LIFESTYLE - piątek, 1 maja 2015

Kwietniowy mix zdjęciowy...

Drogie moje, dobiega końca kolejny już miesiąc, więc jest to najlepsza okazja ku temu by opublikować dla Was mini wersję kwietniowego mixu zdjęć.  Na początek- drink, pochodzący z centrum dietetycznego Naturehouse. Zawiera on wyciąg z nasion winogron, koncentrat z czarnej porzeczki, witaminę C, witaminę E i ekstrakt z zielonej herbaty. Ma działanie antyoksydacyjne, wzmacniające organizm, poprawiające krążenie, przeciwzapalne a także moczopędne, przez co pomaga usuwać z organizmu toksyny.


Tulipany- przedsmak nadchodzącej wiosny. Mimo, że pogoda- jak to w kwietniu - zmienną jest, wszystko wskazuje na to, iż wiosna tuż tuż... Ta prawdziwa, z odpowiednimi temperaturami oraz otaczającą zielenią.


Muffinki. Do niedawna śledziłam Wasze kulinarne poczynania, przełykając ślinkę. W końcu spróbowałam upiec muffinki własnoręcznie i trafiły one w mój gust. Od tamtej pory królują na moim stole i zaskarbiają sobie sympatię szerszego grona.

Wiosna, ach to Ty...? Forsycja w domowym zaciszu, ma wprowadzać wiosenny klimat. 

Kwiecień jest jednym z tych miesięcy, kiedy przypadają imieniny jednego z członków mojej rodziny- ojca. Nie mogło więc zabraknąć słodkiego upominku w postaci czekolady. Tutaj przepyszna mleczna czekolada z dodatkiem ciasteczek.

Kiedy sięgam pamięcią do czasów mojego dzieciństwa widzę akwarium wypełnione przeróżnymi gatunkami kolorowych rybek. Teraz, po latach brat postanowił wrócić do zamierzchłych czasów. Może chce powrócić do czasów dzieciństwa? Nie mniej jednak w domu pojawiło się olbrzymie akwarium wypełnione wieloma rybkami.


Ambasadorska Paczka od LPM, o której już mogłyście przeczytać w jednym z poprzednich postów. A wraz z nią urocze pudełko i cudowne, ukwiecone wnętrze.


A tu, co? List skierowany do ambasadorek oraz cała zawartość paczki. A w niej mnóstwo wspaniałości - 
pełnowymiarowe produkty, piękna opaska na oczy oraz mnóstwo próbek. 

W myśl zasady - butów nigdy zbyt wiele - kolejna już para. Piękne, niebieskie szpilki z odkrytymi palcami. Są nie tylko śliczne ale także równie wygodne. I co nie mniej istotne w atrakcyjnej cenie.


Buty, które śniły mi się po nocach- beżowe szpilki. Od momentu, gdy pierwszy raz zobaczyłam je w sklepie byłam pewna że je chcę. Za ich kupnem przemawiała cena. Koszt wynosił zaledwie 39,90. Zostały przecenione z 79,90. Była to już ostatnia para. Już prawie byłam zdecydowana. Ostatecznie jednak odwiodło mnie coś od zakupu. Do czasu... Po jednym z weekendów, pomyślałam że muszą być moje i takim sposobem są ze mną.


Jak widzicie na dwóch parach butów się nie skończyło. W ślad za poprzednimi - kolejna para. Tym razem baleriny w energetyzującym limonkowym kolorze( mimo że zdjęcia temu zaprzeczają,musicie uwierzyć na słowo). Nie wyobrażam sobie wiosny bez lekkich, wiosennych butów a te właśnie takie są. 

Jak szaleć to szaleć! Ostatnia już parka. Teraz, dla odmiany w stonowanym kolorze. Tak by pasowała do spokojniejszych, bardziej eleganckich zestawów. Połączenie beżu oraz wężowego printu. 

A teraz, coś co jest swoistą nowością w mojej kosmetyczne. Do niedawna szerokim łukiem omijałam markę Golden Rose, tak naprawdę nie wiedząc czemu. Postanowiłam wreszcie przekonać się na własnej skórze jak działają te kosmetyki i zdecydowałam się na podkład w kompakcie. Używam go już jakiś czas i póki co w zupełności sprostał moim oczekiwaniom. Zadowalająca jakość w przystępnej cenie. 

Kolejny już tusz do rzęs - tym razem także z GR. Jak zapewniała pani szeroko komentowany w blogosferze. Wrażenia? Póki co trudno o nich mówić, ponieważ to są dopiero moje początki użytkowania.  Myślę, jednak że wkrótce doczeka się on swoich 5 minut na blogu. I ponownie zbliżenie na wspomniany już kompakt GR. 


Wszystko wokół budzi się do życia. Nie mogło obejść się więc bez sfotografowania kwitnącej wiśni, która na w sobie to coś, czemu tak trudno się oprzeć. 


Apartowskie pudełeczko - znak rozpoznawczy. I od razu wiadomo. A w nim nic innego jak uroczy łańcuszek ze znakiem nieskończoności inspirowany kolekcją "celebrytek". 

No i na sam koniec bukiet tak lubianych przeze mnie tulipanów. Piękne... 

  1. Odpowiedzi
    1. Tak:) ale butów nigdy zbyt wiele:)

      Usuń
  2. apetyczne te babeczki, sporo fajnych butów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemne podsumowanie kwietnia. Super nowości, przepysznie prezentujące się babeczki, no i akwarium z rybkami ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)