DESIGN - niedziela, 18 września 2016

GREY IS NEW WHITE - MY NEW ROOM

Drogie moje, przy okazji dzisiejszego posta chcę Wam nieco więcej opowiedzieć o metamorfozie, jaką przeszedł mój pokój. Nie jest to jednak radykalna zmiana a jedynie niewielkie odświeżenie wnętrza przy użyciu odpowiednich dodatków. Zadanie to zatem może wydawać Wam się banalnie proste. Z pewnością zmienicie zdanie, kiedy powiem Wam, że mój pokój to prawdziwe wyzwanie. Ma on bowiem zaledwie 9 m2. Trudno na takiej powierzchni zrobić coś sensownego, co nie będzie sprawiało wrażenia przepełnienia. Nie wiem oczywiście na ile mi się to udało, dlatego ocenę pozostawiam Wam.


Jeszcze do niedawna w moim pokoju dominował kolor niebieski. Obecnie postawiłam na znacznie bardziej stonowane szarości. Na ścianach niezmiennie pozostała klasyczna biel. Wybór nie był tu przypadkowy, ponieważ małe wnętrza takie jak moje wymagają szczególnej uwagi w doborze kolorystyki, by nie sprawiały wrażenia zamkniętego pudełka. Mogą one bowiem powodować dolegliwości a tym samym negatywnie wpływać na samopoczucie. W przypadku małych pomieszczeń warto więc zrobić wszystko, co możliwe by prezentowały się przestronnie i jasno. Świetnie więc tu sprawdza się wybrana przeze mnie tradycyjna biel. Jeśli ktoś z Was wolałby coś mniej oczywistego to polecam Wam delikatne błękity, zielenie, jasne róże i żółcie. Nałożenie tych barw zarówno na ściany jak i sufit dodatkowo optycznie powiększy pomieszczenie.


Marzyły mi się białe meble w romantycznym stylu i nawet zastanawiałam się czy nie przemalować tych, które mam ale ostatecznie pozostałam przy ich obecnym kolorze.



NARZUTA NA ŁÓŻKO

Istotnym elementem mojego wnętrza jest oczywiście łóżko. Ma ono niebieski kolor i dotychczas było ono jego atutem. Teraz sytuacja się radykalnie zmieniła. Zależy mi na tym, by komponowało się z resztą pomieszczenia dlatego postanowiłam przykryć je narzutą. Długo poszukiwałam odpowiedniej, bo niestety moje łóżko ma trochę nieregularny kształt. Wreszcie jednak znalazłam. Uległam tu fascynacji stylem skandynawskim i zdecydowałam się na szary, ręcznie tkany pled w jodełkę.

Dzięki niemu mój pokój zyskał zupełnie inny wyraz. Wnętrze stało się znacznie przytulniejsze i nastrojowe. Jak widzicie niewiele potrzeba by je odmienić. Wybór narzut jest ogromny, dlatego każdy znajdzie coś, co zmieni wystrój wnętrza. Ta n na którą zdecydowałam się ja świetnie sprawdzi się nie tylko w sypialni ale i w salonie. Pasuje do wnętrz w stylu skandynawskim, prowansalskim, shabby, chic, vintage, country, wiejskim i każdym innym.






PODUSZKI

Niektórzy z Was z pewnością stwierdzili by, że poduszki są nic nie znaczącym elementem wnętrza. Prawda jest jednak taka, że ten niby drobiazg potrafi odmienić wnętrze i nadać mu charakteru. Warto pamiętać o tym, że poduszki są ważnym elementem łóżka. Mogą być naprawdę bardzo różnorodne: satynowe, żakardowe, aksamitne - grunt by pasowały do wnętrza. Te wymienione powyżej idealnie współgrają ze stylowymi i romantycznymi sypialniami. Ogromną popularnością obecnie cieszą się bawełniane poszewki z nadrukami, które pasują do nowoczesnych pomieszczeń.

Decydując się na kupno poduszek warto pamiętać o tym, by dobrać je do koloru ścian oraz mebli. Można także zdecydować się na takie w intensywnych kolorach, które dodatkowo ożywią wnętrze. Zanim sama postanowiłam odmienić własny pokój przy użyciu dodatków, doskonale wiedziałam o tym, że poduszki sprostają temu zadaniu.



ZALETY PODUSZEK

1. Ocieplają wnętrza

Poduszki są świetnym rozwiązaniem dla wszystkich tych, którzy twierdzą że ich wnętrze jest zbyt surowe i chcieli by je ocieplić. Z pomocą przychodzą właśni one. Wystarczy sięgnąć po kilka dekoracyjnych poduszek, by pomieszczenie nabrało zupełnie innego wyrazu. Stanie się zdecydowanie bardziej przytulne i miłe. 

2. Pasują do każdego pomieszczenia

Z pewnością każdy wie o tym, że poduszki świetnie odnajdują się jako dodatek w salonie czy jadalni. Znacznie mniej jednak z nas zdaje sobie sprawę z tego , że pasują one do każdego wnętrza - jadalni, kuchni, tarasu. Coraz częściej goszczą jako dekoracja imprez plenerowych. Jedynym ograniczeniem wobec tego jest nasza wyobraźnia. Zgodzicie się ze mną?

3. Pozwalają odmienić wnętrze bez remontów i wysokich kosztów

Prawda jest taka, że radykalna zmiana wnętrza wymaga od nas nie tylko nakładów pracy ale i często dużych pieniędzy. Nic więc dziwnego, że ktoś wpadł na to, by mniejszym kosztem i przy niewielkim nakładzie pracy zmienić wygląd pomieszczenia. Wykorzystuje się w tym celu przeróżne dodatki, w tym również wspomniane już poduszki. Dzięki ich właściwemu doborowi wnętrze naprawdę zyska nowe życie.

4. Można na nich uciąć sobie drzemkę

Tę ich zaletę z pewnością doceni każdy śpioch, który lubi w ciągu dnia uciąć sobie drzemkę. Osobiście często mam tak, że zdarza mi się w ciągu dnia zasnąć a wówczas jak na złość nie ma żadnej innej poduszki jak tylko te dekoracyjne. 

5. Jest podparciem pod plecy

Do niedawna nie miałam tego w zwyczaju. Raczej przypisywałam to osobom starszym. Teraz coraz częściej łapię się na tym, że podkładam poduszkę pod plecy, szczególnie podczas pracy z komputerem. Ot, taki mój mały rytuał. 




Zanim zdecydowałam się na metamorfozę mojego pokoju na moim łóżku spoczywały dwie niebieskie poduszki, które były do niego dołączone. Obecnie zyskały one nowe życie, ponieważ przy okazji kupna narzuty zaopatrzyłam się również w dwie poszewki w identycznym stylu. Dodatkowo kupiłam dwie kolejne poduszki w szarym kolorze, z białymi aplikacjami. Poduszek przecież nigdy zbyt wiele. Świetnie ocieplają wnętrze i nadają mu charakteru. To na jakie poduszki się zdecydujemy, zależy tylko od nas. Mamy z czego wybierać. Są w różnych kolorach, wielkościach i kształtach.



PODUSZKI Z NADRUKAMI (2 szt.) - Pepco



Jak Wam już wspomniałam pozostałam przy tradycyjnej bieli ścian. Było na nich trochę pusto, dlatego zdecydowałam się na kupno obrazu. Wybrałam ten o prostokątnym kształcie i wymiarach 60 x 100. Obraz przedstawia M. Monroe na czarnym tle. Zawisł nad łóżkiem, na głównej ze ścian. Przy okazji kupna go dostałam plakat z wizerunkiem M. Monroe, który po oprawieniu w antyramę również znajdzie swoje miejsce.



ZASŁONY & FIRANY

Zarówno w przypadku zasłon jak i firan warto wziąć pod uwagę kilka ważnych aspektów jak chociażby funkcjonalność, charakterystyka pomieszczenia, kolorystykę oraz styl. Funkcjonalność a więc to w jakim celu, po nie sięgamy. Czy mają chronić przed wzrokiem wścibskich sąsiadów lub promieniami wschodzącego słońca? Generalnie zasada jest taka, że firanki mają za zadanie rozjaśnienie pomieszczenia. Mogą również pełnić rolę dekoracyjną, tak jak w przypadku mojego małego wnętrza, kiedy połączyłam je z wspomnianymi już zasłonami. W przypadku charakterystyki pomieszczenia należy zwrócić uwagę na jego wielkość i nasłonecznienie. W małych wnętrzach takich jak moje najlepiej zrezygnować z ciężkich materiałów. Przed wykonaniem aranżacji okna dobrze jest zastanowić się nad kolorystyką i stylem, w jakim zostało zachowane wnętrze. Zależy nam przecież na tym, by wszystko ładnie się ze sobą komponowało, prawda?



FIRANKA Z NAPISAMI - Pepco

Domyślam się, że niewiele z Was zastanawiało się nad tym jak istotne w pomieszczeniu są  właśnie firany. Mają one jednak tą zaletę, że pozwalają stworzyć we wnętrzach odpowiedni klimat, jednocześnie podkreślając jego charakter. Świetnie sprawdzą się w przypadku, gdy zależy nam na rozjaśnieniu wnętrza. Dzięki nim okno zyska element rozświetlenia, za sprawą dużej powierzchni firan. Wnętrze stanie się jaśniejsze a przy tym optycznie powiększone.





Kolor, fason oraz wzór w przypadku zasłon mają kluczowe znaczenie. Ostatnio zrezygnowałam z nich zupełnie, ponieważ nie było takiej konieczności. A wnętrze stało się dużo bardziej przestronne i większe. Obecnie zaopatrzyłam się w szarą zasłonę z białymi napisami, która naprawdę świetnie pasuje. Jeśli zastanawiacie się dlaczego kupiłam tylko jedną to powiem Wam, że po drugiej stronie okna nie ma na nią po prostu miejsca, bo meble ustawione są od ściany do ściany, w jednym ciągu. Niby mała rzecz a ma znaczenie. Wnętrze zyskało dzięki takiej zwyczajnej zasłonie naprawdę przytulny klimat. Dodatkowo od samego sufitu aż do podłogi przyczepiłam cotton ballsy, które dodają jeszcze uroku. Zamiast tradycyjnych firan  zdecydowałam się na firanki sznurkowe, bardzo popularne obecnie i modne, które nazywane bywają persjanami lub makaronami. Wybór nie był przypadkowy ponieważ są one nowoczesne, estetyczne a przy tym stanowią ciekawą dekorację.




Opis produktu:

Ciepłe, miękkie światło zamknięte w kolorowych, bawełnianych kulach... delikatnie przystroi Twoje 
mieszkanie: okno, szafę, stół, łóżko dziecka. Nada magicznego nastroju każdemu z miejsc, w których
zechcesz je umieścić. Wybierz dokładnie to, o czym marzysz: cztery długości girland i ponad 50 
kolorów kul dają niemal nieograniczoną ilość kombinacji.

Zestaw Grey shadow składa się z kul: antracyt, mid grey, stone, white.



DYWANY

Wybór dywanu do wnętrza ma duże znaczenie, ponieważ wpływa na wygląd całego wnętrza. Odpowiednio dobrany może dodać elegancji, sprawić że pomieszczenie stanie się miejscem przytulnym i idealnym na relaks. Zarówno kolor jak i jego tekstura wpływają w znacznym stopniu na wygląd wnętrza, podkreślają oprawę okien oraz znajdujące się w pomieszczeniu meble. 

Dywan w jasnym kolorze optycznie powiększa małe pomieszczenia. Ciemny natomiast sprawia, że wnętrza stają się dużo bardziej przyjazne. Duże znaczenie ma tu także materiał oraz tekstura dywanu. Przyznam się Wam, że decydując się na kupno mojego dywanika nie sugerowałam się powyższymi kryteriami. Zadecydowało coś zupełnie innego. Dywan miał być miękki i sprawiać przyjemność podczas stąpania po nim. Poza tym chciałam by był mniejszy niż standardowy i nie zasłaniał całej podłogi a jedynie pełnił rolę elementu aranżacji wnętrza. 

DYWAN SHAGGY 5 CM GALAXY 60 x 100



Dywany Shaggy, a więc takie jak mój cieszą się niesłabnącym powodzeniem wśród klientów. Mimo, że zaczęły być popularne dopiero kilka lat temu to od razu zyskały wielu entuzjastów. Nic więc dziwnego, że można znaleźć je niemal w każdym sklepie z dywanami.

Dywany Shaggy posiadają dłuższe włosie niż te zwykłe, a przy tym jest ono znaczni gęstsze. Przez co są mięciutkie i przytulne. Świetnie nadają się do siedzenia. Są przyjemne dla stóp a przy tym niezwykle ciepłe. Dywany tego rodzaju określane są mianem "włochaczy", ponieważ produkuje się je z tworzyw sztucznych - przeważnie z akrylu, który jest nieuczulający a przy tym tani i o wysokiej odporności. Dla osób ceniących naturalne materiały, dywany shaggy dostępne są także w wersji wełnianej. Trzeba jednak liczyć się z ich wyższą ceną oraz tym, że nie są one odpowiednie dla alergików. 

To było by na tyle, jeśli chodzi o obecny wygląd mojego pokoju. Obiecałam sobie jednak, że na tym nie koniec. W planach mam jeszcze kupno elementów dekoracyjnych, które staną na półkach. Ważne jest to żeby wszystko było zachowane w tym samym stylu. Mimo, że jeszcze przede mną długa droga do idealnego wnętrza, już dziś chcę Wam pokazać obecny efekt. 

Jak Wam się podoba? Przypadł Wam do gustu?

  1. Bardzo mi się podoba, sama mam salon w szarościach
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  2. moja siostra miała takie meble, szary kolor jest bardzo elegancki, bardzo lubię go we wnętrzach

    OdpowiedzUsuń
  3. Looks great!

    http://iameleine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w marcu robiłam remont i postawiłam na szarość, biel i fiolet ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jeszcze sporo do zrobienia :) mam tu na myśli dodatki ale i tak bardzo dziękuję :)

      Usuń
  6. bardzo ładnie, sama mam duży pokój w kolorach szaro-biało plus dodatki czarne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za szarymi, popielatymi kolorami, ale w Twoim wydaniu bardzo mi przypadły te stylizacje do gustu. Nawet bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło było mi to przeczytać :) Uśmiech sam cisnął mi się na twarz :)

      Usuń
  8. Fantastycznie odmieniłaś swoje wnętrze. Nadałaś delikatności i subtelności jeżeli chodzi o wystrój co w ostatnich sezonach jest na topie. Myślę też, że wnętrze z tak spokojnymi i stonowanymi kolorami potrafi też koić nasze zmęczenie po całym dniu.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z tylu miłych słów :)

      Usuń
  9. Super, dodatki bardzo dużo dają :) Dałaś mi inspiracje aby też coś zmienić w swoim pokoju na jesień :) Idę do jutro do Pepco po jakieś zasłonki/firanki, bo tam mają fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba :)

      Usuń
  10. uwielbiam pomieszczenia w szarości :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie dywany shaggy są najlepsze do salonu. Świetnie nadają przytulności wnętrzu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)