STYLIZACJE - piątek, 16 stycznia 2015

Ołówkowa spódnica źródłem inspiracji ...

Zainspirowana poradnikiem autorstwa Charlize Mystery postanowiłam stworzyć swoisty cykl w kategorii stylizacje, gdzie co jakiś czas prezentować będę dla Was stylizacje z klasycznymi częściami garderoby, które zapewne każda z Was posiada w swojej szafie. Po poście poświęconym tak znienawidzonej przeze mnie białej koszuli, która dzięki świeżemu spojrzeniu zyskała drugie życie mam dla Was kolejny - mam nadzieje, inspirujący post. Tym razem kluczowym elementem każdego zestawu będzie spódnica ołówkowa. W takim właśnie kroju ja sama czuję się najlepiej i właśnie on przeważa w mojej szafie.


Bez tytułu #115
Podstawą zestawu jest tu ołówkowa spódnica i brzoskwiniowa tiulowa bluzka. Jako okrycie wierzchnie posłużyła brązowa kurteczka a'la skórka. Jedynymi dodatkami jest tu dyskretny naszyjnik, brązowe botki oraz niewielka pikowana torebka. 


Ołówkowa spódnica od lat uznawana jest za jedną z najbardziej seksownych części damskiej garderoby. Jest przy tym niezwykle kobieca i elegancka, ponieważ idealnie zaznacza talię, linię bioder i pośladków. Pomimo, że jest ona przebojem lat czterdziestych dzisiaj nie mniej często jest widywana w stylizacjach. Najwięksi kreatorzy mody uznają ją za element garderoby, który nigdy nie wychodzi z mody. Za jej najwierniejszą fankę uchodzi Marylin Monroe, którą chyba każdy pamięta w wąskiej spódnicy zestawionej z pantoflami na szpilkach i rajstopami ze szwem.


Bez tytułu #116
Kolejna propozycja jest moją wizją zestawu do pracy ( o ile oczywiście nie obowiązuje nas sztywny dress code). Podstawą jest tu ołówkowa spódnica, nasz dzisiejszy gwóźdź programu zestawiona z pastelową bluzką ozdobioną kokardą i marszczeniem przy rękawach. Jako, że góra sama w sobie jest bardzo dekoracyjna pozostałe elementy są minimalistyczne. Dyskretna biżuteria - kolczyki i zegarek oraz torba i szpilki w odcieniu ecru. 

Spódnice ołówkowe pojawiają się w wielu kombinacjach. Dotyczy ona zarówno formy, jak i tkaniny z której została wykonana. Mają podwyższoną, wysoką lub nawet obniżoną talię. Podobnie też bywa z długością. W dzisiejszych czasach więc można mieć tę wersję spódnicy niemal w każdym wariancie długości - za kolano, przed kolano lub mini. Nie brak też wszelakich detali umiejscowionych w okolicy talii, które przyjmują przeróżne formy: zdobień, paseczków, marszczeń, dwurzędowych zapięć, przez co odbiegają trochę od klasycznych ołówkowych spódnic.

Bez tytułu #117

Mój faworyt pośród dzisiejszych propozycji. Ołówkowa spódnica i biała bluzeczka z baskinką. Do tego pełen przepych jeśli chodzi o detale: bardzo dekoracyjny naszyjnik, kolczyki, bransoletka oraz torebka. Propozycja na wyjątkową okazję. 

Ten typ spódnic najczęściej wykonywany jest z tkanin wełnianych z dodatkiem kaszmiru lub bawełny. Nie mniejszą popularnością cieszą się jednak te wykonane ze skóry i zamszu. Dostępne są również modele z ciemnego denimu i dżinsu, w kratkę oraz inne desenie. Kolorystyka jest mocno zróżnicowana. Czerń, szarość, grafit, granat, brąz oraz mocniejsze akcenty kolorystyczne.

Bez tytułu #118
Zestaw wprost idealny na popołudniowy spacer. Ołówkowa spódnica połączona z kopertową bluzką i beżowym uniwersalnym trenczem. Jako dodatki posłużył złoty zegarek oraz czarne szpilki i elegancka torebka.

Prawidłowa długość tego typu spódnicy powinna być tuż za kolano, do kolan lub tuż przed nim. Mimo, że wydawać by się mogło iż jest ona wręcz idealna dla każdego typu sylwetki to jest zupełnie inaczej. Najlepiej wyglądają w niej kobiety o sylwetce klepsydry, częściowo gruszki i prostokąta. Zdecydowanie nie wskazane są one dla posiadaczek szerokich ramion oraz masywnych ud. Nie najlepiej komponuje się ona ze zbyt długimi i obszernymi marynarkami oraz tunikami w indyjskim stylu.

Bez tytułu #119
Jak się okazuje spódnica ołówkowa świetnie sprawdza się o każdej porze roku. Tutaj mam dla Was propozycję na jesień. Ołówkowa spódnica połączona została z golfem i kurteczką a'la skórka. Do tego proste oficerki, torebka z wężowej skórki i szara czapka - idealna na chłodniejsze dni. Biżuteria w wersji bardzo minimalistycznej - jedynie dyskretny naszyjnik. 

Ołówkowa spódnica idealnie sprawdza się niemal w każdej sytuacji - jako dodatek do codziennego ubioru, do pracy, na elegancki bankiet, kolację, imprezę w klubie czy wieczór w teatrze.

Bez tytułu #120
Ołówkowa spódnica nie jest jedynie propozycją do biura. Tu mam dla Was zestaw na wieczorne wyjście. Ołówkowa spódnica zestawiona ze złotym topem i czarną futerkową etolą. Do tego kopertówka, szpilki i złote kolczyki.

W formalnych stylizacjach najlepsze okazuje się połączenie ołówkowej spódnicy z gładkimi koszulami, miękkimi bluzkami z dzianiny i bawełny, dopasowanymi kardiganami i bliźniakami inspirowanymi latami 50- tymi.

Bez tytułu #121
A na sam koniec propozycja idealna na co dzień. Ołówkowa spódnica, dżinsowa koszula i balerinki. Do tego czarna torba i minimum biżuterii.

Ołówkowa spódnica na ogół kojarzona jest właśnie z szarą, smutną i biurową klasyką. Okazuje się jednak, że może ona zyskać zupełnie inne życie. Może być ekstrawagancka, w cętki, fluoryzująca, z oryginalnej tkaniny. Można zestawić ją z ramoneską, bolerkiem i futrzanym kożuszkiem. Zimą może być noszona do klasycznych oficerek a w lecie - do klasycznych szpilek, czółenek czy balerinek.

Jak Wam się podobają moje propozycje? A Wy z czym nosicie ołówkowe spódnice?
Która propozycja najbardziej przypadła Wam do gustu? 

  1. super inspiracje;)

    co powiesz na wspólną obserwację? zacznij i daj znać u mnie, abym mogła się odwdzięczyć kochana♥
    www.similarose.blogspot.com-klik

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)