piątek, 27 stycznia 2017

Pielęgnacja z marką Dermaglin

Drogie moje, obiecałam sobie ostatnio, że post który właśnie czytacie pojawi się na blogu dużo, dużo wcześniej. Niestety, jak to w życiu bywa plany to jedno, a rzeczywistość to już co innego. Mimo, kilku wolnych dni, planu nie udało mi się zrealizować. Przekonałam się przy okazji, że dużo lepiej radzę sobie wtedy, gdy terminy mnie gonią. Wówczas potrafię się zebrać i zarządzać swoim czasem tak, by ze wszystkim zdążyć. 


Jak z pewnością zdołałyście zauważyć ostatnio na moim blogu prym wiodą posty poświęcone pielęgnacji. Nie myślcie sobie jednak, że zmieniam tematykę bloga na stricte kosmetyczną, po prostu wypróbowałam kilka nowych kosmetyków i chcę je Wam zaprezentować na łamach mojego bloga. Jeśli zatem jesteście ciekawe, po jakie produkty sięgnęłam tym razem, zapraszam do czytania. 

środa, 25 stycznia 2017

Makijaż inspirowany latami 20.tymi

Drogie moje, karnawał trwa w najlepsze i obfituje w wiele okazji do zabawy. Od momentu, gdy w uszach zabrzmiała mi piosenka -"Lata dwudzieste, lata trzydzieste kiedyś do wzruszeń będą pretekstem" - w wykonaniu Lidii Warzechy, pomyślałam sobie, że mój kolejny makijaż będzie właśnie próbą powrotu do tamtych czasów. Zdałam sobie bowiem sprawę, jak niewiele wiem i jak powierzchownie, dotąd na nie patrzyłam. Teraz dostrzegłam, ze gdyby nie lata 20-te, nie były byśmy w tym miejscu, w którym znajdujemy się obecnie. Był to bowiem przełomowy okres w historii świata, mody oraz w życiu kobiet. 



Wszyscy świętowali  koniec wojny i nadejście radośniejszych  czasów. Kobiety w końcu wyszły z cienia. Stały się odważne i wyzwolone, co manifestowały nowym spojrzeniem na makijaż, fryzurę i strój. Wielką inspiracją dla mnie jeśli chodzi o panujące wówczas trendy był film "Wielki Gatsby", który w pełni oddaje klimat tamtych czasów. Odnajdziecie w nim przepych, błysk, pióra, cekiny, frędzle, perły oraz mocny, wieczorowy makijaż. Propozycja ta z pewnością nie jest odpowiednia na co dzień, jednak sprawdzi się, jako stylizacja na imprezę w klimacie lat 20 tych.

sobota, 21 stycznia 2017

Kosmetyczny ulubieniec do pielęgnacji twarzy: Czarna maska IVA NATURA

Drogie moje, niejednokrotnie Wam wspominałam już, że jestem posiadaczką cery mieszanej ze strefą T, obejmującą obszar czoła, nosa i brody. W tej części więc przetłuszcza się ona i błyszczy. Daje się również zauważyć wągry w okolicy skrzydełek nosa oraz małe, jasne grudki na czole oraz brodzie. Czasem także w strefie T pojawiają mi się ropne wypryski. Policzki z kolei cierpią na niedoczynność gruczołów łojowych przez co są suche, matowe i mają skłonność do podrażnień. W okresie jesienno - zimowym zmagam się również z problemem przesuszonej skóry, zwłaszcza w okolicy nosa. Przy okazji dzisiejszego postu chcę powiedzieć Wam nieco więcej o samych maseczkach tym, jak je stosować oraz dlaczego warto to robić.


Mało która z nas zastanawia się nad tym, kiedy pojawiły się pierwsze maseczki. Okazuje się jednak, że obecne były już w starożytnej Grecji i Rzymie, gdzie prym wiodła ta przygotowywana na bazie chleba i mleka, która miała za zadanie zmiękczyć i rozjaśnić skórę. To jednak nie wszystko, po co sięgały kobiety. Na twarz nakładały również miód, owoce, warzywa, mielone ziarna a nawet zwierzęce odchody (!) Obecnie mamy możliwość sięgania zarówno po maseczki, które samodzielnie sobie przygotujemy lub możemy zaopatrzyć się w gotowe produkty. Tych z kolei mamy naprawdę wiele i możemy dobrać odpowiednią do własnych potrzeb.

czwartek, 19 stycznia 2017

Jak dbać o kondycję dłoni?

Drogie moje, przyznam się Wam,że jeszcze nie tak dawno moja pielęgnacja bardzo kulała. Teraz dzięki temu, że prowadzę bloga dużo bardziej się do niej przykładam, zgłębiam tajniki tego jak robić to prawidłowo no i oczywiście, po jakie kosmetyki sięgać. Przyznam się Wam jednak, że codzienna pielęgnacja dłoni i paznokci to prawdziwe wyzwanie. Zwłaszcza, że każdego dnia narażone są one na działanie niekorzystnych czynników. Codziennie mają one przecież kontakt z detergentami a w sezonie jesienno - zimowym a więc takim, jaki trwa obecnie także z wiatrem i mrozem. Ponadto często myjemy ręce, pozbawiając je naturalnej bariery ochronnej. Czynności tej jednak nie możemy sobie darować, ponieważ jest to bardzo ważne w celu ograniczenia ryzyka infekcji. Co zatem powinnyśmy zrobić by nasze dłonie mimo narażania ich na działanie niekorzystnych czynników prezentowały się nienagannie? 


Dłonie nie tylko służą do wykonywania codziennych czynności ale także stanowią naszą wizytówkę a niestety ich stan zdradza wszystko. Zadbane, gładkie i delikatne niewątpliwie dodają uroku i atrakcyjności i nie mówcie mi, że jest inaczej. Nie raz pewnie mogłyście oglądać zaniedbane dłonie, które w żaden sposób nie pasowały Wam do ich zdawać by się mogło młodej właścicielki. No właśnie, potrafią sprawić, że ich posiadaczka zdaje się być starsza niż w rzeczywistości Jeśli więc chcecie by Wasze dłonie prezentowały się nienagannie zastosujcie się do kilku prostych zasad: stosujcie łagodne mydła, krem do rąk a wtedy, gdy macie mieć kontakt z detergentami także specjalne rękawice ochronne.

wtorek, 17 stycznia 2017

Pielęgnacja stóp z SheFoot

Drogie moje, pisałam Wam już o tym kilkakrotnie, że u mnie nadal trwa zima. Wyciągnęłam zatem ciepłe obuwie i wełniane skarpety, które skutecznie chronią mnie przed chłodem. Z czasem jednak zorientowałam się, że moje stopy potrzebują one odpowiedniej pielęgnacji bo dotychczas traktowałam je po macoszemu ( nie licząc maseczki Dermaglin z glinką kambryjską). W konsekwencji mogłabym się spodziewać, że letnie obuwie obnaży wszelkie niedoskonałości i przypomni o nieprawidłowym sposobie dbania o nie.


Nie wiem czy wiecie, że stopy nie posiadają gruczołów łojowych, przez co mogą łatwo ulec przesuszeniu. Wyposażone jednak zostały w wiele gruczołów potowych, których działanie nasilają ocieplane buty i syntetyczne skarpetki. W konsekwencji prowadzi to do przesuszenia naskórka. Ten z czasem grubieje, pojawiają się zgrubienia i odciski, skóra potrafi pękać na piętach a nawet może pojawić się grzybica.

niedziela, 15 stycznia 2017

Kremowy żel pod prysznic NIVEA

Drogie moje, na zewnątrz w dalszym ciągu trwa zima. Na szczęście nieco odpuściła i niskie temperatury nie utrudniają mi codziennej egzystencji. Przy okazji dzisiejszego postu, chcę zaprezentować Wam kremowy żel pod prysznic marki Nivea, o którym miałam napisać już dużo, dużo wcześniej ale dopiero teraz nadarzyła się ku temu sposobność. Tym z Was, które jeszcze go nie znają powiem, że pierwsze wzmianki o nim pojawiły się w tekście: Mikołajki z Nivea, ponieważ trafił do mnie dokładnie dzień przed nimi i niemal natychmiast zabrałam się za testowanie. 


Był to bowiem jeden z kilku produktów, których dotąd nie znałam. Dzisiaj po ponad miesiącu stosowania, kiedy dostrzegłam już dno butelki, jest to już dobry moment by podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Jeśli zatem Was zainteresowałam, choć trochę zapraszam do lektury dzisiejszego postu. Zanim jednak opowiem Wam o tym, jak spisał się u mnie chciałabym byście dowiedziały się, jak charakteryzuje go producent. :

sobota, 14 stycznia 2017

Regeneracja twarzy z maską Dermaglin

Drogie moje, tempo życia i ogrom obowiązków skutkuje w końcu tym, że nie tylko czujemy się zmęczeni, ale także tak wyglądamy. Mimo, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że moja skóra wymaga intensywnej regeneracji nie tylko zimą lecz przez cały rok to w praktyce wygląda to niestety zupełnie inaczej. W konsekwencji z czasem dostrzegam u siebie wypryski, zmiany skórne, zaczerwienia, popękane naczynka, poszarzałą cery i szorstką skóry.


Okazuje się, że na tak kiepski stan mojej skóry wpływa nie co innego jak niekorzystne działanie czynników zewnętrznych. Wówczas nie pozostaje mi nic innego jak podjąć zdecydowane kroki i zastosować maskę, która ukoi moją skórę i poprawi jej kondycję. Spośród wielu posiadanych przeze mnie masek wybrałam Dermaglin, maskę o działaniu regenerującym, która dodatkowo ma za zadanie głęboko odżywiać i wygładzać. 

piątek, 13 stycznia 2017

Karnawałowy makijaż w rockowej wersji

Drogie moje, Sylwester już dawno za nami, zamiast tego rozpoczął się karnawał, uznawany za czas radości i obfitujący w wiele okazji do zabawy. Pomyślałam więc, że dzisiejszy post będzie świetnym pretekstem by zaprezentować Wam moją wersję makijażu kosmetykami Eveline, który będziecie mogły wykorzystać w tym okresie o ile tylko zechcecie. Do tej pory stawiałam na subtelność i delikatność, o czym już niejednokrotnie mogłyście się przekonać. Tym razem powiedziałam, że będzie inaczej. Za cel postawiłam sobie to, by makijaż emanował kolorem ale jednak by to usta grały pierwsze skrzypce. 


Oczami wyobraźni już widziałam, krwistoczerwoną pomadkę na ustach - jedną z charakterystycznych cech typowych dla stylu rockowego. Tak zrodził się pomysł na dzisiejszy makijaż. Ta propozycja nie jest podyktowana jednak tylko chęcią upodobnienia się do kobiet, które odważnie podkreślają w ten sposób swoją urodę. Ma on jeszcze inne, terapeutyczne zadanie, polegające na uświadomieniu mi, że ja też mogę wyglądać dobrze, pozbyć się kompleksów i pozwolić sobie na dużo bardziej odważny makijaż niż dotychczas.

czwartek, 12 stycznia 2017

Pielęgnacja włosów zimą.

Drogie moje, po raz kolejny się powtórzę, ale niestety nic się u mnie nie zmieniło i zima nadal nie odpuszcza. Pocieszające jest jednak to, że śniegu jest znacznie mniej i mróz nieco zelżał, mimo to ten zimowy okres można uznać za szczególnie trudny dla kondycji naszej skóry i włosów. Dziś postanowiłam skoncentrować się na wpływie panującej aury na włosy i tym, jak ja dbam o nie o tej porze roku. Zgodzicie się z pewnością z mną, że wymagają one od nas zupełnie innego rodzaju pielęgnacji niż choćby latem. Teraz włosy narażone są na niekorzystne działanie wiatru, wysokich temperatur, panujących w pomieszczeniach oraz grubych czapek. Wymuszają więc na nas potrzebę dodatkowej pielęgnacji. Bez niej bowiem stają się matowe, puszą się, elektryzują lub przetłuszczają, tracą objętość, pojawia się łupież a skóra głowy jest szczególnie wrażliwa. Zastanawiacie się w jaki sposób możecie temu zaradzić? Odpowiedź nasuwa się sama. Kluczem jest tu odpowiednia pielęgnacja, dostosowana pod kontem istniejących problemów oraz aktualnej pory roku.


Jak już zdążyłam wspomnieć zimą powinnyśmy zadbać o włosy w inny sposób niż robiłyśmy to do tej pory, kiedy było znacznie cieplej. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że mróz nie wpływa na ich kondycję jakoś szczególnie niekorzystnie. Zupełnie inaczej jest w przypadku skóry głowy, dla której nie pozostaje obojętny. Gruczoły łojowe zaczynają pracować wolniej, więc włosy zostają pozbawione naturalnej bariery ochronnej, przez co stają się słabsze, podatne na uszkodzenia i nadmiernie wypadają. To tylko jeden z przykładów na to jak mogą zareagować Wasze włosy na panujące wokół warunki atmosferyczne. Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie z takimi problemami spotykam się tej zimy. Jak sobie z nimi radzę? Przekonajcie się same.

wtorek, 10 stycznia 2017

Pielęgnacja stóp maseczką Dermaglin z glinką kambryjską

Drogie moje, zima nie ustępuje nawet na chwilę, więc najprzyjemniej jest mi spędzać czas w domowym zaciszu. Nie ma jednak mowy o nudzie. Zawsze znajdę sobie jakieś ciekawe i miłe zajęcie. Wczoraj na przykład postanowiłam zadbać o kondycję moich stóp, tak by latem bez wstydu móc pokazać je w seksownych sandałkach. Z pewnością bowiem wiecie, że zima nie pozostaje dla nich obojętna. Zimowe buty i ciepłe skarpety, co prawda chronią nasze stopy, jednak przyczyniają się także do wzmożonej potliwości, przez to że tak ciasno je opinają. Okazuje się, że wystarczy naprawdę niewiele wysiłku, by przywrócić im miękkość, gładkość oraz zmniejszyć ich potliwość, a co ważniejsze nie wymaga to wielkiego wysiłku i czasu. 


Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię od czasu do czasu znaleźć, choć chwilę dla siebie, by móc przygotować sobie takie domowe spa. Bywa, że wówczas sięgam po sprawdzone receptury, lub tak jak w tym przypadku wykorzystuję zgromadzone zapasy. Tym razem postanowiłam zastosować produkt już gotowy - maseczkę do stóp ze skłonnością do pocenia - Dermaglin. Mimo, że ten problem na co dzień mnie nie dotyczy, to teraz w okresie zimowym, czasem mi się to zdarza, szczególnie, kiedy wkładam kozaki i grube skarpety. Jest więc to nie tylko sposób na rozwiązanie pojawiającego się problemu lecz także miły sposób na spędzenie części zimowego wieczoru. Zanim jednak powiem Wam więcej o tej maseczce powinnyście zapoznać się z informacjami producenta:

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Zimowa pielęgnacja z masłem shea (Fitomed)

Drogie moje, na zewnątrz zimowa aura utrzymuje się przez cały czas. Przeszywający wiatr, śnieg i siarczysty mróz nie najlepiej wpływają na kondycję naszej skóry, przyczyniając się do jej przesuszenia i utraty wody. Podobnie dzieje się przy bliższym kontakcie z klimatyzacją. Potrafi ona wysuszyć naszą skórę a znajdujące się wewnątrz niej bakterie, mogą spowodować alergie skórne. Produkt, o którym będzie dziś mowa - masło shea, ma zbawienny wpływ na kondycję naszej skóry i powinien znaleźć się w Waszej podręcznej kosmetyczce.


Masło shea ( inaczej maslo karite, olej z masłosza, masło galam) jest tłuszczem otrzymywanym z nasion masłosza, który naturalnie rośnie w obszarze suchej afrykańskiej sawanny, począwszy od Senegalu aż po Etiopię. Pozyskuje się je za pomocą mechanicznego wytłaczania, ekstrakcji oraz rafinacji. Z nasion powstaje biały tłuszcz o stałej konsystencji - masło shea, które w Afryce stosowane jest jako tłuszcz jadalny- do produkcji margaryny, jako substytut masła kakaowego oraz lek. Od tysięcy lat także kobiety w gorących, afrykańskich regionach używały go do pielęgnacji i ochrony skóry, ponieważ doskonale sprawdza się w wymagającym i suchym klimacie Afryki. Sprawia, że skóra staje się nawilżona, natłuszczona i odżywiona. Do Europy masło shea dotarło w XVIII w. dzięki szkockiemu podróżnikowi a zarazem botanikowi - Mungo Parkowi. Od tamtej pory sprowadzane jest ono na nasz kontynent dla potrzeb przemysłu kosmetycznego i spożywczego.

sobota, 7 stycznia 2017

# INSTAGRAM MIX - GRUDZIEŃ

Drogie moje, zakończył się grudzień - jeden z najbardziej magicznych miesięcy w roku. Mimo, że zwykle nie ulegam świątecznemu szaleństwu to w tym roku już od pierwszych dni poczułam klimat nadchodzących świąt, szczególnie gdy wszystkie te wspaniałości bożonarodzeniowe wołały do mnie ze sklepowych półek. Nie wiem, jak Wam ale mnie czas minął błyskawicznie a nim się spostrzegłam nadeszły Mikołajki, potem Boże Narodzenie, Sylwester i pojawił się na horyzoncie styczeń.


Jest więc to dobra pora na comiesięczne podsumowanie w postaci instagramowgo mixu, który mam nadzieję przynajmniej po części pokaże Wam, co ostatnio się u mnie działo. Jeśli choć trochę Was zaciekawiłam to zapraszam do czytania i oglądania. Grudzień to niewątpliwie miesiąc, w którym na dobre rozpoczęłam testy produktów, otrzymanych podczas puławskiego spotkania blogerek. Zaraz na początku pisałam Wam o perfumach Nicolle i udzielałam wskazówek o tym, jak wybrać perfumy na świąteczny prezent? 

piątek, 6 stycznia 2017

Recepta na zaniżone odszkodowanie?

Drogie moje, nie wiem jak u Was ale u mnie na dobre zadomowiła się zima. Dziś nie tylko sypnęło śniegiem ale i temperatura w ciągu dnia spadła grubo poniżej zera. W nocy można ponoć spodziewać się, że słupki rtęci wskażą nawet -20 stopni Celsjusza. Taka pogoda niewątpliwie jest prawdziwym wyzwaniem dla kierowców i sprawdzianem dla ich umiejętności, ponieważ bywa bardzo zdradliwa. Nawet kiedy nie sypie śnieg i nie ściska siarczysty mróz rano może czekać nas nieprzyjemna niespodzianka. Wystarczy trochę deszczu, by stworzyć idealne warunki do powstania na jezdni śliskiej, lodowej pokrywy. Przed nadejściem zimy powinniśmy zatem zadbać o odpowiednie przygotowanie pojazdu. Pocieszający jest fakt, że świadomość Polaków w tej dziedzinie jest duża.


Od momentu, kiedy stałam się kierowcą interesuję się tematami motoryzacyjnymi i wszystkim tym, co użytkowania pojazdu dotyczy. Przy okazji dzisiejszego postu chcę Wam przypomnieć o kilku ważnych zasadach poruszania się po jezdni które szczególnie powinniśmy wcielić w życie o tej porze roku. Z pewnością nie raz słyszeliście powiedzenie, że zima zaskoczyła drogowców. Może sami również je wypowiadacie, jednak prawda jest taka, że bezpieczeństwo na drodze nie do końca zależy wyłącznie od nich. Duża odpowiedzialność leży także ( żeby nie powiedzieć głównie) po stronie kierowców i ich stylu jazdy. O tej porze roku warto stosować metodę ekojazdy, sprzyjającą bezpieczeństwu podczas jazdy po śliskiej nawierzchni. Priorytetem jest tu płynne poruszanie się po drodze, bez nagłego hamowania i przyspieszania, ponieważ nasza zdolność panowania nad autem nie jest taka, jak mogłoby nam się wydawać. Powinniśmy więc w pełni skoncentrować się podczas jazdy oraz wykluczyć wszystko to, co mogłoby wpłynąć na obniżenie zdolności koncentracji. 

czwartek, 5 stycznia 2017

Pielęgnacja cery mieszanej: Serum lukrecja gładka - Fitomed

Drogie moje, rozpoczął się nowy rok. Przed nami kolejne 365 dni. Jestem przekonana, że przyniosą mi one wiele wspaniałych chwil, będą obfitować w testy interesujących produktów a później ich recenzje znajdziecie na łamach mojego bloga. Zanim jednak zaprezentuję Wam bohatera dzisiejszego posta, powiem Wam, że szczególnie przypadnie on do gustu takim osobom, jak ja czyli posiadaczkom cery mieszanej. Niektórym może wydawać się, że przy tym typie cery należy skupić się jedynie na normalizowaniu tych partii, które nadmiernie się przetłuszczają.


Zapominają jednak o tym, że przecież w tym przypadku na twarzy znajdują się też te części, które wymagają solidnej porcji nawilżenia. Z pomocą wówczas przychodzi nam bohater dzisiejszego postu - serum Fitomed "Lukrecja gładka", o działaniu nawilżająco - wygładzającym, które powstało właśnie z myślą o posiadaczkach cery mieszanej. Zanim jednak opowiem Wam o tym, jak sprawdziło się owe serum w moim przypadku zapraszam Was na kilka słów wstępu czyli informacje pochodzące od producenta:

środa, 4 stycznia 2017

Odżywka wzmacniająca z diamentem Kosmed - recenzja produktu

Drogie moje, z pewnością znacie powiedzenie, mówiące o tym że dłonie są naszą wizytówką. Niektórym wydaję się, że jest to mało znaczący szczegół, na który nikt nie zwraca uwagi. Prawda jest jednak inna. Wiele osób przygląda się dłoniom, ponieważ z ich wyglądu można wiele wyczytać. Zdradzają charakter pracy, sposób pielęgnacji a nawet wiek. Dlatego powinnyśmy otoczyć je opieką, by wyglądały perfekcyjnie. Często zapominamy jednak o tym, że skóra naszych dłoni jest delikatna, potrafi błyskawicznie się odwodnić i niestety oddziałują na nią niemal wszystkie czynniki zewnętrzne: woda o różnej temperaturze - począwszy od bardzo niskiej a kończąc na bardzo wysokiej, promienie słoneczne, suszenie ich bez użycia ręcznika oraz liczne detergenty.


W konsekwencji doprowadzamy do tego, że wstyd jest je pokazać publicznie. Jak zatem powinnyśmy zadbać o nasze dłonie by stały się naszą wizytówką? Jest na to kilka sprawdzonych sposobów. Ważnym elementem pielęgnacji jest usuwanie starego naskórka. Konieczne w tym celu jest wykonanie peelingu, do którego można użyć połączenia cukru i oliwy. Później niezwykle ważne jest nawilżenie dłoni, poprzez aplikację kremu do rąk. Zabieg ten należy powtarzać po każdym myciu rąk. Krem, po który sięgniecie nie musi być tłusty. Wystarczy, że zapewni on Waszym dłoniom potrzebną porcję nawilżenia. Raz na jakiś czas po wieczornym nałożeniu kremu możecie na dłonie nałożyć rękawiczki, dzięki którym Wasze dłonie rano będą przyjemne w dotyku. Sama pielęgnacja skóry rąk to jednak nie wszystko, by móc mówić o zadbanych dłoniach.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...