KULTURA - piątek, 8 grudnia 2017

Ulubione świąteczne filmy

Pogoda zmienia się niczym w kalejdoskopie. Jednego dnia świat otula gruba warstwa białego puchu, by zaraz kolejnego wszystko się roztopiło. Mimo to czasu nie oszukamy. Dni płyną, jeden po drugim i od świąt dzieli nas go coraz mniej. Po przedświątecznej gorączce przyjdzie czas, kiedy usiądziemy przy świątecznym stole, złożymy sobie życzenia, zaśpiewamy kolędy. I choć ze wszystkich sił starać się będziemy korzystać z tego, że jesteśmy razem to prędzej czy później i tak w harmonogramie dnia pojawi się czas na wspólne oglądanie kultowych, świątecznych filmów.


Bez nich naszemu Bożemu Narodzeniu czegoś brakuje. Stały się one bowiem nieodłączną częścią świątecznej tradycji, bez których nie wyobrażamy sobie świąt. Gdybym tak teraz zapytała Was o listę ulubionych filmów w tym klimacie jestem przekonana, że każda z Was bez chwili zastanawiania mogłaby mi je wymienić. Zanim jednak poznam Wasze świąteczne propozycje filmowe, pozwólcie że zaprezentuję Wam kilka własnych. 

1. Kevin sam w domu

Absolutnym numerem jeden na mojej liście jest niewątpliwie Kevin sam w domu. Chyba nie ma takiej osoby, która choć raz nie oglądałaby tego filmu i  z zapartym tchem nie kibicowała pozostawionemu w święta chłopcu. W moim domu film ten niewątpliwie stał się już taką rodzinną tradycją. Bez niego nasze święta nie są kompletne. Po prostu brakuje im tego czegoś. Mimo, ze perypetie Kevina śledzimy nieprzerwanie od lat nadal nas śmieszy i z ogromną przyjemnością do niego wracamy.


2. Kevin sam w Nowym Yorku

Po takim wstępie, jakim jest Kevin sam w domu nabieramy tylko większego apetytu na dalsze perypetie sprytnego chłopca, które z pewnością już na pamięć zna każda z Was. Przyznam się Wam jednak, że w mojej rodzinie nadal wywołują one emocje i nie mówię tu tylko o gromkich wybuchach śmiechu ale też ukradkiem ocieranych łzach, choć każdy z nas niemal zna ten film na pamięć.


3. Opowieść wigilijna 

Uwielbiam filmy z klimatem świątecznym w tle, dlatego też nie mogło zabraknąć ekranizacji powieści Ch. Dickens'a - Opowieść wigilijna o losach skąpego człowieka, który nie dostrzega magii świąt. Wszystko zmienia się diametralnie, kiedy widzi jakim człowiekiem był, jakim jest i kim się stanie jeśli nie zmieni swojego postępowania.

Jest to niewątpliwie historia, która chwyta za serce. Dzięki niej przypomniałam sobie, że święta to nie tylko ta cała otoczka w postaci dekoracji ale przede wszystkim to ludzie i to, w jaki sposób ten czas przeżywają. I teraz, kiedy tak na to spoglądam, dostrzegam ponadczasowy charakter tej opowieści.

Uświadamiam sobie, że zarówno wówczas jak i teraz ludzie nie zawsze mogą przeżyć święta tak, jakby tego chcieli. Zwlaszcza, gdy doświadczeni są biedą lub ciężką chorobą a znikąd nie widać pomocy. A my, kiedy znajdziemy się w lepszej sytuacji możemy spróbować pomóc, jeśli tylko wykarzemy trochę chęci.


4. Świąteczna gorączka.

To propozycja, która  świetnie oddaje świąteczny klimat. Znany aktor kina akcji Arnold Schwarzenegger wciela się w rolę zapracowanego biznesmena, chcącego zrekompensować synowi brak czasu, popularną zabawką. W szale przedświątecznych zakupów, okazuje się to jednak znacznie trudniejsze niż sądził. Zabawki rozchodzą się niczym świeże bułeczki. My natomiast śledzimy z zapartym tchem, mocno ściskając kciuki i zadając sobie pytania: Czy podoła i nie zawiedzie oczekiwań syna? Prawdziwie, świąteczny i przepełniony magią film.


5. W krzywym zwierciadle: witaj Święty Mikołaju 

Kiedy tak będziecie przeglądać moje propozycje świątecznych filmów, z pewnością dostrzerzecie pewną prawidłowość. Otóż, w większości w moim zestawieniu znalazły się głównie filmy sprzed lat.

Uważam, że wiele z nich w niczym nie ustepuje najnowszym produkcjom a nawet są o niebo lepsze od nich. Mają one bowiem swój niepowtarzalny klimat z dużą dozą dobrego humoru.

Jedną z takich propozycji jest W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju, która opowiada historię rodziny Griswoldow. Pan domu Clark Griswold postanawia zorganizować rodzinie wspaniałe święta. Nie wszystko jednak mimo starań  idzie tak, jakby tego oczekiwał.  Jedno jest pewne na długo święta te  pozostaną w ich pamięci.  


A jakie są Wasze ulubione świąteczne filmy? Czy wśród moich propozycji znalazły się też te, bez których Wy również nie wyobrażacie sobie Świąt Bożego Narodzenia? A może zabrakło tu czegoś, co szczególnie polecacie? Podzielcie się własnymi propozycjami świątecznych filmów.

  1. Zawsze oglądamy Kevina, to już u nas tradycja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Większość znam ;)
    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie Twoje filmowe propozycje uwielbiam i oglądam zawsze z wielką przyjemnością. Świąteczną gorączkę już obejrzałam, czekam na Kevina :). Miło mi poznać Twojego bloga :). Ciepło pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)