KOSMETYKI - środa, 17 sierpnia 2016

Koncentrat termo-wyszczuplający i serum krio wyszczuplające - recenzja produktów

Drogie moje, jakiś czas temu na łamach mojego bloga pisałam Wam o 6 kosmetycznych hitach - Perfecta Express Slim. Przedstawiłam wówczas wszystkie kosmetyki z tej serii. ( Jeżeli któraś z Was jeszcze nie miała okazji ich poznać to post o nich znajdziecie tutaj). Obiecałam Wam również, że niebawem powiem o nich nieco więcej.


Od tego czasu upłynął już dobry miesiąc i uznałam, że jest to już najwyższa pora. Na początek mam dla Was aż dwa produkty - koncentrat termo - wyszczuplający, rozgrzewający oraz serum krio - wyszczuplające. Zdecydowałam się na zestawienie ich w tym duecie, ponieważ efekty są podobne ale ich oddziaływanie na naszą skórę znacząco się różni. Spośród nich wybierze coś dla siebie zarówno zwolenniczka chłodzenia jak i ogrzewania skóry. Jeśli jeszcze dotąd ich nie znacie, a Was zaintrygowały to zapraszam do czytania.

Koncentrat termo - wyszczuplający




Informacje producenta: 

SAUNA EFEKT - TERMOSPALANIE TŁUSZCZU!
MAX - FAT - BURNER 24h + 100 % KOFEINA - multifunkcyjny reduktor tkanki tłuszczowej - nie dopuszcza do tworzenia się skupisk tłuszczu.
COFFEE - PRO COMPLEX - pobudza krążenie i wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej.
TARCZA ANTYCUKROWA - blokuje wchłanianie glukozy z pożywienia do komórek tłuszczowych.
ELASTYCZNY GORSET - mikrosiateczka polisacharydowa formująca na skórze niewidzialny gorset, który wysmukla i modeluje sylwetkę. 

Efekty w 4 tygodnie:
94% - WYSZCZUPLENIE I UJĘDRNIENIE
87% - WYSMUKLENIE I WYMODELOWANIE SYLWETKI
77% - REDUKCJA CELLULITU
100 % - WYGŁADZENIE SKÓRY

Koncentrat termo - wyszczuplający znajduje się w białej 200 ml tubce ze złotą nakrętką i czerwoną etykietką. Preparat ma wyrazisty zapach, który może być odbierany przez konsumentów w dwojaki sposób. Dla mnie pachnie on bardzo ładnie, dlatego aplikacja produktu jest prawdziwą przyjemnością. Wyszczuplający termo - koncentrat jest kosmetykiem o białej, kremowej konsystencji. Przekonałam się na własnej skórze, że nie trzeba nakładać go wiele by odczuć jego działanie. Mimo to, dla wzmocnienia efektu nie oszczędzałam na ilości. Aplikacja produktu jest jak wspomniałam bardzo przyjemna. Najpierw pojawia się przyjemny chłód, a dopiero później zmienia się on w opisywany przez producenta efekt sauny z przyjemnym uczuciem przyjemnego ciepełka. Początkowo jest ono delikatne, potem jednak przybiera na sile. Nie jest to jednak nic nieprzyjemnego, czego mogłybyście nie wytrzymać. U mnie momentami pojawiało się niewielkie swędzenie skóry, ale szybko ustępowało. Skóra absolutnie nie jest podrażniona działaniem produktu. Już podczas aplikacji skóra staje się przyjemnie gładka w dotyku, a efekt ten tylko potęguje kolejna warstwa produktu. Sięgając po ten produkt nie spodziewałam się szczególnych cudów. Stosowałam już wiele tego typu produktów i zawsze z pewną dozą rezerwy do nich podchodziłam. Nie oszukujmy się, przecież nic nie sprawi, że krem niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zdziała cuda. Liczyłam jednak, że regularne stosowanie tylko korzystniej wpłynie na kondycję mojej skóry. A jak było?



Kosmetyk ten stosowałam podczas kuracji odchudzającej. Łączyłam ze sobą ćwiczenia, dietę i wspomniany krem, dlatego dało się zauważyć widoczny efekt wyszczuplenia i ujędrnienia moich ud. Nie mogę jednak jednoznacznie stwierdzić, że przyczynił się do tego ów produkt. Jestem natomiast przekonana, że w jakimś stopniu mógł wpłynąć na kondycję mojej skóry. Można tu również mówić o wysmukleniu i wymodelowaniu, choć też sam koncentrat nie mógł się do tego przyczynić. To, co mogę mu przypisać z pełnym przekonaniem, to jego wpływ na wygładzenie skóry. Dzięki niemu moje ciało stało się naprawdę gładkie i przyjemne w dotyku. Jeśli zatem chcecie, stosować jakiś produkt podczas diety i ćwiczeń uważam, że śmiało możecie po niego sięgnąć. Może nie sprawi, że niemal natychmiast pozbędziecie się zbędnych kilogramów ale zapewnicie sobie codzienną dawkę przyjemnego i wcale nie obojętnego dla Waszej skóry masażu. Producent zaleca by stosować go 2 razy dziennie, ze szczególnym naciskiem na problematyczne partie ciała. Nie musicie skąpić sobie ilości produktu podczas aplikacji , ponieważ jest on stosunkowo tani ( ok. 16 zł ) i dostępny niemal w każdej drogerii i sklepie online. 

A tymczasem przejdźmy do drugiego z nich a więc serum krio - wyszczuplającego z efektem wymrażania tłuszczu, które mnie osobiście bardzo przypadło do gustu i jest zupełnym przeciwieństwem powyższego kosmetyku. 

Serum krio - wyszczuplające





Informacje producenta:

EFEKT WYMRAŻANIA KOMÓREK TŁUSZCZOWYCH!
MAX - FAT - BURNER 24h +100% KOFEINA - multifunkcyjny reduktor tkanki tłuszczowej - nie dopuszcza do tworzenia się skupisk tłuszczu. 
ADIPO - FREEZER - zapewnia efekt wyszczuplający zbliżony do KRIOLIPOLIZY skóry.
TARCZA ANTYCUKROWA - blokuje wchłanianie glukozy z pożywienia do komórek tłuszczowych.
ELASTYCZNY GORSET - mikrosiateczka polisacharydowa formująca na skórze niewidoczny gorset, który wysmukla i modeluje sylwetkę. 

Efekty w 4 tygodnie:
89% - REDUKCJA TKANKI TŁUSZCZOWEJ
90% - REDUKCJA KRĄGŁOŚCI
96% - WYMODELOWANIE I WYSMUKLENIE SYLWETKI
100% - UJĘDRNIENIE

Jak się możecie domyślić, produkt krio - wyszczuplający znajduje się w niemal identycznym  200 ml opakowaniu jak jego poprzednik. Jedyną różnicę stanowi umieszczona na tubce naklejka. Tu nie jest ona barwy czerwonej a niebieskiej. Produkt ten ma bardzo zbliżony zapach do koncentratu termo. Dla mnie jest on w obu przypadkach bardzo przyjemny. Konsystencja produktu jest niemal identyczna. Serum krio tak jak i koncentrat termo mają białą, kremową barwę. Produkt ten różni się od poprzednika tym, że na skórze powoduje przyjemne uczucie chłodzenia a nie jak to było w przypadku koncentratu - grzania. Efekt ten oczywiście nie pojawia się od razu. Musicie dać mu chwilę na to, by się rozwinął. Na skórze utrzymuje się dość długo. Z pewnością znajdzie zwolenników pośród tych z Was, które wolą efekt chłodzenia niż grzania. Jednego zwolennika już ma i jestem nim ja. Oba produkty stosowałam naprzemiennie w zależności od nastroju. Producent zaleca by aplikować je na problematyczne partie ciała 2 razy dziennie. To, co mogę mu z pełnym przekonaniem przypisać to ujędrnienie. Wszystkie inne efekty, o których pisze producent a więc redukcja tkanki tłuszczowej, redukcja krągłości czy też wymodelowanie i wysmuklenie zdołałam u siebie zauważyć, ale zawdzięczam je raczej wzmożonej aktywności fizycznej i zbilansowanej diecie. Produkt ten podobnie jak i jego poprzednik świetnie się sprawdzi jako wsparcie dla tych działań. Na pewno tylko korzystnie wpłynie na kondycję Waszej skóry. Jego ogromnym plusem jest jego przystępna cena ( ok. 16 zł) i łatwa dostępność.


Wybierając tego typu produkty musicie pamiętać o tym, że samo ich stosowanie nie odejmie Wam nadprogramowych kilogramów. To było by zbyt proste. Musicie zdobyć się na dużo więcej wysiłku, by móc cieszyć się z efektów. Zapewniam Was jednak, że warto mieć je w swojej łazience i regularnie po nie sięgać, by podczas ich aplikacji zapewnić sobie przyjemny masaż. 

A Wy znacie te produkty? Co o nich myślicie?

  1. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  2. super, że oba się sprawdziły, ja zdecydowanie wolę chłodzenie, moja siostra za to grzanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. takie produkty działają dobrze na skórę - ujędrniają ją, poprawiają koloryt itp :) ale fakt faktem, tak jak mówisz nie odejmą kilogramów. Można by dołożyć dieta + ćwiczenia + masaże bańką chińską + takie serum czy kremy wyszczuplające i może coś z tego by było :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś coś w podobie ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno same produkty niewiele zdziałają, jeśli nie stosuje się odpowiedniej diety i aktywności fizycznej. Takie połączenie przynosi najlepsze rezultaty.
    Nie przepadam za kosmetykami rozgrzewającymi, za to chłodzące bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno już nie kupowałam produktów marki Perfecta. Chyba stałam się ostatnio bardzo wybredna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś wypróbuje jeden z tych produktów,

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie czasami obietnice producentów śmieszą :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)