LIFESTYLE - poniedziałek, 1 stycznia 2018

Duński przepis na szczęście w Twoim domu

Pierwszy dzień nowego roku zmierza ku końcowi i choć dla niektórych jest to jeszcze czas powrotów do domu to wiem też, że nie brakuje i takich, które mogą już odpoczywać w domowym zaciszu. Pomyślałam sobie zatem, że jest to dobry moment, aby wraz z początkiem nowego roku jeszcze na chwilę wrócić do filozofii hygge. Towarzyszy  nam bowiem ona od zawsze, w naszych sposobach na domowy relaks i przyjemnym spędzaniu wolnego czasu, choć nie zawsze potrafiłyśmy ją nazwać. Nie da się jednak ukryć, że to właśnie z filozofią hygge, związane są wnętrza naszych domów, w których to nie raz relaksowałyśmy się siedząc w fotelu z filiżanką kawy, otulone miękkim kocem. 


Życząc Wam na ten cały nadchodzący rok szczęścia i wszelkiej pomyślności, chcę udzielić Wam kilku rad, dotyczących tego jak samodzielnie je do siebie przywołać i dostrzegać to, co dotąd było nie widoczne dla Waszych oczu. Spróbujcie odpowiedzieć sobie na pytanie - czy potraficie celebrować drobne przyjemności, które są kluczem do szczęścia? Ile z Was mogło by z pełnym przekonaniem przyznać, że ma to miejsce w Waszym życiu? Jestem przekonana, że niewielki odsetek Was, może na te pytania odpowiedzieć twierdząco. Cóż, przykro to przyznać ale my, Polacy plasujemy się daleko za Duńczykami, którzy uchodzą za jeden z najszczęśliwszych narodów świata. Jaka zatem jest ich recepta na  zaproszenie szczęścia do wnętrza domu? 

# Światło - część składowa klimatu hygge w domu

Jak zapewne wiecie Duńczycy nie narzekają na nadmiar światła słonecznego, dlatego starają się wykorzystać je do maksimum. Na próżno więc w skandynawskich wnętrzach szukać ciężkich, przysłaniających okna firan czy zasłon. Zamiast nich pojawiają się delikatne, zwiewne firanki lub rolety, pozwalające regulować natężenie światła, jednocześnie w minimalny sposób ozdabiając wnętrza. Skandynawski styl zatem charakteryzują przepełnione światłem pomieszczenia, które najczęściej aranżowane są w kolorze chłodnej bieli. W konsekwencji więc wszystko to sprawia, że stają się one mało przytulne. Filozofia hygge nakazuje tym samym, by otaczać się przedmiotami, które sprawią że wnętrza staną się przyjazne i ciepłe. 

Podstawą przytulnego domu w duńskim stylu jest światło i nie chodzi tu tylko o to wpadające przez otwory okienne. Równie ważne jest to pochodzące z lamp znajdujących się we wnętrzach, które powinny dawać ciepłą i delikatną poświatę. W tym celu dobrze jest zainwestować w oświetlenie stołowe i podłogowe z niezbyt mocną żarówką lub to w formie lampionów lub girland. 

Mówiąc o wystroju domu, zgodnym z filozofią hygge nie mogę pominąć tu obowiązkowego elementu, jakim są  świece. Nie tylko cieszą one oko subtelnym, delikatnym blaskiem ale pomagają również  przetrwać jesienno - zimową aurę. Powinny zatem koniecznie znaleźć się w pobliżu Was, jeśli marzy Wam się domowy relaks. 


# Kącik do relaksu 

Pisząc tu o takim własnym kąciku relaksu wiem, że nie ma jednej definicji, która by go określała. Każda z nas bowiem jest inna i w innym miejscu czuje się komfortowo. Dla mnie na przykład takim  wymarzonym miejscem jest wygodny fotel z ciepłym pledem ustawiony w pobliżu kominka, w którym mogłabym czytać, popijając gorącą czekoladę. Niestety póki co, nie mogę się nim pochwalić, dlatego też wraz z nowym rokiem rozpoczęłam poszukiwania tego idealnego, natrafiając na designerskie meble w ofercie sklepu Malo Design. 

Sklep ten znajduje się we Wrocławiu, przy ulicy Karkonoskiej 36. Oferowane przez niego meble zdecydowanie różnią się od tych, które spotykamy na co dzień nie tylko kolorem, kształtem ale i wzornictwem. Idealnie pasują do salonu, kuchni, sypialni i jadalni. Są też świetnym rozwiązaniem w aranżacji biura i lokalu gastronomicznego. 

Charakteryzuje je niebanalna forma i wysoka jakość wykonania, co jest gwarancją wygody użytkowania. Meble te przebijają klasyczne i nudne rozwiązania, które na co dzień spotykamy w sieciówkach. Idealnie trafiają one w panujące trendy. Pozwalają tworzyć niepowtarzalne wnętrza, cieszące oko i na długo zapadają w pamięć. Z pewnością więc sprostają one oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających klientów. I choć można by sądzić, że w parze z wysoką jakością idzie wygórowana cena to muszę Was zapewnić, iż ta jest wręcz bezkonkurencyjna. Krótko mówiąc jest tu tanio, solidnie i przede wszystkim niezwykle atrakcyjnie. 

Oferowane meble wyróżniają się na tle innych i sprawiają, że wnętrza zyskują niepowtarzalny charakter. Asortyment został tak skomponowany, by trafił w gusta klientów a personel dokłada wszelkich starań by móc poszczycić się najwyższą jakością obsługi i indywidualnym podejściem do każdego zamówienia. Jeśli więc podobnie jak ja, poszukujecie ciekawych wnętrzarskich rozwiązań koniecznie zajrzyjcie. Personel z pewnością nie pozostawi Was samych, służąc pomocą. 


# Akcesoria, tekstylia i dodatki

Hygge nie tylko ogranicza się wyłącznie do zmysłu wzroku ale koncentruje się również na dotyku. Tak ważne zatem jest to, by we wnętrzach znalazły się puchate dywany, miękkie poduszki, grube i ciepłe pledy, które nadadzą przytulności i stworzą niezwykłą atmosferę. Naturalne tkaniny umieszcza się na stołach w postaci lnianych obrusów, podkładek i bieżników. 

Obowiązkowym must have w przypadku skandynawskich wnętrz są drewniane meble, akcesoria oraz podłoga, które sprawiają, że czuje się bliskość natury.  I choć wydawać by się mogło, iż drewno w pełni oddaje prostotę i naturalność, o którą nie ukrywajmy w koncepcji hygge chodzi, to nie jest ono wystarczające. Duńczycy najchętniej znieśli by do domu cały las. Według nich to każdy kawałek natury przybliża do hygge. Stąd też nie przypadkowo pojawiają się liście, skóry zwierząt czy gałązki...

Z regałów wykonanych z surowego drewna często też spoglądają gęsto ustawione książki. Dla wielu są one zbiorami opowieści, podczas gdy mogą skrywac coś jeszcze, jak chociażby zdradzać to kim jesteśmy. I choć potrafią wiele o nas powiedzieć, to w przypadku filozofii hygge nie ma większego znaczenia, jaką literaturę lubimy. Książki same w sobie są hyggelige.

Pisząc o tym, jak sprawić byscie czuły się szczęśliwe, dostrzegając drobne przyjemności nie mogę nie wspomnieć o ceramice, która zajmuje tu ważną pozycję. Nieprzypadkowo więc pojawiają się piękne dzbanki do herbaty, wazony i całe mnóstwo uroczych kubków, których u mnie z każdym dniem przybywa.

Zanim jednak postanowicie zaaranżować Wasze wnętrza zgodnie z filozofią hygge musicie wiedzieć, że niezwykle ważna jest w tym przypadku zdolność kreatywnego łączenia starego z nowym. Nie wskazana jest tu tendencja do przesady, jednak mocny akcent w postaci chociażby designerskiego mebla w otoczeniu rodzinnych pamiątek może pozwolić na stworzenie niebanalnego wnętrza.  

  1. Ciekawy post, nie słyszałam o tej filozofii, a może słyszałam, ale nie znałam jej nazwy...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię wnętrza , w których panuje harmonia, nie znam za bardzo filozofii hygge ale chętnie kiedyś w końcu sięgnę po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)