KOSMETYKI - poniedziałek, 27 marca 2017

Wiosenne przebudzenie z nową serią Farmony - Herbal Care

Drogie moje, kalendarzowa i astronomiczna wiosna już za nami, mimo to potrafi nas ona zaskakiwać zmiennymi temperaturami, o czym zresztą przekonałam się choćby wczoraj. Zachęcona wpadającymi przez okno gorącymi promieniami słońca, z szafy wyciągnęłam znacznie lżejszą kurtkę. Przekonałam się jednak, że była to pochopna decyzja, której szybko pożałowałam. Na własnej skórze poczułam przeszywające na wskroś podmuchy lodowatego wiatru. Szybko zatem życie zweryfikowało moje plany stylizacji na najbliższe dni, a ja potulnie jak baranek przeprosiłam ciepłą kurtkę. Mimo, że na modowe eksperymenty jeszcze za wcześnie, to pogoda w żaden sposób nie stoi na przeszkodzie bym zadbała o kondycję moją skóry i ciała z nową serią FARMONY - Herbal Care. 


Producent zapewnia, że seria ta "odzwierciedla w sobie filozofię Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona: szacunek dla tradycji, otaczającej nas natury i tak bardzo od niej zależnego człowieka. Czerpiąc z bogactwa tradycji zielarskiej, oparliśmy receptury naszych produktów o cenione od wieków surowce roślinne i innowacyjne składniki aktywne. Kryje w sobie tylko to co w naturze najcenniejsze: wyselekcjonowane surowce o udowodnionej skuteczności. Nie zawiera niczego co jest zbędne w tradycyjnych recepturach: parabenów, oleju parafinowego, barwników, BHA, BHT, alkoholu etylowego."

Ja już dziś zaczynam przygotowania do wiosny z kosmetykami marki Farmona. Niebawem podzielę się z Wami moimi doświadczeniami i zaprezentuję krok po kroku cały proces. Tymczasem chcę byście zobaczyły, jak w 3 krokach odpowiednio o siebie zadbać, by powitać wiosnę z nową energią. Jeśli więc zżera Was ciekawość i już nie możecie się doczekać momentu, gdy je poznaci - zapraszam do czytania. Z pewnością będzie to dla Was nowe, ciekawe spojrzenie na pielęgnację.


Naszą przygodę z pielęgnacją zaczynamy od demakijażu. W tym celu należy sięgnąć po olejkowy płyn kwiat migdałowca, stworzony z myślą o oczyszczaniu delikatnych okolic oczu. Kosmetyk ten jak zapewnia nas producent skomponowany został z naturalnych składników roślinnych. Jego podstawę stanowi  - ekstrakt kwiatów migdałowca. którego rola polega na pielęgnacji i wygładzeniu delikatnej skóry wokół oczu. 


Prócz niego w preparacie tym znajduje się:  olejek canola - o działaniu nawilżającym, regenerującym i łagodzącym podrażnienia. Z kolei za wzmocnienie rzęs, ich naturalną odbudowę, poprawę kondycji i regenerację odpowiada kolejno olejek rycynowy oraz niacynamid. Przy jego stosowaniu delikatna skóra wokół oczu staje się gładka i elastyczna, rzęsy odporniejsze na wypadanie a makijaż dokładnie usunięty. Zapewnia nam więc łagodne oczyszczenie, regenerację i pielęgnację rzęs. 


Wraz z nadejściem wiosny nasza skóra powinna być promienna i pełna blasku. Farmona więc dla swoich klientek przygotowała specjalny, drobnoziarnisty peeling z kwiatem migdałowca, którego zadaniem jest właśnie wygładzenie skóry i przywrócenie jej blasku. Podobnie jak poprzednik (olejkowy płyn kwiat migdałowca) peeling ten został stworzony z naturalnych składników. Stanowią one aż 93 % kosmetyku. 


Wśród nich znajdziecie ekstrakt z kwiatów migdałowca, ryżowe drobinki peelingujące, masło shea oraz d-pantenol. Ekstrakt z kwiatów migdałowca ma za zadanie pielęgnować, odświeżać i wygładzać skórę. Ryżowe drobinki z kolei usuwają martwe komórki naskórka i poprawiają ukrwienie skóry. Zawarte w peelingu masło shea i d-pantenol natomiast - regenerują, zmiękczają, łagodzą podrażnienia i usuwają uczucie ściągnięcia. Producent zapewnia, że stosowanie tego peelingu zapewni naszej skórze jedwabistą gładkość, jędrność i elastyczność. Zredukuje oznaki przesuszenia i przywróci blask. 

Krok 2 jednak nie ogranicza się tylko do wykonania wspomnianego już peelingu. Jest to również odpowiednia pora do tego, by zapewnić skórze odpowiedni rodzaj pielęgnacji. W tym celu Farmona przygotowała dla każdej z nas maseczki, z pośród których wybierzemy tę odpowiednią, przystosowaną do potrzeb posiadanej skóry. 


Znajdziecie maseczkę z olejkiem arganowym, aloesem oraz dziką różą. Pierwsza z nich z olejkiem arganowym ma działanie odżywcze i powstała z myślą o posiadaczkach skóry suchej i bardzo suchej. W 92 % składa się z naturalnych składników, które mają odbudowywać warstwę lipidową naskórka, dostarczać substancje odżywcze i długotrwale nawilżać. Zawarty w niej olejek arganowy usuwa problem suchej skóry, regeneruje ją i wzmacnia, dzięki czemu wygląda zdrowo. Oligosacharydy z drzewa Tara przeciwdziałają utracie wody i zapewniają długotrwałe nawilżenie. Z kolei kolagen i proteiny pszenicy wygładzają, ujędrniają i uelastyczniają. Rola tej maski zatem polega na regeneracji naskórka, przywróceniu mu gładkości oraz zniwelowaniu uczucia suchości. 

Druga z masek, z dodatkiem aloesu przeznaczona jest do każdego rodzaju skóry i wykazuje działanie nawilżające. W 89% składa się z naturalnych składników. Podstawę stanowi tu sok z aloesu, zapewniający właściwy poziom nawilżenia i zmniejszający uczucie przesuszenia. Prócz niego w masce znajduje się biokompleks łagodzący, d-pantenol oraz alantoina, które odpowiedzialne są za łagodzenie podrażnień, redukcję zaczerwienień, nawilżenie, wygładzenie, regenerację oraz niwelowanie suchości skóry. 


Obie maski, zarówno ta z dodatkiem aloesu jaki olejkiem arganowym, świetnie nadadzą się do przygotowania mojej skóry do nadejścia wiosny. Trzecia natomiast  z dodatkiem dzikiej róży z pewnością powędruje do mojej Mamy, bowiem powstała z myślą o posiadaczkach skóry dojrzałej i ma działanie odmładzające. W 94 % składa się ona z naturalnych składników, których podstawą jest ekstrakt z dzikiej róży, zawierający witaminę C. Odpowiada on między innymi za wyrównanie kolorytu, odżywienie i regenerację. Ekstrakt z dzikiej róży nie jest jednak jedynym składnikiem maski. Prócz niego znajdziemy w niej bio-peptyd, kwas hialuronowy oraz kompleks anti-aging, odpowiedzialne za działanie stymulujące syntezę elastyny, liftingujące, poprawiające elastyczność, nawilżające, zmniejszające widoczność zmarszczek, syntezę kolagenu oraz wygładzenie. Maska ta z dnia na dzień ma zapewnić skórze dojrzałej promienny blask, gładkość i młodzieńczy wygląd. 


Na sam koniec pozostał ostatni, bo trzeci krok naszej pielęgnacji. O ile po dwóch poprzednich można było domyślić się, czego można się spodziewać, tak ten nie zdradza zbyt wiele. Farmona jednak szybko zaspokaja narastającą ciekawość i okazuje się, że bohaterem jest tu nie co innego, jak odżywczy olejek z olejkiem arganowym. Powstał on z myślą o pielęgnacji włosów, twarzy, skóry i paznokci. Jak zapewnia producent kosmetyk ten w 98 % składa się z naturalnych składników, gdzie prym wiedzie olejek arganowy, olejek awokado, olejek migdałowy i winogronowy. 



Olejek arganowy ma za zadanie zapobiegać przesuszeniu skóry, regenerować, wzmacniać i ożywiać włosy, skórę jak również paznokcie. Olejek awokado przeciwdziała rozdwajaniu włosów i ich łamaniu. Nabłyszcza je i chroni. Olejek migdałowy bogaty jest w witaminę A i E, dzięki czemu łagodzi podrażnienia, wygładza i zmiękcza skórę. Olejek winogronowy natomiast korzystnie wpływa na kondycję paznokci, wspomaga ich wzrost, wzmacnia je, nawilża i nabłyszcza. Regularne stosowanie może przynieść nam wiele korzyści w postaci doskonałego odżywienia i nawilżenia. W rezultacie zatem zyskamy zregenerowane, znacznie bardziej odporne na uszkodzenia i błyszczące włosy. Skóra stanie się odżywiona i jedwabiście gładka a paznokcie odporne na uszkodzenia, mocne i zdrowe.


Tak pokrótce wygląda pielęgnacja z Farmoną, po jaką możecie sięgnąć zanim na zewnątrz zrobi się cieplej i na dobre zadomowi się wiosna. Ja już jutro zaczynam i nie omieszkam zaprezentować Wam, tego jak przebiegała ona krok po kroku. Już nie mogę się doczekać, kiedy w domowym zaciszu będę mogła delektować się tymi wszystkimi dobrami. Jestem ciekawa, jak wyglądają Wasze przygotowania tuż przed nadejściem cieplejszej, wiosennej aury? Macie jakieś sprawdzone kosmetyki i rytuały, po które sięgacie każdego roku o tej samej porze, byście czuły się świetnie we własnej skórze? 

  1. Tej serii farmony nie miałam jeszcze okazji poznać. Ja tez już dawno wyciągnęłam wiosenna kurtkę ale wszędzie dojeżdżam autem wiec mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dojeżdżam autem ale chyba ze mnie ciepłolubne stworzenie 😆

      Usuń
  2. Pudełko świetne;0zapraszam do siebie;)
    zostaję, u mnie właśnie zajechało na bloga;)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Też mam te pudełeczko ! Jestem zachwycona zwłaszcza olejkiem, ma piękny zapach :D Życzę miłego stosowania kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  4. Lovely post dear! Have a great week! xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Maseczki chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne pudełeczko, podoba mi się idea trzech kroków! Jestem ciekawa maseczek do twarzy, ostatnio ma bzika na punkcie regularnego nakładania masek. W nawilżającej chodzę praktycznie codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach ten olejkowy płyn z kwiatem migdałowca - chciałabym!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)