STYLIZACJE - poniedziałek, 2 lutego 2015

Little Black Dress

Dziś kolejny post z zapoczątkowanej przeze mnie serii, w której to koncentruję się na poszczególnych częściach kobiecej garderoby. Tym razem mała czarna. Ona to właśnie jako pierwsza znalazła się w mojej dorosłej szafie - głównie dlatego, że jest niezawodna i niezastąpiona niemal w każdej sytuacji. Najczęściej wybieranym wariantem jest sukienka blisko ciała, bez zbędnych detali, która okazać się może często ostatnią deską ratunku.

Bez tytułu #131
Mała czarna w najbardziej znanej odsłonie - wersji wieczorowej. Właśnie z takimi stylizacjami jest ona, najczęściej utożsamiana. Tutaj mała czarna zestawiona została z futrzaną etolą. Za dodatki posłużyły długie, wieczorowe rękawiczki, brokatowa torebka, czarne buty z kokardkami oraz cyrkoniowa biżuteria.


Oczywiście jak zwykle nie zabraknie tu odpowiedzi na pytania: czym właściwie jest owa "mała czarna"? Jakimi fasonami dysponujemy? Kiedy i dlaczego powstała oraz z czym ją nosić? Pojawi się też mój pogląd na to z czym ją nosić. Mam nadzieję ze wśród nich znajdziecie coś inspirującego, co zaintryguje Was na tyle by sięgnąć po to na co dzień. 

Bez tytułu #132
Nieco mniej wieczorowa wersja zestawu z małą czarną w roli głównej. Tym razem propozycja powstała z myślą o wyjściu do pracy. Tradycyjna małą czarna zestawiona została z żakietem w pepitkę, czarnymi szpilkami oraz pojemną torba. Jedynymi ozdobami są tu kolczyki oraz zegarek. 

Początki małej czarnej przypadają na lata dwudzieste. Około 1920 roku znacznej zmianie uległy panujące zasady, dotyczące ubioru. Wielu projektantów, co prawda podjęło próby wskrzeszenia mody sprzed 1914 r., jednak spełzły one na niczym. Kobiety zaczęły cenić sobie stroje o prostej linii, bluzki swobodnie spływające z ramion i maskujące figurę. Pojawiły się luźne sukienki z obniżoną talią i długości sięgającej kostek. W latach 1924-25 uległy one zdecydowanemu skróceniu i odsłoniły łydkę. Zjawisko to określone było mianem rewolucji. To właśnie wtedy prym wiodła Chanel i dyktowała trendy. Powstanie małej czarnej jednak ma nieco głębszą przyczynę. Związane było to z wielką traumą, jakiej doznała po stracie ukochanego. To właśnie po jego śmierci narodziła się powszechnie dziś znana mała czarna.


Bez tytułu #133
Mniej oficjalna wersja - mała czarna i pasiasty dzianinowy kardigan. Do tego stonowana torba oraz energetyzujące, czerwone dodatki: naszyjnik, zegarek i buty. Bo kto powiedział, że mała czarna jest dobra tylko na wieczór?

To Coco wylansowała sukienkę, która z czasem przekształciła się z codziennej na wizytową, a nawet wieczorową. Chanel swoje projekty ozdabiała biżuterią z taniego surowca, by zatrzeć różnice społeczne. Chciała tym samym zatrzeć granice pomiędzy klasami społecznymi - tymi mniej lub bardziej zamożnymi. Prawdziwy rozkwit małej czarnej przypadł na lata 50-te i 60 - te XX wieku i obserwujemy, że trwa aż do dziś. 

Bez tytułu #134
Niezobowiązujący zestaw na codzienne wyjścia do kina czy ze znajomymi na spacer. Mała czarna + ponadczasowa dżinsowa koszula. Do tego pastelowe dodatki: torba i buty. Koniecznie ozdobny naszyjnik i niewielki zegarek. 

Mała czarna w latach dwudziestych zdecydowanie różniła się od tej, którą mamy teraz. Jej długość z czasem uległa radykalnej zmianie długości, aż sięgnęła kolan. W tej chwili ten rodzaj sukienki występuje w wielu fasonach, o różnych długościach i krojach. Dostępne są te, sięgające kolan, trochę przed lub za. Są małe czarne o prostej linii, gładkie, koronkowe, z dekoltem lub bez, na kształt litery A, ołówkowe, rozkloszowane, asymetryczne, z ramiączkami lub bez. Toteż, naprawdę jest w czym wybierać.

Bez tytułu #135
Jesienna odsłona małej czarnej - brązowa kurteczka, długie kozaki, wielka torba a do tego kraciasty szal i okulary przeciwsłoneczne. 

Jak już Wam wspomniałam mała czarna sprawdza się niemal w każdej okazji. Każda dobrze ubrana dziewczyna powinna w swojej szafie mieć przynajmniej jedną tego typu sukienkę. Niezwykle ważne jest jednak, to by z pośród wielu dostępnych wariantów wybrać, tą która podkreśli atuty a zamaskuje mankamenty.

Bez tytułu #136
Melanżowy sweterek i mała czarna to jeden z wariantów. Nie mogłam odmówić sobie, dodatku w postaci soczystej apaszki. Jeśli torebka to w wersji mini a do tego balerinki w zbliżonym kolorze. W tej wersji wskazany minimalizm: jedynie zegarek i okulary przeciwsłoneczne.
Plusem tego typu sukienki jest to, że można komponować ją niemal ze wszystkimi dodatkami. Sprawdzą się więc tutaj apaszki, biżuteria, futra, pelerynki i etole, kokardy czy falbanki. Wszelakie żakiety, marynarki, skórzane kurtki, trencze i dzianina to zdecydowanie fenomenalne okrycia wierzchnie towarzyszące małej czarnej. Ważnymi dodatkami, na które również należy zwrócić nie mniejszą uwagę są buty oraz torebki. Najlepsze okażą się tu kopertówki oraz torebki o małych rozmiarach. W przypadku małej czarnej śmiało można pozwolić sobie na kontrastowe akcenty. Nie mniej jednak należy pamiętać, że im jest ona strojniejsza, tym na mniej dodatków możemy sobie pozwolić.

Bez tytułu #137
Na sam koniec pozostawiłam chyba jeden z najbardziej kontrowersyjnych zestawów. Postawiłam tu bowiem na połączenie eleganckiej sukienki ze sportowym lookiem. Sportowa bluza, torba, buty, zegarek oraz czapka. Mimo, że dotąd nie wyobrażałam sobie tego połączenia, to nie ukrywam że akurat ten zestaw sama chętnie bym włożyła.
Okazuje się, że fakt iż dzięki małej czarnej można uniknąć modowej wpadki jest dobrze znany szerokiemu gronu kobiet. Często sięgają po nie  nasze rodzime aktorki: Iza Kuna, Weronika Rosati oraz Anna Mucha oraz takie sławy jak Anne Hathawey oraz Madonna.

Jak podobają się Wam moje propozycje? Macie w swojej szafie małą czarną? w jakiej wersji nosicie ją zazwyczaj?

  1. Ciekawe propozycje :)
    U mnie w szafie są prawdziwe "małe czarne", idealne na każdą okazję, a pierwszą z nich była moja sukienka na matury, którą nadal uwielbiam. Poza tym mam też kilka czarnych sukienek które są równie uniwersalne, ale czy to ze względu na materiał czy krój, używam ich na mniej ważne wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że propozycje przypadły Ci do gustu

      Usuń
  2. Kurczę normalnie założyłabym każdą kombinację którą zaproponowałaś! strzał w 10! dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może jestem tradycjonalistką, bo najbardziej podobają mi się zestawy 1 i 2 ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)