czwartek, 12 stycznia 2017

Pielęgnacja włosów zimą.

Drogie moje, po raz kolejny się powtórzę, ale niestety nic się u mnie nie zmieniło i zima nadal nie odpuszcza. Pocieszające jest jednak to, że śniegu jest znacznie mniej i mróz nieco zelżał, mimo to ten zimowy okres można uznać za szczególnie trudny dla kondycji naszej skóry i włosów. Dziś postanowiłam skoncentrować się na wpływie panującej aury na włosy i tym, jak ja dbam o nie o tej porze roku. Zgodzicie się z pewnością z mną, że wymagają one od nas zupełnie innego rodzaju pielęgnacji niż choćby latem. Teraz włosy narażone są na niekorzystne działanie wiatru, wysokich temperatur, panujących w pomieszczeniach oraz grubych czapek. Wymuszają więc na nas potrzebę dodatkowej pielęgnacji. Bez niej bowiem stają się matowe, puszą się, elektryzują lub przetłuszczają, tracą objętość, pojawia się łupież a skóra głowy jest szczególnie wrażliwa. Zastanawiacie się w jaki sposób możecie temu zaradzić? Odpowiedź nasuwa się sama. Kluczem jest tu odpowiednia pielęgnacja, dostosowana pod kontem istniejących problemów oraz aktualnej pory roku.


Jak już zdążyłam wspomnieć zimą powinnyśmy zadbać o włosy w inny sposób niż robiłyśmy to do tej pory, kiedy było znacznie cieplej. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że mróz nie wpływa na ich kondycję jakoś szczególnie niekorzystnie. Zupełnie inaczej jest w przypadku skóry głowy, dla której nie pozostaje obojętny. Gruczoły łojowe zaczynają pracować wolniej, więc włosy zostają pozbawione naturalnej bariery ochronnej, przez co stają się słabsze, podatne na uszkodzenia i nadmiernie wypadają. To tylko jeden z przykładów na to jak mogą zareagować Wasze włosy na panujące wokół warunki atmosferyczne. Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie z takimi problemami spotykam się tej zimy. Jak sobie z nimi radzę? Przekonajcie się same.

Niestety natura poskąpiła mi gęstych, mocnych włosów. Zamiast tego jestem posiadaczką włosów cienkich, delikatnych i szybko przetłuszczających się. Jeszcze do niedawna więc zmuszona byłam do codziennego ich mycia, tak by wyglądały korzystnie. Po pewnym czasie zdecydowałam się na styling, który sprawił, że moje włosy zyskały większą objętość i nie przetłuszczają się tak szybko. Pojawił się za to problem łupieżu i suchych włosów. Do pielęgnacji włączyłam więc Pirolam - szampon przeciwłupieżowy, który stosuję 2-3 razy w tygodniu. Kurację tę będę stosować przez 4 tygodnie. Następnie wrócę do używania Szamponu wygładzającego Ziaja, z olejkami arganowym i tsubaki, który przeznaczony jest do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych oraz po zabiegach termicznych, a po wspomniany już Pirolam będę sięgać profilaktycznie przynajmniej raz w tygodniu przez okres 3 miesięcy.



Po umyciu włosów nakładam na nie ARTISTI PROFESSIONAL REPAIR KERATIN - Kratynową odżywkę do włosów suchych i zniszczonych marki Bielenda, ze specjalistycznej linii kosmetyków do pielęgnacji, wykorzystującą skuteczne składniki aktywne stosowane w profesjonalnych preparatach używanych w salonach fryzjerskich.  

Innowacyjne formuły pozwoliły stworzyć swoistą dietę dla włosa, w której naprawcze działanie protein i odżywcze witamin, zostało wzmocnione substancjami nawilżającymi tzw. humektantami (kwas hialuronowy) oraz emolientami ( naturalne olejki), które tworzą na włosach warstwę okluzyjną ułatwiającą wchłanianie składników aktywnych i chronią je przed zniszczeniem oraz szkodliwym promieniowaniem UV. Takie połączenie zapewnia równowagę w pielęgnacji i dostarcza włosom wszystko to, czego potrzebują żeby odzyskać wspaniałą kondycję, objętość i blask. 



Keratynowa odżywka bogata w odżywcze proteiny i D-Panthenol ( Prowitamina B5) głęboko regeneruje i nawilża suche, zniszczone, osłabione i łamliwe włosy. Sprawia, że włosy stają się lśniące, gładkie i elastyczne, ułatwia rozczesywanie, zapobiega rozdwajaniu się końcówek i wypadaniu włosów. Zawiera Keratynę, która wnika głęboko we włókno włosa, naprawia go, wypełnia mikroubytki i odbudowuje uszkodzone łuski włosów, dzięki czemu włosy zostają zrekonstruowane i są jak nowe, stają się silne, zdrowe i chronione przed dalszymi uszkodzeniami oraz zyskują dodatkową objętość i grubość. Kompleks 5 olejków ( kokosowy, arganowy, migdałowy, abisyński, krokoszowy) wygładza, zmiękcza i dodaje włosom blasku, tworzy ochronną powłokę na powierzchni włosa, kwas hialuronowy optymalnie nawilża.

Odżywka ta jest produktem do spłukiwania, dzięki czemu nie obciąża moich i tak delikatnych i cienkich włosów. Zaleca się by stosować ją po każdym myciu - nałożyć na chwilę, po czym dokładnie spłukać. Odżywka świetnie sprawdza się u mnie o tej porze roku. Jest prawdziwym ratunkiem dla moich suchych włosów. Sprawia, że niemal natychmiast po jej użyciu stają się one niebywale miękkie, gładkie i przyjemne w dotyku. Zyskują przy tym niezwykle kobiecy a zarazem zmysłowy zapach. Utrzymuje się on nie tylko na moich włosach ale również roznosi się po całej łazience, przez co używanie tej odżywki jest prawdziwą przyjemnością. Moje włosy zyskują objętość i blask, stają się dużo bardziej elastyczne, wyglądają na zdrowsze i łatwo się rozczesują. 

Zazwyczaj po umyciu włosów, pozwalam im wysychać w sposób naturalny. Jeszcze wilgotne pasma spryskuję specjalnym kosmetykiem: texturizing SALT SPRAY (Schwarzkopf), który podkreśla skręt loków ( efekt stylingu) oraz ułatwia modelowanie. Jego zaletą jest to, że może być również stosowany na suche włosy. Mimo, że wielu z Wam może on kojarzyć się z typowo letnią pielęgnacją to o tej porze roku wcale nie radzi sobie gorzej.


Zgodzicie się pewnie ze mną, że najlepiej było by za każdym razem po umyciu włosów, pozwolić im naturalnie wyschnąć. Czasem jednak, gdy czas nagli zmuszeni jesteśmy sięgnąć po suszarkę. Mnie też się to zdarza. Sięgam jednak po tę wyposażoną w dyfuzor, dzięki któremu moje włosy schną szybciej, zyskują dodatkową objętość oraz mocniejszy skręt loków. 

Ostatnio moją zimową pielęgnację wzbogaciłam o nowość na rynku - Odżywczy OleoKremdo włosów Biovax Caviar  - L'biotica: Innowacja w pielęgnacji włosów. Odżywczy OleoKrem Biovax Caviar to połączenie delikatnego kremu z luksusowymi olejami, które pielęgnuje, odżywia i upiększa włosy. Starannie dobrana kompozycja nawilża włosy,wygładza je i ujarzmia, nadając im perfekcyjne wykończenie, piękny połysk i subtelny zapach. Lekka konsystencja nie obciąża włosów.



Odżywczy OleoKrem do włosów Biovax Caviar kryje w sobie unikalne właściwości czarnego kawioru i cenionych indyjskich olejów Moringa i Tamanu.

Ekstrakt z Kawioru - bogactwo składników odżywczych zamkniętych w czarnych perełkach kawioru wszechstronnie działa na włosy. Dzięki zawartości przeciwutleniaczy chroni je przed utratą koloru i zachowuje ich młodość, a witaminy i minerały rewitalizują je i nawilżają.

Olej Moringa - to lekki i jednocześnie bardzo odżywczy olej tłoczony na zimno z nasion indyjskiego "Drzewa Cudu". Wykazuje wyjątkowo silne działanie nawilżające włosy. Jest naturalnym środkiem przeciwutleniającym o wysokich właściwościach wygładzających i zmiękczajacych.

Olej Tamanu - wytłaczany z pestek dojrzałych owoców drzewa rosnącego na obszarze Indii. Niezwykle skuteczny w ujarzmianiu suchych, puszących się włosów. Wspomaga utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia, nadaje włosom gładki i lśniący wygląd. Dzięki zawartości korzystnych dla włosów lipidów pomaga w utrzymaniu ich naturalnego zdrowia i piękna. 

Oleo-Krem dostałam z okazji Mikołajek od portalu dla kobiet Only You i od razu mnie zachwycił, ponieważ świetnie uzupełnia codzienną pielęgnację, dopełnia działanie odżywki lub maski a przy tym potęguje efekt upiększający. Jego zaletą jest to, że może on być stosowany dwojako. Można nałożyć go na wilgotne włosy - wówczas nawilży je, odżywi i ułatwi stylizację lub na suche jak robię to ja. W ciągu dnia nakładam niewielką ilość kosmetyku na pasma oraz końcówki. Omijam jednak nasadę, tak by nie obciążyć moich włosów a tym samym nie przetłuścić ich. Oleokrem sprawia, że stają się one idealnie gładkie, ujarzmione, miękkie, nabłyszczone, odżywione, piękne i lekkie a końcówki zostają zabezpieczone przed rozdwajaniem. Mimo swoich wysokich właściwości odżywczych posiada on lekką teksturę i nie wymaga spłukiwania. 

Na sam koniec mam dla Was Kody Rabatowe Douglas, dzięki którym będziecie mogły zaopatrzyć się w wiele różnych kosmetyków, w tym także te przeznaczone do pielęgnacji włosów. Kto wie? Może odnajdziecie tam swojego ulubieńca, który pomoże Wam pielęgnować  włosy zimą. 

Tak pokrótce wygląda moja pielęgnacja włosów zimą. Jestem ciekawa jak to wygląda u Was. Podzielicie się swoimi doświadczeniami? 

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa pielęgnacja. Zimą też trzeba dbać o włosy ze staranną troskliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak właśnie ostatnio pielęgnacja włosów wygląda u mnie :)

      Usuń
  2. Mam ten OleoKrem i serie z ziaji. Moim największym problemem nie są włosy a mega wrażliwy, swędzący skalp.

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę, że lubimy podobne produkty do pielęgnacji włosów, np. duet ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam identyczny Tangle Teezer, nosze go w torebce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. This is such an interesting topic, thanks for sharing these products :)

    OdpowiedzUsuń
  6. TT to podstawa :) nie wiem jak ja sobie dawniej rozczesywałam włosy :D
    Madziastylee

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie zimą sprawdza sie maska regenerujaca z seboradin. Glownie w tym okresie susze wlosy suszarka i je prostuje zeby jakos je ujarzmić wiec tez szybko sie niszcza, ta maska je utrzymuje w dobrym stanie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...