poniedziałek, 24 października 2016

Moja wieczorna pielęgnacja twarzy

Drogie moje, w ostatnim poście pisałam Wam o produktach do demakijażu, w które zaopatrzyłam się przy okazji ostatnich zakupów w drogerii Rossmann. Dzisiaj natomiast chcę Wam pokazać jakich kosmetyków używam przy pielęgnacji cery mieszanej - tłustej w centralnej części twarzy w kształcie litery T oraz suchej na policzkach i linii szczęki. Jeśli więc jesteście ciekawe jak wygląda mój wieczorny demakijaż zapraszam do czytania.


Żadnej z Was nie muszę mówić o tym jak ważne jest oczyszczenie skóry po całym dniu. Gromadzi się na niej przecież kurz, sebum, pot, bakterie i całe mnóstwo innych osadów, które zatykają pory, powodując powstawanie zaskórników i krost. Musicie wiedzieć, że niestaranny demakijaż przyczynia się do podrażnień, zaczerwienień, swędzenia i opuchlizny oczu. Stanowi także barierę dla substancji odżywczych, które dostarczane są podczas aplikacji kosmetyków pielęgnujących. Należy więc pamiętać by codziennie myć twarz i co jakiś czas wykonywać peeling, usuwając martwy naskórek.

Wieczorny demakijaż zatem zaczynam od oczyszczenia skóry z kurzu, resztek makijażu oraz zanieczyszczeń. Używam do tego płynu micelarnego przeznaczonego do cery mieszanej. Ostatnio zdecydowałam się na pielęgnujący płyn micelarny do cery normalnej i mieszanej, o właściwościach odświeżających i nawilżających zarazem od marki Nivea. Na płatki kosmetyczne nakładam kosmetyk, po czym przecieram skórę, zmieniając je  do momentu aż będą czyste. Zazwyczaj robiłam to w oczywistym kierunku - z góry na dół. Obecnie staram się wykonywać ten zabieg od dołu do góry, by nie tylko oczyścić skórę ale także zapewnić jej masaż i przeciwdziałać wiotczeniu.


Ogromną uwagę podczas demakijażu zwracam na oczy. Je przecież trzeba otaczać szczególną troską, tym bardziej jeśli ktoś tak jak ja ma wadę wzroku i często sięga po soczewki kontaktowe. W momencie, gdy akurat mam na nosie okulary sytuacja wydaje się prostsza. Inaczej jest z soczewkami, ponieważ zanim przystępuję do demakijażu usuwam je. Dopiero wówczas zaczynam demakijaż oczu. Stosuję do tego celu dwufazowy płyn do demakijażu oczu, który zawiera specjalny olejek i roztwór wodny. Ten pierwszy rozpuszcza kosmetyki, nawet te wodoodporne a drugi łagodzi podrażnienia. Aplikacja produktu dwufazowego nie jest niczym trudnym. Wystarczy wstrząsnąć, tak by nastąpiło połączenie obu warstw. Otrzymany w ten sposób roztwór sprawia, że nie jest konieczne mocne pocieranie skóry wokół oczu a i tak udaje się usunąć makijaż. Wykonując demakijaż przykładam nasączone kosmetykiem waciki do powiek, odczekuję kilkanaście sekund, po czym przesuwam je od wewnątrz do zewnątrz. Czynność tę powtarzam do momentu dokładnego usunięcia kosmetyków czyli do tzw. czystego płatka. Tusz zmywam wykonując pionowe ruchy. By uniknąć efektu pandy, pod dolne rzęsy podkładam chusteczkę. W przypadku zmywania eyelinera, wykonuję poziome ruchy.

Po oczyszczeniu skóry z resztek makijażu i innych zanieczyszczeń przystępuję do mycia twarzy specjalnym żelem. Obecnie moim faworytem i ogromnym sprzymierzeńcem w walce z niedoskonałościami jest żel głęboko oczyszczający Vichy Normaderm. Ze względu na zawartość kwasu salicylowego ma on działanie złuszczające, antybakteryjne, wygładzające i przeciwdziałające powstawaniu trądziku a zawarty w nim totarol łagodzi podrażnienia i koi. Głęboko oczyszczający żel sprawia, że moja skóra jest oczyszczona, gładka i promienna. Kosmetyk nakładam na dłonie a później kolistymi ruchami rozprowadzam po zwilżonej wodą skórze twarzy. Szczególną uwagę zwracam na okolice nosa, gdzie jest trudno dotrzeć i tworzą się zaskórniki. Potem dokładnie spłukuję twarz letnią wodą i dokładnie ją osuszam ręcznikiem.


Po umyciu twarzy przystępuję do zastosowania toniku, który ma wyrównać pH skóry. Często zapominamy lub nie wiemy o tym, że produkty do mycia mogą zmienić kwasowość skóry a tym samym narazić nas na szkodliwe działanie zewnętrznych czynników. Tonik więc ma zlikwidować ściągnięcie skóry, jednocześnie odświeżając ją.

Po zastosowaniu toniku raz w tygodniu robię sobie peeling i maseczkę. Peeling świetnie usuwa z mojej skóry martwy naskórek, dzięki czemu łatwiej jest wniknąć substancjom aktywnym, które dostarczam nakładając krem. I tu po raz kolejny zwracam uwagę na to, jak istotne jest dogłębne oczyszczenie. Nakładanie kremu na źle przygotowaną skórę nie ma sensu, ponieważ makijaż stanowi blokadę dla substancji aktywnych. Nie uda im się wniknąć w skórę lub co gorsza wnikną z wszelkimi zanieczyszczeniami, przyczyniając się do powstawania zaskórników. Niezwykle pomocny więc jest tu peeling, który dogłębnie oczyści skórę. Musicie jednak wiedzieć, że z peelingiem nie można przesadzać, ponieważ może on zrobić więcej szkody niż pożytku - osłabiając delikatną skórę twarzy i narażając ją na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych.

Po jego wykonaniu dobrze jest nałożyć odżywczą maseczkę, której aktywne składniki w korzystny sposób wpłyną na kondycję skóry. Jedną z moich ulubionych jest rozgrzewająca maseczka oczyszczająca do twarzy, szyi i dekoltu 5 w 1 od Eveline Cosmetics.


Ma ona kremową konsystencję z wyczuwalnymi peelingującymi drobinkami, które sprawiają ze skóra staje się wyraźnie odżywiona, promienna i świeża. Nie ma mowy o żadnej zrogowaciałej warstwie. Skóra jest miękka i gładka w dotyku. Nie zauważam tłustej warstwy, która jest dla mnie typowa, jako dla posiadaczki cery mieszanej. 

Na koniec zapewniam swojej skórze porządną dawkę odżywienia i nawilżenia. Mimo, że mam skórę mieszaną wiem że nawilżenie jest nie tylko ważne ale i konieczne. Zaczynam od nałożenia kremu pod oczy, nie tylko pod nie ale i wokół nich, pod linię brwi. Nie wcieram go jednak a wklepuję, tak by nie rozciągać delikatnej skóry. Na twarz oraz szyję nakładam serum, które posiada znacznie więcej składników odżywczych i nawilżających niż krem. Pamiętam jednak by robić to w dość nietypowy sposób a więc z dołu do góry a nie na odwrót. Nie wiem jak Wy ale nadal się tego uczę, nie jest to dla mnie tak oczywiste, jak mogło by się wydawać. Obecnie stosuję naprzemiennie dwa produkty. Pierwszym z nich jest  ultranawilżające serum do twarzy z kwasem hialuronowym marki Delia Cosmetics. Produktu tego można używać już od 25 roku życia. Polecany jest do pielęgnacji cery zmęczonej i odwodnionej, do codziennej miesięcznej aplikacji. Do częstego stosowania poleca się go osobom po 50 roku życia ( 2 razy w tygodniu wieczorem, samodzielnie lub pod krem).  Ma za zadanie intensywnie nawilżać,  wypełniać drobne zmarszczki, wygładzać, ujędrniać i pobudzać do odnowy. Jest to kosmetyk idealny do każdego rodzaju cery. Na pierwsze efekty nie trzeba długo czekać bo są widoczne już od pierwszego zastosowania. Czasami zamiast ultranawilżającego serum do twarzy marki Delia sięgam po serum z wysokim stężeniem kwasu hialuronowego i witaminą B5 - Cosmetic Skin Solutions.


Preparat ten wiąże wodę w naskórku  dzięki czemu silnie wygładza i przywraca optymalny poziom nawilżenia. Zawarta w nim witamina B przyspiesza regenerację naskórka i zapobiega mikrouszkodzeniom. Serum nie zatyka ujść gruczołów łojowych przez co może być stosowane pod makijaż. Przeznaczone jest ono dla osób takich jak ja, które potrzebują silnego nawilżenia i wygładzenia. Po serum mogą sięgnąć również wszyscy Ci, posiadający skórę suchą, wrażliwą i skłonną od powstawania niedoskonałości. Produkt aplikuje się przy użyciu niewielkiej pipety. Zaleca się by sięgać po nie dwa razy dziennie, szczególnie na dzień, aplikując 4-5 kropli na dłoń a następnie na twarz, szyję i dekolt.


Cały demakijaż kończę nałożeniem kremu do twarzy, który ma za zabezpieczyć serum i pozwolić mu działać. Ostatnio często sięgam po lekki krem odżywczy Nivea Care, który w moim przypadku sprawdza się naprawdę świetnie. Moja skóra jest dzięki niemu gładka, odżywiona i przyjemna w dotyku. Sprawił, że zniknął problem przesuszenia w okolicy nosa. Mimo, że ja stosuję go na noc, to równie dobrze nadaje się jako baza pod makijaż. Nie powoduje efektu błyszczenia, szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy.

Obecnie tak pokrótce wygląda mój zestaw kosmetyków, po które sięgam każdego wieczoru. Kosmetyki naprawdę świetnie się spisują i korzystnie wpływają na kondycję mojej skóry. Jestem ciekawa  czy znacie, któryś z pojawiających się tu kosmetyków.

A jak wygląda Wasza pielęgnacja wieczorem? 
Macie jakieś sprawdzone kosmetyki, które polecacie dla posiadaczek cery mieszanej?

16 komentarzy:

  1. Excellent post (as always)!Thank you very much :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O toniku nigdy nie zapominam, ale kiedyś jeszcze w czasach szkolnych w ogóle go nie stosowałam :) Dziś nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez jego udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię ten płyn dwufazowy z nivea, to jeden z lepszych jakie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie nie używam żadnego innego :)

      Usuń
  4. Widzę, że Nivea wiedzie u Ciebie prim :) Ja zazwyczaj zmywam makijaż płynem do demakijażu z Perfecty i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem bo Nivea świetnie się u mnie sprawdza a przy tym nie kosztuje dużo :)

      Usuń
  5. Mam krem i płyn do demakijażu oczu i oba kosmetyki sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. U mnie też świetnie się sprawdzają :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja jestem z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  7. Miałam kiedyś żel głęboko oczyszczający Normaderm Vichy i byłam z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też świetnie się sprawdza :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię ten lekki krem odżywczy

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, że coraz więcej osób tak dokładnie dba o skórę swojej twarzy, włączając w to wieczorną pielęgnację :)
    Również zostaję u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...