KULTURA - sobota, 7 lutego 2015

Działaj kreatywnie z...

Drogie moje, nie ma pewnie wśród Was takiej, która nie słyszała by o publikacji pt." Zniszcz ten dziennik. Kreatywna destrukcja" autorstwa Keri Smith." Zniszcz ten dziennik" - to zdecydowane przeciwieństwo dotychczas znanych mi pozycji. Każdy to zauważy niemal natychmiast, bo zaledwie po otwarciu książki. Zamieszczony jest tam bowiem swoisty tekst, który zdradzi Wam czego można się po niej spodziewać:


" OSTRZEŻENIE: W TRAKCIE TWORZENIA TEGO DZIENNIKA UBRUDZISZ SIĘ. TWOJE UBRANIE POKRYJE SIĘ FARBĄ ALBO DZIWNYMI SUBSTANCJAMI. ZAMOCZYSZ SIĘ. BĘDZIESZ PROSZONY O ZROBIENIE RZECZY, KTÓRE BĘDZIESZ PODDAWAĆ W WĄTPLIWOŚĆ. BĘDZIESZ UBOLEWAĆ, ŻE KSIĄŻKA ZNAJDUJE SIĘ W OPŁAKANYM STANIE. ZMIENISZ DESTRUKCJĘ WOKÓŁ SIEBIE W KREACJĘ I ZACZNIESZ ŻYĆ TWÓRCZO."




Wewnątrz niego czeka na Was mnóstwo przeróżnych zadań, które poprzedzone są licznymi wskazówkami: 


1. Zabieraj ten dziennik wszędzie ze sobą.

2. Postępuj zgodnie z poleceniami na każdej stronie. 

3. Kolejność stron nie jest ważna. 

4. Możesz dowolnie interpretować polecenia. 

5. Eksperymentuj (postępuj nieszablonowo)


Dzięki niemu możemy w pomysłowy sposób zilustrować szablony. Autorka bowiem zachęca do wykonywania aktów destrukcji i eksperymentów w dzienniczku, by rozwinąć w sobie procesy tworzenia. Ideą tej książki jest kreatywne " zniszczenie", "pobrudzenie" czy " postarzenie" przy pomocy abstrakcyjnej interpretacji zadań. W dzienniku pojawiają się często niekonwencjonalne polecenia, polegające na dziurawieniu stron, malowaniu dłoni, zalewaniu kawą, zgniataniu kartek czy zabieraniu go ze sobą pod prysznic - nie należy jednak traktować ich zbyt dosłownie. Mają one Was jedynie zainspirować do korzystania z własnej wyobraźni i utrwalenia towarzyszących nam stanów ducha i obserwacji otaczającego świata. Każdy dziennik więc jest jedyny i niepowtarzalny w swoim rodzaju, ponieważ oddaje osobowość twórcy i jego spojrzenie na to, co dzieje się wokół. 


Ja, kiedy po raz pierwszy się z nią spotkałam bez namysłu stwierdziłam że jest to zupełnie nie dla mnie i zdecydowanie negowałam jej zakup. Dlaczego? Otóż, nie jestem zwolenniczką niszczenia książek. Uwielbiam je czytać i posiadać na własność. Zachwycają mnie oprawą, szatą graficzną i tym niezwykłym zapachem farby drukarskiej.  Nie wyobrażałam sobie więc niszczenia książki. 

Z czasem jednak, gdy coraz częściej spotykałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na jej temat, również uległam. Takim właśnie sposobem książka dołączyła do mojej domowej bibioteczki. Mało tego, prócz niej sięgnęłam po kolejną pozycję autorstwa Keri Smith - "To nie książka". Wewnątrz niej na czytelnika czeka kolejna już notka, z której dowiemy się co nas czeka:


" Za chwilę rozpoczniesz przygodę. Jesteś na tej stronie, ponieważ egzemplarz, który trzymasz teraz w rękach wzbudził Twoją ciekawość. Możesz nie wiedzieć co to właściwie jest, ale o to właśnie chodzi. Aby był kompletny, musisz wykonać wiele zadań. Większość z nich wymaga użycia Twojej wyobraźni. Przeżyj tę przygodę na swój własny sposób. Wypełniaj plecenia w dowolnym czasie . Wykonuj je w różnym tempie i obserwuj zmiany, używając jakichkolwiek materiałów, które masz pod ręką. Jeśli w trakcie tworzenia NIE KSIĄŻKI zdarzy się coś, co Ci się nie spodoba, możesz wrócić i zmienić to albo całkowicie usunąć. Możesz coś dodać, jeśli uważasz że jest potrzebne . To Twoje dzieło. Musisz tylko pamiętać, aby: 

1. ZAUFAĆ SWOJEJ WYOBRAŹNI. JEST TO ŹRÓDŁO WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH PRZYGÓD.

2. RZECZY NIE ZAWSZE SĄ TAKIMI, JAKIMI SIĘ WYDAJĄ.

3. WSZYSTKO MOŻE SIĘ ZDARZYĆ. "


"NIE - KSIĄŻKA" to kolejna niezwykła propozycja, w której autorka przesuwa granice znacznie dalej niż w " Zniszcz ten dziennik".  Wszystko to, co finalnie znajdzie się w jej wnętrzu powstaje z udziałem czytelnika i to on odpowiedzialny jest za jej końcową formę. To kolejna propozycja, która ma uczyć nas myśleć nieszablonowo, używać wyobraźni i informować, jak sprostać wyzwaniom. Umieszczone w niej zadania są zredagowane tak, by mogły wyrażać uczucia i stosunek do otaczającego świata.  Można je wykonywać zarówno indywidualnie jak i w grupie. A wszystkie zamieszczone tam zadania są twórcze, zabawne i kreatywne. 

Wkrótce będziecie miały okazję zobaczyć jak radzę sobie ze znajdującymi się tam zadaniami. Mam nadzieję, że wykażę się wystarczającą kreatywnością. Dziś nie żałuję kupna żadnej z nich. Wspierają mnie i pomagają przetrwać czas choroby.

A Wy znacie te pozycje książkowe? A jeśli nie to, dałybyście się im skusić? A może już uległyście i macie je na własność?  

  1. Myślę nad zakupem "zniszcz ten dziennik" ale czy kupię to się jeszcze okaże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie nie żałuję.Umila mi czas podczas choroby, pomiędzy jednym a drugim filmem.

      Usuń
  2. Ja też na początku myślałam, że Zniszcz Ten Dziennik nie jest dla mnie, ale po zrobieniu kilku zadań wpadłam po uszy :) Dlatego na dniach muszę kupić też To Nie Książkę, bo to idealny sposób na zabicie nudy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobne odczucia dopóki ich nie kupiłam. Póki co, nie żałuję :) Miłego spędzania czasu :)

      Usuń
    2. Dzięki i wzajemnie! Na pewno będziesz się świetnie bawić :) Ja mam już To Nie Książkę i od razu się w niej zakochałam :D

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)