piątek, 30 stycznia 2015

Nowości kosmetyczne ostatnich dni

Drogie moje, po tych kilku kulinarnych postach dla odmiany mam dla Was wpis kosmetyczny. Jako, że kolejne nowości pojawiły się w mojej kosmetyczce - to właśnie na nich chcę dziś się skoncentrować. Nie tak dawno temu miałyście okazję zobaczyć na łamach mojego bloga noworoczną listę produktów, które chętnie widziałabym u siebie. Jako jeden z nich zagościł zestaw do japońskiego manicure i już dziś mogę się Wam pochwalić, że jestem jego posiadaczką. 


O samym zabiegu w telegraficznym skrócie pisałam już nie raz, jednak jestem pewna że wśród Was nadal są takie, które jeszcze nie mają pojęcia czym on jest. Dlatego też postanowiłam poświecić mu nieco więcej uwagi.

środa, 28 stycznia 2015

Przez żołądek do serca ... z sosami Patak's

Drogie moje dziś mam dla Was kolejny już post z serii kulinarnych indyjskich inspiracji. Tym razem jednak, tak jak Wam obiecałam przygotowałam propozycję, która świetnie sprawdzi się jako menu na romantycznej kolacji. Niezmiennie powstała ona w oparciu o dobrze znane Wam już sosy marki Patak's. Tym razem głównym bohaterem jest indyjski sos Korma  - łagodny i delikatny z wiórkami kokosowymi i delikatną mieszanką przypraw. Posłużył mi on do przyrządzenia przepysznej wegetariańskiej potrawy, która z pewnością przypadnie do gustu nie tylko Wam, ale również Waszej drugiej połówce. Potrawa ta pojawia się na stronie producenta pod nazwą Ryba w sosie Tikka Masala, jednak jak wiecie, ja swój sos wykorzystałam do poprzedniego przepisu więc moja wersja to:

Ryba w sosie Korma


Do jej przygotowania potrzebujecie:

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Filmowy wieczór z indyjską kuchnią.

Od momentu, kiedy stałam się posiadaczką indyjskich sosów marki Patak's trwa moją przygoda z kuchnią indyjską. Poszukuję niestrudzenie inspiracji by móc je wykorzystać i spróbować tym samym nowych, dotąd nie znanych smaków. Poprzednia potrawa - pierożki Samosa z chutney z mango marki Patak's oraz sosem miętowym spotkała się z ogromnym zachwytem ze strony koleżanek i członków mojej rodziny. Co niektóre osoby podejrzewały mnie nawet o to, że danie zamówiłam w jakiejś indyjskiej knajpce. 

Dzisiaj mam dla Was propozycję, która  idealnie pasuje na kolację, ponieważ jest lekka i doprawiona w taki sposób, by pobudzić uśpiony metabolizm. Danie, które przygotowałam zrobiłam z myślą o swoich wegetariańskich upodobaniach. Stąd też nie znajdziecie w nim ni grama mięsa. Choć przepis dopuszcza opcjonalnie dodanie 200 g kurczaka. Potrawa ta pochodzi ze strony producenta - firmy Patak's i określona jest jako sałatka z kalafiora i fasolki z sosem Tikka Masala. 


Was również zapraszam na
FILMOWĄ UCZTĘ PATAK'S, 
od której dzieli Was zaledwie 5 kroków:

niedziela, 25 stycznia 2015

Przepis na idealny wieczór (2)

Dzisiejszy post jest moim przepisem na idealny wieczór z indyjską kuchnią i ciekawym filmem. Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie otrzymana paczka od portalu zblogowani, w której otrzymałam kilka indyjskich sosów marki Patak's. To właśnie one będą gwoździem programu w dzisiejszym wpisie. Z tego miejsca również i Was chcę zaprosić do rozpoczęcia Waszej przygody ze smakami Indii.



Zastanawiacie się jak to zrobić? Nic prostszego. Od tej chwili przyjemności dzieli Was zaledwie pięć kroków.

sobota, 24 stycznia 2015

Przepis na idealny wieczór (1)

Drogie moje, ostatnio na platformie ZBLOGOWANI ruszyła akcja skierowana do blogerów pod hasłem: "Przepis na idealny wieczór". Daje ona, nam blogerom szansę udziału w konkursie trwającym od 16 stycznia do 12 lutego. Wówczas aż 6 osób zostanie laureatami. Na zwycięzców co tydzień czeka weekend SPA dla dwóch osób w hotelu Miłomłyn Zdrój oraz jeden z pięciu zestawów produktów Patak's. To właśnie w  w ramach tej akcji stałam się posiadaczką aż pięciu produktów pochodzących z kuchni indyjskiej. 
Zadanie konkursowe polega na przygotowaniu dania z sosem Patak's i pokazaniu swojego przepisu na idealny wieczór.



Wśród nich znalazł się:
Butter Chicken Indyjski Sos - kremowy sos pomidorowy z dodatkiem masła, kardamonu i kozieradki
Tikka Masala Indian Curry Sauce - Indyjski Sos Tikka Masala
Korma - Indian Curry Sauce - Indyjski Sos Korma
Mild Curry Paste 
Sweet Mango Chutney - Słodkie Chutney z Mango

piątek, 23 stycznia 2015

Noworoczna wishlista... czyli moja wyjątkowa "6-ka"

Na blogach często spotykacie się z tzw. wishlistami, u mnie również raz na jakiś czas pojawia się wpis poświęcony temu tematowi. Dziś nadszedł właśnie ten moment. Mam nadzieję, że zachęcę Was tym samym do bliższego poznania wybranych produktów. 

1. Zestaw PShine

Priorytetem na mojej liście jest zestaw P.Shine LUX do japońskiego manicure. W skład którego wchodzi: pasta P.Shine ( zielona) 8g, puder P.Shine ( różowy) 5g, zielona polerka P.Shine z jelonka, różowa polerka P.Shine z jelonka, pilniczek - polerka dwustronna 3 szt., polerka cienka, szpatułka p.shine w etui, podkładka z irchy. 

Zdjęcie: Źródło

Wiele z Was wie czemu on służy. Tym, które spotykają się z nim po raz pierwszy wyjaśniam, że jego zadaniem jest wzmocnienie naturalnych paznokci i nadanie im równoczesnego połysku różowej perły. 

wtorek, 20 stycznia 2015

W parze z parką...czyli jak ją widzę?

Dzisiejszy post to kontynuacja zapoczątkowanego niegdyś cyklu. Tym razem mam dla Was zestawy z parką - długą, sięgającą kolan kurtką z wsuwanymi kieszeniami, tzw. tunelem w dolnej krawędzi oraz kapturem. Wypełniana była do niedawna sztucznym puchem, który został zamieniony na sztuczny. 

Historia tejże kurtki sięga czasów wojen światowych, kiedy to przywdziewana była ona przez żołnierzy ponieważ świetnie sprawdzała się w niekorzystnych warunkach pogodowych. Parka była nieodłącznym elementem garderoby stosowanej przez siły zbrojne USA w czasie ekstremalnych mrozów na Alasce i w Korei.

Bez tytułu #126
Parka zestawiona została tutaj z prostą, pasiastą bluzką oraz spódnicą z koła.Buty oraz torebka mają delikatny, beżowy kolor i są jedynym z nielicznych naprawdę kobiecych, lekko przesłodzonych akcentów. By całości nadać nieco więcej barw sięgnęłam po krwistoczerwone dodatki w postaci szala i rękawiczek.

W latach sześćdziesiątych natomiast została ona ozdobiona naszywkami z motywami brytyjskimi. Najprawdopodobniej pierwsza parka została wytworzona przez Eskimosów pod koniec XVIII wieku. Na stałe wpisała się w militarny klimat za sprawą wspomnianych już żołnierzy.

niedziela, 18 stycznia 2015

Jak wyrobić sobie zdrowy nawyk picia wody?

Pozostając nadal w temacie moich noworocznych postanowień, mam dla Was wpis o kolejnym które wytrwale chcę realizować. Jest nim wyrobienie zdrowego nawyku picia wody. Mało kto z nas wie, że ponad 60 procent ciała dorosłego człowieka składa się z wody.  Nawet niewielki spadek stopnia nawodnienia jest nie tylko odczuwalny dla organizmu ale może być również niebezpieczny dla zdrowia. 

Zjawisko odwodnienia dotyka między innymi osoby pracujące w pomieszczeniach klimatyzowanych. Towarzyszy mu zazwyczaj pieczenie i bolesność cery, męczący poranny katar oraz długotrwałe przesuszenie skóry dłoni. Okazuje się że nawet jednoprocentowy spadek nawodnienia organizmu jest odczuwalny. W przypadku przekroczenia wskaźnika o 3 procent masy ciała pojawiają się już pierwsze objawy. Wśród nich najpopularniejsze jest pragnienie, spierzchnięte usta, zaczerwieniona skóra oraz osłabienie fizyczne. W momencie, kiedy wskaźnik ten osiągnie ok. 10 procent mamy wówczas do czynienia z sytuacją zagrażającą życiu.

Zdjęcie: Źródło

Badania PBS pokazują, że 90 % Polaków pije zbyt mało wody a co dziesiąty Polak nie pije jej w ogóle. Wiele osób żyje w przeświadczeniu że pić należy tylko wtedy, gdy odczuwamy pragnienie. To już świadczy o pierwszej oznace odwodnienia. Zapotrzebowanie na wodę jest cechą indywidualną i zależy od wielu czynników: wieku, aktywności fizycznej, temperatury czy wilgotności powietrza. Przeciętne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na wodę wynosi od 2-4 procent masy ciała. Zalecane jest częste przyjmowanie płynów, w małych porcjach - po 100 - 150 ml na godzinę z czego pierwszą szklankę należy przyjąć zaraz po przebudzeniu a ostatnią tuż przed snem.

sobota, 17 stycznia 2015

Śniadanie w pięciu odsłonach...

Początek nowego roku, to dla wielu z nas okres realizacji noworocznych postanowień. Wkraczamy w niego z zapasem niespożytej energii i chęcią do kolejnych wyzwań. Ja co prawda nie robię żadnych wielkich postanowień, raczej ograniczam się do kilku założeń na krótką metę -dzięki czemu łatwiej jest mi  dążyć do ich przestrzegania. Wraz z końcem roku postanowiłam sobie, że wcielę w życie pewne zdrowe nawyki. Pierwszym z nich jest to by regularnie jeść śniadania, a za główny ich składnik wybierać nie co innego jak owsiankę. Stąd też mój dzisiejszy post. Zdaję sobie sprawę, że codzienne jedzenie tego samego może być nieco monotonne dlatego mam dla Was pięć przepisów na owsiankę. 

Owsianka z mlekiem sojowym i żurawiną
                                                   
Składniki:
1/3 szklanki płatków owsianych ( zwykłych)
szklanka mleka sojowego
kilka kropel ekstraktu z wanilii
2 łyżki dżemu żurawinowego
płatki migdałowe do posypania

Zdjęcie: Źródło
Przygotowanie: 
Zagotować mleko sojowe z płatkami owsianymi przez około 7-10 minut, tak by owsianka zgęstniała ale się nie przypaliła. Następnie dodać kilka kropel ekstraktu z wanilii i podawać z dżemem żurawinowym, przyprószone płatkami migdałowymi. 

Rada: Gotowy dżem można zastąpić tym samodzielnie przygotowanym. Potrzebna będzie nam szklanka żurawiny, 1/3 szklanki wody i łyżeczka cukru. Wszystko to razem dusimy w rondelku przez około 15 minut do uzyskania pożądanej konsystencji.

piątek, 16 stycznia 2015

Ołówkowa spódnica źródłem inspiracji ...

Zainspirowana poradnikiem autorstwa Charlize Mystery postanowiłam stworzyć swoisty cykl w kategorii stylizacje, gdzie co jakiś czas prezentować będę dla Was stylizacje z klasycznymi częściami garderoby, które zapewne każda z Was posiada w swojej szafie. Po poście poświęconym tak znienawidzonej przeze mnie białej koszuli, która dzięki świeżemu spojrzeniu zyskała drugie życie mam dla Was kolejny - mam nadzieje, inspirujący post. Tym razem kluczowym elementem każdego zestawu będzie spódnica ołówkowa. W takim właśnie kroju ja sama czuję się najlepiej i właśnie on przeważa w mojej szafie.


Bez tytułu #115
Podstawą zestawu jest tu ołówkowa spódnica i brzoskwiniowa tiulowa bluzka. Jako okrycie wierzchnie posłużyła brązowa kurteczka a'la skórka. Jedynymi dodatkami jest tu dyskretny naszyjnik, brązowe botki oraz niewielka pikowana torebka. 


Ołówkowa spódnica od lat uznawana jest za jedną z najbardziej seksownych części damskiej garderoby. Jest przy tym niezwykle kobieca i elegancka, ponieważ idealnie zaznacza talię, linię bioder i pośladków. Pomimo, że jest ona przebojem lat czterdziestych dzisiaj nie mniej często jest widywana w stylizacjach. Najwięksi kreatorzy mody uznają ją za element garderoby, który nigdy nie wychodzi z mody. Za jej najwierniejszą fankę uchodzi Marylin Monroe, którą chyba każdy pamięta w wąskiej spódnicy zestawionej z pantoflami na szpilkach i rajstopami ze szwem.

środa, 14 stycznia 2015

Okiem aparatu: styczniowy mix

Pogoda na zewnątrz w niczym nie przypomina zimowej aury. Świetnie natomiast wpisuje się w wiosenne klimaty. Głównie za przyczyną tego, że jak dotąd nie pojawił się ani centymetr śniegu, który przez wielu określany jest jako synonim tejże pory roku. 

Ostatnie wieczory upływają mi na samych przyjemnych czynnościach jakimi jest nadrabianie filmowych zaległości oraz czytanie kolejnych tomów literatury. Ostatnio swoją uwagę skoncentrowałam na kilku pozycjach książkowych. 


Wśród nich znalazły się: 
" Zapach szminki" - Barbary Kucówny
"Rzeczowo o modzie męskiej" - Michała Kędziory
"Nie mam się w co ubrać" - Karoliny Glinieckiej

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Elegancka koszula w kilku odsłonach ...

Tak jak pisałam Wam w poprzednim poście, ja zagorzała przeciwniczka białych, eleganckich koszul przekonałam się do tego, że można wyglądać w nich dobrze i ani trochę po szkolnemu. Dotąd kiedy, to moja mama w nieskończoność nakłaniała mnie do włożenia tego typu części garderoby z niechęcią kręciłam głową. Potrzebowałam aż poradnika, bym mogła się do nich przekonać. W jednym z rozdziałów " Nie mam się w co ubrać" autorka - Charlize Mystery to właśnie ku niej się skłania. Jak pisze tam blogerka biała koszula jest połączeniem elegancji i nowoczesności. Przy tym jest ona ponadczasowa, zawsze modna i niezwykle uniwersalna. 

Po tych kilku słowach wstępu, mam dla Was kilka moich propozycji z tym właśnie elementem garderoby w roli głównej. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu i zainspirują do tworzenia własnych, kreatywnych zestawów. 




Bez tytułu #106

Na początek mam dla Was bardzo prosty zestaw. Zestawiłam tu białą koszulę z jeansami i szarym sweterkiem. Jako dodatki posłużył srebrny zegarek oraz cieliste szpilki i niewielka torebka.

sobota, 10 stycznia 2015

Kolejny blogerski poradnik

W jednym z poprzednich postów miałyście okazję przeczytać recenzję poradnika modowego adresowanego dla mężczyzn - napisaną przez Michała Kędziorę, blogera znanego jako Mr. Vintage. Tym razem również mam dla Was książkę, pozostającą w modowym klimacie jednakże przeznaczoną dla kobiet. Jej autorką jest kolejna blogerka - Karolina Gliniecka znana jako Charlize Mystery. A książka nosi tytuł " Nie mam w co się ubrać" i jest kompendium wiedzy o tym, jak się ubierać żeby dobrze wyglądać i czuć się dobrze we własnej skórze.


Autor: Karolina Gliniecka
Tytuł: Nie mam się w co ubrać
Stron:  352
Wydawca: SQN - Sine Qua Non
Rok wydania: 2014

piątek, 9 stycznia 2015

Sekret zdrowych paznokci...

Problem kruchych, delikatnych i łamliwych paznokci to zmora, która dopada wiele dziewczyn. W tym również niestety i mnie. Nigdy nie byłam posiadaczką twardej płytki, dlatego nieprzerwanie poszukiwałam sposobu, dzięki któremu mogłabym to zmienić. W sieci jest całe mnóstwo różnych przepisów, mówiących o tym w jaki sposób przywrócić jej dobrą kondycję. Wśród domowych metod można tu wymienić:


*** maseczkę majonezową ***

Polega ona na zanurzaniu paznokci w miseczce z majonezem. Potem należy umyć dłonie ciepłą wodą. Użyty tu majonez ma za zadanie odżywić i natłuścić płytkę paznokcia i zmiękczyć i wygładzić skórki. Regularne stosowanie ma je dodatkowo uelastycznić jak i uodpornić na złamania.

środa, 7 stycznia 2015

Recenzja książki: "Rzeczowo o modzie męskiej"

Drogie moje, jeszcze w grudniu obiecywałam Wam, że podzielę się swoją opinią o książce autorstwa Michała Kędziory, jednego z najpopularniejszych i najbardziej opiniotwórczych polskich blogerów piszącym o modzie męskiej. Jego blog noszący nazwę Mr. Vintage nagrodzony został w kategorii Najlepszy Blog 2013 i to właśnie po jego lekturze, uznałam że jest on świetnym wstępem do książki "Rzeczowo o modzie męskiej". Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie rozważała wszelkich za i przeciw zakupowi owej publikacji. Ostatecznie chęć posiadania zwyciężyła i stałam się jej posiadaczką. A dziś mogę podzielić się z Wami moją opinią o niej.




Autor: Michał Kędziora
Tytuł: Rzeczowo o modzie męskiej
Stron: 280
Wydawca: SQN - Sine Qua Non
Rok wydania: 2013

wtorek, 6 stycznia 2015

Marsala - kolorem roku 2015

Na sklepowych półkach jest całe mnóstwo ubrań, kosmetyków kolorowych i wyposażenia domu. Teraz w okresie wyprzedaży warto dokładnie się im przyjrzeć i wybrać te, które są zgodne z panującymi obecnie trendami. W tym roku amerykańska firma Pantone ponownie wybrała kolor "rządzący" w świecie mody, urody i designu. Mianem tym został okrzyknięty odcień Marsala - połączenie bordo z domieszką brązu. Leatrice Eiseman, dyrektor wykonawczy Instytutu Kolorów Pantone opisuje go jako " ziemisty odcień winnej czerwieni. To kolor, który pobudza nasze ciało, umysł i duszę, ten odcień oddaje pewność siebie i stabilność." 

 
Fot.: Żródło

Według specjalistów  odwołuje się on do włoskiego wina. Pomimo, że jest to gustowna, niełatwa i przytłaczająca barwa to ma ona za zadanie przywodzić na myśl bogactwo, poczucie spełnienia i związek z naturą za sprawą jej ziemistego charakteru. Kolor ten świetnie odnajdzie się w przemyśle modowym, urodowym, oraz wzornictwie przemysłowym i designie. 

niedziela, 4 stycznia 2015

Grudniowe nowości ...

Zaraz za poprzednim postem spieszę już z kolejnym. Tym razem mam dla Was obiecywany od dawna wpis z nowościami. W jednym z poprzednich miałyście okazję oglądać kosmetyki, które dołączyły do mojej kosmetyczki. Teraz będą to przeróżne części garderoby. Pierwszym niemal najważniejszym zakupem o tej porze roku okazała się ciepła, pikowana kurtka. Wybór oczywiście był ogromny. Rozważałam zarówno zakupy online jak i te w sklepie stacjonarnym. Ostatecznie zwyciężyła perspektywa szybkiego kupna w pobliskiej galerii handlowej. 



Zdjęcia pochodzą ze strony sklepu: 



Wybór padł na granatową, puchową kurtkę z kapturem obszytym sztucznym futerkiem. Zapinana jest ona na zamek błyskawiczny i napy. Dodatkowo posiada stójkę, dopasowany, taliowany fason oraz dwie kieszenie z napami. Cena kurtki wówczas wynosiła 199,90. Obecnie można kupić ją w promocji  -50 % za 99, 90.

sobota, 3 stycznia 2015

Kuracja antycellulitowa - CELLU CURE - recenzja produktu

Drogie moje, dzisiaj w to sobotnie popołudnie mam dla Was recenzję kolejnego produktu kosmetycznego. Tym razem przedstawiam Wam kurację antycellulitową - CELLU - CURE - Efektima Pharmacare, która ma za zadanie zredukować cellulit, wygładzić i poprawić napięcie skóry. Wraz z nowym rokiem postanowiłam więcej uwagi poświecić sobie i pielęgnacji stąd też taki właśnie produkt dołączył do szeregów wspomagaczy walki z pomarańczową skórką. Powszechnie określana jest ona mianem cellulitu. Problem ten dotyka około 90% kobiet i wcale nie tylko tych z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Pojawia się zazwyczaj w okresie wzmożonego działania hormonów, na udach, biodrach, brzuchu, piersiach i ramionach. Przyczyn doszukuje się w zachwianiu proporcji między tkanką tłuszczową a łączną, powiększaniu komórek tłuszczowych oraz gromadzeniu produktów przemiany materii. Kuracja antycellulitowa przeznaczona jest właśnie do walki z uporczywym cellulitem. Jak zapewnia producent zawartość kompleksu Cefeisilane wpływa na wyraźne i szybkie zmniejszenie objawów. A dodatkowe połączenie Cefeisilane, kolagenu i elastyny ma silne działanie nawilżające i ujędrniające.


Cena ok. 30 zł/ 200 ml


SKŁADNIKI AKTYWNE:

  • Cafeisilane- to połączenie silanolu i kofeiny, stymulujące lipolizę,  spowalniając jednocześnie lipazę lipoprotein (LPL). Zapobiega to odkładaniu się trójglicerydów w tkance tłuszczowej. Przekłada się to na redukcję tkanki tłuszczowej oraz zmniejszenie widocznego cellulitu.
  • Laurynian Sorbinatu i Lauryloprolina - składniki działające trójetapowo. Eliminują z komórek tłuszczowych gromadzące się substancje przemiany materii oraz znacznie redukują cellulit poprzez zmniejszenie tkanki tłuszczowej.
  • Kompleks Kolagen - Elastyna - odpowiada za elastyczność, sprężystość i gładkość skóry. Zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie. / Informacja z opakowania produktu/.

czwartek, 1 stycznia 2015

Maybelline New York, the colossal go extreme! volum' express - recenzja

Drogie moje, w jednym z poprzednich postów dzieliłam się z Wami nowościami, jakie znalazły się w mojej kosmetyczce. Wpis ten zainteresował niektóre z Was na tyle, że mile widziałybyście recenzję jednego z prezentowanych tam produktów - tuszu do rzęs. Tak jak obiecałam już za moment będziecie miały okazję ją przeczytać.



Maskara Maybelline New York, the colossal go extreme volum' express to kolejne już dziecko tej marki zaraz po One by One, Colossal 100% , Falsies i Colossy Smoky Eyes. To właśnie ten ostatni produkt, przypadł mi do gustu na tyle, że podczas zakupów zdecydowałam się na ponowny zakup tym razem tuszu - the colossal go extreme. 

Kosmetyk ten zamknięty jest w eleganckim czarno - żółtym opakowaniu o pojemności 9,5 ml. Niewątpliwie wyróżnia się spośród innych kolorowych, jaskrawych maskar - stojących na sklepowej półce toteż nikogo nie powinno dziwić że akurat on dołączył do moich kosmetyków.  Leather Black , który wybrałam jest produktem o głębokim czarnym kolorze z delikatnym połyskiem. W swój egzemplarz zaopatrzyłam się w pobliskiej drogerii Rossmann. Ceny w jakiej go kupiłam nie jestem w stanie Wam podać, jednakże w sklepach internetowych kosztuje on obecnie ok. 26 zł. Tam także scharakteryzowany jest on w następujący sposób:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...