KOSMETYKI - poniedziałek, 5 czerwca 2017

# INSTAGRAM MIX - MAJ

Drogie moje, zanim się spostrzegłam minął kolejny miesiąc i nadeszła pora na post z cyklu instagramowych podsumowań. Tym razem jak z pewnością zauważycie, nie ma tego dużo. Choć wydawać by się mogło, że kolejne ciepłe miesiące obfitować będą w solidną porcję zdjęć, za sprawą towarzyszącej energii słonecznej, wcale się tak nie stało. W porównaniu do miesięcy zimowych, kiedy to byłam dużo bardziej aktywna w mediach społecznościowych teraz łatwo jest dostrzec wyraźną tendencję  spadkową. Mam jednak nadzieję, że chętnie poświęcicie chwilę swojego cennego czasu, by zobaczyć co w minionym czasie działo się u mnie. Ja tymczasem obiecuję Wam już dziś, że dołożę wszelkich starań, by kolejne instagramowe podsumowania obfitowały w dużo więcej zdjęć. Tymczasem, kiedy każda minuta jest na wagę złota, bo pogoda zachęca do aktywnego wypoczynku już teraz zapraszam Was do oglądania. 


Gąbki do makijażu to produkt, o którym niejednokrotnie czytywałam na Waszych blogach, jednak nie potrafiłam podjąć decyzji czy są mi one w ogóle potrzebne. Wreszcie po długim rozważaniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam się na kupno jednej z nich. Nie wiedziałam na ile produkt ten przypadnie mi do gustu i czy będę go używać, dlatego wybrałam egzemplarz w przystępnej cenie. Jeśli chciałybyście przeczytać o wybranej przeze mnie gąbeczce do makijażu to więcej o niej znajdziecie w poście: 


Jestem bardzo ciekawa jak wyglądają Wasze doświadczenia w stosowaniu tego typu produktów. Stosujecie te z wyższej półki czy raczej podchodzicie do tematu ostrożnie i posiadacie te tańsze egzemplarze? Jak spisują się podczas wykonywania makijażu? Przypadły Wam do gustu czy wolicie sięgać po pędzle?

Makijaż i akcesoria do jego wykonania to nie jedyne co, poruszam na blogu. Pojawia się też coraz częściej tematyka pielęgnacji. Tym razem mam dla Was krem przeznaczony do skóry mieszanej, a więc właśnie takiej, jaka sama posiadam. Łączy ona w  sobie cechy dwóch typów skóry: suchej i tłustej. U mnie ta pierwsza występuje w okolicach skrzydełek nosa, linii szczęki i na policzkach, podczas gdy drugą dotknięta jest strefa T - czoło, nos oraz broda. Posiadanie tego typu cery obliguje mnie do właściwej pielęgnacji, która nie tylko nawilży wysuszone partie ale także poradzi sobie z nadmiarem sebum. W tym celu sięgam po kosmetyki specjalnie przystosowane do potrzeb mojej skóry. Jednym z nich jest nawilżająco - odżywczy krem Nr 6 do cery mieszanej. Więcej o nim znajdziecie poniżej:



Jeśli śledzicie moje posty systematycznie z pewnością zauważyłyście, że często w moich instagramowych podsumowaniach pojawia się sushi. Tym razem również aby tradycji stało się za dość nie mogło go tu zabraknąć. Sushi za każdym razem wygląda niczym małe dzieło sztuki, więc zanim je zjem, nie mogę odmówić sobie przyjemności uwiecznienia go dla potomnych. I love it 💙 

W tym miesiącu było już o pielęgnacji skóry mieszanej a teraz nadeszła pora na włosy. Na IG miał miejsce wielki test kosmetyków John Frieda, organizowany przez Glamour. Zadanie polegało na dodaniu zdjęć z odpowiednimi hashtagami, spośród których komisja wyłoniła 30 zwycięzców w tym mnie. Czuję się niezwykle wyróżniona i z tego miejsca serdecznie dziękuję za możliwość wypróbowania serii John Frieda. Więcej o niej znajdziecie poniżej:


Te z Was, które znają mnie osobiście wiedzą, że nie jestem zwolenniczką roślin. Zawsze powtarzam, że niemal wszystkie mogłyby dla mnie nie istnieć - za wyjątkiem róż, które wręcz kocham 💛 Tym razem jednak nie potrafiłam ulec pokusie i takim sposobem pojawił się tu bez. Chyba pozazdrościłam, co niektórym z Was... 

Było już dziś o pielęgnacji twarzy i włosów. Teraz nadeszła pora na ciało. Nie będzie jednak mowy o kosmetykach, po które zazwyczaj sięgam ja. Moja skóra reaguje dobrze niemal na każdy produkt, zatem nie stanowi żadnego wyzwania. Znacznie gorzej jest ze skórą mojej Mamy, która posiada skórę wrażliwą ze skłonnością do reakcji alergicznych. Nie może zatem sięgać po wszystko to, czego używam ja. W związku z tym bardzo ostrożnie podchodzi do wszelkich kosmetycznych eksperymentów, stosując raczej metody sprawdzone i produkty przeznaczone do pielęgnacji niemowląt. Tym razem mam dla niej coś specjalnego:




Ze stresem zmagamy się każdego dnia i dotyka on znacznej grupy Polaków, bo aż 98 %. Mimo, że jest to zjawisko jak widać bardzo popularne nie potrafimy sobie z nim radzić. W konsekwencji czego, z każdym dniem stajemy się bardziej nerwowi, rozdrażnieni i zmęczeni. Choć po takim wstępie wydawać by się Wam mogło, że stres wpływa na Was destrukcyjnie to prawda jest zupełnie inna. Może on posłużyć Wam niczym swoista siła napędowa, motywująca do działania. By uzmysłowić Wam, że stres to Wasz sprzymierzeniec a nie wróg powstała specjalna akcja dla Stresozaradnych. Wystarczy, że sięgniecie po MAGNE-B6 i uda Wam się nie tylko trzymać nerwy na wodzy ale też zdołacie uporać się z innymi przykrymi dolegliwościami.


Kiss me and don't stop - brzmi zachęcająco 😄 Po czymś takim nie potrafiłam się jej oprzeć. Pomadka już na pierwszy rzut oka robi wrażenie. Opakowanie jest fantastyczne a potem jest już tylko lepiej. Nietypowy sposób otwierania, z którym z pewnością nie poradzi sobie grzebiące w Waszej torebce dziecko. Pyszny, owocowy zapach i ten niespotykany wygląd - przeźroczysta pomadka  z zamkniętym wewnątrz niej intensywnie czerwonym kwiatkiem. Pomadka nie tylko fajnie nawilża usta ale też pod światła zmienia kolor na ustach. Kosmetyk dostępny jest w drogeriach Natura. Mnie udało się ją kupić za ok. 20 zł w czasie trwania promocji. Zazwyczaj dostępna jest w cenie regularnej ok. 40 zł.

O bzie i pobudkach, dla których się tutaj znalazł już dzisiaj było zatem nie ma sensu tego powtarzać po raz kolejny. Jeśli Wam to gdzieś umknęło to wystarczy skierować wzrok kilka wersów wyżej 😊

A tymczasem nadeszła pora na kosmetyki kolorowe, których w dzisiejszym zestawieniu jak na lekarstwo. Tym razem mam dla Was paletę do konturowania Eveline Cosmetics 3in1, która wyjątkowo przypadła mi do gustu i nie mogłam odmówić sobie przyjemności, by o niej nie napisać. Produkt ten idealnie sprawdzi się, jeśli dopiero rozpoczynacie swoją przygodę z konturowaniem. Więcej o nim i sposobach użycia go w codziennym makijażu przeczytacie w poście: 



W maju też przypadła wyjątkowa uroczystość, jaką jest Dzień Matki. Odpowiednio wcześnie zajęłam się poszukiwaniem odpowiedniego upominku, więc zaskoczyłam moją Mamę wyjątkowym prezentem. Pochodzi on ze sklepu internetowego Murrano, co zresztą możecie zobaczyć na załączonym zdjęciu. Jeśli jeszcze go nie widziałyście i jesteście ciekawe, co podarowałam Mamie z okazji Dnia Matki to link do posta znajdziecie poniżej:


Śledząc moje pierwsze posty z cyklu INSTAGRAM MIX, z pewnością zauważyłyście, że niewiele było tam zdjęć przedstawiających mnie. Z czasem dało się dostrzec tendencję wzrostową. Zastanawiałam się nawet czy czasem nie macie mnie dość na IG. W tym miesiącu pojawiło się tylko jedno zdjęcie, jednak myślę, że kolejne miesiące będą bardziej obfite. Tymczasem to było by na tyle. Mam nadzieję, że miło Wam się oglądało mój dzisiejszy mix, pomimo zaledwie kilku zdjęć. 

A jak Wam upłynął miesiąc maj? Lubicie oglądać takie mixy?

  1. Bardzo się fajnie ogląda takie zdjęcia:D

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesting post my dear, thank you for sharing :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie posty. Super mix ze zdjęciami :)


    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia. Idę oglądać co tam ciekawego podarowałaś mamie... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię takie mixy zdjęć :) te u Ciebie ogląda się z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopiero był Nowy Rok a tutaj już Maj... jakoś to do mnie nie dociera:( Nawet nie wiem kiedy Wiosna była tak szybko to wszystko się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  7. super zdjęcia Kochana, też jestem zwolenniczką kosmetyków naturalnych jednak po apteczne też chętnie sięgam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)