KOSMETYKI - niedziela, 19 marca 2017

Moje sposoby na zdrową cerę. Pielęgnacja cery mieszanej.

Drogie moje, jeśli śledzicie mojego bloga z pewnością Waszej uwadze nie umknął fakt, że co jakiś czas zamieszczam tu posty dotyczące pielęgnacji. Szczególnie zimą, poświęcam temu tematowi mnóstwo uwagi, bo najzwyczajniej w świecie mam po prostu więcej wolnego czasu. Nie myślcie sobie jednak, że o innej porze roku traktuję ją po macoszemu. Każda z nas z pewnością zna rytuał, kiedy co dnia skóra poddawana jest działaniu przeróżnych kosmetyków - kremów pielęgnacyjnych, baz pod makijaż, fluidów i pudrów.

DELIKATNY ŻEL DO MYCIA TWARZY GREEN PHARMACY


Te z kolei przyczyniają się do obciążania skóry, zatykania porów a tym samym drastycznego pogorszenia jej stanu, jeśli nie dbamy o nią w odpowiedni sposób. By temu przeciwdziałać i cieszyć się perfekcyjną skórą,  przygotowałam dla Was krótki poradnik o tym, jak dbam o jej kondycję tak, by była ona czysta i świeża każdego dnia.  Zależy nam przecież na tym, aby świetnie wyglądać, bo nienaganny wygląd jest kluczem do dobrego samopoczucia. Jeśli więc jesteście ciekawe, jakie zasady dotyczące pielęgnacji skóry wcielam w życie, zapraszam do czytania.

Podstawą pielęgnacji skóry, jak z pewnością wszystkie wiecie jest prawidłowy a zarazem dokładny demakijaż, dwa razy dziennie - rano i wieczorem. W tym celu sięgam po kosmetyki, które odpowiadają potrzebom mojej skóry. Jako, że jestem posiadaczką cery mieszanej, która łączy w sobie cechy skóry suchej i tłustej, w pielęgnacji stosuję szczególnie produkty do niej przeznaczone o właściwościach regulujących i równoważących partie suche i tłuste.

Do mycia twarzy wybieram delikatne, nawilżające żele i płyny, bez dodatku mydła. Ważne jest dla mnie to, by wykazywały one dwojakie działanie zarówno na partie tłuste jak i suche. Jednym z moich ulubionych kosmetyków do mycia twarzy jest głęboko oczyszczający żel Vichy Normaderm, który ze względu na hipoalergiczną formułę bez szkodliwych parabenów, może być stosowany do każdego typu skóry, w tym również do tej wrażliwej. Dzięki niemu moja skóra jest głęboko oczyszczona. Staje się widocznie zdrowsza i przyjemniejsza w dotyku, zaskórniki natomiast są zredukowane do minimum. Ze względu na zawartość kwasu salicylowego wykazuje działanie złuszczające i antybakteryjne. Nie towarzyszy mi problem nawracającego trądziku a tatarol działa łagodząco i kojąco na ewentualne podrażnienia.

  GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY ŻEL VICHY NORMADERM


Jak wspomniałam jest on jednym z moich ulubionych, ponieważ czasem dla odmiany sięgam po delikatny żel do mycia twarzy Green Pharmacy dla mieszanej i tłustej skóry. Nie zawiera on w swoim składzie mydła więc nie narusza naturalnej bariery ochronnej skóry i nie wysusza jej, a dokładnie myje, usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Ze względu na znajdujący się w nim ekstrakt z zielonej herbaty, alantoinę i pantenol doskonale koi podrażnienia, przedłuża młodość i witalność skóry, zapewniając uczucie świeżości i czystości. Zdaję sobie sprawę z faktu, że mycie twarzy przy użyciu samego żelu i dłoni może nie być wystarczające i tak dokładne, jak bym sobie tego życzyła. Do mojej domowej pielęgnacji zatem wprowadziłam specjalny płatek Donegal, stworzony z myślą o myciu i masażu twarzy. Może on być stosowany zarówno na sucho jak i służyć do dokładniejszego usuwania zanieczyszczeń, w momencie gdy zwilżymy go wodą a następnie zaaplikujemy odrobinę żelu do mycia. Regularne stosowanie przynosi mi wiele korzyści. Wśród nich warto wymienić chociażby stymulację krążenia krwi, pobudzenie skóry do regeneracji a także masaż i dokładne oczyszczenie.

SYLIKONOWY PŁATEK DO MYCIA TWARZY DONEGAL


Skoro pojawił się wątek masażu i oczyszczenia nie mogłabym nie wspomnieć tu o gąbeczce konjac, wykonanej z azjatyckiego drzewa wzbogaconej aktywnym węglem. Posiada ona niezwykle delikatną strukturę, dzięki czemu może być stosowana do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Szczególnie mowa tu o cerze tłustej, mieszanej i ze skłonnością do powstawania zmian trądzikowych. Gąbeczka ta ma to do siebie, że nie aplikuje się na nią żadnych kosmetyków. Sama w sobie zawiera naturalny składnik nawilżający, łagodzący podrażnienia, nawilżający i przywracający komfort suchej skórze. Bezpośrednio przed użyciem namacza się ją w wodzie do miękkości, dokładnie wyciska a następnie przy jej użyciu wykonuje się masaż okrężnymi ruchami, który ma nie tylko stymulować przepływ krwi ale także dokładnie oczyszczać. Gąbeczka posiada zdolność absorbowania nadmiaru sebum, złuszczania naskórka, redukowania zaskórników. Ogranicza ilość bakterii odpowiedzialnych za powstawanie trądziku. Ze względu na zasadowy odczyn przywraca skórze naturalne pH. W tym miejscu zazwyczaj należało by użyć toniku.  Czasem jednak po zastosowaniu gąbki pomijam ten krok, bo odpowiednio dba ona o kondycję mojej skóry i przygotowuje ją do przyjęcia kolejnych kosmetyków. 

BAMBOO CHARCOAL KONJAC SPONGE (S)


Następnie raz w tygodniu wykonuję na skórze peeling, który ma usunąć z mojej skóry martwy naskórek oraz ułatwić skórze przyjęcie aktywnych substancji, dostarczanych wraz ze stosowanym kremem. W tym miejscu ponownie należy zwrócić uwagę na to, jak ważne jest dokładne oczyszczanie skóry. Aplikacja kosmetyków pielęgnacyjnych na źle oczyszczoną skórę może przynieść więcej szkody niż pożytku. Wraz z kremem wnikną bowiem do jej wnętrza zanieczyszczenia i zamiast nieskazitelnej skóry zyskamy mnóstwo zaskórników. Wspomniany więc już peeling pomaga więc mi dokładnie oczyszczać moją skórę i przeciwdziałać właśnie takim przykrym niespodziankom. Z nim jednak również nie należy przesadzać, bo może doprowadzić to do osłabienia delikatnej skóry twarzy i wystawienia jej na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. 

CZARNA MASKA IVA NATURA


W pielęgnacji mojej skóry nie może zabraknąć także maseczek, które dobroczynnie wpływają na kondycję skóry. Ostatnio prym wiodły te na bazie zielonej glinki kambryjskiej. Z względu na to, że ich oferta jest naprawdę bardzo bogata, każda z nich wykazywała zupełnie inne działanie, począwszy od przeciwzmarszczkowego, po regenerację. Moim ostatnim odkryciem jednak stała się czarna maska IVA NATURA. Jej fenomen tkwi w tym, że wystarczy zaaplikować ją na skórę zaledwie na 5 minut, by uzyskać wygląd, o jakim jeszcze do niedawna mogłam tylko pomarzyć. Z każdym kolejnym użyciem efekt jest coraz lepszy. Natychmiast po usunięciu jej z powierzchni skóry staje się ona nawilżona, odżywiona, gładka, miękka i elastyczna. To co przyciąga uwagę to jej piękny, promienny wygląd, perfekcyjne oczyszczenie, widoczne rozjaśnienie i niebywała gładkość. Skóra zyskuje wyrównany koloryt, zdrowszy a zarazem młodszy wygląd oraz likwiduje problem suchych skórek.




Na sam koniec aplikuję na twarz kosmetyk o działaniu nawilżająco - wygładzającym. Ten odpowiedni powinien być lekki, nawilżający i nietłusty. Obecnie świetnie spełnia tę rolę w mojej pielęgnacji serum lukrecja gładka, specjalnie stworzone z myślą o osobach posiadających cerę mieszaną. Kosmetyk ten idealnie nawilża i wygładza, zapewniając uczucie gładkiej i satynowej skóry.  



Pielęgnacja cery mieszanej nie jest prostą sprawą. Powiedziałabym nawet, że w moich oczach urosła ona do rangi prawdziwego wyzwania. Na szczęście oferta dostępnych na rynku kosmetyków, przeznaczonych do pielęgnacji poszczególnych typów cery, znacznie ułatwia to zadanie. Na sam koniec mam dla Was Kody Rabatowe Douglas, w ramach konkursu trwającego na Rabble, dzięki którym będziecie mogły zaopatrzyć się w wiele różnych kosmetyków do pielęgnacji. Kto wie? Może odnajdziecie tam swojego ulubieńca. 

Jestem ciekawa, jak radzicie sobie z pielęgnacją cery mieszanej. Po jakie kosmetyki sięgacie? Macie jakieś sprawdzone produkty, które jeszcze nigdy Was nie zawiodły a wręcz są taką Waszą receptą na zdrową i nieskazitelną cerę? 

  1. Też używam gąbeczki :) A reszta kosmetyków też ciekawa, choć nigdy nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak tylko zaprosić Cię do wypróbowania. Choć nie znam Twojego typu cery i nie wiem czy byłyby odpowiednie 😊

      Usuń
  2. Super pielęgnacja i kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. od dawna mam chęć na tą maskę z IVA NATURA choć moja skóra jest raczej sucha

    OdpowiedzUsuń
  4. O przypomniałaś mi, że miałam kupić taki żel ;) Bo ostatnio mi się skończył.
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. O, akurat dzisiaj pojawiła się u mnie recenzja serum z lukrecją :)
    Bardzo lubię silikonową myjkę z Rossmanna. Z żelem GP też się polubiłam, ale miałam inną wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesting post my dear, thank you for sharing :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. wstyd, wstyd, mam podobny rodzaj skóry, a żadnego z tych kosmetyków nie znam :P Zaciekawiło mnie serum z lukrecją :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten silikonowy płatek, ale szczerze powiedziawszy póki co leży i zapominam go stosować, muszę koniecznie o nim pamiętać przy myciu twarzy :)

    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TU ? Dzięki! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie króluje dokładne oczyszczanie w połączeniu z nawilżaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od niedawna używam elektrycznej szczoteczki do oczyszczania twarzy i jestem bardzo zadowolona z efektów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam taki płatek silikonowy do mycia, ale nie jestem jego zwolenniczką (może robię coś nie tak). Bardzo pomogło mi serum LIQ CC light stosowane na noc. Skończył mi się żel, może wypróbuję ten z Green Pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)