KULINARIA - piątek, 4 grudnia 2015

Terravita zawsze ze mną

Drogie moje, kilka dni temu na dobre powitał nas wszystkich chyba jeden z najbardziej magicznych miesięcy w roku. Z pewnością dla wielu z Was jest on na swój sposób wyjątkowy i przywodzi na myśl mniej lub bardziej wzruszające wspomnienia. Mimo, że od czasu mojego dzieciństwa minęło już dobrych kilkanaście lat, to jak dziś pamiętam smak, który utożsamiam właśnie z grudniem... Smak czekolady. Prawdziwy czekoladowy maraton rozpoczynał się już na początku miesiąca - gdy wraz z bratem bliźniakiem otrzymywaliśmy mikołajkowe, słodkie upominki - i trwał aż do pierwszych dni stycznia. Nie myślcie jednak, że każdego dnia pochłanialiśmy tony czekolady. Proceder ten miał miejsce zawsze pod czujnym okiem naszej Mamy.


Teraz, po latach, kiedy w pamięci zatarł się obraz pałaszowanych czekolad, nadal pozostał mi do nich wielki sentyment i towarzyszy mi niemal każdego dnia. Już niewielki jej kawałek dostarcza organizmowi energii. Czekolada szczególnie zalecana jest osobom, które intensywnie uprawiają sport, ciężko pracują fizycznie, chodzą na dalekie piesze wędrówki oraz dzieciom. Jak więc widzicie warto jest mieć ją zawsze przy sobie. Zajmuje nie tylko niewiele miejsca w torebce, ale także w razie potrzeby może normalizować poziom glukozy w organizmie, przeciwdziałając zasłabnięciom i omdleniom. To oczywiście nie jedyne zalety tego produktu. Warto przy tej okazji wspomnieć o bogactwie składników mineralnych: żelazie, potasie, magnezie, fosforze, wapniu oraz witaminach: A, D, E i tych z grupy B. 



Krótka historia czekolady

Mimo, że czekoladowy przysmak jest znany niemal wszystkim, to mało kto zna jego historię. Zatem, żeby ją poznać warto byłoby wybrać się w podróż nie tylko w czasie ale i w przestrzeni. Pierwsze wzmianki o czekoladzie pojawiły się już w języku Olmeków. Dopiero później dobrodziejstwo to otrzymały kolejne plemiona, w tym także Majowie - zamieszkujący południowo - wschodnią część Półwyspu Jukatan. Już za ich czasów, czekolada była napojem miejscowej elity. I choć wyglądem mogłaby przypominać tę, która towarzyszy nam teraz, to zdecydowanie różniła się smakiem. Majowie mieszali bowiem roztarte ziarna kakaowca z pikantną papryką chilli, miodem dzikich pszczół lub kukurydzą. Do Europy przysmak ten trafił przy okazji wielkich odkryć geograficznych i z czasem niezwykle szybko zadomowił się na europejskich dworach. Bez czekolady nie mogło obejść się żadne wykwintne przyjęcie. Połowa XVII wieku z kolei uznawana jest za czas powstania pierwszych batonów. Zaraz potem pojawiły się czekoladowe pastylki a nawet lody. Tak popularne obecnie pralinki powstały w 1679 roku. Jednak prawdziwy przełom nastąpił w 1846 r., który związany jest nie tylko z powstaniem pierwszej tabliczki czekolady ale także początkiem czekoladowych eksperymentów. 



Obecnie gama czekoladowych przysmaków jest naprawdę ogromna i nadal się rozrasta. Przy tak wielkim wyborze produktów warto wiedzieć na co zwrócić szczególną uwagę. Otóż, moje drogie najzdrowszą czekoladą jest gorzka, najbogatsza w kakao a więc składnik odpowiedzialny za jej prozdrowotne właściwości.

Jakie właściwości ma czekolada? 


dobroczynnie wpływa na samopoczucie

poprawia koncentrację

dodaje energii

zapobiega miażdżycy i zakrzepom

wzmacnia serce

jedzona w odpowiednich ilościach korzystnie wpływa na wagę ciała


Terravita 70 % COCOA




Teraz, kiedy już wiecie, jakie dobroczynne właściwości ma gorzka czekolada z pewnością nikogo z Was nie zdziwi fakt, że to właśnie ten rodzaj na dobre zagościł w moim domu. W poszukiwaniu tej jedynej spróbowałam ich całe mnóstwo, aż wreszcie trafiłam na Terravitę 70 % COCOA. I choć na rynku jest od niedawna, zdążyłam polubić ją na tyle by mieć już z nią związane pierwsze wspomnienia. Towarzyszy mi ona nieprzerwanie w codziennym życiu. Jest nie tylko chwilą przyjemności ale także wsparciem w sytuacjach kryzysowych, kiedy organizm odmawia posłuszeństwa. Nie myślcie jednak, że po czekoladę 70 % Cocoa sięgam wyłącznie w prostej postaci. Sięgam po nią ilekroć piekę, coś co wymaga dodania choćby grama czekolady. Jednym z takich moich sprawdzonych przepisów i bardzo lubianym zarazem jest ten na muffinki z czekoladą. 

Muffinki z czekoladą




Sposób przygotowania:

Do pierwszej miski wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier oraz cukier waniliowy. Do drugiej wbijamy jajka. Wlewamy olej oraz mleko. Całość dokładnie mieszamy i przelewamy do miski z suchymi składnikami. Wszystko dokładnie łączymy ze sobą. Na koniec dodajemy pokrojoną czekoladę i mieszamy. Gotową masą wypełniamy papilotki do 2/3 ich wysokości. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni Celsjusza i pieczemy przez około 20 minut. 

Muffinki to nie jedyny pomysł z wykorzystaniem gorzkiej czekolady, po który sięgam w długie, grudniowe wieczory. Nic tak przecież nie poprawia humoru jak gorący napój czekoladowy. Do jego przygotowania potrzeba naprawdę niewiele składników - jest to wyłącznie 1 litr mleka, 150 g posiekanej gorzkiej czekolady oraz odrobina cukru do smaku. 

Samo przygotowanie napoju nie nastręcza większych trudności i niemal każdy jest w stanie sobie z nim poradzić. Na początek podgrzewamy mleko do momentu zagotowania. Następnie zdejmujemy rondel z ognia, dodajemy posiekaną czekoladę i mieszamy do momentu aż się rozpuści. Gorącą czekoladę ubijamy trzepaczką, do momentu uzyskania piany. Dodajemy cukier i gotowe. Możemy napój udekorować bitą śmietaną, piankami cukrowymi lub startą czekoladą. 

Terravita zawsze ze mną

Jak więc widzicie moje drogie, czekolada Terrawita aktywnie uczestniczy w moim codziennym życiu. Nie jest jednak zawsze tak, że zadaję sobie aż tak wiele trudu by ją zjeść. Czasem po prostu wyciągam po nią dłoń i od tak ląduje w moich ustach... a sytuacji ku temu jest naprawdę całe mnóstwo.



Mam ją ze sobą w domu, w pracy a nawet w aucie. Niemal codziennie odnajduję ją we wnętrzu mojej torebki, bo świetnie sprawdza się jako umilacz bliższych i dalszych podróży.  Jem ją zatem sama,dzielę się nią z przyjaciółmi i z rodziną. Towarzyszy mi podczas dni powszednich i świątecznych.Wyciągam po nią rękę ilekroć oglądam telewizję, zaszywam się w fotelu z książką lub przygotowuję kolejnego posta na bloga.  Nie jest to jednak tylko chwila przyjemności, ale także wsparcie gdy mój organizm domaga się porządnej dawki energii - podczas przejażdżek rowerowych , po intensywnej jeździe na rolkach lub nocnego dyżuru w pracy.



Jak zatem widzicie moje drogie, czekolada ta na dobre wpisała się w mój codzienny harmonogram dnia, dzięki czemu ilekroć o niej pomyślę mogę bez trudu przywołać w pamięci wspomnienia z miejsc czy sytuacji z jej udziałem, zwłaszcza kiedy ma się do wyboru tak wiele pysznych smaków.


zBLOGowani.pl

A jak to wygląda u Was? 
Znacie czekoladę Terravita 70 %?Jaki smak preferujecie?

  1. Nie znam tej czekolady! Muszę spróbować :) a najbardziej lubię czekolady truskawkowe albo mleczne

    OdpowiedzUsuń
  2. ja akurat najbardziej lubię milkę ale muszę posmakować Terravitę 70 %

    OdpowiedzUsuń
  3. Terravity 70% nie miałam jeszcze okazji próbować, jednak teraz mam ochotę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam :) i życzę smacznego :)

      Usuń
  4. Przepis z pewnością wykorzystam, pewnie dopiero na Święta :) Czekoladę uwielbiam, jej wspaniałe właściwości wspomagające koncentrację wykorzystuję zwłaszcza w czasie sesji :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że moja propozycja muffinek przypadnie Ci do gustu :) życzę smacznego :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)