KOSMETYKI - niedziela, 13 listopada 2016

Makijaż paletą pupart 001

Drogie moje, jesień zadomowiła się u mnie na dobre. Na zewnątrz jest szaro, ponuro i zimno. Chętnie więc spędzam czas w domu, unikając jak ognia konieczności opuszczenia go. Nie myślcie sobie, że czas ten upływa mi na nic nie robieniu. Prócz zwykłych, codziennych czynności szukam sobie nowych zajęć. Dziś postanowiłam poeksperymentować nieco z makijażem i przy okazji pokazać Wam dwa nowe kosmetyki. Jednocześnie zaznaczam, że nie jestem w dziedzinie żadnym ekspertem, a stawiam  dopiero w niej pierwsze, nieśmiałe kroki. Liczę na Wasze przychylne spojrzenie i zapraszam do oglądania.


Na co dzień oszczędnie korzystam z cieni do powiek. Dziś natomiast sięgnęłam po paletkę cieni do powiek pupart 001, która składa się z 9 idealnie dopasowanych do siebie kolorów. Kompozycja ta pozwala na stworzenie wizerunku na każą okazję. 


Na początek na oczyszczoną twarz nałożyłam perły młodości, by nawilżyć skórę przed aplikacją pozostałych kosmetyków. Niektórzy pomijają krem o działaniu nawilżającym, zwłaszcza przy cerze mieszanej lub tłustej, sądząc że przez to przedłużą trwałość swojego makijażu. Prawda jest jednak taka, że każdy rodzaj skóry potrzebuje dawki nawilżenia. W przypadku cery mieszanej i tłustej ważne jest to by produkt nie powodował blokowania wydzielania sebum, dlatego najlepsze są kosmetyki o lekkiej i prawie płynnej formule.

Czasami sięgam po bazy pod makijaż, jednak dziś zupełnie zrezygnowałam z tego kroku, ponieważ szczególnie te sylikonowe, na dłuższą metę mogą zatykać pory. Prowadzi to w konsekwencji do rozregulowania wydzielania ilości sebum lub przesuszenia. Na nawilżoną skórę więc od razu nałożyłam fluid marki Pierre Rene - zupełną nowość w mojej kosmetyczce - który posiada rewelacyjne działanie kryjące i matujące.

FLUID SKIN BALANCE PROFESSIONAL

Informacje producenta: 

Wodoodporny podkład kryjący. Maskuje wszelkie niedoskonałości cery. Perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry przywracając jej blask i elastyczność. Unikalna formuła kosmetyku dobrze się wchłania i utrzymuje przez wiele godzin. Gwarantuje promienny i młody wygląd. Luksusowa formuła zawiera ekstrakty roślinne oraz witaminę E. 

Pod oczy nałożyłam rozświetlający korektor Re - Touch Light Reflecting, o niewiarygodnie lekkiej i kremowej konsystencji, którego zadaniem jest rozświetlenie okolic oczu i nadanie spojrzeniu świeżości. Cały sekret tkwi w pigmentach, odbijających światło oraz składnikach nawilżających maskujących cienie pod oczami, wszelkie niedoskonałości oraz przebarwienia.


Następnie sięgnęłam po puder rimmel stay matte 001, który bardzo lubię, bo świetnie sprawdza się podczas codziennego makijażu. Nie tylko rewelacyjnie matowi skórę ale również utrwala, dzięki czemu nie jestem zmuszona do ciągłych poprawek. Utrzymuje się na mojej twarzy w nienagannym stanie nawet do 5 godzin, pięknie komponując się z kolorem podkładu.

Później zastosowałam paletkę do konturowania Sleek. Przy pomocy bronzera podkreśliłam kości policzkowe. Rozświetlacz natomiast posłużył mi do zaakcentowania policzków a tym samym ich uwypuklenia. Nałożyłam go również na czoło, szczyt nosa, nad górną wargę i brodę, by dzięki temu nadać skórze zdrowego wyglądu i delikatnego połysku.


Zanim skoncentrowałam się na eksperymentach na powiece, najpierw podkreśliłam brwi. Niestety natura poskąpiła mi ciemnych i wyrazistych brwi, więc zmuszona jestem jej pomagać. Stosuję w tym celu specjalną farbkę do brwi makeup revolution, która fantastycznie je podkreśla i sprawia, że wyglądają tak jak tego oczekuję. 

Dopiero teraz zabrałam się za malowanie oczu. Na początek przy pomocy czarnej kredki podkreśliłam dolną powiekę i zabrałam się za mieszanie kolorów z palety i aplikację ich na powiekę górną. Zainspirowałam się makijażem, który widzicie poniżej, jednak mój jest bardziej subtelny i mniej wyrazisty niż ten.


Na górnej powiece narysowałam kreskę, sięgając po drugą moją nowość - eyeliner marki Pierre Rene a następnie wytuszowałam rzęsy - Build - Up Mascara Extra Volume 01 Super Black- maskarą o szybkoschnącej i elastycznej strukturze. Pozwala to na nakładanie na rzęsy kilku warstw a rzęsy stają się pogrubione i maksymalnie rozdzielone


CZARNA KRESKÓWKA W PŁYNIE ROYAL LINER

Informacje producenta: 

Płynny eyeliner w kolorze intensywnej czerni nadający spojrzeniu głębię i wyrazistość. Wygodny, elastyczny aplikator umożliwia wykonanie satynowej, lśniącej kreski. Formuła produktu zawierająca składniki filmotwórcze, zapewnia mocne pokrycie powieki już za pierwszym pociągnięciem. Wodoodporny, testowany okulistycznie. Wstrząśnij przed użyciem! Sposób aplikacji: nanieś na powiekę na cień lub na zmatowioną skórę jak najbliżej linii rzęs. 

Na sam koniec pomalowałam usta. Zanim jednak sięgnęłam po kolorową pomadkę, zastosowałam moją pomadkę ochronną marki nivea. Pora roku jest taka, że bezapelacyjnie należy dbać o usta. Suche powietrze w pomieszczeniach i zimne na zewnątrz sprawia, że usta stają się przesuszone i wymagają dawki nawilżenia. Bez niej niestety aplikując nawet najpiękniejszy kolor pomadki uzyskamy efekt daleki od ideału. Dlatego pamiętajcie, że pielęgnacja to podstawa. Spierzchniętych i popękanych ust nie da się schować pod warstwą kolorowej pomadki.


Na początek zamarzył mi się subtelny i delikatny kolor na ustach. Sięgnęłam więc po matową pomadkę marki Bell  z dodatkiem aloesu - 01 Royal Mat, która gwarantuje matowe wykończenie odżywia je i pielęgnuje a przy tym długo utrzymuje się na moich ustach. Nie wiem jak Wam ale mnie to połączenie kolorystyczne bardzo przypadło do gustu. Efekt w moim mniemaniu jest na tyle zadowalający, że mogłabym wyjść tak z domu.

Ale cóż, kobieta zmienną jest. Po kilku minutach uznałam, że dużo lepiej czułabym się z mocniej zaakcentowanymi ustami. Sięgnęłam więc po Rimmel Apocalis Lip Lacquer - lakier do ust w soczystym czerwonym kolorze, łączący w sobie intensywność szminki i delikatny, satynowy połysk. Dzięki niemu moje usta zyskały nie tylko wyjątkowo mocną i odważną barwę ale też kilkugodzinne nawilżenie.

W całej okazałości wykonany przeze mnie makijaż prezentuj się właśnie tak. Mam nadzieję, że przychylnym okiem na niego spojrzycie i nie będziecie nadto surowe w swoich ocenach.

Jak Wam się podoba moja makijażowa propozycja? 


zBLOGowani.pl

  1. Powiem tak... WOW! Wyglądasz tak pięknie, że nie mogę się napatrzeć :) Ten turban pasuje CI jak mało komu :) Dodaję do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  2. Piękne kolczyki- wiesz zawsze chciałam mieć takie długie wiszące, ale mam wrażenie, że źle w nich wyglądam i że nie pasują ani do pracy ani na uczelnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję😊to prezent więc ja większego wpływu na to nie miałam. Ale też uważam, że są śliczne. Choć na co dzień ich nie noszę.

      Usuń
  3. Śliczna z Ciebie dziewczyna to i makijaż śliczny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi przeczytać tak pochlebne słowa 😊

      Usuń
  4. Super propozycja makijażu!:)
    Zazdroszczę wszystkim dziewczynom, na których puder Stay Matte spisuje się bezproblemowo - ja już po kilkunastu minutach od aplikacji miałam wszystko zwarzone:/.
    Skin Balance to mój ulubiony podkład drogeryjny:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat Tobie nie jest potrzebny mocno kryjący podkład! Niemniej jednak cały makijaż wygląda bardzo ładnie, a całość idealnie dopełniają kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu, ale lubię mocne krycie:) Dlatego zupełnie nie dla mnie są wszelkie kremy bb. A co do kolczyków to spoczywały sobie w ozdobnym pudełku czekając na swoje 5 minut. Pomyślałam że dzisiejszy post będzie dla nich wręcz idealny :)

      Usuń
  6. Bardzo Ci pasuje taki makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W turbanie wygladasz zjawiskowo !

    Mało kto tak pięknie wyglada :*
    Aż się napatrzeć nie umiem ! Zazdroszczę no :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW :) Jakie miłe słowa :) Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  8. Ładny makijaż, ale widać, że kreska kipska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie twierdziłam, że jest idealna.

      Usuń
  9. ładny makijaż, Pięknie Ci szczególnie z tą kwiaciastą chustką na głowie, wyglądasz trochę jak cyganka a odrobinę jak Turczynka

    OdpowiedzUsuń
  10. Your make up is stunning! The color combination match gorgeously and I am excited to try it ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten turban ci pasuje. Fajnie to razem wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny makijaż :) Wyglądasz pięknie, oczy, spojrzenie aż hipnotyzuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny makijaż w neutralnych barwach. Chciałabym umieć taki sobie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)