KOSMETYKI - piątek, 3 czerwca 2016

Krem przeciwzmarszczkowy Nivea Q10 Plus - recenzja produktu

Drogie moje, blisko miesiąc temu otrzymałam do testów aż dwa produkty z koenzymem Q10 - krem przeciwzmarszczkowy Nivea Q10 Plus na dzień oraz Q10 Plus przeciwzmarszczkowe Perły Młodości. W dzisiejszym poście chcę przybliżyć Wam pierwszy z nich a mianowicie krem. Na wstępie powiem Wam, że przeznaczony został on do pielęgnacji cery po 30 roku życia, więc jestem idealną kandydatką do testowania go. Do niedawna żyłam w przekonaniu, że daleka droga przede mną do starzenia się skóry. Teraz wiem, że proces ten już się rozpoczął a jednym z jego objawów jest suchość skóry, która wpływa na zmniejszenie jej elastyczności oraz sprzyja pojawianiu się drobnych zmarszczek - zwłaszcza w okolicy ust i oczu. Nie bez powodu więc zaleca się osobom po ukończeniu 30 roku życia stosowanie kosmetyków bogatych w związki neutralizujące wolne rodniki m.in. z witaminami A, C oraz E. Wskazane są również te z gliceryną, kwasem hialuronowym, glicerolem, ceramidami, olejami roślinnymi, retinolem, filtrami przeciwsłonecznymi czy jak w tym przypadku koenzymem Q10.

KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY 
NIVEA Q10 PLUS NA DZIEŃ

INFORMACJE ZE STRONY PRODUCENTA:

DZIAŁANIE: 
Intensywnie nawilżająca formuła, stosowana regularnie, zwiększa naturalny poziom koenzym Q10 i kreatyny w skórze, skutecznie zwalcza zmarszczki od wewnątrz, redukuje ich widoczność oraz pomaga zapobiegać powstawaniu nowych. System filtrów promieniochronnych UVA i UVB (SPF 15) pomaga chronić skórę przed powstawaniem zmarszczek pod wpływem promieniowania słonecznego.
EFEKT:
Widocznie redukuje zmarszczki już po 4 tygodniach stosowania.

Skutecznie spowalnia proces powstawania zmarszczek i linii mimicznych.

Zapewnia świeży i młodszy wygląd skóry. 

Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie. Produkt odpowiedni również dla skóry wrażliwej. Dostępne również: krem na noc, krem pod oczy i serum.



NATURA SKÓRY A KOENZYM Q10
Koenzym Q10 i kreatyna to skuteczne składniki naturalnie występujące w młodej skórze. Wraz z wiekiem ich poziom spada, sprawiając, że skóra ma mniej energii do regeneracji, staje się bardziej podatna na zmarszczki i inne oznaki starzenia się. 

Linia przeciwzmarszczkowych produktów NIVEA Q10 plus zawiera naturalnie występujące w skórze składniki - koenzym Q10 i kreatynę, dzięki czemu efektywnie zapobiega powstawaniu zmarszczek - w harmonii z Twoją skórą. 

Rekomendowana cena detaliczna: 39,99 zł/50 ml.

Sposób użycia: Stosuj codziennie rano po dokładnym oczyszczeniu twarzy. Delikatnie wmasuj w skórę kolistymi ruchami, omijając okolice oczu.




Składniki: Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Salicylate, Methylpropanediol, Glyceryl Stearate SE, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Octocrylene, C12-15 Alkyl Benzoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Phenylbenzimidazole Sulfonate, Synthetic Beeswax, Ubiquinone, Creatine, 1-Methylhydantoin-2-Imide, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Carbomer, Dimethicone, Trisodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Limonene, Parfum

Po tym jakże wyczerpującym wstępie nadeszła pora, by opowiedzieć Wam trochę więcej o kremie z mojego punktu widzenia. A zatem - zaczynamy. Na początek warto wspomnieć o samym opakowaniu. Produkt trafia do nas w białym, tekturowym pudełeczku, które skrywa słoiczek o pojemności 50 ml. Opakowanie kremu ma prosty design i opatrzone zostało charakterystycznym logo marki. Zawartość słoiczka została zabezpieczona specjalnym wieczkiem, którego rolę można interpretować przynajmniej dwojako. Dzięki niemu mamy pewność, że żadne obce substancje nie miały styczności z kremem oraz nikt przed nami go nie używał. Po usunięciu wspomnianego już wieczka naszym oczom ukazuje się zawartość słoiczka a wokół daje się wyczuć jego wyrazisty zapach.




Nie wiedziałam początkowo czego mogę się po nim spodziewać jednak już pierwsze stosowanie okazało się być dla mnie prawdziwym zaskoczeniem. Początkowo miałam dziwne wrażenie, że jest on dla mnie zbyt tłusty. Obawiałam się, że może być zbyt ciężki i obciążający dla mojej skóry, powodując tym samym zatykanie porów oraz nieestetyczne błyszczenie, zwłaszcza że jestem posiadaczką cery mieszanej z charakterystyczną strefą T. Dodatkowo borykam się jeszcze z problemem przesuszonej skóry. Problem ten dotyka zwłaszcza okolic nosa, na którym można zaobserwować nieestetyczne, suche skórki. Do niedawna jeszcze moja codzienna pielęgnacja ograniczała się do minimalizowania błyszczenia a więc stosowania kosmetyków o działaniu matującym i wysuszającym. Zapomniałam natomiast o tej części mojej twarzy, która potrzebuje dawki nawilżenia. Krem Nivea jest więc taką wyciągniętą pomocną dłonią w moim kierunku.


Mimo początkowych obaw produkt ten świetnie wnika wgłąb skóry, sprawiając że staje się ona nawilżona, miękka, gładka i pachnąca. Minęło już trochę czasu od momentu rozpoczęcia testów kremu, jednak nie jestem w stanie stwierdzić czy wpłynął on na widoczną redukcję zmarszczek oraz spowolnienie powstawania nowych. Nie ulega jednak wątpliwości, że moja skóra wygląda naprawdę świetnie. Stała się przede wszystkim świeża i zdecydowanie młodsza. Idealnie nadaje się jako baza pod makijaż. Moim zdaniem krem naprawdę świetnie radzi sobie w codziennej pielęgnacji. Dostępny jest w przystępnej cenie, dlatego śmiało można stosować go na co dzień. Potrzeba go naprawdę niewiele by skóra zyskała odpowiedni poziom nawilżenia. Jeżeli więc nadal poszukujecie dobrego kremu w przystępnej cenie to ten produkt stworzony został z myślą o Was.

A jak ten krem sprawdził się u Was? Przypadł Wam do gustu?

  1. miałam go kiedyś i uu mnie też się dobrze sprawdził. ogólnie to zawsze lubiłam kosmetyki nivea a najbardziej krem soft

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja cera jest bardzo podobna do Twojej i też miałam te same problemy, które zniknęły dzięki innemu kremowi. A tego nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety nie jestem znawyczynią w temacie kremów, ale wydaje się ciekawy ;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)