozycjach stylizacji wybrałam tylko te sukienki, które sama chętnie bym włożyła. A zatem zapraszam Was do zobaczenia, co przygotowałam tym razem.Mam nadzieję, że przypadną Wam one do gustu.

wtorek, 15 grudnia 2015

Święta w skandynawskim stylu

Drogie moje, coraz mniej dni dzieli nas od świąt Bożego Narodzenia. Warto więc po woli zastanowić się nad tym, jak się do nich przygotować by wszystko przebiegło bez zbędnego stresu i zamieszania. Podstawą oczywiście jest dobór odpowiednich dodatków, tak by upłynęły one w miłej i przytulnej atmosferze. Obecnie najciekawszym trendem jest ten zachowany w skandynawskim stylu. Charakteryzują go stonowane barwy, niewielka ilość dekoracji oraz mnóstwo naturalnych materiałów. 

50 idées Décorations de Noël style Scandinave:
Źródło
Jak z pewnością wszystkie wiecie od kilku sezonów skandynawska estetyka cieszy się wielką popularnością i to nie tylko pośród dekoratorów i projektantów wnętrz, na portalach internetowych oraz blogach, jak również w wielu domach. Jeśli więc mimo to nadal nie wiecie co charakteryzuje skandynawski styl zapraszam Was do czytania. Jestem przekonana, że wielu z Was przypadnie on do gustu. 

niedziela, 13 grudnia 2015

Świąteczne zwyczaje: wysyłanie pocztówek...

Drogie moje, dzisiejszy post jest już kolejnym ze świątecznej serii. Tym razem chcę przypomnieć Wam o pewnym świątecznym zwyczaju, jakim jest wysyłanie kartek z życzeniami. W tym magicznym, ciepłym czasie pełnym optymizmu, wiary w pomyślną przyszłość i nadziei na lepsze jutro chcemy dzielić się z innymi tym co najcenniejsze - radością, miłością, przyjaźnią i szczęściem. Świetnym sposobem więc na to jest wysyłanie świątecznych kartek. Jeszcze kilka lat temu zwyczaj ten był zdecydowanie bardziej popularny. Obecnie został on po części wyparty przez elektroniczne formy przekazu. Mimo to, jednak są jeszcze ludzie, którzy kultywują tę tradycję nadal, twierdząc że najpiękniejsze święta w roku wymagają szczególnej oprawy. Zapewnić to mogą właśnie kartki świąteczne.
Źródło


HISTORIA ŚWIĄTECZNEJ POCZTÓWKI

Nie ma pewnie pośród Was osoby, której ten zwyczaj nie byłby znany. Domyślam się jednak, że niewiele z Was wie skąd się wziął ten zwyczaj. Jego początki miały miejsce w Anglii w 1943 r. Przyczynił się do tego sir Henry Cole, pierwszy dyrektor Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie, który miał wielu znajomych, więc w każde święta musiał mnóstwo czasu poświęcić na wypisywanie listów z życzeniami. Wpadł wreszcie na pomysł by u znajomego malarza zamówić rysunek z wypisanymi życzeniami a następnie powielić go w drukarni i rozesłać do znajomych.

sobota, 12 grudnia 2015

Inspirujące pomysły na pakowanie prezentów

Drogie moje, skoro cały czas pozostajemy w świątecznym klimacie, to chyba najwyższa pora by pokazać Wam kilka metod na zapakowanie gwiazdkowych prezentów. Wiem, że obecnie wiele osób idzie na tzw. łatwiznę i najprościej mówiąc kupuje gotowe torebki na prezenty. Ja jednak zdecydowanie wolę najpierw zainspirować się jakimś ciekawym pomysłem, by potem móc go własnoręcznie wykonać. Takim sposobem mam nie tylko ciekawie i niepowtarzalnie zapakowany prezent ale także fajny sposób na spędzenie wolnego czasu. Jeśli więc chciałybyście zobaczyć kilka ciekawych propozycji zapraszam Was do oglądania. Jestem przekonana, że znajdziecie tu coś ciekawego. Tym z Was, które są ze mną już od dłuższego czasu, pragnę przypomnieć że post z prezentowymi inspiracjami już miał na blogu swoje pięć minut w zeszłym roku.

Źródło

Obdarowywanie się wzajemnie prezentami jest jednym z przyjemniejszych  świątecznych zwyczajów. Samo ich kupowanie już potrafi zająć dużo czasu i jednocześnie wymaga od nas niemałych pokładów energii, jednak niezaprzeczalnie jest to warte radości jaką daje obdarowywanym. Sam prezent oczywiście jest ważny ale nie najważniejszy. Nawet najmniejszy i wcale nie bardzo drogi może urosnąć w oczach obdarowanego do rangi prawdziwego skarbu, jeżeli zostanie odpowiednio zapakowany. 

piątek, 11 grudnia 2015

Przegląd świątecznych sweterków

Drogie moje, jak już pisałam Wam nie raz na moim blogu uwielbiam świąteczne sweterki, mimo braku ich uniwersalizmu. Ilekroć pojawiają się w zasięgu mojego wzroku, trudno jest mi przejść obok nich obojętnie. Mimo, że niejednokrotnie już zatrzymywałam się przy stoiskach ze świątecznymi sweterkami to nadal nie mam jeszcze swojego wymarzonego. W dzisiejszym poście mam dla Was przegląd właśnie tego rodzaju ubrania z przeróżnymi motywami. To na jaki ostatecznie się zdecydujecie tak naprawdę zależy od Was, bo jak się okazuje na świąteczne swetry nie mają wpływu żadne trendy. W znajdujących się na nich aplikacjach, panuje pełna dowolność. Jedyną obowiązującą zasadą jest ta mówiąca: więcej znaczy lepiej. Można zatem wybierać spośród reniferów, bałwanków, misiów, Mikołajów.


sweterki


Obecnie sweterki ze świątecznym motywem są prawdziwym hitem. Niektórzy mogą określać je mianem kiczowatych, jednak to właśnie w tym kiczu tkwi cały urok i ich siła. Na próżno jednak byłoby szukać ich w kolekcjach światowych projektantów. Co zatem sprawia, że pojawiają się corocznie w ofercie tak wielu sieciówek? To przede wszystkim sprawdzony chwyt stosowany nie tylko przez projektantów, ale także przez specjalistów w dziedzinie marketingu. Odwołują się oni wówczas do naszych sentymentalnych wspomnień z dzieciństwa, przywołując obraz choinki, szczęśliwej rodziny i prezentów...

czwartek, 10 grudnia 2015

Propozycje świątecznych stylizacji.

Drogie moje, do świąt zostało jeszcze co prawda trochę czasu, ale jest to już świetna okazja ku temu by pokazać Wam moje propozycje świątecznych stylizacji. Wiele z Was, podczas Bożego Narodzenia decyduje się na eleganckie zestawy. Ja tymczasem chcę pokazać Wam, że w tym świątecznym czasie można fajnie wyglądać, nawet jeśli nie jesteście zwolenniczkami klasycznej elegancji. Pośród moich propozycji znalazły się zatem zestawy przede wszystkim dla dziewczyn, preferujących wygodę i luz nawet w takie wyjątkowe dni, jak Boże Narodzenie. Nic przecież nie psuje tak humoru jak, zmuszanie się do włożenia czegoś, co normalnie nie znalazło by się w naszej garderobie. Przyznacie mi z pewnością rację, że trudno jest cieszyć się świąteczną atmosferą, kiedy nie czujemy się sobą w noszonym właśnie ubraniu. To, co za chwilę zobaczycie to w większości propozycje, stworzone z myślą o świętowaniu w domowym zaciszu, podczas rodzinnych spotkań. Obecnie coraz więcej ludzi odchodzi od tradycyjnego spędzania całych świąt przy suto zastawionym stole i po posiłku wychodzi całą rodziną na długi spacer. W przypadku moich propozycji wystarczy dodać zaledwie kilka elementów, by móc swobodnie wyjść na zewnątrz.Jak zawsze przy okazji posta ze stylizacjami, mam nadzieję, że znajdziecie tu coś, co Wam się spodoba i zainspiruje do stworzenia własnych.  Jeśli więc jesteście ciekawe moich propozycji zapraszam do oglądania.

Stylowe święta z H&M
Zdjęcie: Źródło
Jak Wam pisałam już raz na blogu uwielbiam świąteczne sweterki. Mimo, braku ich uniwersalizmu, trudno jest mi przejść obok nich obojętnie. Jak zatem możecie się domyślić w moich propozycjach stylizacji ich również nie mogło zabraknąć.

środa, 9 grudnia 2015

Dietetyczne przepisy na świąteczne potrawy

Drogie moje, mimo że od świąt dzieli nas jeszcze dobrych kilkanaście dni to już teraz warto było by pomyśleć o menu, zwłaszcza jeśli dbamy o linię. Jest to przecież szczególnie trudny czas dla osób na diecie. Wielu z nich zadaje sobie pytanie - jak przetrwać święta by nie przytyć? Sytuacja nie wydaje się być prosta zwłaszcza w naszym kraju, gdzie świąteczny czas to przede wszystkim  wspólne biesiadowanie przy stole. Wbrew powszechnie obowiązującej tradycji wiele osób stara się aktywnie spędzać święta. To jednak nie jedyne, co możemy zrobić w trosce o świetne samopoczucie i bez ryzyka dodatkowych kilogramów. To o czym należało by pamiętać stosując dietę, to to by nawet podczas świąt, kiedy zdarzają się nam drobne grzeszki nie przerywać dotychczasowego sposobu żywienia. Warto było by jednak nieco zmodyfikować menu świąteczne, tak by stały się one mniej kaloryczne. A tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z menu, jakie na ten szczególny czas poleca Konrad Gaca - autor książki " Kuchnia fit..."

Zdjęcie i przepis pochodzi z książki K. Gacy - Kuchnia Fit. 
Wykonanie:

Grzyby płuczemy na sitku, wkładamy do rondelka, zalewamy 2 szklankami zimnej wody i zostawiamy na noc do namoczenia. Następnego dnia grzyby gotujemy do miękkości w wodzie, w której się moczyły, z dodatkiem liści laurowych i czosnku. Buraki myjemy, każdy zawijamy w folię aluminiową, układamy na blasze do pieczenia i pieczemy do miękkości przez około 1 godzinę w temp. 190°C. Rozwijamy z folii, obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Do wrzącego wywaru z warzyw dodajemy majeranek, pieprz, ziele angielskie oraz natkę pietruszki. Dodajemy starte buraki i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na malutkim ogniu przez około 3–4 minuty, zdejmujemy z ognia i dodajemy sok z cytryny. Wywar warzywny cedzimy (najlepiej odczekać jeden dzień, jeśli mamy czas, wówczas barszcz będzie bardziej intensywny) i łączymy z wywarem z grzybów.

wtorek, 8 grudnia 2015

Lista grudniowych umilaczy - inspiracje z pinteresta

Drogie moje, na dobre rozpoczął się jeden z najbardziej magicznych miesięcy w całym roku. Wiem, że pośród Was znajdą się osoby, które mianem tym mogłyby określić każdy spośród pozostałych miesięcy. Nie mniej jednak mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli pisząc tu o magii. Bo przecież chyba żaden inny miesiąc nie jest w stanie dać nam tego wszystkiego, mimo że zachwycają nas na wiele innych sposobów. Jeśli więc zastanawiacie się nadal, co mnie zachwyca akurat w grudniu to zapraszam Was do czytania o moich umilaczach. 

Create a fanciful holiday dinner centerpiece using hurricanes and glass ornaments that match your other holiday decor.:
Źródło
Pierwsze dni grudnia już na myśl przywodzą świąteczną atmosferę. Duża zasługa leży oczywiście po stronie sklepów i galerii handlowych, które już tak naprawdę w listopadzie, prezentują ofertę świąteczną. Niewiele później w radio rozbrzmiewają pierwsze świąteczne utwory, które już same w sobie tworzą wyjątkowy nastrój. Na szczęście, jeszcze w tym roku nie dane było mi ich słyszeć bo uważam że jest na to jeszcze stanowczo zbyt wcześnie.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Inspiracje prezentowe

Drogie moje, na dobre rozpoczął się grudzień. Za nami już Mikołajki a kilka tygodni później Gwiazdka. Jeżeli więc te pierwsze schodzą u Was na dalszy plan to, z pewnością na święta przygotowujecie zawsze coś specjalnego dla swoich bliskich. Niektórzy, o tej porze mają już przygotowane upominki, inni natomiast dopiero zastanawiają się nad tym, co wybrać. Jeśli więc jesteś w tej drugiej grupie i jeszcze nie wiesz, co kupić to ten post jest właśnie dla Ciebie. Okazuje się bowiem, że kupno prezentu dla partnera(- ki), rodziców, teściów, koleżanek nie jest wcale takie proste jak by się mogło wydawać. Podpowiem Wam, czym się kierować i na co zwrócić szczególną uwagę. Nie zabraknie także moich propozycji gwiazdkowych prezentów. Zapraszam.

Zdjęcie: Źródło
Zanim jednak przedstawię Wam moje propozycje prezentów. To powiem Wam na co należałoby zwrócić uwagę wybierając prezent, by ten okazał się trafiony. Jak z pewnością wiecie samo kupno prezentu nastręcza wielu problemów nawet kiedy dotyczy to naszych bliskich. Sprawa dodatkowo komplikuje się w momencie, gdy mamy obdarować osobę, której nie znamy. Pomocne tutaj mogą wówczas okazać się listy pewnych prezentów - bezpiecznych i zarazem trafionych.  

piątek, 4 grudnia 2015

Terravita zawsze ze mną

Drogie moje, kilka dni temu na dobre powitał nas wszystkich chyba jeden z najbardziej magicznych miesięcy w roku. Z pewnością dla wielu z Was jest on na swój sposób wyjątkowy i przywodzi na myśl mniej lub bardziej wzruszające wspomnienia. Mimo, że od czasu mojego dzieciństwa minęło już dobrych kilkanaście lat, to jak dziś pamiętam smak, który utożsamiam właśnie z grudniem... Smak czekolady. Prawdziwy czekoladowy maraton rozpoczynał się już na początku miesiąca - gdy wraz z bratem bliźniakiem otrzymywaliśmy mikołajkowe, słodkie upominki - i trwał aż do pierwszych dni stycznia. Nie myślcie jednak, że każdego dnia pochłanialiśmy tony czekolady. Proceder ten miał miejsce zawsze pod czujnym okiem naszej Mamy.


Teraz, po latach, kiedy w pamięci zatarł się obraz pałaszowanych czekolad, nadal pozostał mi do nich wielki sentyment i towarzyszy mi niemal każdego dnia. Już niewielki jej kawałek dostarcza organizmowi energii. Czekolada szczególnie zalecana jest osobom, które intensywnie uprawiają sport, ciężko pracują fizycznie, chodzą na dalekie piesze wędrówki oraz dzieciom. Jak więc widzicie warto jest mieć ją zawsze przy sobie. Zajmuje nie tylko niewiele miejsca w torebce, ale także w razie potrzeby może normalizować poziom glukozy w organizmie, przeciwdziałając zasłabnięciom i omdleniom. To oczywiście nie jedyne zalety tego produktu. Warto przy tej okazji wspomnieć o bogactwie składników mineralnych: żelazie, potasie, magnezie, fosforze, wapniu oraz witaminach: A, D, E i tych z grupy B. 

środa, 2 grudnia 2015

DIY: Mikołajkowe propozycje upominków

Drogie moje, już tylko zaledwie kilka dni dzieli nas od Mikołajek. Należało by więc pomyśleć o jakichś upominkach dla najbliższych. Pamiętam, że kiedy byłam znacznie młodsza z wielkim przejęciem wyczekiwałam tego dnia. W szkole zazwyczaj odbywało się losowanie osób, którym należało przygotować mikołajkowy prezent. Teraz, z perspektywy czasu to powiem Wam, że wygląda to nieco inaczej. Minął ten czas, kiedy z niecierpliwością wyczekiwałam prezentu. U mnie w domu Mikołajki przybrały nieco inny wymiar. Domownicy przygotowują, co prawda coś dla siebie, jednak ograniczamy się raczej do drobnych słodkich upominków. Zupełnie inaczej oczywiście wygląda to w przypadku najmłodszych, którym tego dnia staramy się sprawić przyjemność. Jednak przy okazji dzisiejszego posta nie chcę pisać o prezentach dla najmłodszych, bo to co dla nich wybierzemy zależy od ich upodobań i zainteresowań. Dziś chcę zatem skoncentrować się na upominkach dla nieco starszych i to nie tych, które można kupić w sklepie lecz przygotować samodzielnie. 

NINE + SIXTEEN: Edible Love | Christmas Baking | Cute Packaging:
Zdjęcia: Źródło

Na pierwszym miejscu moich mikołajkowych upominków prym wiodą pierniczki. Nic tak nie oddaje klimatu świąt jak właśnie one. Zachwycają aromatem, smakiem i dają mnóstwo satysfakcji, tym którzy je przygotowują. A pięknie zapakowane mogą być naprawdę rewelacyjnym upominkiem dla najbliższych. 

wtorek, 1 grudnia 2015

WISHLISTA czyli o czym aktualnie marzę? Wersja świąteczna.

Drogie moje, witam Was w tym pierwszym, grudniowym dniu. Na wielu Waszych blogach na dobre zagościł świąteczny klimat a wraz z nim propozycje prezentów. Ja jednak uznałam, że zanim podzielę się moimi, to pokażę Wam coś zupełnie innego - świąteczną wishlistę. Jest to ten rodzaj posta, który na moim blogu zdążył się już na dobre zadomowić a nawet nieco ewoluował. Spotkał się już niejednokrotnie z dość dużym zainteresowaniem z Waszej strony a mnie samej pozwala na usystematyzowanie moich zakupowych planów na tyle bym mogła nad nimi zapanować. W tym miesiącu przygotowałam kilka propozycji, które zarezerwowane są właśnie na okres świąteczny i o tej porze roku sprawdzają się idealnie. Zresztą przekonajcie się same. Od jakiegoś czasu już stało się to tradycją , że  - pierwsza z moich list dotyczy ubrań i dodatków. Te z Was, które od jakiegoś czasu śledzą mojego bloga z pewnością nie raz spotkały się ze stwierdzeniem, że uwielbiam zakupy a w szczególności garderobę, obuwie i wszelakie dodatki. 

UBRANIA & DODATKI
________________________________________




Ilekroć w sklepach pojawiają się świąteczne kolekcje, nie tylko trudno jest mi przejść obok nich obojętnie ale także oprzeć się pokusie by nie kupić sobie nowego ciuszka. Niejednokrotnie więc zatrzymuję się przy nich i gdy już jestem gotowa je wziąć z wieszaka powtarzam sobie, że takie ubrania mimo, że wygląda ślicznie to na dobrą sprawę przydają się jedynie przy okazji świąt - a więc dosłownie - kilka dni w roku. Przez pozostałe z nich musiałby spoczywać na dnie szafy. W tym roku podczas zakupów, w oczy rzuciło mi się naprawdę mnóstwo ślicznych ubrań. Na początek bluza dresowa z motywem świątecznym a zaraz za nią koszulka z czerwoną, błyszczącą aplikacją. Podczas ostatnich zakupów w jednym z moich ulubionych sklepów, koszula flanelowa już prawie była moja. Trzymałam ją w dłoni i gotowa byłam ją kupić. Dobrze, że w ostatniej chwili ją przymierzyłam. Mimo, że piękna na mnie była po prostu za duża. Ta, którą możecie zobaczyć tutaj - pochodzi z drugiego mojego ulubionego sklepu h&m, jak zresztą cała reszta ubrań i dodatków z dzisiejszego posta i idealnie odnajduje się w moim klimacie. Żakiet, który zobaczycie jako następny dla wielu z Was może być zbyt krzykliwy. Jednak ja uznałam, że właśnie czegoś takiego w mojej szafie brakuje. Oczywiście nie na co dzień. Tylko jako uzupełnienie wieczorowych stylizacji. Zimą nie wyobrażam sobie, bym nie nosiła ciepłych swetrów i golfów. Nieprzypadkowo więc na mojej liście znalazł się ogromny, ciepły golf i sweter. Jak już mówiłam uwielbiam wszystkie dodatki. Mogłabym mieć tysiące zegarków i nadal było by mi ich mało. Z pewnością więc nie zdziwi Was kolejny zegarek, jaki możecie tu zobaczyć. Zwłaszcza, że ten idealnie nadaje się na prezent świąteczny ze względu na ozdobne opakowanie. Pewnie nie będę odosobnionym przypadkiem jeśli powiem Wam, że okres świąteczny to dla mnie trzy dominujące kolory - czerwień, biel i oczywiście butelkowa zieleń. Kiedy więc zobaczyłam tę uroczą baskinkową bluzkę, uznałam że idealnie nadaje się do bożonarodzeniowej stylizacji. O następnym punkcie mojej listy z pewnością słyszałyście już nie raz. Zawieszka z futerka robi furorę, dlaczego ja też nie miałabym jej mieć? No i na sam koniec - ponczo z frędzlami. Mimo, że jeszcze kilka lat wstecz ten rodzaj okrycia nie należał do moich ulubionych to przyznam się Wam, że akurat konkretnie ten model widziałabym w swojej szafie.

niedziela, 29 listopada 2015

Słodkie chwile: Ptysie z kremem budyniowym

Drogie moje, dawno nie było na moim blogu żadnego kulinarnego posta. Tym razem więc przygotowałam dla Was propozycję pysznego deseru z ciasta ptysiowego. Raz już mogłyście na blogu zobaczyć eklerki. Teraz natomiast mam dla Was przepis na pyszne ptysie.


Z pewnością wiele z Was już nie raz miało okazję jeść te pyszności z ciasta ptysiowego, jednak pewnie mało która wie skąd się wywodzi. Najprawdopodobniej zostało ono wynalezione w połowie XVI wieku na dworze Katarzyny Medycejskiej, choć według niektórych źródeł przygotowywano je w późnym średniowieczu. Obecnie procedura wykonania ciasta ptysiowego polega na zaparzeniu, zmiksowaniu a następnie pieczeniu. Mimo, że mogłoby się wydawać że ciasto to nie należy do najprostszych to prawda jest zdecydowanie inna. Przekona się o tym ten, kto choć raz spróbuje go przygotować. Zapewniam Was - wiem co mówię, Sama receptura jest łatwa do zapamiętania, nie wymaga użycia wagi, nie grozi zakalcem czy " zważeniem " się składników.

czwartek, 26 listopada 2015

Kilka andrzejkowych stylizacji...

Drogie moje, witam Was w ten listopadowy wieczór. Zanim się zorientowałam zaskoczył mnie koniec miesiąca a wraz z nim nadchodzący wielkimi krokami andrzejkowy wieczór. Na wiele z Was z pewnością czeka magiczna noc pełna czarów, przepowiedni i wróżb. Jednak andrzejkowy wieczór to nie tylko wróżby. To także imprezy. Te w domu z przyjaciółmi. Clubbing. Romantyczne kolacje we dwoje. W związku z tym przygotowałam kilka propozycji stylizacji, które mam nadzieję zainspirują Was do stworzenia własnych. 

Zestaw #1 



andrzejki


Pierwsza propozycja składa się z pięknej, czarnej lśniącej sukienki. Obowiązkowo czarna, seksowna bielizna. Za okrycie wierzchnie posłużyło krótkie futerko, do których aktualnie mam wielki sentyment. Czarne szpili i niewielka kopertówka. Wyraziste, błyszczące długie kolczyki oraz bransoletka w podobnym stylu. Na szyję - apaszka. Uzupełnieniem całej stylizacji jest tu wyrazista, czerwona pomadka. Nie mogło zabraknąć uwodzicielskiego zapachu - Chanel No 5.

poniedziałek, 23 listopada 2015

Fyrklovern - świętujmy w pięknym stylu !

Drogie moje, te z Was które śledzą mojego bloga już od jakiegoś czasu z pewnością wiedzą, że czasem umieszczam tu posty typowo wnętrzarskie, gdzie zobaczyć możecie mnóstwo pięknych inspiracji. Pojawiają się interesujące dodatki i ciekawe wyposażenie. Dzieje się tak głównie dlatego, że jak pewnie wiele innych osób nie potrafię przejść obojętnie obok pięknych przedmiotów. Dzisiaj chcę zwrócić Waszą uwagę na jedną z największych firm w branży porcelany, szkła i dekoracji wnętrz w Skandynawii. Powstała ona w 1974 r. i od tego momentu dostarcza klientom ekskluzywnych artykułów o najwyższej jakości specjalnie dla Fyrklovern. Dla potencjalnego klienta oznacza to, że sprzedaż odbywa się wyłącznie za pośrednictwem strony internetowej a zatem nie istnieje możliwość kupna w tradycyjnych sklepach. 

Zdjęcie: Źródło

Mimo, że ja sama spotkałam się z tymi artykułami stosunkowo niedawno to okazuje się, że setki tysięcy rodzin świętuje właśnie przy unikalnych i ponadczasowych zastawach Fyrklovern, ciesząc się niepowtarzalną atmosferą, elegancko nakrytego stołu.

niedziela, 22 listopada 2015

Paznokcie hybrydowe trwałe jak...

Drogie moje, nie muszę żadnej z Was mówić o tym, jak wielką popularnością obecnie cieszą się lakiery hybrydowe. Jeszcze do niedawna sama tęsknie spoglądałam na perfekcyjnie wykonany manicure, podczas gdy moje własne paznokcie pozostawiały wiele do życzenia. Długo nosiłam się z kupnem zestawu, dzięki któremu samodzielnie mogłabym wykonać zabieg w domu. Rozpatrywałam wszelkie za i przeciw. Obawiałam się, że sobie nie poradzę. To wszystko wyglądało na pierwszy rzut oka na dość skomplikowane. Ostatecznie jednak zwyciężyła ciekawość i chęć poszczycenia się nienagannie wyglądającymi dłońmi. Nikogo przecież nie muszę przekonywać o tym, że to właśnie one są wizytówką każdej kobiety. ( Skoro o tym mowa to tak na marginesie Wam powiem, że sama ogromną uwagę zwracam na dłonie i to nie tylko u pań ale także i panów). 


Jednak wróćmy do tematu damskich dłoni. Zanim na dobre zaprzyjaźniłam się z lakierami hybrydowymi z wyglądem moich własnych bywało naprawdę różnie. Ilekroć sięgam pamięcią wstecz, widzę sytuacje kiedy ze wstydem próbowałam ukryć manicure pozostawiający wiele do życzenia. Zwykły lakier z trudem utrzymywał się na moich paznokciach zaledwie kilka dni. Przypadało to na ich szczytową formę, kiedy akurat nie były one kruche, łamliwe i rozdwojone. 

sobota, 21 listopada 2015

Nowości kosmetyczne listopada

Drogie moje, do napisania tego postu tak naprawdę zbierałam się od dobrych kilku dni. Jednak dopiero dzisiaj udało mi się zebrać to wszystko w całość. Do tej pory zawsze pojawiało się coś, co spychało napisanie tego postu na drugi plan. Tym razem mam dla Was kilka kosmetycznych nowości - produktów, które uważam za niezbędne w mojej kosmetyczce.


W poprzednim poście pisałam o zabiegu przedłużania rzęs metodą 1:1. Wraz ze zbliżaniem się terminu pojawiało się coraz więcej wątpliwości. Ostatecznie więc zrezygnowałam z zabiegu. Nie przestałam jednak marzyć o pięknych rzęsach. Mimo, że używam odżywki i moje rzęsy do tej pory nie były powodem niezadowolenia, uznałam że w tym momencie nawet przy pomocy najlepszego tuszu nie uda mi się uzyskać takiego efektu na jakim mi zależy. Co zatem zrobiłam? Powędrowałam do drogerii i zaopatrzyłam się w sztuczne rzęsy. Zdecydowałam się na dwa rodzaje. Pierwsze z nich to rzęsy w pasku, drugie natomiast  - kępki.

niedziela, 15 listopada 2015

Przedłużać czy nie? - przedłużanie rzęs metodą 1:1

Drogie moje, pewnie nie będę odosobnionym przypadkiem jeśli powiem, że moim wielkim marzeniem jest posiadanie pięknych rzęs, przypominających sztuczne. Pamiętam, jak jeszcze kilka miesięcy temu byłam zdeterminowana by zaryzykować i przedłużyć je metodą 1:1. Koleżanka jednak poradziła mi bym raczej zainwestowała w dobrą odżywkę do rzęs. Tak więc w moje ręce wpadł pierwszy tego rodzaju kosmetyk. Po jakimś czasie faktycznie zauważyłam widoczne zmiany. W pewnym momencie uznałam, że efekt jest dla mnie satysfakcjonujący. Z dnia na dzień więc zaniechałam jej stosowania. Teraz na nowo powróciła chęć przedłużenia moich własnych rzęs. Była ona na tyle silna, że nawet poszłam o krok dalej i umówiłam się z kosmetyczką. Potem jednak przyszła chwila zastanowienia. Czy to faktycznie ma sens? Co jeśli to zabieg nie dla mnie? Jak poradzę sobie z wypadającymi rzęsami i możliwością pojawienia się asymetrii? Co zrobię jeśli pojawi się nagła konieczność uzupełnienia rzęs a pani kosmetyczka nie będzie miała akurat dla mnie czasu? I to czego boję się najbardziej - czyli - czy nie zniszczę swoich naturalnych, dotąd tak skrzętnie pielęgnowanych rzęs?


Wraz z tym, jak zaczęłam zgłębiać temat przedłużania rzęs moje wątpliwości stały się na tyle duże, że jutro zdecydowałam się z zabiegu zrezygnować. A tymczasem nieco przybliżę Wam, temat jako, że sama dowiedziałam się wielu ciekawostek.

Pobudek dla których decydujemy się na zabieg tak naprawdę jest wiele. Jednym z nas marzą się perfekcyjne, gęste rzęsy bez wysiłku zaraz po przebudzeniu jeszcze inne wolą sobie pospać znacznie dłużej a nie aplikować kolejną warstwę maskary.

sobota, 14 listopada 2015

Zdrowe odżywianie nie musi być nudne - Kuchnia FIT Konrada Gacy

Drogie moje, dziś po raz kolejny przychodzę do Was z postem o zdrowym  żywieniu. Od momentu, gdy wprowadziłam pierwsze zmiany w swoim jadłospisie, staram się być na bieżąco. Śledzę więc wszelkie publikacje na ten temat. Takim właśnie sposobem wpadła mi w ręce książka autorstwa Konrada Gacy - Kuchnia Fit, która jest zbiorem propozycji na pyszne i zdrowe dania. Wiele z Was pewnie przynajmniej w teorii zna powiedzenie: " śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem a kolację oddaj wrogowi." W praktyce wygląda to niestety inaczej. Sama do niedawna byłam tego świetnym przykładem. Śniadania traktowałam po macoszemu. Rano robiłam wszystko by tylko go nie zjeść. Wielkim świętem było gdy zjadłam choćby kęs. Jak się możecie domyślić konsekwencje były opłakane. Zanim jeszcze na dobre zdążyłam rozpocząć dzień, już zastanawiałam się co tu zjeść, bo żołądek dopominał się o swoje.

Kuchnia Fit Konrad Gaca
Zdjęcie: Źródło

Teraz zaczęłam doceniać dobroczynny wpływ śniadań nie tylko na moje samopoczucie ale również na przebieg całego mojego dnia. Nauczyłam się, że rano mogę pozwolić sobie znacznie więcej, bo i tak przez te kilkanaście godzin zdołam to wszystko spalić. Teraz komponując menu, przywiązuję dużą wagę do tego, co jem. Wiem bowiem, że jesteśmy tym, co jemy a popełniane błędy żywieniowe mogą tylko negatywnie odbić się na naszej kondycji i zdrowiu. Pozostając nadal w temacie pierwszego posiłku, jakim jest śniadanie warto wspomnieć iż tak naprawdę jest wiele powodów, które przemawiają na jego korzyść. Jednym z nich z pewnością jest to, że osoby regularnie jedzące je, są mniej narażone na otyłość i nadwagę.

czwartek, 12 listopada 2015

Jesienne nowości ...

Drogie moje, po tych kilku dniach nieobecności, mam dla Was post z nowościami. Jak wiecie, co jakiś czas na blogu zamieszczam tzw. Wishlisty, które mają mi pomóc usystematyzować moje zakupowe marzenia. Tak naprawdę to mogłyby one nie mieć końca. Bo chyba nie muszę Wam mówić, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Staram się jednak wybierać tylko to, co uważam za najważniejsze.


Jesień jest tą porą roku, kiedy pogoda bywa kapryśna. Nikogo zatem nie zdziwi to, że przeplatają się ze sobą słoneczne i deszczowe dni. Właśnie o tej porze roku najbardziej odczuwam brak wszelakich bluz i swetrów. W tym roku więc postanowiłam nieco wzbogacić swoją szafę. Ograniczyłam się jednak zaledwie do jednej bluzy oraz swetra. Na początek wystarczy. Obie te rzeczy pochodzą z Allegro i od początku przypadły mi do gustu. Bluza wykonana jest z gładkiej, szarej tkaniny. Dodatkowo ozdobiona jest kwiatową aplikacją oraz napisem. Nosi się naprawdę świetnie i chętnie ją wkładam. Ze swetrem były małe zawirowania nie mniej jednak jest. Początkowo wybrałam dla siebie szary, dziewczęcy wariant z ozdobnym ściegiem na plecach i kokardkami. Z czasem okazało się, że w grę wchodzi jedynie biały lub czarny. Ostatecznie więc zdecydowałam się na ten pierwszy. Wybór świetny. Sweter wygląda uroczo i dobrze się nosi.

wtorek, 10 listopada 2015

Maseczka SOS Eveline czyli mój sojusznik w walce o piękną skórę

Drogie moje, dziś przygotowałam dla Was kolejny kosmetyczny post. Nie wiem czy pamiętacie, ale w poprzednim wpisie tego typu obiecałam Wam, że już wkrótce podzielę się swoimi spostrzeżeniami o maseczce - Eveline Cosmetics - SOS na zaskórniki i przebarwienia. Jest to nic innego jak MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA DO TWARZY, SZYI I DEKOLTU, przeznaczona do każdego rodzaju cery za wyjątkiem bardzo wrażliwej.

Informacje producenta:

SOS rozgrzewająca maseczka oczyszczająca 5 w 1, oparta jest na unikalnej

kompozycji składników aktywnych, doskonale oczyszcza i odmładza cerę. Formuła 

maseczki bogata w koenzymy młodości Q10 + R działające w synergii z glinką 

przywraca skórze młody i promienny wygląd, stanowiąc doskonałą alternatywę dla 

profesjonalnego zabiegu mikrodermabrazji. Skutecznie złuszcza martwe komórki

naskórka, reguluje wydzielanie sebum oraz zmniejsza widoczność porów.

piątek, 6 listopada 2015

Cztery jesienne stylizacje...

Drogie moje, trochę czasu już upłynęło od momentu, kiedy mogłyście zobaczyć na moim blogu nieco inspirujących stylizacji. Wydaje mi się, że właśnie w tym miejscu powinnam pokazać Wam, w czym najchętniej widziałabym się tej jesieni. Bez tego bowiem, według mnie powstaje swoista wyrwa, którą jak najszybciej należało by zapełnić. Toteż właśnie dziś przygotowałam dla Was kilka zestawów. Chciałabym, by udało się Wam odnaleźć pośród nich, coś co zainspiruje Was do stworzenia własnych. A tymczasem zapraszam Was do oglądania i spojrzenia na nie łaskawym okiem.

ZESTAW #1


Pierwsza propozycja, to stylizacja w sportowym klimacie. To alternatywa dla eleganckich zestawów, których noszenie, bądź co bądź nie zawsze jest mi po drodze. Zobaczycie więc tutaj sportową, czarną bluzę. Jej wybór zarówno pod względem fasonu jak i koloru nie był przypadkowy. Uwielbiam taką formę ubrań, a kolor od lat także jest jednym z moich ulubionych. Mimo, że sama zazwyczaj noszę do nich dżinsy, to tu dla odmiany zestawiłam ją ze spodniami ze skóry. Sama nie jestem jeszcze posiadaczką takich, nie mniej zastanawiam się nad ich kupnem. Uważam że są ciekawym pomysłem na urozmaicenie zwyczajnej stylizacji.

czwartek, 5 listopada 2015

Jesienne inspiracje wnętrzarskie

Drogie moje, trochę czasu upłynęło od momentu, kiedy dodawałam poprzedni wnętrzarski post. Towarzysząca nam obecnie pora roku jest więc świetną okazją, ku temu by opowiedzieć Wam o tym jak zaaranżować domowe zacisze. Jedno jest jednak pewne. Nie ma sprawdzonego sposobu na to, by go zaaranżować w jesiennym stylu. Musimy zdać się na własny gust i nieco poeksperymentować. A skoro tak, to przy okazji dzisiejszego postu pokażę Wam za co K O C H A M jesienne wnętrza. Zatem jeśli jesteście ciekawe zapraszam Was do czytania. 

Inspiracje: jesienne dekoracje
Zdjęcie: Źródło
Z pewnością zgodzicie się ze mną, jeśli powiem że niezwykle ważne jest to, by w raz ze zmieniającymi się porami roku - odmienić swoje wnętrza. Nie mówię tu o całkowitej metamorfozie, takiej z wyrzuceniem starych mebli a zastąpieniu ich zupełnie nowymi. W tym przypadku wystarczy  zadbać o odpowiednie dodatki oraz dekoracje - typowe właśnie dla jesiennej pory roku. Duże pole do popisu daje nam wybór przedmiotów oraz materiałów. Nie ukrywam, że sama wręcz uwielbiam wszelkie dekoracje z dodatkiem kwiatów. Potrafią bowiem nadać wnętrzu naprawdę magiczny klimat. 

wtorek, 3 listopada 2015

Ratunek strefowy: Głęboko oczyszczające plastry na nos.

Drogie moje, nie będę pewnie odosobnionym przypadkiem jeśli powiem Wam, że nieprzerwanie toczę walkę o nienaganną skórę twarzy. Niemal zawsze, ze względu na posiadanie skóry mieszanej z tłustą strefą T, towarzyszyły mi problemy z zaskórnikami na nosie i brodzie. Zastanawiałam się już nie raz, co powinnam zrobić, by nieco złagodzić ten problem. Poszukiwałam odpowiednich metod jednak jak dotąd nie udało mi się nic z tym zrobić. Ale od czego są drogerie? Tam aż roi się od przeróżnych specyfików, które są lekarstwem na wszystkie bolączki. Przyjrzałam się całemu mnóstwu kosmetyków aż w końcu zdecydowałam się na dwa. Pierwszym są głęboko oczyszczające plastry na nos a drugim - rozgrzewająca maseczka oczyszczająca do twarzy, szyi i dekoltu. Dziś jednak chcę skoncentrować się na plastrach, które aktualnie testuję podczas pisania właśnie tego postu. Ale od początku.


DERMO PHARMA 
GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCE PLASTRY
 NA NOS 4D
______________________________________________________

Ratunek strefowy 3 w 1 

Głęboko i precyzyjnie oczyszcza skórę

Informacje producenta:

Jeśli Twoja skóra produkuje zbyt dużo sebum i ujścia gruczołów są zanieczyszczone, dochodzi 

do ich zatykania, a w konsekwencji do powstawania zaskórników i wągrów. 

Co robić?

sobota, 31 października 2015

Jak zorganizować niezapomniany wieczór Halloween?

Drogie moje, Halloween to kolejne już święto, które przywędrowało do nas zza granicy. A dokładnie z USA, jednak to nie Amerykanie są jego pomysłodawcami. Zatem pojawia się pytanie - jakie są początki tego święta i skąd tak naprawdę do nas przywędrowało? Warto jednak w tym miejscu wspomnieć, że choć nie jest to rodzime święto Amerykanów to przyjęło się ono u nich naprawdę świetnie. Jest ono bowiem drugim świętem pod względem popularności, zaraz po Bożym Narodzeniu. I mimo, że wiele z Was może sądzić, że to właśnie im dzień ten zawdzięcza swój fenomen, to prawda jest zupełnie inna. Otóż, za ojców tego święta uważani są Celtowie, którzy na początku pojawili się w Niemczech, by z czasem zasiedlić również inne regiony - Anglię, Irlandię, Szkocję, Walię oraz Francję. 31 października uchodził za dzień, w którym ówcześni ludzie świętowali koniec zbiorów. Był zarazem końcem jesieni oraz początkiem zimy. Ponadto Celtowie wierzyli, że tego dnia zaciera się granica pomiędzy dwoma światami - żywych i umarłych. Z czasem zaczęto utożsamiać go ze śmiercią. Tak powstawały liczne legendy o demonach, a lud chcąc się im przypodobać przywdziewał przeróżne maski i przebrania. Tym sposobem zatem narodziła się tradycja przebierania, która stała się wizytówką tego święta. Wraz z nią zaś inspiracje i trendy.

Zdjęcie: Źródło
Halloween obecnie stało się świetną okazją do zabawy, której towarzyszy zarazem wielkie wyzwanie w postaci kreatywnego podejścia do jej organizacji. Wszystkie chyba nie raz widziałyśmy choćby gdzieś na zdjęciach - przekąski, dekoracje czy przebrania - wywołujące uśmiech na twarzy, jak również niewielki dreszczyk emocji i strachu. Zatem jak zorganizować przyjęcie by na długo pozostało w pamięci zaproszonych gości? Na co zwrócić szczególną uwagę? I o czym pamiętać?

piątek, 30 października 2015

Paczuszka z produktami prOVag

Drogie moje, dzisiejszy dzień rozpoczął się dla mnie w bardzo miły sposób. Z samego rana zadzwonił telefon i usłyszałam, że zmierza do mnie pan kurier z przesyłką. Początkowo przekonana byłam, iż w tak ekspresowym tempie dotrze do mnie moje zamówienie na allegro. W momencie jednak gdy pudełko znalazło się w moich dłoniach, zaczęłam mieć wątpliwości. Jakoś na przesyłkę z Allegro mi to nie wyglądało. Błyskawicznie zaczęłam rozpakowywać zawartość pudełka i co się okazało? Jakiś czas temu otrzymałam maila z informacją, że po wypełnieniu ankiety zakwalifikowałam się do testowania prOVag żel do higieny intymnej. I dzisiaj właśnie obiecana przesyłka dotarła i to, co otrzymałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Dlaczego? Przekonacie się o tym już za chwilę...


W paczce znalazłam bowiem specjalistyczny prOVag żel do ochrony i łagodzenia podrażnień oraz innych objawów zakażeń intymnych. W prezencie dołączono także ręcznik do higieny intymnej i próbki prOVag emulsji do higieny intymnej dla dzieci, kobiet, w tym alergików.

środa, 28 października 2015

WISHLISTA czyli o czym aktualnie marzę ?

Drogie moje, wiele czasu upłynęło od momentu, kiedy po raz ostatni publikowałam na łamach bloga post z wishlistami. Pomyślałam więc, że jest to odpowiednia chwila by pokazać Wam, co tym razem chętnie widziałabym nie tylko w mojej kosmetyczce, ale także w szafie i na półce z książkami. Te z Was, które regularnie śledzą bloga z pewnością już wiedzą, jaki kierunek przybrał ten cykl postów. Już wspominałam, że do niedawna był to pewien rodzaj misz maszu. Obecnie podzieliłam wszystko na trzy grupy, dzięki czemu stało się to znacznie bardziej przejrzyste i czytelne. A tymczasem zapraszam Was do oglądania. 

KOSMETYKI
______________________________________________________


Jak dotąd szerokim łukiem omijałam wszelkie produkty do kąpieli. Tym razem jednak postanowiłam wybrać coś wyjątkowego, wręcz idealnego na specjalną okazję. Przyznam się Wam, że zazwyczaj rezygnuję z kąpieli na poczet szybkiego prysznica, więc (1) Babeczka do kąpieli Malinowy Przypływ - Bomb Cosmetics, był by dla mnie takim czymś naprawdę ekstra. Tusz do rzęs to produkt, którego używam niemal każdego dnia. Zależy mi na tym, by spełniał swoje zadanie jak najlepiej, dlatego wybrałam Loreal False Lash Superstar. Produkt składa się z pogrubiającej bazy i wydłużającej warstwy nawierzchniowej. Baza zawiera szczoteczkę typu gorset natomiast tusz wyposażony został w szczoteczkę typu puh up. Kosmetyk ma więc właściwości pogrubiające, podkręcające, wydłużające i unoszące rzęsy. Po tym jak rozpoczęłam swoją przygodę z hybrydami postawiłam sobie za cel, by wzbogacić swoją kolekcję lakierów. Teraz chętnie widziałabym w niej dwa niezwykle letnie i wakacyjne kolory: (3) Caribbean Sky oraz (7) Canary Green. Kolejna propozycja na mojej liście (4) to nieco bardziej rozbudowana wersja produktów Bomb Cosmetics. W zestawie znajdują się ręcznie wykonane produkty, nie tylko pięknie pachnące ale także o niezwykłym kształcie. A wszystko to zapakowane w urocze pudełeczko. Uwielbiam pachnące kosmetyki, do ciała dlatego na mojej liście nie mogło zabraknąć Myjącego Masła pod Prysznic Pina Colada. Jest to ponoć produkt o świeżym zapachu ananasa i pomarańczy z kokosem. Posiada właściwości nawilżające i odżywiające oraz olejek eteryczny z Limetki, tak więc dodatkowo wykazuje działanie aromaterapeutyczne. Podczas kąpieli ma za zadanie tworzyć gęstą, myjącą pianę. I na koniec ostatni produkt - kolejna mascara - Loreal Volume Million Lashes Feline (6), ja także uznałam, że warto go wypróbować. Zwłaszcza iż jest to produkt mocno pogrubiający i podkręcający rzęsy. Dodaje wyrazistości i głębi spojrzeniu. Rozdziela rzęsy i podkreśla je od nasady aż po same końce. Wyposażony jest w specjalnie wyprofilowaną szczoteczkę Millionizer, dzięki której oczy zyskują efekt zmysłowego i kociego spojrzenia a włoski zwiększają swoją objętość. Dodatkowo wzbogacony został olejkiem arganowym, kameliowym i z kwiatu lotosu, przez co również zyskuje dobroczynne właściwości. 

wtorek, 27 października 2015

Nowości z ostatnich dni ...

Drogie moje, po kilku dniach nieobecności tutaj przychodzę do Was z kolejnym, mam nadzieję nie mniej interesującym postem. Tym razem chcę pokazać Wam nieco moich ostatnich nowości, w tym także kilka próbek, które w ostatnim czasie znalazły się w mojej skrzynce.


Jak wiecie, zaledwie kilka dni temu rozpoczęłam swoją przygodę z hybrydami. Nikogo zapewne więc nie zdziwi mój zakup. Do pierwszego w kolekcji - czerwonego koloru, dołączyły dwa kolejne - Biscuit 032 oraz Neon Raspberry 042.Nie mogłam jednak zapomnieć, że malowanie paznokci lakierem hybrydowym to jedno, ale usuwanie go to co innego. Konieczny więc okazuje się w tym celu czysty aceton i to właśnie po niego sięgnęłam, podczas zakupów.

piątek, 23 października 2015

Słoneczna kąpiel z produktami Vita Liberata

Drogie moje, lato już dawno za nami a w jego miejsce na dobre zadomowiła się jesień. W ruch więc poszły cieplejsze ubrania, które szczelnie skrywają coraz większą powierzchnię mojego ciała. Mimo to, jak pewnie wiele innych dziewczyn uwielbiam, kiedy moja skóra jest delikatnie muśnięta opalenizną. Odkąd pamiętam, wolałam wszelkie inne sposoby zdobycia opalenizny, od tego najbardziej oczywistego. Sięgałam więc po przeróżne preparaty, które miały być gwarantem pięknego, równomiernego a przede wszystkim naturalnego koloru. Skutki jak można się domyślić bywały różne. W większości jednak dalekie od ideału. Nie raz zastanawiałam się więc co robię nie tak. Z czasem zamieniłam je na opaleniznę, pochodzącą z solarium. Nie tak dawno, postanowiłam ponownie dać szansę produktom samoopalającym. Pierwsza aplikacja przebiegła całkiem pozytywnie. Kolejna już nie była tak zadowalająca. Wróciłam więc do wizyt w solarium, a kupione w drogerii kosmetyki samoopalające odstawiłam głęboko na półkę. Dziś jednak postanowiłam wypróbować produkt, o którym czytałam w sieci wiele pozytywnych opinii, jednak bałam się rozczarować. Mowa tutaj o Fabolous Self Tan Mousse Medium, firmy Vita Liberata.




Tym z Was które jeszcze nie znają firmy Vita Liberata, powiem że "to marka która oferuje 

ekskluzywne preparaty samoopalające zawierające aktywne składniki organiczne, aby zapewnić 

Twojej skórze naturalną opaleniznę i kompleksową pielęgnację.


Zastosowanie rewolucyjnych technologii Moisture Locking, Odour Remove, efektu wysychania w 

momencie kontaktu ze skórą, naturalnego koloru oraz idealnego zanikania opalenizny sprawia, że 

produkty marki Vita Liberata są najbardziej zaawansowane technologicznie na świecie."

wtorek, 20 października 2015

Manicure hybrydowy - pierwsze kroki

Drogie moje, nie tak dawno temu pisałam Wam o tym, że chętnie widziałabym u siebie zestaw do hybryd. Do niedawna pozostawało to tylko w kwestiach marzeń, teraz jednak mogę Wam powiedzieć że marzenia się spełniają. Wczoraj już zdołałam nawet go wypróbować i przekonać się jak działa. Właśnie wtedy okazało się, że w zestawie zabrakło kilku dość istotnych produktów. Mimo to, ja zupełnie niedoświadczona w dziedzinie wykonywania hybryd zorientowałam się dopiero, podczas próby ich wykonania.


Czego zatem potrzebujemy?

bloku polerskiego
preparatu odtłuszczającego ( odtłuszczacza )
bazy ( base coat )
kolorowego lakieru ( color coat )
topu ( top coat )
cleaner'a
acetonu ( do ściągnięcia hybrydy) 
pilniczka, 
wacików bezpyłowych
lampy uv
oraz patyczków do odsuwania skórek i zestawu do ich usuwania.

sobota, 17 października 2015

Nowinki ostatnich dni

Drogie moje, wreszcie udało mi się wygodnie usiąść, by móc napisać do Was te kilka słów. Mimo, że jak na dzień dzisiejszy przystało miał się pojawić cykliczny post z inspiracjami, to przygotowałam coś zupełnie innego. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to i chętnie przeczytacie o moich nowinkach kosmetycznych z ostatnich dni. Nie będzie tego wiele, bo jeszcze nie wszystkie przesyłki do mnie dotarły. A zatem zapraszam Was do czytania i oczywiście oglądania. 




Na początek mam dla Was przesyłkę ze sklepu internetowego Cocolita.pl. Zainspirowałam się wieloma Waszymi wpisami, w których zachwalacie cudowne właściwości zestawu do konturowania - Sleek Face Contour Kit, na tyle że sama zdecydowałam się na jej kupno. Wybrałam dla siebie wersję Medium.

środa, 14 października 2015

Pierwsze spotkanie z maską do stóp

Drogie moje, to lato jest porą roku, kiedy coraz chętniej odsłaniamy znacznie więcej ciała. Tak jest także w przypadku doboru obuwia. To dotychczas dokładnie skrywające wszelkie nasze bolączki zamieniamy na lekkie sandałki, które z pewnością nie są w stanie już niczego ukryć. Dlatego też przed nadejściem lata powinnyśmy zapewnić naszym stopom odpowiednią pielęgnację, dzięki której nie powstydzimy się ich nawet w najseksowniejszych sandałkach. O zakupie produktu - gwoździa - dzisiejszego postu myślałam od dawna. Już miałam go w dłoni podczas wizyty w aptece. Ostatecznie jednak, pracująca tam koleżanka skutecznie mnie zniechęciła do zakupu, ponieważ jak twierdziła produkt ten powoduje straszne łuszczenie naskórka. A jak wiadomo latem najtrudniej to ukryć. Sugerowała natomiast by zaopatrzyć się w niego wraz z nadejściem jesieni. A więc właśnie teraz. 


Pewnie zastanawiacie się o czym zatem będzie dzisiejszy wpis? Jest to więc odpowiednia pora by zdradzić Wam, że mowa tu o masce do stóp w formie skarpetek. Te z Was, które z pewną regularnością śledzą mojego bloga, z pewnością pamiętają że umieściłam je na jednej z moich wishlist - w kategorii Kosmetyki. Te z Was, które dotąd nie miały okazji poznać serii moich wpisów ze wspomnianymi już wishlistami zapraszam do ostatniego posta, który znajdziecie tutaj.

wtorek, 13 października 2015

Jesienne propozycje stylizacji...

Drogie moje, całe wieki minęły od momentu, kiedy po raz ostatni dzieliłam się  z Wami moimi propozycjami stylizacji. Doszłam więc do wniosku, że jest to odpowiednia pora by pokazać Wam kilka zestawów, inspirowanych panującą jesienną aurą. Wiem, że wśród Was są już takie, które poszczycić się mogą pierwszymi opadami śniegu. Ja jeszcze nie mogę się nimi pochwalić. Dlatego też przygotowałam propozycje, które idealnie pasowały będą do polskiej, złotej jesieni. Zapraszam Was do oglądania. Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś, co zainspiruje Was do stworzenia własnych jesiennych zestawów. 


Zestaw 1

Mimo, że sama nie jestem zwolenniczką sukienek to nie wyobrażam sobie, bez nich jesieni. Latem omijam je szerokim łukiem, natomiast o tej porze roku chętnie widuję je w towarzystwie kozaków. Jak już wspomniałam podstawą zestawu jest dzianinowa, szara sukienka, którą zestawiłam z rudą kurteczką i kraciastym ponczo. Uzupełnieniem stylizacji są tu czarne dodatki w postaci kapelusza, biżuterii, okularów oraz rękawiczek. Bez tych ostatnich nie wyobrażam sobie wyjścia z domu, kiedy temperatury z dnia na dzień lecą na łeb na szyję. Na koniec oczywiście wspomniane długie kozaki oraz torebka w podobnym kolorze. 

niedziela, 11 października 2015

6 filmów na jesienne wieczory

Drogie moje, pogoda daje nam się coraz bardziej we znaki. Z dnia na dzień temperatury spadają na łeb na szyję. Mimo, że za dnia można dać się jeszcze nabrać na promienie świecącego słońca to wieczory nie bywają już tak przyjemne. No chyba, że na myśli mamy te, spędzane w domowym zaciszu. Dla mnie właśnie te jesienne, dłuższe wieczory są wreszcie idealną okazją do nadrabiania filmowych zaległości. Dlatego też w dzisiejszym poście chcę pokazać Wam filmy, które chciałabym w niedalekiej przyszłości obejrzeć. 


*SPECTRE*

Postać legendarnego Jamesa Bonda pamiętam kilka lat wstecz, kiedy to wcielał się w niego Sean Connery, Roger Moore czy Pierce Brosnan. Teraz przypadło to w udziale Danielovi Craig'owi., który wcielił się w nią już po raz czwarty. 

Pierwsza z moich filmowych propozycji to właśnie kolejna odsłona przygód legendarnego Agenta 007, w reżyserii Sama Mendesa, według scenariusza Johna Logana, Neala Purvisa oraz Roberta Wade'a. 

1. Spectre - jest już dwudziestym czwartym z serii filmów o Agencie 007 - Jamesie Bondzie. Tym razem główny bohater, dzięki tajemniczej wiadomości z przeszłości trafia na trop tytułowej organizacji terrorystycznej. Bond zatem będzie musiał zmierzyć się z jej szefem - Ernstem Blofeldem a zarazem także stawić czoła własnej przeszłości. 

Gatunek: Sensacyjny
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Premiera: 26.X.2015 ( świat ), 6.XI.2015 (Polska)

środa, 7 października 2015

Słodkie chwile: Eklerki z kremem budyniowym

Drogie moje, jeśli śledzicie mojego bloga regularnie, z pewnością wiecie że od jakiegoś czasu bardzo polubiłam zmagania kulinarne.Wiele potraw, które możecie tu zobaczyć powstają po raz pierwszy w moim wykonaniu. Jak wiecie, w kuchni bywa naprawdę różnie. Jedne eksperymenty kulinarne kończą się pełnym sukcesem, podczas gdy kolejne niepowodzeniami na całej linii. Jednak nawet te ostatnie nie załamują mnie. Wręcz przeciwnie, dają mi energetycznego kopa i mobilizują do dalszych eksperymentów. Ostatnio po raz pierwszy przygotowałam deser, który pamiętam jeszcze z dzieciństwa.



Pomyślałam więc że dobrze byłoby wypróbować przepis na ciasto parzone, które daje wiele możliwości. Tym razem będzie to nic innego jak eklerki.  Są one pyszne i naprawdę bardzo proste do zrobienia. Domownicy byli nimi zachwyceni i znikały niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Do ich nadzienia można użyć przeróżnych kremów. Jednymi z popularniejszych jest bita śmietana lub masa na bazie budyniu.

wtorek, 6 października 2015

Sweterki - najpopularniejsze okrycie jesieni

Drogie moje, te z Was które regularnie zaglądają na mojego bloga z pewnością zauważyły, że mnóstwo czasu upłynęło od momentu, gdy po raz ostatni pojawiły się modowe posty. Dlatego też dziś przygotowałam dla Was wpis właśnie w takim klimacie. Nie da się nie zauważyć, że na dobre za oknem zadomowiła się jesień. Z pewnością więc nie dacie się nabrać tym ciepłym promieniom słońca, które towarzyszyły nam przez mijający weekend. Postanowiłam wobec tego pokazać Wam sweterki - część garderoby, niezwykle popularną o tej porze roku.

30 Easy And Cuddly DIY Ideas For Recycling Old Sweaters:

Jesienią to właśnie po nie sięgamy najczęściej, by móc otulić nimi ciało i ochronić przed chłodem. To jednak nie jedyna zaleta, tego rodzaju garderoby. Sama niejednokrotnie łapię się na tym, że batalię pomiędzy wygodnym sweterkiem a eleganckim żakietem, wygrywa ten pierwszy.

Dzisiejszy post jest więc idealną okazją, ku temu by nie tylko pokazać Wam najatrakcyjniejsze dla mnie fasony, ale również przybliżyć nieco charakterystykę każdego z nich. A zatem moje drogie, zaczynamy.

sobota, 3 października 2015

Spaghetti z cukinią i papryką

Drogie moje, pewnie niewiele z Was przygotowując potrawy z makaronem w roli głównej myśli o tym skąd się wziął i jaka jest jego historia. Dzisiejszy post nie jest przypadkowy. Przekonacie się o tym już za chwilę. Wcześniej jednak, chcę byście poznały nieco bliżej spaghetti, które będzie królowało w dniu dzisiejszym. Wielu z Was pewnie ten rodzaj makaronu kojarzy się z Włochami.


Prawda jest jednak zaskakująca. Otóż, swoje początki miał on w Chinach. Tam jednak funkcjonuje pod nazwą klusek. Dopiero z czasem rozprzestrzenił się na inne obszary. Przyczynić miał się do tego ponoć Marco Polo, który przywiózł makaron wlasnie do Włoch podczas jednej ze swoich podróży. Włosi jednak nieco inaczej zdają się interpretować powstanie makaronu. Jego historia sięga jeszcze czasów Rzymian, którzy mają go zawdzięczać bogom. Nie wszyscy pewnie też wiedzą, że nie od zawsze makaronowi towarzyszyły takie dodatki, jak dziś. Do końca XVIII wieku podawany był on bez dodatku przypraw jak i sera. Dopiero we wczesnych latach XIX wieku zaczęto łączyć go z pomidorami. Sam przemysł makaronowy na większą skalę ruszył gwałtownie pod koniec XIX wieku i wraz z początkiem XX niemal na całym świecie. Obecnie wytwarza się go w Europie, Australii, Północnej i Południowej  Ameryce. Najpopularniejsze zdaje się być właśnie wspomniane już spaghetti. Nie brakuje jednak także i innych jego rodzajów. Największą różnorodność jak zapewne się domyślacie znajdziemy nie gdzie indziej jak właśnie we Włoszech. Dziś przygotowałam dla Was post kulinarny, w którym zaserwuję nie co innego jak właśnie spaghetti. Jednak nie w takiej odsłonie, jaką znałyście dotychczas a z dodatkiem cukinii i papryki.

środa, 30 września 2015

Inspiracje prezentowe z okazji Dnia Chłopaka

Drogie moje, ani się spostrzegłam zastał mnie Dzień Chłopaka, który jest swoistą odpowiedzią na obchodzony 8 marca Dzień Kobiet. Pierwsza taka data przypada 10 ego marca. Druga, właśnie dziś - bo 30 ego września. Jest więc to już ostatni moment, by przygotować dla swojej drugiej połówki prezent - niespodziankę lub przynajmniej zastanowić się co to może być. Muszę się Wam przyznać, że do niedawna nie przywiązywałam większej uwagi do tego właśnie święta. Był to jeden z kolejnych, zwykłych dni. Dopiero audycje radiowe czy telewizyjne uzmysławiały mi jego istnienie. I tu rozpoczynała się gonitwa za prezentem idealnym, podczas gdy kolejne portale prześcigały się w poradach co kupić, by sprawić mężczyźnie przyjemność.



Propozycji zawsze było tyle, że trudno było zdecydować się na jeden konkretny upominek. Teraz spoglądam na ten dzień nieco inaczej. Jestem zdania, że nie potrzebuję żadnego " specjalnego " dnia, by obdarowywać bliską mi osobę. Ilekroć jestem na zakupach i w zasięgu wzroku pojawia się coś wartego uwagi - nie zastanawiam się ani chwili. Jednym razem jest to drobiazg, innym coś bardziej kosztownego. Dzięki takiemu właśnie podejściu nie potrzebuję żadnych okazji. W nieskończoność mogłabym mnożyć przykłady idealnych upominków.

sobota, 26 września 2015

Szybki i zdrowy obiad: Spaghetti z tuńczykiem.

Drogie moje, nie tak dawno temu zaczęłam swoją przygodę z gotowaniem. To właśnie prowadzenie bloga zainspirowało mnie do stawiania pierwszych kroków w tej jakże jeszcze obcej mi dziedzinie. Każdego dnia poszukuję nowych pomysłów na potrawy, które nie tylko przypadły by do gustu mojej rodzinie ale także idealnie wkomponowały się w preferowane przeze mnie menu. Te z Was, które są ze mną już od jakiegoś czasu, z pewnością wiedzą że nie jem wieprzowiny, wołowiny ani drobiu. Stąd w moich przepisach ich nie znajdziecie a miejsce to zajmują jeżeli w ogóle - ryby, jaja oraz nabiał. Spaghetti, które dziś zobaczycie w poście chodziło za mną od kilku dni. Długo zastanawiałam się z czym je przygotować. Zwłaszcza, że miało różnić się od tego wszystkim dobrze znanego z dodatkiem mielonego mięsa. Ostatecznie więc mam dziś dla Was przepis na spaghetti z tuńczykiem.


Tuńczyka warto jest zawsze mieć w domu nie tylko ze względu na jego długi termin przydatności do spożycia ale również wtedy gdy na horyzoncie pojawiają się niezapowiedziani goście. Wbrew powszechnie panującym opiniom z tak wydawać by się mogło - pospolitego  tuńczyka w puszce można zrobić bardzo smaczne i niezwykle szybkie danie obiadowe.

piątek, 25 września 2015

Inspirujące piątki: garść inspiracji

Drogie moje, jakiś czas temu na blogu zapoczątkowałam cykl postów Inspirujące piątki: garść inspiracji, jednak w nawale obowiązków ostatnio wpisy się nie ukazały. Dziś wracam z nimi ponownie. Mam nadzieję, że tak jak poprzednio przypadną Wam do gustu. Pierwsze posty pojawiające się w tym cyklu były swoistą mieszanką przeróżnych inspiracji. Kolejne miały punkt wspólny. W tym przypadku jest podobnie, choć przyznam że wyszło tak zupełnie przypadkiem. Szukałam zachwycających zdjęć, które mają w sobie to coś, emanują ciepłem. Przeglądając je później uzmysłowiłam sobie, że wszystkie zachowane są w klimacie jesiennych inspiracji. A zatem zachęcam Was do oglądania.


Dziś kolejny już dzień astronomicznej jesieni. Zanim się spostrzegłam powitała mnie pogoda zmienna niczym kalejdoskop. Jeszcze dziś przed południem delektowałam się ciepłymi promieniami słońca, podczas gdy wieczór zaskoczył chłodem i straszną burzą. Dawno takiej nie widziałam. Nie o tym jednak chcę Wam dziś tu pisać.

czwartek, 24 września 2015

Home Office

Drogie moje, dawno nie przygotowałam dla Was żadnego postu wnętrzarskiego. Ten, który będziecie miały okazję dziś przeczytać z pewnością wiele z Was zainteresuje. Chcę bowiem w nim powiedzieć nieco więcej o aranżacji idealnego miejsca do pracy w domu. Temat ten jest dla mnie na tyle interesujący, bo sama jeszcze takim nie dysponuję. Mam jednak nadzieję, że zbiór swoistych porad jak stworzyć to właściwe pozwoli mi wkrótce takie stworzyć. Tymczasem powiem Wam, że pisząc posty dla Was, zazwyczaj wygodnie usadawiam się na swojej kanapie z laptopem na kolanach. Wiem, że nie jest to odpowiednia metoda, ponieważ krytykują ją niemal wszyscy członkowie rodziny z mamą na czele - nie mniej jednak jedna z moich ulubionych.


Miejsce pracy i jego aranżacja powinna zostać dopasowana do formy wykonywanej pracy oraz indywidualnych preferencji. Każdy z nas jest inny, dlatego potrzebuje specyficznych warunków do uaktywnienia swojej kreatywności. Jedni z nas do pełnego skupienia potrzebują idealnej ciszy, inni  z kolei pracują przy dźwiękach ulubionej muzyki. Jeszcze inni, tacy jak ja pisząc dla Was w tle oglądają seriale. Młode osoby nie mają jeszcze wypracowanych umiejętności mechanicznego wykonywania czynności, dlatego potrzebują miejsca z dala od pobocznych elementów zaprzątających uwagę. Osoby dorosłe, takie jak ja potrafią wykazać się podzielną uwagą.

niedziela, 20 września 2015

Realizacja wishlist czyli co kupiłam ostatnio ?

Drogie moje, w momencie kiedy piszę do Was te słowa za oknem pada, mimo że nic nie wskazywało tak radykalnej zmiany pogody po tak mile rozpoczętym dniu. Moje kolano, co prawda dawało mi sygnały, że coś się szykuje ale zrzuciłam to na powtarzające się cyklicznie dolegliwości. Nie o tym jednak chcę Wam tu dzisiaj pisać. Jak zapewne część z Was dobrze wie, co jakiś czas zamieszczam na łamach bloga post z tzw. Wishlistą. Ma ona służyć zebraniu i uporządkowaniu moich aktualnych zachcianek, przez co łatwiej mi zapanować nad tym mętlikiem i gonitwą myśli. Początkowo posty te były niczym innym, jak "zbieraniną" przedmiotów z każdej dziedziny. Obecnie nieco to usystematyzowałam i podzieliłam na kilka kategorii. Tak więc możecie zobaczyć oddzielnie kosmetyki, książki, jak również ubrania, dodatki oraz buty.



Jak się nietrudno domyślić każda taka lista, jest okazją do nabycia coraz to nowych przedmiotów. Bo same powiedzcie jaki jest sens jej tworzenia, jeśli nie dążymy do tego by choć część zrealizować? Po tym jakże długim wstępie, nadeszła pora by pokazać Wam o co ostatnio stałam się bogatsza. Jeśli więc jesteście ciekawe to zapraszam. Na początek coś, do czego mam słabość - buty. Przyznam Wam się że mogłabym kupować jedne po drugich i nadal czułabym swoisty niedosyt.

sobota, 19 września 2015

Francuskie inspiracje kulinarne: Smażony camembert z brzoskwiniowym carpaccio

Kuchnia francuska podobnie jak i włoska wykazuje szczególną dbałość o jakość produktów, z których powstają wyśmienite dania. Nie od dziś przecież wiadomo, że to właśnie surowiec stanowi o wysokim poziomie kuchni jak i kucharza. Powszechnie kojarzona jest z daniami ze ślimaków i żabimi udkami. Kuchnia francuska jest bogata w różnorodne składniki i niezwykłe, finezyjne połączenia smakowe. W jednym z poprzednich postów pisałam Wam o książce pt. " Sposoby Francuzek na urodę, szczupłą sylwetkę i zdrowie". Dziś natomiast zabiorę Was po raz kolejny właśnie do krainy francuskich smaków.



Kuchnia francuska bowiem jest uosobieniem wyrafinowania i elegancji a każda z potraw pobudza kubki smakowe, zapewniając niezapomniane doznania. Uchodzi za smaczną aczkolwiek dość skomplikowaną. Obok dań tradycyjnych i ciężkich, przeznaczonych dla wysublimowanych gustów powstała także nieco lżejsza, bardziej nowoczesna i zdrowsza a przede wszystkim prosta w przygotowaniu i bardzo smaczna. Kuchnia francuska słynie z bogatej tradycji winiarskiej, najlepszej jakości win oraz wspaniałej jakości bagietek, croissantów, różnorodnych serów, które idealnie się z nimi komponują. To jednak nie wszystko, co charakteryzuje ten rodzaj kuchni. Pojawiają się rozgrzewające i zaspokajające apetyt zupy, szeroka gama przypraw: anyż, cząber, cebula, estragon, gałka muszkatołowa, rozmaryn oraz wiele ryb i owoców morza. 

wtorek, 15 września 2015

Modowy minimalizm ...

Drogie moje, od momentu kiedy na rynku ukazała się książka - Slow fashion Modowa Rewolucja autorstwa jednej z blogerek - Joanny Glogazy, niejednokrotnie napotykałam na wzmianki o niej na wielu Waszych blogach. Zaciekawiła mnie ona na tyle, że niedługo po tym umieściłam ją na mojej liście must have. Dziś, stałam się już jej posiadaczką i chłonę, strona po stronie zawarte w niej prawdy. Niejedna z Was pewnie zastanawia się o czym traktuje ten, kolejny poradnik napisany przez blogerkę. Dziś przybliżę Wam nieco, czego możecie się po nim spodziewać a co ważniejsze, jakie nauki ja z niego wyciągnęłam. Zatem moje drogie, jeśli jak dotąd nie miałyście z książką tą styczności zapraszam do czytania. Kto wie, może stanie się ona także i Waszym poradnikiem do tego, jak kupować mniej a przy tym wyglądać lepiej.



Przepełniona szafa? Przekleństwo czy dobrodziejstwo? 

Już na początku książki jej autorka, bez ogródek powiedziała to, z czego od dawna zdawałam sobie sprawę, jednak bałam się głośno do tego przyznać. Szafa pęka w szwach a ja najzwyczajniej w świecie przed każdym wyjściem stawałam przed problemem, że nie mam się w co ubrać. Mama, niejednokrotnie powtarzała mi, że zatarła się gdzieś moja granica rozsądku i bez namysłu, przynoszę do domu coraz to nowe ubrania. Nie miała by zapewne żadnych zastrzeżeń do tego, jak gospodaruję swoimi pieniędzmi, gdyby nie to, że niemal co dzień nosiłam te same zestawy, podczas gdy nowe ubrania odwieszałam do szafy. Pamiętam, że nie tak dawno, szalałam w secondhandach. Z czasem jednak opamiętałam się. Teraz powrócił mój konsumpcjonizm w nowej odsłonie. Ubrania z drugiej ręki ustąpiły miejsca tym z sieciówek, które zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu.

sobota, 12 września 2015

Zakochaj się w indyjskiej kuchni...

Drogie moje, jak widzicie zanim się spostrzegłam zastał mnie nie tylko piątek ale i sobota. Wszystko to potoczyło się tak szybko, że nawet nie zdążyłam zamieścić tutaj jednego z cyklicznie pojawiających się postów, jakim są - Inspirujące piątki - garść inspiracji. Już kilka dni temu przygotowałam dla Was wpis kulinarny, jednak z przyczyn niezależnych ode mnie musi on jeszcze poczekać na swoją kolej. W zamian mam dla Was kolejny, nie mniej smaczny, który o tej porze roku - kiedy na zewnątrz temperatura drastycznie spadła - sprawdzi się idealnie. Całe wieki temu pisałam tu o marce sosów Patak's. W spiżarce, pośród mnóstwa innych przetworów znalazłam jeszcze kilka słoików z owymi sosami. Pomyślałam więc, że sięgnę po nie bo termin zużycia się zbliża a przy okazji zrobię coś innego na obiad dla mojej rodziny.

Zdjęcie: Źródło
Zdecydowałam się na danie z dodatkiem mięsa, ponieważ wszyscy za wyjątkiem mnie są mięsożerni i posiłek bez niego nie jest dla nich wartościowy. Jeśli się zastanawiacie jak, ugotowałam dla innych mięsne danie, sama go nie jedząc to odpowiedź pojawi się niebawem przy okazji instrukcji przygotowania.

Potrawa, którą dziś mam dla Was jak zapewne zdążyłyście się zorientować inspirowana jest kuchnią indyjską. Z pewnością wiedzą o tym wszystkie te z Was, które od jakiegoś już czasu śledzą mojego bloga. Niejednokrotnie mogłyście znaleźć tu bowiem różnorodne przepisy, które mogą zachwycić niejednego poszukiwacza nowych smaków:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...