KOSMETYKI - środa, 20 lutego 2019

Kosmetyki do makijażu | Rozświetlająca baza GOLDEN ROSE & Wegański rozświetlacz IUNO COSMETICS

Te z Was, które towarzyszą mi na blogu od dawna, z pewnością wiedzą, że jestem posiadaczką cery mieszanej - suchej na policzkach a tłustej i błyszczącej w strefie T. Kiedy zatem ogromną popularnością zaczęły cieszyć się makijaże z efektem glow, pomyślałam że nigdy nie staną się one moimi ulubionymi. W makijażu przecież liczył się dla mnie efekt pięknej, zmatowionej skóry. Jednak z perspektywy czasu dopiero dostrzegam jakże ja się wówczas myliłam. Teraz makijaż z efektem glow stał się dla mnie ulubioną metodą podkreślania urody. Zauważyłam, że dzięki niemu moja skóra wygląda na zdrową, świeżą i promienną. Nic więc dziwnego, że coraz częściej w mojej kosmetyczce lądują  nowe kosmetyki, które mają mi ten efekt zagwarantować.


Tym razem chcę pokazać Wam aż dwa produkty o działaniu rozświetlającym. Obecnie nie wyobrażam sobie bez nich mojego makijażu. Zastanawiam się czasem nawet jak mogłam malować się dotąd, nie mając ich w zasięgu ręki. Okazuje się, że właściwie użyte mogą zagwarantować naprawdę świetny efekt. 

Pierwszym produktem, na który chciałabym zwrócić Waszą uwagę jest baza pod makijaż marki Golden Rose - Luminous Finish. Przyznam się Wam jednak, że do niedawna jeszcze nawet o niej nie słyszałam, nie mówiąc już nawet o tym bym jej używała. Decyzja o jej zakupie zapadła spontanicznie, pod wpływem chwili. Pierwszy raz zobaczyłam ją podczas relacji prowadzonej przez youtuberkę o nazwie Brudna Heroina na profilu sklepu internetowego ezebra i przepadłam. Wiedziałam, że musi być moja. Nie zastanawiałam się ani chwili i już po kilku dniach mogłam na własnej skórze przekonać się jak działa. Niemal natychmiast po otwarciu paczki zabrałam się do jej testowania. Okazało się, że przed nami naprawdę obiecująco zapowiadająca się przyjaźń. Baza bowiem ma kremową konsystencję i niezwykle przyjemny zapach.


Można stosować ją samodzielnie, bezpośrednio pod makijaż, mieszać z dodatkiem podkładu lub aplikować bezpośrednio na niego w okolicach kości policzkowych i pod łukami brwiowymi. Sama najczęściej nakładam ją zaraz po pielęgnacji, kiedy tylko krem zdąży się wchłonąć. Dopiero później sięgam po podkład i pozostałe kosmetyki. Czasem dla lepszego efektu dokładam dodatkową warstwę właśnie na policzki i łuki brwiowe. Efekt jest naprawdę zachwycający. Moja skóra wygląda idealnie. Sprawia wrażenie świeżej, zdrowej, jaśniejszej, gładszej. Wykonanie makijażu stało się nie tylko przyjemniejsze ale przede wszystkim prostsze. Z perspektywy czasu nie wiem jak mogłam bez niej funkcjonować do tej pory


Choć wydawać by się mogło, że wprowadzenie tego produktu będzie w moim wykonaniu skokiem na głęboką wodę, szybko okazało się to dla mnie nie wystarczające. Ja, zagorzała przeciwniczka efektu glow, wzbraniająca się przed nim na wszystkie możliwe sposoby, zapragnęłam czegoś więcej. Nie wiedziałam jednak jeszcze czego szukam i prawdę mówiąc gdyby nie film innej youtuberki, o nazwie Kuferek Czekolady, nadal by tak było. Na szczęście dla mnie zobaczyłam wśród jej ulubieńców rozświetlacz marki IUNO COSMETICS 01, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jak nie trudno jest się domyślić znów nie potrafiłam sobie odmówić i w niedługim czasie do mnie trafił, zapakowany w przeuroczą, srebrną kopertę. Aż żal było ją otwierać. Pokusa jednak okazałą się silniejsza i moim oczom ukazało się pudełeczko rozświetlacza, które do złudzenia przypomina marmur. Tym z Was, które lubią produkty z mini lusterkiem w środku od razu powiem, że ten do takich nie należy. Mnie to jednak zupełnie nie przeszkadza, bo i tak na ogół z nich nie korzystam. Dla mnie najważniejszy był sam rozświetlacz, bo przecież ze względu na niego zdecydowałam się na zakup.


Kosmetyk ten zdecydowanie różni się od tych, które miałam okazję stosować dotychczas. Jest to jeden z pierwszych wegańskich rozświetlaczy w mojej kosmetyczce. Powstał w rodzinnej firmie, prowadzonej przez matkę i córkę, które uznały że obecny rynek kosmetyczny nie spełnia wszystkich ich oczekiwań. Liczyła się dla nich lepsza trwałość, mocniejsza pigmentacja i wydajność. Tak powstały kosmetyki w 100 % wegańśkie, zawierające naturalne składniki, niestosowane na zwierzętach, przyjazne dla kobiet w ciąży, bez silikonu, SLS & SLES takie jak ów rozświetlacz. 


Muszę Wam powiedzieć, że robi on kawał dobrej roboty. W opakowaniu dla niektórych może on co prawda wyglądać niepozornie ale drzemie w nim ogromny potencjał. Ma bardzo przyjemną, satynową konsystencję a praca z nim ze wzgledu na jego zapach jest prawdziwą przyjemnością. Choć jeszcze do niedawna optowałam w myśl zasady mniej znaczy więcej, to teraz sama działam wbrew temu. Muszę się Wam jednak przyznać, że nie potrafię się mu oprzeć zwłaszcza kiedy każda kolejna warstwa dodaje mojemu makijazowi uroku. Nie sądziłam, że przy pomocy rozświetlacza może on tyle zyskać.


Jeśli więc nie miałyście jeszcze do tej pory okazji, by poznać moich dzisiejszych bohaterów, serdecznie Was do tego zachęcam. Jestem przekonana, że szybko skradną one Wasze serca, tak jak miało to miejsce w moim przypadku. A czy Wy znacie już te produkty? Jaką macie o nich opinie? 

  1. ja uwielbiam efekt glow na twarzy *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie nie wyobrażam sobie makijażu bez efektu glow ☺

      Usuń
  2. Nie znam tych kosmetyków :) ja uwielbiam matowy efekt chociaż znając siebie za pół roku mogę zmienić zdanie :D :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna jeszcze sama miałam dokładnie tak samo.

      Usuń
  3. Ładnie wyszłaś na pierwszym zdj.
    Wpadnij i do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji poznać twoich dzisiejszych bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam. wole bazy matujaca :) ale ten rozswietlacz wyglada ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tę bazę widziałam wielokrotnie na innych blogach, ale sama nie miałam jeszcze okazji jej próbować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego z tym produktów, chociaż błysku to mi ostatnio trochę brak :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)