środa, 30 września 2015

Inspiracje prezentowe z okazji Dnia Chłopaka

Drogie moje, ani się spostrzegłam zastał mnie Dzień Chłopaka, który jest swoistą odpowiedzią na obchodzony 8 marca Dzień Kobiet. Pierwsza taka data przypada 10 ego marca. Druga, właśnie dziś - bo 30 ego września. Jest więc to już ostatni moment, by przygotować dla swojej drugiej połówki prezent - niespodziankę lub przynajmniej zastanowić się co to może być. Muszę się Wam przyznać, że do niedawna nie przywiązywałam większej uwagi do tego właśnie święta. Był to jeden z kolejnych, zwykłych dni. Dopiero audycje radiowe czy telewizyjne uzmysławiały mi jego istnienie. I tu rozpoczynała się gonitwa za prezentem idealnym, podczas gdy kolejne portale prześcigały się w poradach co kupić, by sprawić mężczyźnie przyjemność.



Propozycji zawsze było tyle, że trudno było zdecydować się na jeden konkretny upominek. Teraz spoglądam na ten dzień nieco inaczej. Jestem zdania, że nie potrzebuję żadnego " specjalnego " dnia, by obdarowywać bliską mi osobę. Ilekroć jestem na zakupach i w zasięgu wzroku pojawia się coś wartego uwagi - nie zastanawiam się ani chwili. Jednym razem jest to drobiazg, innym coś bardziej kosztownego. Dzięki takiemu właśnie podejściu nie potrzebuję żadnych okazji. W nieskończoność mogłabym mnożyć przykłady idealnych upominków.

sobota, 26 września 2015

Szybki i zdrowy obiad: Spaghetti z tuńczykiem.

Drogie moje, nie tak dawno temu zaczęłam swoją przygodę z gotowaniem. To właśnie prowadzenie bloga zainspirowało mnie do stawiania pierwszych kroków w tej jakże jeszcze obcej mi dziedzinie. Każdego dnia poszukuję nowych pomysłów na potrawy, które nie tylko przypadły by do gustu mojej rodzinie ale także idealnie wkomponowały się w preferowane przeze mnie menu. Te z Was, które są ze mną już od jakiegoś czasu, z pewnością wiedzą że nie jem wieprzowiny, wołowiny ani drobiu. Stąd w moich przepisach ich nie znajdziecie a miejsce to zajmują jeżeli w ogóle - ryby, jaja oraz nabiał. Spaghetti, które dziś zobaczycie w poście chodziło za mną od kilku dni. Długo zastanawiałam się z czym je przygotować. Zwłaszcza, że miało różnić się od tego wszystkim dobrze znanego z dodatkiem mielonego mięsa. Ostatecznie więc mam dziś dla Was przepis na spaghetti z tuńczykiem.


Tuńczyka warto jest zawsze mieć w domu nie tylko ze względu na jego długi termin przydatności do spożycia ale również wtedy gdy na horyzoncie pojawiają się niezapowiedziani goście. Wbrew powszechnie panującym opiniom z tak wydawać by się mogło - pospolitego  tuńczyka w puszce można zrobić bardzo smaczne i niezwykle szybkie danie obiadowe.

piątek, 25 września 2015

Inspirujące piątki: garść inspiracji

Drogie moje, jakiś czas temu na blogu zapoczątkowałam cykl postów Inspirujące piątki: garść inspiracji, jednak w nawale obowiązków ostatnio wpisy się nie ukazały. Dziś wracam z nimi ponownie. Mam nadzieję, że tak jak poprzednio przypadną Wam do gustu. Pierwsze posty pojawiające się w tym cyklu były swoistą mieszanką przeróżnych inspiracji. Kolejne miały punkt wspólny. W tym przypadku jest podobnie, choć przyznam że wyszło tak zupełnie przypadkiem. Szukałam zachwycających zdjęć, które mają w sobie to coś, emanują ciepłem. Przeglądając je później uzmysłowiłam sobie, że wszystkie zachowane są w klimacie jesiennych inspiracji. A zatem zachęcam Was do oglądania.


Dziś kolejny już dzień astronomicznej jesieni. Zanim się spostrzegłam powitała mnie pogoda zmienna niczym kalejdoskop. Jeszcze dziś przed południem delektowałam się ciepłymi promieniami słońca, podczas gdy wieczór zaskoczył chłodem i straszną burzą. Dawno takiej nie widziałam. Nie o tym jednak chcę Wam dziś tu pisać.

czwartek, 24 września 2015

Home Office

Drogie moje, dawno nie przygotowałam dla Was żadnego postu wnętrzarskiego. Ten, który będziecie miały okazję dziś przeczytać z pewnością wiele z Was zainteresuje. Chcę bowiem w nim powiedzieć nieco więcej o aranżacji idealnego miejsca do pracy w domu. Temat ten jest dla mnie na tyle interesujący, bo sama jeszcze takim nie dysponuję. Mam jednak nadzieję, że zbiór swoistych porad jak stworzyć to właściwe pozwoli mi wkrótce takie stworzyć. Tymczasem powiem Wam, że pisząc posty dla Was, zazwyczaj wygodnie usadawiam się na swojej kanapie z laptopem na kolanach. Wiem, że nie jest to odpowiednia metoda, ponieważ krytykują ją niemal wszyscy członkowie rodziny z mamą na czele - nie mniej jednak jedna z moich ulubionych.


Miejsce pracy i jego aranżacja powinna zostać dopasowana do formy wykonywanej pracy oraz indywidualnych preferencji. Każdy z nas jest inny, dlatego potrzebuje specyficznych warunków do uaktywnienia swojej kreatywności. Jedni z nas do pełnego skupienia potrzebują idealnej ciszy, inni  z kolei pracują przy dźwiękach ulubionej muzyki. Jeszcze inni, tacy jak ja pisząc dla Was w tle oglądają seriale. Młode osoby nie mają jeszcze wypracowanych umiejętności mechanicznego wykonywania czynności, dlatego potrzebują miejsca z dala od pobocznych elementów zaprzątających uwagę. Osoby dorosłe, takie jak ja potrafią wykazać się podzielną uwagą.

niedziela, 20 września 2015

Realizacja wishlist czyli co kupiłam ostatnio ?

Drogie moje, w momencie kiedy piszę do Was te słowa za oknem pada, mimo że nic nie wskazywało tak radykalnej zmiany pogody po tak mile rozpoczętym dniu. Moje kolano, co prawda dawało mi sygnały, że coś się szykuje ale zrzuciłam to na powtarzające się cyklicznie dolegliwości. Nie o tym jednak chcę Wam tu dzisiaj pisać. Jak zapewne część z Was dobrze wie, co jakiś czas zamieszczam na łamach bloga post z tzw. Wishlistą. Ma ona służyć zebraniu i uporządkowaniu moich aktualnych zachcianek, przez co łatwiej mi zapanować nad tym mętlikiem i gonitwą myśli. Początkowo posty te były niczym innym, jak "zbieraniną" przedmiotów z każdej dziedziny. Obecnie nieco to usystematyzowałam i podzieliłam na kilka kategorii. Tak więc możecie zobaczyć oddzielnie kosmetyki, książki, jak również ubrania, dodatki oraz buty.



Jak się nietrudno domyślić każda taka lista, jest okazją do nabycia coraz to nowych przedmiotów. Bo same powiedzcie jaki jest sens jej tworzenia, jeśli nie dążymy do tego by choć część zrealizować? Po tym jakże długim wstępie, nadeszła pora by pokazać Wam o co ostatnio stałam się bogatsza. Jeśli więc jesteście ciekawe to zapraszam. Na początek coś, do czego mam słabość - buty. Przyznam Wam się że mogłabym kupować jedne po drugich i nadal czułabym swoisty niedosyt.

sobota, 19 września 2015

Francuskie inspiracje kulinarne: Smażony camembert z brzoskwiniowym carpaccio

Kuchnia francuska podobnie jak i włoska wykazuje szczególną dbałość o jakość produktów, z których powstają wyśmienite dania. Nie od dziś przecież wiadomo, że to właśnie surowiec stanowi o wysokim poziomie kuchni jak i kucharza. Powszechnie kojarzona jest z daniami ze ślimaków i żabimi udkami. Kuchnia francuska jest bogata w różnorodne składniki i niezwykłe, finezyjne połączenia smakowe. W jednym z poprzednich postów pisałam Wam o książce pt. " Sposoby Francuzek na urodę, szczupłą sylwetkę i zdrowie". Dziś natomiast zabiorę Was po raz kolejny właśnie do krainy francuskich smaków.



Kuchnia francuska bowiem jest uosobieniem wyrafinowania i elegancji a każda z potraw pobudza kubki smakowe, zapewniając niezapomniane doznania. Uchodzi za smaczną aczkolwiek dość skomplikowaną. Obok dań tradycyjnych i ciężkich, przeznaczonych dla wysublimowanych gustów powstała także nieco lżejsza, bardziej nowoczesna i zdrowsza a przede wszystkim prosta w przygotowaniu i bardzo smaczna. Kuchnia francuska słynie z bogatej tradycji winiarskiej, najlepszej jakości win oraz wspaniałej jakości bagietek, croissantów, różnorodnych serów, które idealnie się z nimi komponują. To jednak nie wszystko, co charakteryzuje ten rodzaj kuchni. Pojawiają się rozgrzewające i zaspokajające apetyt zupy, szeroka gama przypraw: anyż, cząber, cebula, estragon, gałka muszkatołowa, rozmaryn oraz wiele ryb i owoców morza. 

wtorek, 15 września 2015

Modowy minimalizm ...

Drogie moje, od momentu kiedy na rynku ukazała się książka - Slow fashion Modowa Rewolucja autorstwa jednej z blogerek - Joanny Glogazy, niejednokrotnie napotykałam na wzmianki o niej na wielu Waszych blogach. Zaciekawiła mnie ona na tyle, że niedługo po tym umieściłam ją na mojej liście must have. Dziś, stałam się już jej posiadaczką i chłonę, strona po stronie zawarte w niej prawdy. Niejedna z Was pewnie zastanawia się o czym traktuje ten, kolejny poradnik napisany przez blogerkę. Dziś przybliżę Wam nieco, czego możecie się po nim spodziewać a co ważniejsze, jakie nauki ja z niego wyciągnęłam. Zatem moje drogie, jeśli jak dotąd nie miałyście z książką tą styczności zapraszam do czytania. Kto wie, może stanie się ona także i Waszym poradnikiem do tego, jak kupować mniej a przy tym wyglądać lepiej.



Przepełniona szafa? Przekleństwo czy dobrodziejstwo? 

Już na początku książki jej autorka, bez ogródek powiedziała to, z czego od dawna zdawałam sobie sprawę, jednak bałam się głośno do tego przyznać. Szafa pęka w szwach a ja najzwyczajniej w świecie przed każdym wyjściem stawałam przed problemem, że nie mam się w co ubrać. Mama, niejednokrotnie powtarzała mi, że zatarła się gdzieś moja granica rozsądku i bez namysłu, przynoszę do domu coraz to nowe ubrania. Nie miała by zapewne żadnych zastrzeżeń do tego, jak gospodaruję swoimi pieniędzmi, gdyby nie to, że niemal co dzień nosiłam te same zestawy, podczas gdy nowe ubrania odwieszałam do szafy. Pamiętam, że nie tak dawno, szalałam w secondhandach. Z czasem jednak opamiętałam się. Teraz powrócił mój konsumpcjonizm w nowej odsłonie. Ubrania z drugiej ręki ustąpiły miejsca tym z sieciówek, które zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu.

sobota, 12 września 2015

Zakochaj się w indyjskiej kuchni...

Drogie moje, jak widzicie zanim się spostrzegłam zastał mnie nie tylko piątek ale i sobota. Wszystko to potoczyło się tak szybko, że nawet nie zdążyłam zamieścić tutaj jednego z cyklicznie pojawiających się postów, jakim są - Inspirujące piątki - garść inspiracji. Już kilka dni temu przygotowałam dla Was wpis kulinarny, jednak z przyczyn niezależnych ode mnie musi on jeszcze poczekać na swoją kolej. W zamian mam dla Was kolejny, nie mniej smaczny, który o tej porze roku - kiedy na zewnątrz temperatura drastycznie spadła - sprawdzi się idealnie. Całe wieki temu pisałam tu o marce sosów Patak's. W spiżarce, pośród mnóstwa innych przetworów znalazłam jeszcze kilka słoików z owymi sosami. Pomyślałam więc, że sięgnę po nie bo termin zużycia się zbliża a przy okazji zrobię coś innego na obiad dla mojej rodziny.

Zdjęcie: Źródło
Zdecydowałam się na danie z dodatkiem mięsa, ponieważ wszyscy za wyjątkiem mnie są mięsożerni i posiłek bez niego nie jest dla nich wartościowy. Jeśli się zastanawiacie jak, ugotowałam dla innych mięsne danie, sama go nie jedząc to odpowiedź pojawi się niebawem przy okazji instrukcji przygotowania.

Potrawa, którą dziś mam dla Was jak zapewne zdążyłyście się zorientować inspirowana jest kuchnią indyjską. Z pewnością wiedzą o tym wszystkie te z Was, które od jakiegoś już czasu śledzą mojego bloga. Niejednokrotnie mogłyście znaleźć tu bowiem różnorodne przepisy, które mogą zachwycić niejednego poszukiwacza nowych smaków:

niedziela, 6 września 2015

Spóźniony post z cyklu - Inspirujące piątki: garść inspiracji

Moje drogie, wczoraj dzieliłam się z Wami moimi niewielkimi zakupami kosmetycznymi a dziś, mam dla Was kolejną porcję inspiracji. Jak wiecie jest to cykl wpisów zarezerwowanych na piątek. Wczoraj jednak postanowiłam nieco nagiąć zasady i post ten zamieścić właśnie dzisiaj. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to niewielkie opóźnienie i chętnie do mnie zajrzycie. A tymczasem zapraszam Was do oglądania no i oczywiście czytania.



Przy tej okazji chcę Wam powiedzieć, że w zanadrzu mam już dwa kolejne posty, które mam nadzieję zwrócą Waszą uwagę. Musicie jednak jeszcze dziś zadowolić się tym. Sama czekam na realizację pewnego projektu, dlatego też nie jest to do końca zależne ode mnie. Ale dość już o tym. Tak jak mówiłam, ponownie zapraszam na cykl - Inspirujące piątki...tym razem jednak wbrew temu, co było dotychczas jest to spójny post, w którym zobaczycie wszystko to, co kojarzy mi się z jesienią. Trudno jest się temu dziwić, ponieważ kiedy na dobre zawita wrzesień, to dla mnie jest to znak że owa kolorowa pora roku już puka do drzwi. Zwłaszcza, że pogoda wcale nas nie oszczędza i po fali długotrwałych upałów, teraz trzeba sięgnąć po cieplejsze ubrania.

sobota, 5 września 2015

Kosmetyczne nowości

Drogie moje, dziś miał pojawić się cotygodniowy post z piątkową garścią inspiracji jednak dla odmiany przygotowałam dla Was coś zupełnie innego. Tym razem chcę pokazać moje kosmetyczne nowości, których dawno nie było na blogu. Nie jest tego dużo, bo nie chcę Was tu zanudzać prezentując coś, czego używam od bardzo dawna i sięgam po to niemal każdego dnia. Dziś zobaczycie zaledwie trzy rzeczy, więc jak mówiłam nie stawiam tu na ilość, lecz spełniam swoje kosmetyczne zachcianki. Na początek mam coś, co nie tak dawno temu umieściłam na liście must have- maseczkę do stóp w formie skarpetek. Raz już rozważałam jej zakup ale ostatecznie zrezygnowałam. Dziś jednak stwierdziłam że chcę zafundować swoim stopom odrobinę przyjemności i bez zastanowienia wylądowała w moim koszyku.



SPA w innowacyjnych skarpetkach- Twój sekret regeneracji stóp, to zabieg niczym z salonu SPA. 

Innowacyjna maska do stóp w formie skarpetek z płatkiem fizelinowym nasączonym masłem shea, witaminami E i F, olejkiem z drzewa herbacianego, miętą pieprzową, mocznikiem, proteinami kaszmiru, to intensywna kuracja regenerująco - nawilżająca stworzona z myślą o profesjonalnej pielęgnacji Twoich stóp. To ekonomiczny produkt, który pozwala na systematyczną pielęgnację w domowym zaciszu. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...