KOSMETYKI - sobota, 3 stycznia 2015

Kuracja antycellulitowa - CELLU CURE - recenzja produktu

Drogie moje, dzisiaj w to sobotnie popołudnie mam dla Was recenzję kolejnego produktu kosmetycznego. Tym razem przedstawiam Wam kurację antycellulitową - CELLU - CURE - Efektima Pharmacare, która ma za zadanie zredukować cellulit, wygładzić i poprawić napięcie skóry. Wraz z nowym rokiem postanowiłam więcej uwagi poświecić sobie i pielęgnacji stąd też taki właśnie produkt dołączył do szeregów wspomagaczy walki z pomarańczową skórką. Powszechnie określana jest ona mianem cellulitu. Problem ten dotyka około 90% kobiet i wcale nie tylko tych z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Pojawia się zazwyczaj w okresie wzmożonego działania hormonów, na udach, biodrach, brzuchu, piersiach i ramionach. Przyczyn doszukuje się w zachwianiu proporcji między tkanką tłuszczową a łączną, powiększaniu komórek tłuszczowych oraz gromadzeniu produktów przemiany materii. Kuracja antycellulitowa przeznaczona jest właśnie do walki z uporczywym cellulitem. Jak zapewnia producent zawartość kompleksu Cefeisilane wpływa na wyraźne i szybkie zmniejszenie objawów. A dodatkowe połączenie Cefeisilane, kolagenu i elastyny ma silne działanie nawilżające i ujędrniające.


Cena ok. 30 zł/ 200 ml


SKŁADNIKI AKTYWNE:

  • Cafeisilane- to połączenie silanolu i kofeiny, stymulujące lipolizę,  spowalniając jednocześnie lipazę lipoprotein (LPL). Zapobiega to odkładaniu się trójglicerydów w tkance tłuszczowej. Przekłada się to na redukcję tkanki tłuszczowej oraz zmniejszenie widocznego cellulitu.
  • Laurynian Sorbinatu i Lauryloprolina - składniki działające trójetapowo. Eliminują z komórek tłuszczowych gromadzące się substancje przemiany materii oraz znacznie redukują cellulit poprzez zmniejszenie tkanki tłuszczowej.
  • Kompleks Kolagen - Elastyna - odpowiada za elastyczność, sprężystość i gładkość skóry. Zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie. / Informacja z opakowania produktu/.

 

zdjęcia: źródło

W kurację antycellulitową zaopatrzyłam się w drogerii Rossmann. Stojąc przy sklepowej półce, długo przyglądałam się produktowi za produktem aż w końcu zdecydowałam o zakupie tegoż właśnie kosmetyku. Kuracja znajduje się w białym, tekturowym opakowaniu ze srebrnym logo firmy, wizerunkiem kobiecego ciała i zielonymi elementami. Wewnątrz prócz pełnowymiarowego produktu znajduje się swoisty gratis w postaci maseczki. Serum jest zamknięte w śnieżno - białej nieprzeźroczystej butelce o pojemności 200 ml, wyposażonej w wygodny dozownik w formie tzw. pompki. By wydobyć specyfik na zewnątrz wystarczy przekręcić dozownik, po czym go nacisnąć. Jak widzicie, samo użytkowanie jest dziecinnie proste.



Produkt ma żółtawe zabarwienie i wyrazisty zapach, który trudno jest jednoznacznie scharakteryzować. Mnie samej na myśl przywodzi świeży, trochę roślinny aromat. Dzięki zdecydowanej nucie zapachowej, utrzymuje się on długo na  skórze. 



Konsystencja produktu dostosowana jest do tego, by mogła wydostać się na zewnątrz za pomocą dość wąskiego dozownika. Nie jest tym samym ani zbyt rzadka ani gęsta. Określiłabym ją jako w sam raz. Zalecane jest stosowanie balsamu codziennie rano i wieczorem. Należy wmasować go w skórę i pozostawić do całkowitego wchłonięcia. Już po pierwszym kontakcie ze skórą mogę określić produkt jako kosmetyk o delikatnej i lekkiej konsystencji. Kuracja dzięki temu świetnie się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i już po upływie zaledwie kilku minut nie ma po nim śladu. Skóra natomiast staje się przyjemna i gładka w dotyku a nierówności zdecydowanie mniej wyczuwalne. Obserwując rezultaty śmiało mogę potwierdzić wygładzenie i poprawę napięcia skóry, widoczne ujędrnienie oraz odpowiednie nawilżenie. Co do redukcji cellulitu i tkanki tłuszczowej, to według mnie używam go niewystarczająco długo, bym mogła o tym mówić.

Wszystkich zainteresowanych balsamami z serii Pharmacare - Cure informuję, że technolodzy z Instytutu Efektima wspólnie z dermatologami stworzyli całą gamę specjalistycznych produktów do ciała przeznaczonych do walki z problemami estetycznymi. Wśród nich znalazły się:
  • STRETCH - CURE - kuracja przeciw rozstępom - preparat do pielęgnacji okolic ciała narażonych na powstawanie rozstępów. Dzięki zawartości odpowiednio dobranych substancji ma on za zadanie poprawić funkcjonowanie skóry i wpłynąć na odpowiednią jej elastyczność, gładkość oraz zwiększoną zdolność regeneracji.
  • ANGIO - CURE - kuracja przeciw pękającym naczynkom - preparat o konsystencji żelu, przeznaczony dla osób z rozszerzonymi i pękającymi naczynkami krwionośnymi. Dzięki odpowiednio skomponowanym składnikom kuracja, wzmacnia, uszczelnia i uelastycznia naczynia krwionośne. 
  • BODY CURE With Bronzing Effect - kuracja brązująco - ujędrniająca, która pozwala uzyskać efekt opalonej skóry bez narażania jej na szkodliwe promieniowanie słoneczne. Preparat ma za zadanie przywrócić zdrowy wygląd skóry i odzyskać jędrność. Skóra po zastosowaniu ma być nawilżona, odżywiona i sprężysta. Połączenie składników ma chronić skórę i stymulować aktywność komórek do walki ze starzeniem się.
  • PUSH UP -CURE - przeznaczony do pielęgnacji biustu, który ma za zadanie sprawiać by skóra była gładka i przyjemna w dotyku. Odpowiednio skomponowane składniki mają sprawić by biust nabrał pełniejszych kształtów, stał się jędrny i sprężysty o odpowiednim poziomie nawilżenia. 

A Wy znacie ten produkt? Jakie macie o nim zdanie?

  1. Kurcze ja nie wierzę w takie produkty :D
    Miałam cellulit jak ode mnie do Krakowa- a o bardzo duża odległość. Zaczęłam cwiczyć i odpowiednio nawadniać organizm i po kmiesiącu efekt był piorunujący :) a z każdym dniem jest coraz lepiej- już prawie nie mam nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz coś więcej powiedzieć o nawadnianiu organizmu?

      Usuń
  2. Używałam tego kosmetyku kiedyś i pamiętam, że ujędrniał skórę. Jeśli chodzi o redukcję cellulitu i tkanki tłuszczowej, niestety się nie spisał, choć cudów nie oczekiwałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)