KOSMETYKI - środa, 15 marca 2017

Wejdź do krainy piękna z nową linią wiosennych balsamów do ciała markiEveline Cosmetics

Drogie moje, już zaledwie kilka dni dzieli nas od nadejścia zarówno astronomicznej jak i kalendarzowej wiosny. Pierwsza z nich zawita do nas wraz z dniem 20 marca podczas gdy druga dzień później, 21 marca. Widziałam na Waszych blogach, że niektórym z Was udało się już odnaleźć pierwsze oznaki nadejścia wiosny. Ja jeszcze dość sceptycznie do tego podchodzę. Nie dostrzegłam niczego, co zwiastowało by spektakularne zmiany.  Pogoda, choć z dnia na dzień zdaje się być odrobinę bardziej wiosenna, to dziś zaskoczyła mnie wieczornym przymrozkiem. Cóż, najwyraźniej jeszcze nie pora by zrzucić ciepłe kurtki.

balsamy eveline cosmetics
Zdjęcie: Źródło

Mimo, że dotychczas skrywałyśmy naszą skórę pod grubymi swetrami, to nie zwalnia nas to z obowiązku by o nią dbać. W mojej łazience można znaleźć naprawdę wiele balsamów o przeróżnym działaniu, bo przecież powinnyśmy sięgać po nie przez cały rok. Szczególnie ważne jest ich stosowanie jesienią i zimą, gdy ogrzane powietrze wysusza skórę. Jeśli zastanawiacie się po jakie kosmetyki wówczas sięgać to odpowiedź, na to nurtujące Was pytanie znajdziecie poniżej. Oferta tego typu balsamów jest doprawdy bogata. Jestem przekonana, że każda z Was dobierze coś odpowiedniego dla siebie.




Jeśli jesteście posiadaczkami skóry dojrzałej, ekstremalnie przesuszonej i łuszczącej się to balsam regenerujący, powstał właśnie z myślą o Was. Zawiera on bowiem zazwyczaj w swoim składzie składniki odpowiedzialne za przywracanie równowagi w procesie złuszczania naskórka i stymulacji produkcji ceramidów. Jeśli borykacie się z problemem bardzo przesuszonej skóry to powinnyście zastosować produkt  z proteinami jedwabiu, zapewniającymi gładkość oraz owocami czereśni o działaniu regenerującym.





Każdego dnia też poddajemy naszą skórę działaniu gorącej wody i produktów myjących, które mogą wysuszać ją i sprawiać, że stanie się ona sucha do granic możliwości i jakby o rozmiar zbyt mała. Najlepszym rozwiązaniem jest tu balsam o działaniu nawilżającym. Z reguły tego rodzaju kosmetyki mają lekką i delikatną formułę, przez co świetnie się wchłaniają a tym samym perfekcyjnie spełniają swoją rolę.



Kolejną grupą balsamów, które jak się domyślam wiele z Was miało okazję przynajmniej raz w życiu stosować i być może nawet teraz posiada je, gdzieś na łazienkowej półce są te o działaniu antycellulitowym i wyszczuplającym. Bez względu na to czy wierzycie w ich cudowne działanie czy też nie jestem przekonana, że niejednokrotnie uległyście sugestii reklamy, mówiącej o tym jak cudownie poradzi on sobie z problemem cellulitu czy też nadmiarem nagromadzonej tkanki tłuszczowej. Nie wierzę w cuda, jednak u mnie znajdziecie ich kilka. Skąd zatem u mnie taka fascynacja nimi, skoro dość sceptycznie podchodzę do ich działania? Jak już mówiłam złudne nadzieje na to, że kosmetyk odwali za Was całą robotę a Wy bez wysiłku będziecie cieszyć się nienaganną sylwetką. Czy jednak jest tak, że nie ma on żadnego korzystnego wpływu na kondycję skóry? Cóż, prawda jest taka, iż zazwyczaj w swoim składzie zawierają one l-karnitynę, kofeinę i przeróżne ekstrakty roślinne, które nie odejmą Wam cudownie kilku cm ale przy regularnych ćwiczeniach i diecie potrafią ujędrnić i napiąć skórę.



No i na sam koniec pozostał już tylko jeden rodzaj balsamu, jakim jest ten o działaniu brązującym. Żadnej z Was przecież nie muszę przekonywać, że nic tak ni wpływa na naszą atrakcyjność, jak delikatnie muśnięta słońcem skóra. A co nam to zapewni, jeśli nie jesteśmy zwolenniczkami solarium lub naturalnych kąpieli słonecznych? Wówczas z pomocą przychodzą nam właśnie one - balsamy brązujące, które w swoim składzie zawierają naturalne składniki, takie jak chociażby wyciąg z orzecha włoskiego.

Jeśli zainteresowały Was kosmetyki do pielęgnacji ciała marki Eveline Cosmetics, już dziś zapraszam Was do odwiedzenia pobliskich drogerii. Jestem przekonana, że każda z Was znajdzie pośród nich produkt, który spełni Wasze oczekiwania. Ja tymczasem już zachęcam do odwiedzenia ponownie mojego bloga, gdzie już wkrótce o recenzja luksusowego odmładzającego balsamu do ciała - Granat & Figa.

A jak jest u Was dziewczyny? Macie swoje ulubione balsamy do ciała? Znacie te, które są bohaterami dzisiejszego posta? Któryś z nich już zyskał miano Waszego ulubieńca? 

  1. Uświadomiłaś mi, że to wiosna i pora odgruzować się ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesting post my dear, thank you for sharing :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. wersja z kozim mlekiem chyba najbardziej by mi pasowała

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie już mi się marzą :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam peeleing z Eveline i jest nieziemski ;p!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam że miałam taki pachnący wanilią :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)