sobota, 30 kwietnia 2016

Majowy relaks ...

Drogie moje, już niebawem zacznie się  przez wielu wyczekiwany weekend majowy. Jedni spędzą go w domowym zaciszu, w gronie przyjaciół i rodziny. Inni zaplanowali już sobie wyjazd, dokonali rezerwacji i teraz wyczekują tylko godziny zero, by móc wyruszyć w podróż i zacząć wypoczywać. Póki co pogoda pozostawia wiele do życzenia, jednak jestem przekonana że nawet w najgorszej aurze można doszukać się jakichś plusów. Mnie w tym roku nie będzie dane wyruszyć w podróż. Postanowiłam więc w dzisiejszym poście przygotować dla Was kilka inspirujących sposobów na spędzenie tego czasu. Nie zabraknie również propozycji stylizacji, które idealnie pasować będą do sytuacji. Postaram się też wybrać kilka przepisów - idealnych na rodzinne spotkania i te w gronie znajomych. Tak by było smacznie i zdrowo. Zapraszam .

#UOONYOU - Urban Outfitters:
Zdjęcie: Źródło
Majówka, która jest tematem dzisiejszego posta to pierwsza okazja do spędzenia wolnego czasu na świeżym powietrzu. Nic więc dziwnego że wielu z nas korzysta z tego przywileju w pełni. W Polsce najpopularniejszymi formami spędzania tego czasu jest grillowanie w gronie rodziny i przyjaciół, krótkie wyjazdy, spacery, udział w imprezach masowych lub uprawianie sportu.

czwartek, 28 kwietnia 2016

6 Stylizacji na uroczystość Pierwszej Komunii

Drogie moje, pogoda za oknem zupełnie nie wskazuje na to, że już za kilka dni powitamy miesiąc maj. Nie da się jednak tego nie zauważyć. Dla wielu z nas będzie to więc czas obfitujący w uroczystości, jakimi są komunie. Warto więc już zastanowić się co, na siebie włożyć, pamiętając jednocześnie o religijnym charakterze, tego wydarzenia. Już w zeszłym roku na łamach bloga przy tej okazji pojawiły się posty o tej tematyce. 





Jak zatem należało by ubrać się na komunię, by nie popełnić faux pas a jednocześnie czuć się dobrze i modnie? Przygotowałam 6 propozycji stylizacji, które odpowiedzą na pytanie jak się ubrać by spełnić oczekiwania.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Słodka chwila przyjemności: Amaretto

Drogie moje, te z Was, które od jakiegoś czasu śledzą bloga z pewnością wiedzą, że nie od zawsze potrafiłam, lubiłam i chciałam zgłębiać tajniki sztuki kulinarnej. Z czasem jednak diametralnie się to zmieniło. Wypróbowywałam coraz to nowe przepisy a co dziwniejsze zaczęło sprawiać mi to przyjemność. Rodzina z aprobatą przyglądała się moim kulinarnym poczynaniom, co tylko potęgowało chęć kolejnych eksperymentów. W poprzednim poście zatem przygotowałam propozycje pysznej cytrynowej tarty. Jeśli czytałyście dokładnie z pewnością wiecie że zainspirowałam się rewelacyjnym blogiem DayliCooking* Codzienna kuchnia niecodzienna, z którego czerpię inspirację do kolejnych, kulinarnych doświadczeń. Jednocześnie przy okazji dzisiejszego postu chcę powiedzieć, że wypróbowałam połączenie kakaowej tarty z cytrynowym kremem lemon curd i wypadło bardzo interesująco. Jeśli zatem szukacie niebanalnych smaków to wspomniana tarta będzie dla Was idealna. 


Tym czasem jednak nadal pozostaję w klimacie postów kulinarnych. Przygotowałam kolejną propozycję na pyszne ciasto, które przypadnie do gustu na pewno fanom deserów z dodatkiem kawy oraz kakao. W moim odczuciu smakiem przypomina włoskie tiramisu. Zaznaczam - przypomina- a nie jest identyczny a wiem co mówię bo miałam okazję jeść ten prawdziwy oryginalny włoski deser. Ciasto to po raz pierwszy miałam okazję próbować kilka lat temu kiedy Mama upiekła mi je z okazji imienin bym mogła poczęstować koleżanki.Potem jakoś tak się złożyło że nie było okazji, umiejętności a może przede wszystkim chęci by zadać sobie trud własnoręcznego wykonania. Kilka dni temu koleżanka, która wówczas wzięła ode mnie przepis zaskoczyła wszystkich właśnie tym ciastem. Pomyślałam więc że warto było by odkurzyć ten zapomniany przez wszystkich przepis i przygotować ciasto dla moich najbliższych. Jeśli zatem macie ochotę na coś naprawdę dobrego zachęcam Was do wypróbowania przepisu. 

środa, 20 kwietnia 2016

Przepis na tartę z cytrynowym kremem lemon curd

Drogie moje, w dniu dzisiejszym przygotowałam dla Was post kulinarny, którego głównym bohaterem jest tarta. Pomysł na nią nie zrodził się przypadkiem a został zaczerpnięty z fantastycznego bloga kulinarnego DAYLICOOKING i oparty o przepis na KAKAOWĄ TARTĘ Z CYTRYNOWYM KREMEM LEMON CURD. Zanim jednak go Wam zdradzę, pokrótce opowiem o tym czym jest ten rodzaj ciasta i skąd się wywodzi. Wiem, że na palcach jednej ręki mogłabym policzyć tych, którzy go nie znają, nie mniej jednak czuję się w obowiązku sięgnąć do korzeni tego typu potrawy. A zatem moje drogie, zaczynamy.


Tarta jest ciastem pochodzącym z Francji. To rodzaj wytrawnego lub słodkiego dania, które składa się z ciasta i nadzienia. Najczęściej spotyka się je przygotowane na kruchym cieście, francuskim lub drożdżowym. Wypełnienie natomiast może mieć postać słodkiego nadzienia ( owoców, kremu, czekolady lub karmelu ), lub pikantnego ( mięsa, różnego rodzaju serów, grzybów, ryb, owoców morza i warzyw). Czasem wytrawne nadzienie wiązane jest za pomocą masy śmietanowo - jajecznej.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Dezodoranty i antyperspiranty od podszewki oraz Dove Original w aerozolu

Drogie moje, na dobre do naszego życia wkraczają coraz cieplejsze dni, dlatego nikogo z pewnością nie zdziwi, że tak ważne staje się to, by czuć się świeżo. Dołączają do tego jeszcze doprawdy różne sytuacje stresujące, kiedy trudno jest nam nad poceniem się zapanować. Pomagać nam wówczas mają przeróżne dezodoranty i antyperspiranty, którym to właśnie dziś chcę poświęcić ten post. Zanim jednak powiem nieco więcej o moim najnowszym antyperspirancie, pozwólcie że powiem Wam o tych produktach nieco więcej. Wiem, że wiele z Was pierwsze spotkanie z antyperspirantami i dezodorantami ma już za sobą, więc doskonale wiecie czym one się i co je od siebie różni przynajmniej ogólnikowo. Jak to wygląda jeśli chodzi o szczegóły?



Jak działają antyperspiranty i co je różni od dezodorantów?

Zasadniczą różnicą jest to, że dezodoranty nie są środkami o działaniu hamującym pocenie. Mają one jedynie za zadanie niwelować przykry zapach potu poprzez blokowanie jego rozkładu. Za proces ten odpowiedzialne są bakterie, a zadaniem dezodorantów jest działanie odkażające, ze względu na zawartość odpowiednio dobranych substancji. Kiedyś funkcję tę pełnił alkohol etylowy. Obecnie rzadko się go stosuje, ponieważ podrażnia i wysusza skórę. Miejsce to zajął m.in. heksachlorofen lub triklosan. Jak już wspomniałam rola dezodorantów sprowadza się do tuszowania przykrego zapachu potu lub zdolności pochłaniania zapachów. Nie są więc one odpowiednim rodzajem kosmetyków dla osób szczególnie dotkniętych problemem nadmiernego pocenia się.

czwartek, 14 kwietnia 2016

Kosmetyczna lista kwietniowych umilaczy

Drogie moje, pogoda dzisiaj mnie nie rozpieszczała. Przez ostatnie dni przyzwyczaiłam się do wyższych temperatur i dziś trudno było mi się przestawić. Mimo, że kalendarz wskazuje już połowę kwietnia to miałam wrażenie, jakby na nowo powróciła jesienna aura. Nastroiło mnie więc to by po raz kolejny w historii bloga, podzielić się kilkoma umilaczami. Posty tego typu, już dwukrotnie tu gościły. Pierwszy z nich pojawił się w grudniu, jednym z najbardziej magicznych miesięcy roku - przy okazji listy grudniowych umilaczy. W dwa miesiące później zamieściłam kolejny post. Tym razem lutowe umilacze. Dziś natomiast postanowiłam przygotować następny. Mam nadzieję, że przypadnie on Wam do gustu.


Wraz ze wzrostem temperatury na zewnątrz aż się chciało pokazać więcej ciała. Wyciągnęłam nawet z szafy jedną z moich ulubionych par boyfriendów, jednak schowałam je jeszcze szybciej niż się pojawiły. Czemu? Odpowiedź jest prosta. Zimą odpuściłam sobie systematyczne wizyty w solarium i okazało się, że jestem blada niczym ściana. Aż wstyd było pokazać wszem i wobec nawet ten skrawek skóry - pomiędzy spodniami a obuwiem. Co wówczas okazało się być niezastąpionym umilaczem a jednocześnie pomocną dłonią?

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Rose Quartz we wnętrzach

Drogie moje, mimo że od momentu kiedy Instytut Pantone opublikował kolory roku 2016, minęło już sporo czasu post spotkał się z zaskakująco dobrym odbiorem z Waszej strony. Przyznam, że jest to dla mnie niezwykle miłe i motywujące do działania. Postanowiłam więc jeszcze na chwilę zatrzymać się przy tym temacie. Mam jednocześnie nadzieję, że ta tematyka również przypadnie Wam do gustu wcale nie gorzej jak poprzednia. Jak już wiecie wybór kolorów w tym roku był prawdziwym zaskoczeniem, ponieważ ogłoszono aż dwa odcienie  - Rose Quartz i Serenity, które mają obrazować równowagę i spokój - wartości obecnie bezcenne. Można było więc sądzić, że decyzja ta wywoła zamieszanie na rynku modowym czy wnętrzarskim. Odzew jednak był niemal natychmiastowy. W ofertach wielu marek pojawiły się produkty, odpowiadające wybranym kolorom. Dla wielu może być to prawdziwym zaskoczeniem, jednak nie jest tajemnicą że wiele marek ma wgląd do wzorników Pantone długo przed tym, zanim kolory ujrzą światło dzienne.

Pantone Color Of The Year 2016 - Rose Quartz and Serenity | Home Decor Ideas #interiordesign #pantone See more at: http://homedecorideas.eu/interior-decoration/pantone-color-year-2016-rose-quartz-serenity/:
Zdjęcie:źródło
Jak można się domyślić, nie wszystkim przypadły one do gustu. Podobnie było i w Waszym przypadku, ponieważ pod poprzednim postem dało się zauważyć podzielone zdania, co do nich. Prócz słów aprobaty pod ich adresem pojawiały się posądzenia o zbyt kobiecy charakter czy też tendencję do kiczu. Śmiem jednak twierdzić, że wszystko to uzależnione jest od tego, z czym dany kolor zestawimy. A łączyć je można z naprawdę wieloma, bowiem paleta jest bardzo bogata. Nieco więcej pisałam Wam o tym w poście: Rose Quartz & Serenity.

piątek, 8 kwietnia 2016

Rose Quartz & Serenity

Drogie moje, od dość dawna nosiłam się z zamiarem napisania tego posta. Tematykę tę poruszałam już w zeszłym roku dzieląc się z Wami informacjami o Marsali - kolorze roku 2015. Post wówczas spotkał się z Waszym dużym zainteresowaniem. Przerosło ono moje najśmielsze oczekiwania. Postanowiłam więc również i w tym roku poświęcić tej tematyce osobny post, mimo że upłynęło już trochę czasu od momentu, kiedy Instytut Pantone ogłosił swoją decyzję. Jak już wspomniałam w poprzednim roku zgodnie z przewidywaniami na wybiegach i w kosmetyce królowało nie co innego, jak właśnie kolor marsala zwany także zabrudzonym winem. Inspirowali się nim wszyscy najbardziej liczący się projektanci, ukazując go w swych kolekcjach. Trendowi temu uległy również firmy kosmetyczne, gdzie kolor ten stał się hitem jesieni. 

Rose Quartz i Serenity: kolory Pantone na 2016 rok
Zdjęcie: Źródło

KOLOR ROKU? CO TO OZNACZA?

Jeszcze do niedawna sama nie wiedziałam o istnieniu czegoś takiego jak Instytut Pantone, a już na pewno nie słyszałam nic o tym jaką rolę odgrywa i jakie zadania ma do spełnienia. Okazuje się, że jest to firma z branży poligraficznej, która znana jest z opracowywania własnej unikatowej skali kolorów.Posługują się nią później specjaliści pracujący jako graficy, architekci czy chociażby projektanci. Instytut każdego roku dokłada wszelkich starań by przewidzieć trendy i kolory, które będą popularne wśród twórców. Jak dotąd prognozy okazują się trafne. Jak już wspomniałam, co roku wybierany był jeden wiodący kolor. W tym czekała wszystkich ogromna niespodzianka, ponieważ wybrano nie jeden a aż dwa kolory - Rose Quartz ( kwarc różowy) i Serenity ( ang. spokój). 

środa, 6 kwietnia 2016

WISHLISTA czyli o czym aktualnie marzę?

Drogie moje, mnóstwo czasu upłynęło od momentu, kiedy po raz ostatni pojawił się na blogu post z moją wishlistą. Uznałam więc, że jest to odpowiednia pora by się nią podzielić z Wami. Tradycją stało się już to, iż każdą z nich dzielę na trzy oddzielne bloki - zawierające kolejno odzież, kosmetyki i oczywiście książki. Pierwszy z bloków okazał się tym razem niezwykle bogaty, o czym same przekonacie się już za chwilę. Moja mama co prawda twierdzi że szafa u mnie już pęka w szwach, ja jednak jestem odmiennego zdania i ciągle przeglądam zasoby internetu i sklepów stacjonarnych w poszukiwaniu coraz to nowych egzemplarzy.

UBRANIA & DODATKI
______________________________________________________


Odkąd sięgam pamięcią nie byłam zwolenniczką pasków. Zadziwiające jest więc to, że ilekroć napotykam na swojej drodze pasiaste części garderoby, nie mogą pozostać niezauważone. Tym razem wybór padł na dżersejowy top z krótkim rękawem. Ten tutaj ma zaokrąglony dół i odrobinę dłuższy tył. (1). Ci, którzy mnie znają doskonale wiedzą, że pomimo mojego zamiłowania do sportowego, wygodnego stylu czasem skuszę się na coś zupełnie innego. Tak więc nieprzypadkowo znalazła się dżersejowa marynarka. Spodobało mi się w niej przede wszystkim to, że świetnie komponować się może z dżinsami ... choć nie tylko. W mojej szafie w tej chwili jest już kilka marynarek, jednak żadna nie dorównuje tej.(2)

niedziela, 3 kwietnia 2016

Książki warte polecenia cz. 1

Drogie moje, te z Was, które od dawna śledzą mojego bloga być może pamiętają czasy, kiedy na jego łamach dzieliłam się z Wami pozycjami książkowymi wartymi polecenia. Dziś postanowiłam do tego wrócić i zaprezentować Wam te, które należą do moich ulubionych. Jak wiecie od jakiegoś czasu ogromną popularnością cieszy się literatura skandynawska. Mnie zafascynowała w momencie, gdy głośno zrobiło się o trylogii Stiega Larssona - Millenium. Nie mogłam odmówić sobie przyjemności posiadania jej  na własność i właśnie tak na dobre rozpoczęła się moja miłość do szwedzkiej literatury. Jestem przekonana, że pośród Was jest mnóstwo dziewczyn, które jeśli jeszcze nie czytały to z pewnością o niej słyszały,
Zdjęcie: Źródło

Trylogia Millenium jest światowym bestsellerem. Są to powieści kryminalne, które trzymają w napięciu. Zostały świetnie napisane, ukazując fascynujące życiorysy głównych bohaterów. Oddają klimat Szwecji, ujawniając mroczne, polityczne tajemnice. Trylogia jest wszystkim tym czego byśmy mogły od niej oczekiwać. To połączenie powieści kryminalnej, literatury współczesnej oraz thrillera psychologicznego, z pewnością więc każda z Was dostrzeże w niej to czego szuka.

piątek, 1 kwietnia 2016

Nowości kosmetyczne marca

Drogie moje, jak to mówią święta, święta i po świętach. Pora więc wrócić do rzeczywistości. Przygotowałam więc dla Was post z moimi nowościami kosmetycznymi, których przez ostatnie dni trochę już się nazbierało. Jeśli więc jesteście ciekawe, czemu nie potrafiłam się tym razem oprzeć - zapraszam do czytania. Na recenzje, co prawda będziecie musiały jeszcze trochę poczekać, nie mniej jednak mam nadzieję, że zainteresują Was one na tyle, byście zechciały zajrzeć tu ponownie.


LET'S CELEBRATE
Pinacolada Kremowy peeling myjący do ciała

Informacje ze strony producenta: 

Pojemność: 250 ml, Obszar: ciało, rodzaj skóry: każdy, działanie: oczyszcza skórę, usuwa martwy naskórek, pozostawia jedwabiście gładką skórę. wiek: bez ograniczeń.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...